Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szybkie zamykanie tranzystora Mosfet-P przy napięciu zasilania 80V.

08 Lut 2015 16:35 1296 11
  • Poziom 15  
    Nabazgrałem układ taki jak na rysunku. Jest to tylko część całego układu, także w grę wchodzi tylko tranzystor umieszczony od strony zasilania. Tranzystor włączany jest przy zerowym prądzie, także czas włączenia nie jest tutaj szczególnie istotny, w przeciwieństwie do czasu wyłączenia(prąd dochodzący nawet do 20A). Niestety przedstawiony dzielnik zapewnia zbyt długie czasy załączenia, zmniejszenie wartości rezystorów skutkuje zbyt dużymi stratami na tych rezystorach. Istnieje jeszcze koncepcja sterownia przy użyciu tranzystora typu P i bootstrapu(np. IR2101), jednak tutaj układ staje się bardziej rozbudowany, a czas otwarcia tranzystora jest ograniczony. Teoretycznie można jeszcze stworzyć drugi dzielnik ze znacznie mniszymi wartościami rezystorów i załączany tylko przez czas zamykania tranzystora. Jednak w takim wypadku potrzebny jest dodatkowy pin z uC. A może jakiś transformatorek? A może są jakieś dedykowane drivery, nie bazujące na ładowaniu kondensatora tak jak jest to w przypadku bootstrapu? Jakie rozwiązanie będzie tutaj najbardziej optymalne?
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Może wystarczy taki oto prosty obwód z diodą i tranzystorem, przyspieszający zamykanie tranzystora:
    Szybkie zamykanie tranzystora Mosfet-P przy napięciu zasilania 80V.
  • Poziom 15  
    Wystarczy! Wielkie dzięki, nie znałem takiego rozwiązania.
  • Specjalista elektronik
    To zadziała nieco lepiej, jak dodasz bootstrap: R11 podzielisz na dwa oporniki połączone szeregowo, i między ich połączenie, a emiter tego tranzystora na górze wstawisz kondensator (około 1nF). Albo jak szeregowo z R11 dołączysz cewkę, ale wtedy trzeba bramkę M14 zabezpieczyć diodą Zenera. Oba te sposoby pozwalają znacznie zmniejszyć prąd Q1 potrzebny do szybkiego wyłączania, bo prąd R11 prawie nie maleje, kiedy Q1 się wyłącza, tylko nieco później, kiedy M14 już jest wyłączony.
  • Poziom 28  
    Układ z diodą i tranzystorem w zupełności wystarczy, dodatkowe dodatnie sprzężenie zwrotne (bootstrap) może łatwo zmienić ten układ w generator.
  • Specjalista elektronik
    Nie powinien, o ile nie będzie jeszcze innego dodatniego sprzężenia zwrotnego (bo to ma wzmocnienie napięciowe zawsze mniejsze od 1) - np. pojemnościowego od drenu M14 do bazy Q1, albo przez masę między obciążeniem, a emiterem Q1 (jeśli masa źródła sygnału różni się od masy emitera Q1, np. jest bliżej źródła zasilania).
  • Poziom 28  
    Chciałem jeszcze tylko dopowiedzieć, że ze względu na dość duże prądy korzystniejszy w tym układzie będzie mosfet z kanałem N, sterowany specjalizowanym transoptorem np. TLP250. Wadą takiego rozwiązania jest konieczność zapewnienia izolowanego napięcia 12..15V do zasilania takiego transoptora.
  • Poziom 15  
    Cytat:
    Chciałem jeszcze tylko dopowiedzieć, że ze względu na dość duże prądy korzystniejszy w tym układzie będzie mosfet z kanałem N, sterowany specjalizowanym transoptorem np. TLP250. Wadą takiego rozwiązania jest konieczność zapewnienia izolowanego napięcia 12..15V do zasilania takiego transoptora.

    Jednak dodatkowy driver bootsrapowy to jednak większy koszt. Poza tym jak już pisałem nie jest to układ rzeczywisty, w rzeczywistym istniałby problem z naładowaniem kondensatora bootstrapowego, dlatego rozwiązanie to odpada. A ten tranzystor jest włączany przy zerowym prądzie i w pewnym momencie wyłączany(nie ma na tym tranzystorze żadnego PWM lub czegoś takiego). Spice mówi że straty wyłączania są zadowalające.
  • Poziom 15  
    To wiem, idzie o to że obwód się nie zamknie i prąd nie będzie mógł w rzeczywistym układzie popłynąć, trzeba by dać dodatkowe elementy(tak jak w przetwornicy dwu tranzystorowej) aby go naładować. Temat uważam za rozwiązany, przedstawione rozwiązanie uważam za w pełni zadowalające.
  • Poziom 2  
    La solucion del diodo me parece muy buena, tampoco lo habría pensado así