Witam
W polówce żony ostatnio zaobserwowaliśmy dziwną rzecz, podczas jazdy słychać jakby samoczynnie załączały się kierunkowskazy, bo słychać specyficzne "cykanie" jak podczas załączonego kierunku. Dodam że przy tym samoczynnym cykaniu kierunki się samoczynnie nie zapalają. Czy to wina przerywacza, kostki czy może być wina styków przy rączce od kierunkowskazu?
Co prawda w niczym to nie przeszkadza lecz jest denerwujące bo podczas jazdy cyka non stop.
Proszę o odpowiedz.
W polówce żony ostatnio zaobserwowaliśmy dziwną rzecz, podczas jazdy słychać jakby samoczynnie załączały się kierunkowskazy, bo słychać specyficzne "cykanie" jak podczas załączonego kierunku. Dodam że przy tym samoczynnym cykaniu kierunki się samoczynnie nie zapalają. Czy to wina przerywacza, kostki czy może być wina styków przy rączce od kierunkowskazu?
Co prawda w niczym to nie przeszkadza lecz jest denerwujące bo podczas jazdy cyka non stop.
Proszę o odpowiedz.