Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kocioł gazowy czy można od początku zastosować Alupex?

08 Lut 2015 22:48 1380 22
  • Poziom 18  
    Witam

    Wiem, że przy kotle węglowym "początek" wykonujemy z miedzi bądź stali. A jak jest przy kotłach gazowych. Czy od samego początku można zastosować rury Alupex?


    Pozdrawiam
  • Poziom 39  
    Można, na gazowym rzadko grzeje się wiecej niz 70 st C. Z reguły mniej.
    Tyle, że przy kotle jest sporo połaczeń, zaworów, filtr, a kształtki do PEX i rury większej średnicy sa drogie. Czasem taniej i na pewno ładniej jest w miedzi czy PP.
  • Poziom 42  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Tyle, że przy kotle jest sporo połaczeń, zaworów, filtr, a kształtki do PEX i rury większej średnicy sa drogie.

    Dokładnie. Z reguły jest ciasno jak cholera. Złączki miedziane takie z wywijanym kołnierzem i nakrętką zajmują najmniej miejsca i rejon przyłączy wychodzi najtaniej.
    Nie wie jak u innych producentów, ale do Imergass'a takie złączki są zw zestawach przyłączeniowych. Nie chodzi mi o to aby kupować Imergass'a czy jego zestawy ale aby sobie je obejrzeć w necie na wzór. Pewnie i inni producenci stosują ten "patent".
    Jak już "odejdziemy" od kotła to co kto sobie życzy.
  • Poziom 42  
    A, kto zabroni i w czym problem?
    Ja mam mniej niż 0.5m po rurze ("zakręty") a dalej PEX do rozdzielaczy. Co prawda KAN i to jakiś wielowarstwowy (nie pamiętam teraz dokładnie). Problemów nie ma żadnych. Serwisant uruchamiający kocioł nawet nie "jęknął".

  • Moderator na urlopie...
    Serwisant mógł "nie jęknąć", ja jedynie podaję normy prawne. Możesz je zastosować, lub nie. Tak jak z przejeżdżaniem na czerwonym świetle.
  • Poziom 42  
    Tak szczerze. W moim domu obowiązuje moje prawo! Jak nie robię/mogę zrobić krzywdy innym, bo to jedyna granica, to mogę sobie robić co chcę i żadne urzędasy niech się nie wtrącają, bo im na to nie pozwolę. Typowe podejście staroświeckiego liberała.
    Co wcale nie znaczy, że prawa nie przestrzegam!
    Jeżeli jednak prawo jest bez sensu i służy np. powiększeniu wzrostu gospodarczego lub "wykazaniu się" kilku dziadków z komitetu normalizacyjnego, to mam go gdzieś.

    Jednak, jakbyś był łaskaw podać w skrócie ten przepis i co najważniejsze (!) go uzasadnić. to byłbym wdzięczny. Z góry dziękuję.
  • Poziom 18  
    Zgaduje że sens jest pewnie taki, że ciepło od kotła nie przechodzi od razu od wody a idzie najpierw na wymiennik/wewnętrzne rury kotła. Więc teoretycznie krótko na wylocie od kotła może być wyższa temperatura niż zarejestrowana przez kocioł gazowy temperatura czynnik grzewczego zwanego popularnie wodą :)

    Innymi słowy: jeśli woda w układzie ma 95 stopni to rura wylotowa z kotła może mieć 95,5 stopni bo podgrzewa ją ciepło, które się przewodzi z wymiennika na rury.
  • Poziom 42  
    Mówiąc oględnie i delikatnie to ... pindolisz Panie.
    Czy wiesz, że każdy współczesny kocioł gazowy ma czujnik temp zasilania i zabezpieczenie termostatem nadmiarowym przed przegrzaniem wymiennika oraz zbyt wysoką temp spalin.
    Mój w każdym razie takie zabezpieczenia ma. Więc?
  • Poziom 18  
    jack63 napisał:
    Mówiąc oględnie i delikatnie to ... pindolisz Panie.
    Czy wiesz, że każdy współczesny kocioł gazowy ma czujnik temp zasilania i zabezpieczenie termostatem nadmiarowym przed przegrzaniem wymiennika oraz zbyt wysoką temp spalin.
    Mój w każdym razie takie zabezpieczenia ma. Więc?


    Nie czytasz Wać Pan dokładnie. Ogień piekielny w kotle gazowym rozgrzewa metalowym wymiennik, zgadza się?

    Ten metalowy wymiennik jest połączony z metalowymi rurami wychodzącymi.

    Woda nie jest ogrzewana bezpośrednio od ognia piekielnego w kotle, ale poprzez blachę. Stąd podejrzenie że owa blacha może mieć większą temperaturę niż temperatura wody.

    Czujnik temp. zapewne "bada" temperaturę wody, a nie temp wymiennika.
  • Poziom 14  
    michael1986 napisał:
    Ten metalowy wymiennik jest połączony z metalowymi rurami wychodzącymi.

    A pomiędzy zawór przełączający CO/CWU z tworzywa.

  • Moderator na urlopie...
    jack63 napisał:
    W moim domu obowiązuje moje prawo!

    Powiedz to żonie. I dodaj jeszcze: kobieto, masz nawet 2 prawa: milczeć i słuchać.

    jack63 napisał:
    ... każdy współczesny kocioł gazowy ma czujnik temp zasilania i zabezpieczenie termostatem nadmiarowym przed przegrzaniem wymiennika oraz zbyt wysoką temp spalin.
    Mój w każdym razie takie zabezpieczenia ma. Więc?



    Każdy kocioł gazowy ma zabezpieczenie przegrzania powyżej 100 C. Z reguły 105, lub 120 C
    Natomiast PEX ograniczony jest pracą do 85 C

    Widzisz różnicę ?

    A paragraf postaram się odszukać.
  • Poziom 42  
    mirrzo napisał:
    Każdy kocioł gazowy ma zabezpieczenie przegrzania powyżej 100 C. Z reguły 105, lub 120 C

    To są temperatury wymiennika. jak sądzę? Temp. wody będzie niższa.
    PEX ciągle 80, chwilowo 90, max 100.
    Zastanawia mnie w czym pomoże 1m miedzi???
    Czym grozi mi brak tego 0.5 m? Nie przekonuje mnie tak, bo tak czy nie, bo nie.
    Może jakiś scenariusz katastrofy?
    Ja zacznę. Wariuje czujnik temp zasilania. "pokazuje dużo niższą temp. niż jest faktycznie. Automatyka otwiera (z reguły powoli) zawór gazowy na full. Temp wody rośnie. itd. itd.
    Dopisz proszę dalej .
  • Poziom 39  
    Może nie na temat, ale widziałem nie jedna całkowicie skopana instalacje wykonaną przy kotle stałopalnym ( węglowym) z rur PP. A w jednym przypadku to,że była ona właśnie z takich rur uratowało właściciela od powaznych zniszczeń w domu a kretyna instalatora od odpowiedzialności karnej. Po prostu plastik nie wytrzymał temp 120 st i doszo do rozerwania w miejscu wtopienia gwintowanej ksztatki metalowej i dom ocalał.
  • Poziom 42  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Może nie na temat,

    Wg. mnie jak najbardziej na temat.
    Pytanie czy w opisanej przez Ciebie sytuacji rura PP (chyba gorsza od PEX?) została uszkodzona głównie:
    1. Przez ciśnienie - p?
    2. Przez temp. -T ?
    3. Przez współpracę T i p. ?
    Jak widać łaska boska chodzi różnymi drogami... i co by sie stało jakby miał 1m miedzi od kotła?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    jack63 napisał:
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Może nie na temat,

    Wg. mnie jak najbardziej na temat.
    Pytanie czy w opisanej przez Ciebie sytuacji rura PP (chyba gorsza od PEX?) została uszkodzona głównie:
    1. Przez ciśnienie - p?
    2. Przez temp. -T ?
    3. Przez współpracę T i p. ?
    Jak widać łaska boska chodzi różnymi drogami... i co by sie stało jakby miał 1m miedzi od kotła?


    Panowie, powinien być zawór bezpieczeństwa lub układ otwarty z naczyniem przelewowym.
    Ale nie oto tu chodzi.Przepis o stosowaniu odcinka rury metalowej wynika z większej ich odporności ogniowej.Od ognia zewnętrznego, np. z nieszczelnej armatury gazowej w kotle , od nie kontrolowanego ognia przy innych kotłach. Nie chce mi się grzebać w starych notatkach, ale w ten sposób interpretowano ten przepis na na szkoleniach.

    pozdrawiam
  • Poziom 42  
    irus.m napisał:
    Panowie, powinien być zawór bezpieczeństwa lub układ otwarty z naczyniem przelewowym.

    Odniosłeś się tylko do dygresji kolegi @andrzej lukaszewicz . Temat dotyczy KOTŁA GAZOWEGO.
    Byłbyś łaskaw więcej napisać na temat tego wymogu. O ile on przy kotłach gazowych ma zastosowanie?
    Idąc tokiem zagrożenia od zapalenia się instalacji gazowej przy kotle jakoś nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, że z nieszczelnej rury czy złączki gazowej zrobi się palnik niszczący PEXa. Wyjścia wodne z wiszących kotłów domowych "idą" w dół a ew. płomień w górę. Szczególnie przy sprawnej, a obowiązkowej wentylacji.
    Rury z metanem muszą być montowane wysoko. Najczęściej rura idzie pod sufitem a potem blisko kotła schodzi w dół i poziomo do kotła. Tak przynajmniej mam ja.
    Mało tego przyłącze gazowe mojego kotła jest najbliżej jego boku w stosunku do innych rur. Nie wiem jak w innych kotłach ? Myślę, ze podobnie. Także ew. "palnik" grzałby spód kotła lub bardziej jego bok.
    Poza tym wszystkim w większości przypadków rury wodne "uciekają" w ścianę na której kocioł wisi i bardzo łatwo można by je zasłonić od bezpośredniego działania płomienia.
    Ostatecznie w wypadku tak tragicznej sytuacji jak pożar przy kotle, kto i po co ma się przejmować tym że woda z kotła ucieknie???
    Dużo gorsze mogło by być uszkodzenie zaworów gazowych (odcinający i regulacyjny) przez przegrzanie spodu kotła. Wtedy katastrofa gotowa!
  • Specjalista - systemy grzewcze
    jack63 napisał:
    ....
    Idąc tokiem zagrożenia od zapalenia się instalacji gazowej przy kotle jakoś nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, że z nieszczelnej rury czy złączki gazowej zrobi się palnik niszczący PEXa. ....'


    Masz małą wyobrażnię, ale nie o tym chcę mówić.

    Jest przepis prawa budowlanego, i nieważne, czy rura idzie skośnie. Przepis ma być zastosowany.
    Jak chcesz wiedzieć dokładnie, skończ budownictwo lub poszukaj w przepisach.
    Ja w siebie zainwestowałem i pewne zagadnienia znam, lub wiem gdzie ich poszukać.
    Nie zamierzam Ci wskazywać gotowego rozwiązania. Ty i tak wykorzystasz to do dalszego trolowania, co czynisz ciągle i na każdy temat. Nawet jak nie znasz zagadnienia.

    ciepło żegnam
  • Poziom 27  
    Panowie, zostało postawione konkretne pytanie, a temat się zrobił że hoho. Wynika jasno, że dla bezpieczeństwa własnego lepiej sobie odpuścić pex w początkowym odcinku.
    Swoją drogą zastanawiam się, po co to autorowi wątku? Skoro pex'em drożej, bardziej skomplikowane, to raczej bez sensu.

    jack63 napisał:
    i co by sie stało jakby miał 1m miedzi od kotła?

    po prostu by nam rezerwował audiencję u śp. Piotra.
    jack63, chwyciłeś się jak brzytwy tego zdania, choć ewidentnie andrzej lukaszewicz wskazał, że to wykonawca spierdzielił robotę. A próbujesz dorobić ideologię, że lepiej zastosować PP lub pex na wypadek, jak by się chciało przytulić parę groszy na właściwym zabezpieczeniu.
    irus.m napisał:
    Masz małą wyobrażnię

    Tu bym się nie zgodził. Wyobraźnię ma dużą, ale ukierunkowaną w sobie tylko znaną stronę.
    irus.m napisał:
    ciepło żegnam

    raczej ozięble, ale mogę się mylić :-D
  • Poziom 42  
    FOSGEN1 napisał:
    jack63 napisał:
    i co by sie stało jakby miał 1m miedzi od kotła?
    po prostu by nam rezerwował audiencję u śp. Piotra.
    jack63, chwyciłeś się jak brzytwy tego zdania, choć ewidentnie andrzej lukaszewicz wskazał, że to wykonawca spierdzielił robotę. A próbujesz dorobić ideologię, że lepiej zastosować PP lub pex na wypadek, jak by się chciało przytulić parę groszy na właściwym zabezpieczeniu.

    Nie wiem czy by rezerwował audiencję, a może nie? W takich sprawach nawet moja wyobraźnia wysiada.
    Jednak dalej przyprawiasz mi gębę. A z tymi groszami to już przesadziłeś i wykazujesz złą wolę.
    Akurat na bezpieczeństwie nigdy nie oszczędzałem i nie oszczędzam. Widać to, jak sądzę w moich postach.
    Jednak zagrożenie musi być realne z prawdopodobieństwem większym niż 6 w toto.
    Dlatego drążę temat tego pexa przy kotle. "Przy okazji" dowiedziałem się, że wypowiadam się "WE WSZYSTKICH" tematach i jestem przez to (?) trollem.
    @irus.m musi uważać na siebie, bo chyba ma obsesję na moim punkcie? A może to był tylko objaw złego humoru? W każdym razie ja tak to przyjmuję.
    Jednak zamiast odpowiedzieć konkretnie ma tylko "uwagi ogólne". Pewnie trzeba by mu zapłacić? Czego nie ma zamiaru robić. Znajdę pewnie ten przepis sam lub może @mirrzo się zlituje i nas wszystkich oświeci.
    @FOSGEN1 Swoją drogą może Ty spróbujesz pogdybać na temat tego pexa zamiast dawać wstawki polityczno-rozrywwkowe? Zobaczymy jak zostanie oceniona Twoja wyobraźnia?
  • Poziom 27  
    Mam zasadę, że nie trzaskam dziobem na tematy, o których pojęcie mam bardziej niż mgliste :-D.
    Tu jedynie kierując się logiką, ułatwianiem sobie życia - zszedłbym trochę od kotła miedzią i tyle.
  • Poziom 42  
    FOSGEN1 napisał:
    Mam zasadę, że nie trzaskam dziobem na tematy, o których pojęcie mam bardziej niż mgliste

    Z tym ...różnie bywało.
    Jednak tu, jak zawsze przy bezpieczeństwie, nie chodzi tylko o wiedzę, ale przede wszystkim o wyobraźnię właśnie oraz o ocenę ryzyka właśnie wyobrażonej sytuacji.
    Najczęściej przepisy bezpieczeństwa opierają się na wcześniejszych doświadczeniach, czytaj ktoś musiał stracić zdrowie lub umrzeć. To jednak analiza historii taka pod względem technicznym jak i zachowań ludzkich. Mało było przypadków, że technika poszła na przód, a przepisy zostawały po staremu?
    Najbardziej przykre jest jednak to, że czasem w zależności od rocznika rozporządzenia życie ludzkie taniej lub drożeje.
    A może @irus.m zrobi "dzień dobroci dla zwierząt" i coś napisze.