Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wymiana wewnętrznych linii zasilających w budynku mieszkalnym

Luty_16J 09 Lut 2015 23:51 1518 23
  • #1 09 Lut 2015 23:51
    Luty_16J
    Poziom 9  

    W naszym bloku mieszkalnym zarząd spółdzielni nieoczekiwanie rozpoczął wymianę instalacji elektrycznej. Poprzednia była w dobrym stanie. Napięcie gniazdkach w mieszkaniu zawierało się od ok. 224V w dzień do ok. 216V i było stabilne. Jednak instalacja miała już 25 lat. Prezes stwierdził także, że instalacje TV kablowej wyglądają mało estetycznie i postanowił to wszystko upchać do nowych, szerszych kanałów kablowych. Koszt tego wszystkiego ma wynieść raczej sporo, bo będzie jeszcze remont klatek, ale nie o to chodzi na tym forum.

    Kable na klatce już wymieniono i napięcie mam bez zmian. Moja wątpliwość techniczna jest następująca: W mieszkaniach ma zostać stara instalacja z dwoma przewodami (jedna faza w każdym mieszkaniu), gdzie bolce uziemiające są podłączone do zera. Natomiast przewody, które teraz doprowadzono do mieszkań, są pięciożyłowe, czyli przygotowane do zastosowania wyłączników różnicowo-prądowych. Ale w innym wątku na elektroda.pl (o przechodzeniu z kabla dwużyłowego na trójżyłowy Cu) załączono taki materiał Link, z którego wynika, że przy stopniowej modernizacji wewnętrznych linii zasilających "stopniowe przechodzenie musi odbywać się od obwodów odbiorczych przez kolejne linie rozdzielcze w kierunku zasilania."

    W tej sytuacji, moje pytanie jest takie: Jeśli sąsiedzi będą mieli zrobione klasyczne zerowanie bolców, czy inny sąsiad może w ogóle wykorzystać tę inwestycję spółdzielni i przerobić instalację w swoim mieszkaniu na taką z tym wyłącznikiem różnicowo-prądowym, skoro jego neutralny kabel będzie używany jako zero u sąsiada?

    0 23
  • Megger
  • Megger
  • #3 10 Lut 2015 00:09
    ziomus90210
    Poziom 35  

    O to zapytaj osobę która to wykona. Jeśli to naprawdę konkretny remont instalacji wykonany przez rzetelnych ludzi (pomiary, odbiory,itp) to zamieniłbym instalację z tej starej. Rozumiem że to są koszty ale jak będziesz musiał to zrobić za kilka lat to niekoniecznie taniej :) no i bezpieczniej i spokojniej.

    A taki pomiar napięcia naprawdę NIC nie mówi o stanie instalacji.

    1
  • #4 10 Lut 2015 00:14
    Luty_16J
    Poziom 9  

    kulamario napisał:
    Ochronny prawdopodobnie nie jest podłączony .


    Tak też myślę, bo inaczej pewnie bym już nie miał prądu w mieszkaniu. Ale mnie chodzi o to, jak to ma wyglądać na przyszłość. Bo nam mówią, że każdy może sobie indywidualnie przerobić instalację nawet na trójfazową, z wyłącznikiem różnicowo-prądowym. No to jak jeden przerobi, a drugi nie, to czy trzeba drugi kabel od bloku do trafo ciągnąć, i jedna mieszkania będą do starego kabla, a drugie do nowego, czy to może być razem?

    0
  • #5 10 Lut 2015 00:31
    ziomus90210
    Poziom 35  

    Może tak zostać. Nic nie będziesz musiał podciągać zostaw to elektrykom.

    1
  • #6 10 Lut 2015 00:43
    Luty_16J
    Poziom 9  

    Dziękuję. Ale czy to znaczy, że przewód, używany jako neutralny w mieszkaniu z różnicówką, może być stosowany do zerowania bolców w drugim mieszkaniu, w którym jest stary system?

    0
  • #7 10 Lut 2015 00:59
    haneb
    Poziom 22  

    Luty_16J napisał:
    czy to znaczy, że przewód, używany jako neutralny w mieszkaniu z różnicówką, może być stosowany do zerowania bolców

    Nie, przewód neutralny nie może być stosowany jako ochronny.
    Przecież wszystko masz wyjaśnione w zrzucie który umieściłeś (rysunek b).

    Wymiana wewnętrznych linii zasilających w budynku mieszkalnym

    Luty_16J napisał:
    czy inny sąsiad może [...] przerobić instalację w swoim mieszkaniu na taką z tym wyłącznikiem różnicowo-prądowym, skoro jego neutralny kabel będzie używany jako zero u sąsiada?

    Co ma instalacja jednego sąsiada do tej drugiego sąsiada?

    0
  • Megger
  • #8 10 Lut 2015 09:00
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    Luty_16J napisał:
    Dziękuję. Ale czy to znaczy, że przewód, używany jako neutralny w mieszkaniu z różnicówką, może być stosowany do zerowania bolców w drugim mieszkaniu, w którym jest stary system?

    Nawet jeśli tak by było, nie wpłynie to na Twoją instalacje.

    1
  • #9 10 Lut 2015 23:47
    Luty_16J
    Poziom 9  

    Rozumiem więc, że jeśli dwóch sąsiadów używa tej samej fazy, ale u jednego bolce uziemiające są podłączone do neutralnego PEN, a u drugiego do PE, to nie powinno być konfliktu w instalacji.

    Ale co się stanie w takim mieszanym systemie, jeśli jeden z tych sąsiadów podłączy bolce do instalacji grzewczej lub wodnej z rurami metalowymi, albo do metalowej futryny lub do zbrojenia budynku?

    0
  • #10 11 Lut 2015 00:07
    slawekx
    Poziom 28  

    Ale kombinujesz. Równie dobrze może fazę wsadzić gdzie chce. Odpowiada za to. System mieszany jakoś funkcjonuje. I dopóki chociaż jeden z lokali nie zostanie przerobiony to nadal nie jest to system przerobiony i ma np. fazę i dwa PEN.

    1
  • #11 11 Lut 2015 00:09
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    Co by było gdyby było - będą dwa PEN-y i trzy fazy.

    Najpierw dowiedz się jak zamierzają podłączać rozdzielnice mieszkaniowe ze starymi instalacjami, sprawdź co z połączeniami wyrównawczymi w budynku.
    Najprościej poproś zwyczajnie o projekt, lub zapytaj wykonawce.
    Potem będziesz się martwił :D

    1
  • #12 11 Lut 2015 10:19
    Luty_16J
    Poziom 9  

    slawekx napisał:

    Cytat:
    Ale kombinujesz. Równie dobrze może fazę wsadzić gdzie chce.


    Z fazą jest o tyle prościej, że wtedy to już korki powinny wylecieć w każdym systemie, więc chyba zauważy :D .

    Cytat:
    Odpowiada za to.

    Teoretycznie odpowiada. Jeśli ktoś będzie dociekliwy i można ustalić, kto zawinił. A z ziemiami bywa różnie, bo były różne systemy i ludzie się dobrze nauczyli pewnych zaleceń, bardzo rozsądnych. Trudno kogoś oskarżać, że będzie dalej robił to, co wydaje się dalej w ogóle rozsądne i kiedyś tak się robiło. Niekoniecznie muszą być z tego zaraz wypadki, ale bywa łamigłówka. Przykład podaję niżej.

    U mojego Ojca, około 30 lat temu, przez kilka lat występowało zjawisko paranormalne związane z nową kuchenką gazową z rożnem obrotowym w piekarniku. Rożen był napędzany silnikiem elektrycznym zasilanym z gniazdka z bolcem uziemionym jak trzeba, do zera w instalacji. Było to w budynku w centrum Warszawy, wybudowanym po roku 1960 przez spółdzielnię własnościową, gdzie mieszkało sporo osób pracujących naukowo. Niektóre z tych osób, w trosce o bezpieczeństwo, uziemiały różne urządzenia do różnych metalowych rur, tak jak kiedyś zalecano. Być może to właśnie doprowadziło do powstania zjawiska.

    Pewnego dnia Ojciec zadzwonił do mnie i poprosił, żebym przyjrzał się licznikowi elektrycznemu w mieszkaniu, gdzie ja mieszkałem. Czy tarcza kręci się w jedną stronę i w którą? No więc się przyjrzałem i u mnie było tak: tarcza kręciła się w jedną stronę, gdy włączyłem światło, a kiedy wyłączyłem, stawała, chociaż może troszeczkę się cofała, ale minimalnie. Zasadniczo prawie stała. "No właśnie, tak chyba powinno być, ale może u was jest inny licznik. No przyjedź zobaczyć co się u mnie dzieje", mówi Ojciec. "Kręci się raz tak, a raz tak." No to przyjechałem.

    Zaczęliśmy sprawdzać, jak się kręci. Było tak:
    - Wszystkie żarówki wyłączone, kręci się DO TYŁU,
    - Jedna żarówka włączona, szybciej do tyłu,
    - Dwie żarówki włączone, jeszcze szybciej do tyłu,
    - Trzy żarówki włączone, szybciej DO PRZODU,
    - I potem im więcej się włączało, żarówek, telewizor, radio, żelazko, itd., tym szybciej było do przodu.
    No więc poszliśmy jeszcze do kuchni i Ojciec się pochwalił, że ma nową kuchnię gazową z obrotowym rożnem, więc włączyliśmy i ten rożen, żeby się kręcił i żeby sprawdzić, jaki to ma wpływ. Wpływ miało różny, w zależności od tego ile żarówek było włączone. Ojciec patrzył na licznik, a ja w końcu wyjąłem wtyczkę od tego rożna z gniazdka, żeby się jej przyjrzeć. "O - woła Ojciec - coś się zmieniło! Coś ty zrobił?" Mówię, że wyjąłem wtyczkę, więc zaczęliśmy ją oglądać. Nic jej nie brakowało, była to nowa wtyczka z bolcem, a gniazdko było też z bolcem, podłączonym, jak najbardziej, do tzw. zera. A z silnika rożna, tam gdzie dochodził kabel, wychodził mały drucik, który był fabrycznie przykręcony do metalowej obudowy kuchni, która z kolei była przymocowana do metalowych rur gazowych.





    Po odłączeniu kabla licznik zachowywał się normalnie. No, ale nie można było piec na rożnie. Ojciec zadzwonił do elektrowni. Przyszedł elektryk i próbował wymienić licznik, ale to nic nie dało, więc zostawił stary, bo z nowym groziło,że zużycie prądu spadnie poniżej zera. Z inkasentem zawarta została umowa, że kabel od rożna będzie włączany tylko wtedy, kiedy będzie autentyczna potrzeba pieczenia.

    Władze były powiadomione, ale elektrycy nie mogli nic poradzić. Była teoria, ze wynikało to z uziemiania instalacji do różnych rur przez mieszkańców różnych mieszkań. Nie wiem, czy problem ostatecznie znikł, gdy wprowadzono nową generację liczników, bo teraz mieszka tam kto inny.


    "System mieszany jakoś funkcjonuje. I dopóki chociaż jeden z lokali nie zostanie przerobiony to nadal nie jest to system przerobiony i ma np. fazę i dwa PEN."

    To jest pocieszające. Naprawdę nie wiem, czy będzie wielu entuzjastów rujnowania mieszkania po to, by sobie jeszcze jeden kabelek doprowadzić do gniazdek!

    Łukasz-O napisał:

    Cytat:
    Co by było gdyby było - będą dwa PEN-y i trzy fazy.

    Najpierw dowiedz się jak zamierzają podłączać rozdzielnice mieszkaniowe ze starymi instalacjami, sprawdź co z połączeniami wyrównawczymi w budynku.
    Najprościej poproś zwyczajnie o projekt, lub zapytaj wykonawce.
    Potem będziesz się martwił :D


    No więc owszem, byliśmy, oglądaliśmy projekt i pytaliśmy. Ci wykonawcy wydaje się, że wiedzą, co robią. :D Ale oni sobie pójdą, a zostaną osoby, które nie maja zielonego pojęcia, a będą te dwa systemy przerabiać, chociaż już z jednym mogą mieć kłopoty :cry: No, ale może powstaną nowe zjawiska :D Ludzkość się rozwija.

    0
  • #13 11 Lut 2015 12:20
    slawekx
    Poziom 28  

    Szanowny kolego LUTY-16J opowiadasz jakieś bajki
    "Władze były powiadomione, ale elektrycy nie mogli nic poradzić. Była teoria, ze wynikało to z uziemiania instalacji do różnych rur przez mieszkańców różnych mieszkań. Nie wiem, czy problem ostatecznie znikł, gdy wprowadzono nową generację liczników, bo teraz mieszka tam kto inny."

    -1
  • #14 11 Lut 2015 12:51
    Luty_16J
    Poziom 9  

    slawekx napisał:



    Cytat:
    Szanowny kolego LUTY-16J opowiadasz jakieś bajki
    "Władze były powiadomione, ale elektrycy nie mogli nic poradzić. Była teoria, ze wynikało to z uziemiania instalacji do różnych rur przez mieszkańców różnych mieszkań. Nie wiem, czy problem ostatecznie znikł, gdy wprowadzono nową generację liczników, bo teraz mieszka tam kto inny."

    Szanowny Kolego slawekx
    Rozumiem, że Kolega nie uważa za dziwne tego, ze licznik elektryczny kręcił się w odwrotna stronę po podłączeniu nowej kuchenki, ale za bajkę uważa to, że elektrycy nie mogli na to nic poradzić. Wyjaśniam: rzeczywiście nie mogli, chociaż władze (ich dyrekcja) były powiadomione.
    Wyjaśniam także, że nie wiem, jak sytuacja z licznikiem i uziemieniem w tamtym mieszkaniu teraz wygląda, bo od śmierci Ojca mieszka tam ktoś inny. Czy teraz jest jasne?
    Pozdrawiam
    LUTY-16J

    0
  • #15 11 Lut 2015 13:08
    slawekx
    Poziom 28  

    Nie, nie jest jasne bo w przypadku gdy z ZE przyszedł faktycznie elektryk to nie zostawiłby tego w stanie że licznik raz kręci się w prawo, a raz w lewo.

    0
  • #16 11 Lut 2015 21:07
    Luty_16J
    Poziom 9  

    slawekx napisał:
    Nie nie jest jasne bo w przypadku gdy z ZE przyszedł faktycznie elektryk to nie zostawiłby tego w stanie że licznik raz kręci się w prawo , a raz w lewo.


    Tak właśnie zostawił, ale były powody. Nie wiem, jakie były prawdziwe powody, mogę tylko powiedzieć, co wtedy słyszałem.

    Po pierwsze, mógł mieć zaufanie, że jak się klient sam do niego zgłasza i pokazuje, jaki jest problem, to nie będzie sobie wskazań energii odkręcał, czyli, że kabel od rożna będzie jednak przeważnie wyjęty. A w czasie pieczenia jednego kurczaka dużo się tam nie odkręciło.
    Po drugie, zostawił tylko "na jakiś czas", który się potem trochę przeciągnął. Miał obejrzeć inne lokale, zanim się ktokolwiek weźmie do jakiejś roboty. Z tego, co pamiętam, mówiono, że ktoś wymyślił, że cewka prądowa przy tej tarczce, co się kręci, powinna być na niskim potencjale, czyli w torze przewodu zerowego. Przypuszczalnie niezwykłe efekty mogły wystąpić właśnie dlatego, przy jednoczesnym przepływie prądu przez jakiś kondensator (?) do rury gazowej.

    Powodem umieszczenia tej cewki w torze przewodu zerowego, który sobie przypominam, miało być ... bezpieczeństwo dzieci i młodzieży. Nie chodziło o ułatwienie darmowego pobierania energii. Dzieci wpadają na wspaniałe pomysły w dziedzinie elektryczności. Ja sam włożyłem gwoździe do gniazdka i zwarłem je nożem. Jak się doszedłem do siebie, to zauważyłem, ze wypaliło okrągłą dziurę w ostrzu. Kolega powiedział pani w szkole, że umie podłączyć prąd trójfazowy do stołu w pracowni. Ponieważ słyszał, że trzy fazy w elektrowni się zwiera z jednej strony generatora i wtedy występuje zero, postanowił zrobić tak samo, aby zapewnić dobre uziemienie. Wyleciały główne korki w szkole i chyba gdzieś dalej. No więc, liczniki były wtedy w mieszkaniach i ktoś się przestraszył, że jak dziecko zobaczy, ze za szybką coś się kręci, to może stłuc szybkę i próbować złapać tarczkę. A jak cewka prądowa będzie na niskim potencjale, to może dzieciak ocaleje. Ale to chyba nigdzie oficjalnie nie było zapisane.

    0
  • #17 12 Lut 2015 14:21
    Luty_16J
    Poziom 9  

    ziomus90210 napisał:
    O to zapytaj osobę która to wykona. Jeśli to naprawdę konkretny remont instalacji wykonany przez rzetelnych ludzi (pomiary, odbiory,itp) to zamieniłbym instalację z tej starej. Rozumiem że to są koszty ale jak będziesz musiał to zrobić za kilka lat to niekoniecznie taniej :) no i bezpieczniej i spokojniej.

    A taki pomiar napięcia naprawdę NIC nie mówi o stanie instalacji.


    Uzupełniam informację o pomiarach:

    Zarząd Spółdzielni nie przedstawił do tej pory właścicielom mieszkań żadnej informacji o pomiarach. Wobec tego nie wiemy, czy jakiekolwiek pomiary (stabilności napięcia, temperatury obciążonych kabli, próby izolacji) w naszym budynku zostały w ogóle zrobione przed podjęciem decyzji o wymianie instalacji.

    Sąsiad znalazł linki Link, pod którymi podano po polsku informacje, kiedy według autorów należy wymieniać instalację elektryczną oraz jakie są dopuszczalne spadki napięcia w instalacji domowej Link. Kilka osób, które posiadają mierniki uniwersalne, robiło w związku z tym pomiary napięcia w swoich budynkach, żeby stwierdzić, czy nie są przekroczone wahania napięcia.

    W żadnym przypadku w tych indywidualnych pomiarach nie było czegoś, co by można było opisać jako "migotanie", a zmiany napięcia w ciągu doby nie przekraczały ±2% (normy przewidują do ±10%).

    Żadna zmiana napięcia w mojej instalacji domowej na skutek podłączania różnych domowych odbiorników energii nie była wyższa od 1,6%. Największa zmiana była na skutek włączenia grzania w piekarniku równocześnie z dołu i od góry. W tym przypadku spadek napięcia w gniazdku w kuchni wyniósł około 3,5 V (czyli ok. 1,52% napięcia normatywnego).

    Pomierzyłem także napięcie U (bg) między bolcami uziemiającym w kuchni a grzejnikiem. Instalacja grzewcza jest w tym budynku wykonana z rur ocynkowanych i nie jest według mojej wiedzy obecnie używana jako uziemienie ani w innych celach elektrycznych przez nikogo z sąsiadów w pionie, a więc, ponieważ nie płyną przez nią żadne większe prądy, rura do grzejnika dobrze reprezentuje potencjał ziemi pod budynkiem (trafo jest znacznie dalej).
    Natomiast bolec jest podłączony do tzw. obecnie PEN (czyli z angielskiego protective earth neutral), czyli byłego "zera" (gdyż PE i N zostały teraz rozdzielone na klatce, ale do mieszkania wchodzi tylko N, a PE ma zostać nieruszane, przypuszczalnie dla spadkobierców. Wyłączników różnicowoprądowych nie założono).

    Wyniki były następujące:
    Odbiorniki w kuchni U (bg)
    Nie podłączone 0,12V
    Lodówka z zamrażarką 0,20V
    Piekarnik (góra i dół) 1,2V


    Kilka lat temu w jednym z wieżowców w spółdzielni były podobno jakieś kłopoty z instalacją, której część tam wymieniono (na klatkach schodowych, ale nie w mieszkaniach). W związku z tym powstał zapewne pomysł, żeby w innych budynkach profilaktycznie wymieniać instalacje. Niestety, pominięto zdrowy rozsądek i podstawowe procedury.

    Według danych brytyjskich BASEC (British Approval Service for Cables)Link, nie ma ustalonych wymagań na czas życia kabli z izolacją PCW. Przewidywany czas życia kabli z izolacją PCW (taką, jak typowo używana również w Polsce) zależy bardzo od temperatury.

    Typowo, jeśli kable będą pracowały cały czas w temperaturze 70°C, to wg BASEC większość znanych producentów gwarantuje stabilność własności izolacji do 20 lat, ale jeśli ta temperatura wynosi 80°C, to gwarantowany czas życia skraca się do 7 lat, a w temperaturze 100°C do pojedynczych miesięcy. Natomiast, jeśli kable pracują w warunkach zbliżonych do idealnych, czyli przy niewielkich obciążeniach i w temperaturach nieznacznie przekraczających temperaturę pokojową, to gwarantowany czas bezpiecznej pracy wg informacji BASEC wynosi do 50 lat.

    Należy przy tym zauważyć, że fakt, że jakiś materiał przekroczył okres gwarancyjny, nie oznacza, że należy go natychmiast wyrzucać, bez sprawdzenia jego stanu technicznego. Oczywiście, nie ma również zakazu wyrzucania nowych przedmiotów, ale byłoby warto pomyśleć, jeśli się wyrzuca cudzą własność bez pytania.

    1
  • #18 12 Lut 2015 17:40
    jakubwaba
    Poziom 20  

    Pomiary "stabilności napięcia, temperatury obciążonych kabli" ? O czym kolega bredzi? Pomiary okresowe dotyczą impedancji pętli zwarcia (co ma wpływ na skuteczność ochrony przeciwporażeniowej) oraz rezystancji izolacji przewodów. Na pewno takie pomiary zostały/zostaną wykonane po wymianie WLZ-tów. Trochę niezrozumiałe jest podejście autora tematu (i jego sąsiadów) do wymiany tych WLZ-tów - zamiast cieszyć się że administracja wykonuje niezbędne remonty/modernizacje mające na celu poprawę ich bezpieczeństwa to szukają dziury w całym. To że napięcie w gniazdkach było właściwe, nie znaczy jeszcze że instalacja pracuje prawidłowo i jest bezpieczna.

    0
  • #19 12 Lut 2015 18:08
    vodiczka
    Poziom 42  

    Luty_16J napisał:
    Koszt tego wszystkiego ma wynieść raczej sporo, bo będzie jeszcze remont klatek, ale nie o to chodzi na tym forum.

    Powyższy cytat prawdopodobnie wyjaśnia intencję prezesa/zarządu spółdzielni. Przed remontem klatek postanowiono wymienić instalację aby "nie demolować klatek' kilka lat po remoncie.

    1
  • #20 12 Lut 2015 21:45
    1044571
    Usunięty  
  • #21 12 Lut 2015 21:55
    slawekx
    Poziom 28  

    Jeżeli 1 zostanie nie przerobiony to to samo, że wszystkie muszą być przerobione co do jednego.

    1
  • #22 12 Lut 2015 23:45
    Luty_16J
    Poziom 9  

    jakubwaba napisał:
    Pomiary "stabilności napięcia, temperatury obciążonych kabli" ? O czym kolega bredzi? Pomiary okresowe dotyczą impedancji pętli zwarcia (co ma wpływ na skuteczność ochrony przeciwporażeniowej) oraz rezystancji izolacji przewodów. Na pewno takie pomiary zostały/zostaną wykonane po wymianie WLZ-tów. Trochę niezrozumiałe jest podejście autora tematu (i jego sąsiadów) do wymiany tych WLZ-tów - zamiast cieszyć się że administracja wykonuje niezbędne remonty/modernizacje mające na celu poprawę ich bezpieczeństwa to szukają dziury w całym. To że napięcie w gniazdkach było właściwe, nie znaczy jeszcze że instalacja pracuje prawidłowo i jest bezpieczna.


    Wielce Szanowny Kolego jakubwaga!
    Jeśli Kolega ma chwilkę czasu i troszkę energii, to proszę kliknąć na linki podane w krytykowanym, jak widać, bez czytania, tekście. Ja nie podaję własnych pomysłów, tyko cytuję źródła. Źródło brytyjskie podaje - gdyby Kolega znał język angielski, to by nie pytał, a więc powtórzę tłumaczenie fragmentów tego tekstu - że o trwałości izolacji z PCW decyduje temperatura pracy i sposób obciążenia (całodobowe czy z przerwami).

    Według cytowanego tekstu, w zależności od temperatury długoterminowej pracy w producenci gwarantują utrzymanie parametrów przez określoną ilość lat pracy. Jeśli więc temperatura pracy izolacji ze zwykłego PCW jest przeważnie znacznie niższa od 70°C, to bardzo dobre własności tej izolacji są gwarantowane nawet przez 50 lat, ale jeśli stale dochodzi do 100°C, to izolacja jest do wymiany nawet już po kilku miesiącach. Jeszcze raz proszę zwrócić uwagę, że pisze to instytucja, która ocenia wyroby najlepszych producentów na świecie, a ja tylko cytuję ich słowa. Jeśli więc Kolega określa słowa specjalistów jako brednie, to nie wydaje sobie najlepszego świadectwa.

    Z tego cytowanego tekstu wynika w sposób oczywisty, że pomiar temperatury jest dobrym praktycznym sposobem na określenie, na kiedy (za ile lat) należy planować wymianę kabli. Nie jest żadnym kłopotem dla użytkownika umieszczenie w kanale kablowym termometrów (najwygodniej elektronicznych) i rejestracja temperatury przez niezbędny czas. Jeśli są wątpliwości co do wykresu, pomiar można przedłużyć. Również to, co Kolega ma pisze, ma sens - pomiary okresowe rezystancji izolacji i impedancji pętli zwarcia - ale nie po zdjęciu przewodów, tylko przed, żeby określić, czy jeszcze są dobre. Natomiast w tym przypadku - pytaliśmy - pracownicy spółdzielni nie byli w stanie dostarczyć wyników żadnych pomiarów, ani przeprowadzonych przed ogłoszeniem przetargu, ani przed rozpoczęciem prac. Może te wyniki są tajne, albo się gdzieś zapodziały, nie wiem. Ale wygląda to tak, jakby kable po prostu zdjęto bez sprawdzania.

    Jeżeli w Polskich Normach nie przewidziano okresowej kontroli temperatury przewodów, to się bardzo dziwię. Jeśli chodzi o pomiary stabilności napięcia, to też nie jest mój pomysł, tylko to podaje cytowany autor - link jest podany po polsku. Proszę przeczytać i jeśli Kolega uważa, ze to są brednie i ma argumenty na uzasadnienie swojej tezy, to należy zwrócić uwagę autorowi, żeby nie wprowadzał czytelników w błąd. Ale podkreślam, je tego też nie wymyśliłem.

    0
  • #24 13 Lut 2015 00:17
    Luty_16J
    Poziom 9  

    vodiczka napisał:
    Luty_16J napisał:
    Koszt tego wszystkiego ma wynieść raczej sporo, bo będzie jeszcze remont klatek, ale nie o to chodzi na tym forum.

    Powyższy cytat prawdopodobnie wyjaśnia intencję prezesa/zarządu spółdzielni. Przed remontem klatek postanowiono wymienić instalację aby "nie demolować klatek' kilka lat po remoncie.


    Niestety, odnalezienie w tym wszystkim spójnej myśli nie jest takie proste. Dobrze poinformowane źródła twierdzą, że zdarzały się już próby rozliczenia remontu klatek po wymianie kabli na klatkach, w których kabli jeszcze nie wymieniono. Jeśli chodzi o naszą klatkę, była remontowana parę lat temu, ale od tej pory była czysto utrzymana.

    Chciałbym także zaznaczyć, że nie twierdzę, że nowa instalacja jest zła. Po ukończeniu będzie pewnie lepsza od poprzedniej - tylko jaki z tej wymiany pożytek dla mieszkańców? Z użytkowego punktu widzenia, nie przedstawiono argumentów, ani nie podano powodów, dla których poprzednią instalację należało wymienić. Ale nie rozpaczajmy, są tacy, co zmieniają drogie samochody co parę miesięcy i przepuszczają fortuny w kasynie, i im nie żal, to co się smucić o te parę złotych. Tylko żeby to się nie stało regułą.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Łukasz-O napisał:
    Do czego kolega zmierza?


    W tej sytuacji wydaje mi się, że polemika zaczyna przekraczać ramy tematu podane na wstępie, gdyż wkraczamy zbyt daleko na teren organizacji tych prac, niestety częściowo z mojej winy, a początkowo w temacie chodziło o sprawy techniczne.

    Ja już nic w tej sprawie nie mam do dodania, ale jeśli są Koledzy, którzy chcieliby wyjaśnić jeszcze sprawy techniczne, to zachęcam do zabrania głosu.

    Jeśli natomiast nie ma chętnych, to proponowałbym zamknięcie dyskusji. Przepraszam tych, których zdenerwowałem :cry: . Dziękuję bardzo wszystkim, którzy poświęcili swój czas, by wyrazić swoje zdanie, niezależnie od różnic poglądów, i myślę, że ta dyskusja będzie cenną lekturą dla osób podejmujących się tego rodzaju prac :D .

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo