Witam. Nie jestem elektrykiem, więc spróbuję opisać problem trochę po swojemu, za co przepraszam.
Posiadam następujący układ:
-napęd 1,5kW sterujący maszyną pracującą w trybie góra-dół,
-falownik,
-rezystor hamowania.
Maszyna pracuje w trybie ciągłym, 5 podjazdów i 5 zjazdów w ciągu minuty. W trakcie jej pracy zdarzają się przypadki (2-3 razy w ciągu dnia), że w momencie zjazdu układ traci kontrolę i maszyna spada bezwładnie i uderza o ziemię.
Początkowo układ zbudowany był bez rezystora hamowania i wtedy sprawa była prosta - w trakcie zjazdu falownik wyrzucał błąd o zbyt wysokim napięciu i program załączał hamulec na napędzie. Teraz jednak na falowniku nie pojawia się żaden błąd, a więc program nie wie, że musi zareagować.Początkowo myślałem, że w trakcie startu silnik ma zbyt niski moment, żeby przeciwstawić się sile grawitacji. Próbowałem zmieniać rampy rozbiegowe od 0,8 do 0,3 sekundy, nic to nie dało. Zaznaczam, że problem ma miejsce tylko w trakcie ruchu w dół (deakceleracja).
Co może być przyczyną spadania? Ktoś już się spotkał z podobnym problemem?
Posiadam następujący układ:
-napęd 1,5kW sterujący maszyną pracującą w trybie góra-dół,
-falownik,
-rezystor hamowania.
Maszyna pracuje w trybie ciągłym, 5 podjazdów i 5 zjazdów w ciągu minuty. W trakcie jej pracy zdarzają się przypadki (2-3 razy w ciągu dnia), że w momencie zjazdu układ traci kontrolę i maszyna spada bezwładnie i uderza o ziemię.
Początkowo układ zbudowany był bez rezystora hamowania i wtedy sprawa była prosta - w trakcie zjazdu falownik wyrzucał błąd o zbyt wysokim napięciu i program załączał hamulec na napędzie. Teraz jednak na falowniku nie pojawia się żaden błąd, a więc program nie wie, że musi zareagować.Początkowo myślałem, że w trakcie startu silnik ma zbyt niski moment, żeby przeciwstawić się sile grawitacji. Próbowałem zmieniać rampy rozbiegowe od 0,8 do 0,3 sekundy, nic to nie dało. Zaznaczam, że problem ma miejsce tylko w trakcie ruchu w dół (deakceleracja).
Co może być przyczyną spadania? Ktoś już się spotkał z podobnym problemem?
