Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Groźna aktualizacja dla Windowsa: KB 3001652

pawel-jwe 11 Lut 2015 10:40 5754 18
  • Groźna aktualizacja dla Windowsa: KB 300165210 lutego Microsoft miał kolejny "Patch Tuesday" - udostępniony został kolejny pakiet aktualizacji do wybranych systemów operacyjnych. Gigant z Raymond jednakże narobił użytkownikom pewnych kłopotów.

    Jedna z aktualizacji o oznaczeniu KB 3001652 (paczka poprawek dla Visual Studio 2010 Tools for Office Runtime) powoduje zawieszanie się komputera. Jak się okazuje - już sama instalacja tej aktualizacji powoduje problemy - trwa bardzo długo i nie można jej przerwać, pozostaje tylko ponowne uruchomienie komputera.

    Microsoft już usunął tą paczkę aktualizacji, jednak przestrzega, aby użytkownicy zwrócili uwagę, jakie aktualizacje zostały pobrane do instalacji.
    Wadliwa aktualizacja była przewidziana na systemy Windows Vista, Windows 7, Windows 8 i Windows 8.1 (wszystkie w wersjach 32b. i 64b.).
    Jak się okazuje, to nie pierwsza wpadka z aktualizacją powodującą problemy, w przeciągu 1,5 roku podobna sytuacja zdarzyła się już 2 razy.
    Źródło

    Fajne! Ranking DIY
  • #2
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe
    Kto na miłość boską jest tak nierozważny ze instaluje jak leci poprawki?
    Instaluje się tylko te krytyczne, które poprawiają błędy istotne dla użytkowanych aplikacji. Nic więcej. Poprawkę najpierw się testuje na boku w "piaskownicy".
    Nie ma nic durniejszego jak automatyczne instalowanie wszystkich możliwych poprawek wydanych przez producenta oprogramowania.
  • #3
    sundayman
    Poziom 24  
    Nie wszyscy mają tyle czasu, żeby się bawić w testowanie czegoś, co powinno być przetestowane na wszystkie sposoby.

    Ale, biorąc pod uwagę całokształt działania tej firmy, to można powiedzieć, że dobrze, że tylko tyle jest problemów...

    Nie chcę powodować kolejnego flejmu, ale jak to jest możliwe, że o ile mnie pamięć nie myli, nie pamiętam ani jednego takiego przypadku z OSX ? A korzystam od 1991 roku ? Oczywiście i tam były update systemu, ale żeby się coś sypało z tego powodu - nie pamiętam.

    Jak jest z linuxem, nie wiem - korzystam mniej. Może koledzy powiedzą.

    Tak czy owak, dla mnie korzystanie z Windy to poważne ryzyko...
    Choć oczywiście korzystam, choćby dla paru programów, których na inne systemy nie ma...
  • #4
    MrDoimer
    Poziom 38  
    Mnie zastanawia tylko jedna rzecz. Przecież ten problem nie występuje na 1/1 000 000 komputerów? Więc Microsoft powinien to przetestować, porządnie. A nie zaliczać kolejną wpadkę...
  • #5
    Caleb_
    Poziom 33  
    studisat napisał:
    Kto na miłość boską jest tak nierozważny ze instaluje jak leci poprawki?
    Każdy normalny człowiek, który ma oprócz komputera życie prywatne.
  • #6
    jonnya
    Poziom 10  
    studisat napisał:
    Kto na miłość boską jest tak nierozważny ze instaluje jak leci poprawki?
    Instaluje się tylko te krytyczne, które poprawiają błędy istotne dla użytkowanych aplikacji. Nic więcej. Poprawkę najpierw się testuje na boku w "piaskownicy".
    Nie ma nic durniejszego jak automatyczne instalowanie wszystkich możliwych poprawek wydanych przez producenta oprogramowania.


    Kto jest tak nierozważny i kupuje leki z recepty lekarza jak leci - wybiera się tylko te krytyczne - nie pisz pierdo* kolego.
  • #7
    SQLmaster
    Poziom 24  
    sundayman napisał:
    Nie wszyscy mają tyle czasu, żeby się bawić w testowanie czegoś, co powinno być przetestowane na wszystkie sposoby.

    Ale, biorąc pod uwagę całokształt działania tej firmy, to można powiedzieć, że dobrze, że tylko tyle jest problemów...

    Nie chcę powodować kolejnego flejmu, ale jak to jest możliwe, że o ile mnie pamięć nie myli, nie pamiętam ani jednego takiego przypadku z OSX ? A korzystam od 1991 roku ? Oczywiście i tam były update systemu, ale żeby się coś sypało z tego powodu - nie pamiętam.

    Jak jest z linuxem, nie wiem - korzystam mniej. Może koledzy powiedzą.

    Tak czy owak, dla mnie korzystanie z Windy to poważne ryzyko...
    Choć oczywiście korzystam, choćby dla paru programów, których na inne systemy nie ma...


    Tak tak, Twój Apple to lepszy:
    1. na przykład w bezmyślnym opóźnieniu w publikacji łatki:
    http://www.pcworld.com/article/2148000/apple-...een-os-x-and-ios-patches-researchers-say.html

    2. Albo w opieszałości w przygotowaniach takowej:
    http://www.zdnet.com/article/serious-security-flaw-in-os-x-yosemite-rootpipe/

    3. I wreszcie przykład niebezpiecznych aktualizacji 'ze stajni Apple'
    http://www.digitaltrends.com/computing/mavericks-deletes-external-hard-drive-data/
    http://bgr.com/2014/09/24/ios-8-0-1-bug-fix-how-to/
    http://www.businessinsider.com/ios-8-update-screws-up-iphones-2014-9
    http://www.mirror.co.uk/news/technology-scien...hnology/apple-iphone-ios-711-software-3454832

    A więc odpowiedzią na:
    sundayman napisał:
    ale jak to jest możliwe, że o ile mnie pamięć nie myli, nie pamiętam ani jednego takiego przypadku z OSX

    Jest: "źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz".
    Powody dla których jesteś tak stronniczy znam i zachowam dla siebie.
  • #8
    pawel-jwe
    Poziom 30  
    SQLmaster napisał:
    Tak że kolego "źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz".

    Dobrze powiedziane ;)
    Osobiście jestem bardzo negatywnie nastawiony na produkty Apple'a - moim zdaniem ich polityka wymusza na użytkowniku, aby kupując jeden ich produkt w niedalekiej przyszłości ponownie kupować kolejne urządzenia od nich.
    Mam wrażenie że Apple wypuszcza sprzęt, który prawidłowo współpracuje tylko z innymi urządzeniami tej firmy (ewentualnie firm, które współpracują z nimi).
    I do tego te ceny...
  • #9
    d-t-x
    Poziom 21  
    sundayman napisał:
    Nie chcę powodować kolejnego flejmu, ale jak to jest możliwe, że o ile mnie pamięć nie myli, nie pamiętam ani jednego takiego przypadku z OSX

    Ja pamiętam. Kilka miesięcy temu, po aktualizacji OSX z 7.1.1 na 8.0 na iPadzie, praktycznie nie dało się go używać. Dopiero kolejne aktualizacje przywróciły go do życia.
  • #10
    SQLmaster
    Poziom 24  
    Generalnie każdy system może zaliczyć wpadkę. Czy to Windows, czy to OSX czy to Linux.

    Jestem jak najbardziej skłonny przyznać koledze Sundayman rację, iż być może OSX 'wywala się' znacznie rzadziej jak Windows. Mam na to nawet dość oczywiste wyjaśnienie:
    Groźna aktualizacja dla Windowsa: KB 3001652
    Tej ogromnej części (70%) oznaczonej jako 'sterowniki firm trzecich' po prostu w systemie Apple nie ma. Czyli nie ma lwiej części powodów awarii systemu. Co jest moim zdaniem zaletą ale i ogromnym ograniczeniem tego systemu... Ale to już temat na inną dyskusję.

    Tak czy tak, dział testerów w Microsoft na pewno musiał się bardzo ostro tłumaczyć z opisywanej tu wpadki. Obecny CEO Microsoftu, Satya Nadella, raczej sprawia wrażenie gościa który wie, co robi, a jak już robi to dobrze. I myślę że po latach Ballmera kwiczącego jak zarzynane prosię nadeszły lata porządnego szefa który wiele zmieni na lepsze. Zresztą już widać tego początki.

    PS: Ballmer kwiczący jak zarzynane prosię:

    Link
  • #11
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe
    jonnya napisał:

    Kto jest tak nierozważny i kupuje leki z recepty lekarza jak leci - wybiera się tylko te krytyczne - nie pisz pierdo* kolego.


    Zapraszam do firmy gdzie jest oprogramowanie produkcyjne (w ogólnym znaczeniu). Za taką postawę by instalować jak leci bez analizy czy potrzebne (nie mówiąc o przetestowaniu wcześniej) to wylecisz szybciej niż dotrze to do Twojej świadomości.
  • #12
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    Koledzy - ale rozróżnijmy użytkownika "profesjonalnego" od zwykłego.

    Wiadomo, że (dobry) informatyk mający pod swoją opieką tysiące komputerów nie zrobi takiego głupstwa.

    Wiadomo, że bardziej wnikliwy użytkownik prywatny (np. tak jak statystyczny elektrodowicz), dla którego bebechy komputera to nie tajemnica, też poszuka sobie co i jak i nie instaluje aktualizacji (oraz ma pewnie wyłączone aktualizacje automatyczne).

    Za to 90% użytkowników to zwykli klikacze - nie wiedzą nawet jak wygląda ekran instalacji systemu oraz Panel Sterowania - oni zobaczą monit, nie poczytają nawet co, tylko naduszą OK.

    No i tu @studisat ok - jeśli np. jeden lekarz zaleci drugiemu leczenie to ten leczony może dokonać odsiewu/zmiany leków, bo wie co robi.

    Dalej osoba mająca jakąś styczność z lekami (np. pielęgniarka, osoba interesująca się medycyną) też poczyta ulotkę i np. mając alergię na wapno nie zażyje leku zawierającego wapno (jest alergikiem i wie na co uważać).

    Ale z kolei zwykły Kovalsky dostanie receptę, wykupi (o ile będzie go stać) i zacznie łykać - a działania uboczne, interakcje - cóż, może nawet nie skojarzy z konkretnym przyjmowanym lekiem.
  • #13
    wariato
    Poziom 43  
    piotrva napisał:
    Koledzy - ale rozróżnijmy użytkownika "profesjonalnego" od zwykłego.

    Wiadomo, że (dobry) informatyk mający pod swoją opieką tysiące komputerów nie zrobi takiego głupstwa.

    Wiadomo, że bardziej wnikliwy użytkownik prywatny (np. tak jak statystyczny elektrodowicz), dla którego bebechy komputera to nie tajemnica, też poszuka sobie co i jak i nie instaluje aktualizacji (oraz ma pewnie wyłączone aktualizacje automatyczne).

    Za to 90% użytkowników to zwykli klikacze - nie wiedzą nawet jak wygląda ekran instalacji systemu oraz Panel Sterowania - oni zobaczą monit, nie poczytają nawet co, tylko naduszą OK.

    Dokładnie, lepiej tego nie można było ująć. Wg mnie mniej szkód wyrządziłoby całkowite wyłączenie aktualizacji dla przeciętnego "klikacza" niż miałby raz na rok naciąć się na niebezpieczną łatkę. Właściwie to systemy powinny mieć z góry wyłączoną automatyczną aktualizację a możliwość ich włączenia/instalacji wedle uznania powinien mieć użytkownik danego OS.
  • #14
    Caleb_
    Poziom 33  
    Bardziej zaawansowany, domowy użytkownik interesuje się i dlatego trafił PRZYPADKOWO na tego newsa. Ale na pewno nikt normalny nie będzie sobie każdej aktualizacji testował w piaskownicy. No ludzie! 20 Aktualizacji i odpalamy piaskownicę? Testujemy cały dzień? Śmiech na sali. Niektórzy nie mają wyobraźni, albo im się nudzi.

    A profesjonalista to inna sprawa i oni doskonale wiedzą co mają robić.
    Cytat:
    Dokładnie, lepiej tego nie można było ująć. Wg mnie mniej szkód wyrządziłoby całkowite wyłączenie aktualizacji dla przeciętnego "klikacza" niż miałby raz na rok naciąć się na niebezpieczną łatkę. Właściwie to systemy powinny mieć z góry wyłączoną automatyczną aktualizację a możliwość ich włączenia/instalacji wedle uznania powinien mieć użytkownik danego OS.
    Chyba jednak nie... Dziurawy system jest bardziej niebezpieczny. Jak się pojawią BSODy, bo coś jest schrzanione to najwyżej taki user odwiedzi serwis, zapłaci i po problemie. A jak mu ktoś ukradnie dane, bo system jest niepołatany, wyczyści konta bankowe to myślę, że trochę bardziej popłynie na tym.
  • #15
    alojzy7719
    Poziom 35  
    Zainstalowałem wczoraj aktualizacje do Win 7 Professional i nie było żadnych problemów. Komputer po restarcie bez problemu się uruchomił, dzisiaj też pracowałem kilka godzin bez żadnych komplikacji i nie było to "latanie po internecie".
  • #16
    tzok
    Moderator Samochody
    Czy ktoś z tutaj "hejtujących" doświadczył tego problemu? Kiedykolwiek doświadczył problemu z WU? Bo ja nie, a mam włączone automatyczne aktualizacje. Tylko mam też oryginalny system i oryginalnego Office'a, bez żadnych "dodatków". Najpoważniejszy problem jakiego doświadczyłem z WU to, ze od czasu do czasu instalacja jakiejś aktualizacji trwa długo i bywa, że kończy się niepowodzeniem. Nie mój komputer, raz unieruchomiła jedna aktualizacja ale wystarczyło przywrócić ostatnią dobrą konfigurację (po to ta opcja w końcu jest).
  • #17
    tata1
    Poziom 20  
    Co do tutaj klikających to właśnie doświadczyłem problemu po tych aktualizacjach - przynajmniej tak mi się wydaje.
    Po ponownym uruchomieniu komputera (po aktualizacjach) nie mogę uruchomić Acrobat Readera. Odinstalowanego go i zainstalowałem ponownie, dale nic.

    Wyświetla poniższy komunikat i nie daje się uruchomić. A biblioteka MSVCR100.dll właśnie należy do w/w Visual Studio 2010 i pewnie Acrobat się nie może z tym teraz "dogadać".

    Groźna aktualizacja dla Windowsa: KB 3001652
  • #18
    studisat
    Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe
    piotrva napisał:

    No i tu @studisat ok - jeśli np. jeden lekarz zaleci drugiemu leczenie to ten leczony może dokonać odsiewu/zmiany leków, bo wie co robi.

    Dalej osoba mająca jakąś styczność z lekami (np. pielęgniarka, osoba interesująca się medycyną) też poczyta ulotkę i np. mając alergię na wapno nie zażyje leku zawierającego wapno (jest alergikiem i wie na co uważać).


    Ja czytam ulotkę, pytam na co lekarstwo i jak działa. Potem weryfikuję. Jakoś żyje do dnia dzisiejszego, choć kilku bliskich znajomych spotkania w pełnej ufności z lekarzami przypłaciło dosadnie pisząc "piachem" m.in. mój ojciec, który był leczony tak przez lekarza że jak następny lekarz to od razu zniszczył przedłożoną mu dokumentację i powiedział że stoi już nad grobem i ratunku nie ma (poprzedni źle postawił diagnozę a przepisane preparaty tylko pogorszyły stan). To tak w kwestii ślepego zaufania. A przykład z lekarzem to niestety ale bardzo nietrafiony jest.

    Wracając do WU. W systemie do zabawy który masz dużo wolnego czasu od nowa postawić to tak możesz sobie różne rzeczy instalować. Ale gdy coś co służy do pracy to niestety ale wara z automatycznymi patchami.
    Kiedyś IBM się zbłaźnił z poprawka do DB2 - typowe (wykonywane regularnie) administracyjne polecenie reorganizujące zapisy i indeksy wielkich (duże tzn tak miliarda rekordów wzwyż) tablic po patchu gubiło 50% danych.

    Polecam to na uwadze maniakom instalowania wszystkiego jak leci.
  • #19
    kosarro
    Poziom 11  
    kolego studisat i inni, skonczcie ze swoimi wywyodami. poruszyl ktos temat pomocy w konkretnej sprawie i dajcie juz spokoj z wywodami i umorlanianiem.
    to juz wiemy. czas konkrety.