Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Miernik cyfrowy - który??

16 Maj 2005 12:30 5150 11
  • Poziom 11  
    Przymierzam się od pewnego czasu do kupna miernika cyfrowego. Niestety po przeglądnięciu sterty ofert już sam nie wiem, co mam wybrać. Zaznaczam, że nie byłby to pierwszy miernik, jaki miałbym w użyciu, a mój kontakt z elektroniką nie polega tylko na zmierzeniu ciągłości obwodu. Na zakup chce przeznaczyć do około 150 PLN, choć jeśli uda się kupić taniej i dobrze to się nie obrażę. Wyselekcjonowałem kilka ofert i może ktoś z użytkowników forum mógłby mi coś doradzić??

    Mastech MY68 - 95PLN (z bargrafem – czy to się przydaje??)
    Mastech MY64 - 69 PLN
    UNI-T UT55 - 115PLN
    Master 890G - 45PLN

    Co do parametrów to wydaje mi się, że są one do siebie zbliżone, kwestia dokładności. Chodzi mi również o to, aby dany miernik służył mi przez dłuższy czas. Jeśli idzie o producentów tego typu sprzętu to nie mam zielonego pojęcia, który z nich ceniony jest najwyżej (zapewne METEX ale to nie za taką cenę). Mile widziane ewentualne sugestie.
    Pozdrawiam
  • Tektronix
  • Poziom 39  
    Witam
    Nie wiem jakim jesteś zaawansowanym elektronikiem i co chciałbyś mierzyć tym miernikiem. Jeżeli miałby Ci służyć do pomiarów w urządzeniach mało skomplikowanych, to sugerowałbym kupno miernika taniego, bez zbędnych bajerów, którym można by zmierzyć napięcia, prądy, oporności, pojemności, a nawet częstotliwość i indukcyjność. Ja mam jakieś badziewie z Azji i porównywałem wyniki pomiarów w tych samych warunkach z Matexem M3860. Wyniki nie różniły się więcej niż o 5%, a trzeba pamiętać, że stosowane elementy w sprzęcie powszechnego użytku mają nieraz większą tolerancję niż 5%.
  • Tektronix
  • Poziom 14  
    Ja bym wybierał cos z UNI-T. Wg. mnie jest to dobra firma pod wzgledem takich rzeczy.
  • Poziom 20  
    Chcesz to wierz , chcesz nie wierz .... ja przeżyłem różne zboczenia : bargrafy , interfejsy itp i w dalszym ciągu nie znajduje na rynku miernika lepszego niż METEX M3630 . Zakresy pomiarowe ma wystarczające . Trwałość o ile nie mierzy się oporności sieci i nie pakuje naładowanych kondensatorów niezawodna . Ja w swoim mierniku ukreciłem juz pokretło i jeszcze nie nawalił ani razu a mam go juz parę latek ładnych . Dokładność wskazań ? czy przy naprawie sprzętu jest to istotne ? absolutnie nie i tak napiecia podawane na schematach są często z księżyca - na tej samej ścieżce schemat podaje przy jednym scalaku 5V a na przeciwległym 2,5V a ścieżka jest normalna miedziana ..... Natomiast co jest zaletą tego miernika i każdego innego który oceniam ? - szybkość reakcji buzera . Każdym miernikiem rzucę o ścianę gdy szukam przejścia ścieżki w druku dwustronnym i muszę czekać 5 sekund na głos buzera po dotknięciu do punktu lutowniczego . A gdy druk jest kilku warstwowy i nie wiadomo gdzie ścieżka kończy się po drugiej stronie płytki to wtedy jeszcze klnem jak szewc .W M3630 takie zakończenie znajduję bez problemu metodą szczotkowania . Te wszytkie bargrafy , interfejsy to zastosowania specjalistyczne i fajnie mieć . Np interfejs i oprogramowanie bardzo ładnie daje się wykorzystać gdy trzeba sprawdzić stałość napięcia warikapowego .

    Dodano po 4 [minuty]:

    Wiecie co.... ten mój miernik to tak naprawdę jest już zabytek..... teraz sobie przypomniałem że ja go kupiłem na Wolumenie od takiego chłopaczka pod bramką na parkingu tu gdzie kiedyś w nocy z latarkami kupowało się częsci do składaków . Nie udało mi się wtedy kupić skrzynki do Neptuna a ten chłopaczek biegał z tym Metexem - to był pierwszy import do Polski i pojawiły się wtedy w sklepie na Środkowej......
  • Poziom 37  
    Popieram kolege Pawla... Sam mam (w Polsce) metexa M3630 i jest niezawodny, dolozylem mu tylko gumowa obudowe i jest ok. A dodam ze przezyl wiele: upadki, za duze wartosci na niektorych zakresach a takze raz udalo mi sie go zalac acetonem (obudowa troszke sie przytopila) ale mimo tego nadal sprawuje sie swietnie . W tej chwili uzywam fluke i tez powiem ze jest dobry a wydaje mi sie ze ma wiekszy blad pomiaru od metexa. Kupilem go w 1991 roku w sklepie na Kosciuszki (chyba to byl NDN czy cos) w Krakowie jak zaczalem do szkoly sredniej chodzic (dalem 2mln starych zeta wtedy) i smiga do dzisiaj. Ehhh faktycznie zabytek...
    Ale mimo wszystko metex.
    Pozdrawiam
  • Spec od Falowników
    Paweł - jakbyś mi z ust wyjął. Mój Metex z 1988 czy '89 nie zżera baterii w miesiąc jak te nowe dziadostwa, które mają automatyczne wyłączanie wyłączające, kiedy akurat w układzie coś się dzieje. Pipek działa natychmiast - OK. Pipkiem i omomierzem to 230V sprawdzam na co dzień - słyszę, że jest 50 Hz, przy odrobinie wprawy można odróżnić sinusoidę od prostokąta ;-). To przewaga nad miernikami za 25 zł - tam pipek albo omomierz + 230V = ostatni pomiar. I druga różnica - dokładność owszem, do 2% by wystarczyło, tylko jak zmierzyć sygnały czy impulsy miernikiem z jedną diodą, w którym AC zaczyna się od 200V? Metexem można zmierzyć składową stałą np. impulsu SSC (ok. 1,4V) a następnie - na zakresie AC 20V - składową zmienną (ok. 6,5V) i wszystko jasne, bez oscyloskopu. A miernik z automatyczną zmianą zakresu zacznie przy takim pomiarze wariować i niczego nie zmierzymy, chyba, że ręcznie da się wybrać zakres.
  • Poziom 12  
    Też używam "Metex'a" i jestem z niego bardzo zadowolony, w większości przypadków wystarcza.

    Kiedyś wywaliłem kupę grosza na APPA305 + akcesoria i z zasady leży w szufladzie, nie z tego względu żeby coś było z nim nie tak, jest nawet całkiem "fajny", tylko sam nie wiem dlaczego, ale mam sentyment do tego mojego już starocia - Metex'a :)
  • Poziom 10  
    powiem szczerze lepiej kupic raz i niewdawac sie w zakupy bron boze chinskich firm bo niekiedy mozna bardzo sie rozczarowac ja popełniłem owy bład potem kupiłem amerykanski miernik fakt ze robiony w japoni
    jednak to japonski sprzęt i jestem zadowolony a pierwszy miernik mowa teraz o miernikach cęgowych to niech go czort trafi 4 wraca z gwarancji:|
    i nic nito raz omomierz
    to napięca to tam cos
    polecam wydac i kupic dobraj klacy takich firm jak lumel
    np
    i napewno sie niezawiedziecie:D
  • Poziom 18  
    A ja używam Mastecha MY68 i jestem z niego bardzo zadowolony.Chodzi już dość długo,nie zjada baterii za szybko,buzer BARDZO szybki,ogólnie OK.Bargraf-Hmmm- nie pamiętam żebym z niego kożystał.
    Ps .jeszcze jedna rzecz na plus MY68 ma automatyczne zakresy ,co jest dość wygodne przy dłuższej pracy. Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Andzrzej napisał:
    Ps .jeszcze jedna rzecz na plus MY68 ma automatyczne zakresy ,co jest dość wygodne przy dłuższej pracy. Pozdrawiam


    Chyba Ci się tylko tak wydaje ! Nie robiłem statystyk ile razy zmienia się zakres przy naprawie urządzenia ale gdy w Metex`ie ustawisz 20 V to możesz naprawić wszystko co ma zasilanie 12 V jeżeli wyżej to wskakujesz na 200V . Cżeściej zmienia się położenie V/Ω . Każde urządzenie czy program komputerowy cenię za jego funkcjonalnośc i prostotę . To nie jest mój wymysł - sytem "0" i "1" . Miernik z automatem wymaga chwilowego zastanowienia czy on już skończył pomiar czy może jeszcze zmieni zakres . Chobbysta przywiązuje uwagę do wyglądu sprzętu , bajerów itd a nie do jego funkcjonalności . Prosty przykład z branży motoryzacyjnej : ładnie wyglądają kolorowe lamoki , migające cyferki itd a mimo to wskaxniki te główne pozostają w dalszym ciągu analogowe bo starczy rzut oka na położenie wskazówki , nie musisz nawet czytać cyferek i już wiesz że jedziesz za wolno czy za szybko . ZMień wskazówke na cyfry , będziesz potzrebował więcej czasu na odczyt a dodaj do tego jeszcze zmianę zakresu.....
  • Poziom 18  
    Cytat:
    w Metex`ie ustawisz 20 V to możesz naprawić wszystko co ma zasilanie 12 V jeżeli wyżej to wskakujesz na 200V
    właśnie do tego zmierzam.Trzeba pamietac kiedy i na jaki zakres przełączyć,a tak ustawiamy "V" i po problemie.Nie jestem wybredny ale to jest dla mnie dość wygodne,poza tym miernik całkiem szybko radzi sobie z automatyczną zmianą zakresu.pozdrawiam