Z pomocą technologii opracowanej kilka dziesięcioleci temu przez naukowców, zajmujących się fizyką cząsteczkową, udaje się zespołowi badaczy i archiwistów zachować drogocenne dziedzictwo nagraniowe.
Historyczne nagrania dźwiękowe pochodzą z późnego XIX i wczesnego XX wieku. Reprezentują one drobny fragment tamtych czasów, pokazując ogromny postęp technologiczny, jaki wtedy następował i miał nastąpić wkrótce potem. Nadciągała epoka informacji, a jednocześnie zmianie ulegał standardowy model życia, tradycyjne czynności zastępowane były innymi itp. W sferze nauki pojawiały się nowe specjalizacje, pierwsi antropologowie kultury, lingwiści czy etnolodzy i etnografowie adaptowali nową technologię (w postaci możliwości nagrywania dźwięków) jako narzędzie swojej pracy polowej. Ich wysiłek pozwolił na uchwycenie opisanego powyżej przejścia, poprzez nagrania z teatrów, kościołów, salonów czy nawet rozmów prowadzonych przy ognisku. Dzięki ich nagraniom można było je wielokrotnie przesłuchiwać, dzięki czemu medium to spotkało się z dużym zainteresowaniem ludzi i przyczyniło się do powstania nowego rodzaju sztuki. Heroiczni wynalazcy opracowujący różne metody zapisu dźwięku pozostawili po sobie swoje dźwiękowe notatki czy wyniki przeprowadzonych prób, dokumentujące ich pracę przyczyniającą się do powstania nowoczesnych technologii. Teraz nowoczesna technologia odwdzięcza się, umożliwiając zachowanie w trwałej postaci, nagrań zrealizowanych w tamtych czasach, a będących skarbem kultury i ważnym elementem międzynarodowego dziedzictwa kulturowego.
Aktualnie większość nagranych dźwięków przechowuje się w postaci cyfrowej, jednakże pierwsze nagrania są w pełni analogowe, zapisane na różnych powierzchniach. Są to różnego rodzaju folie, lakiery, powierzchnie metalowe, papierowe, szelak, wosk czy emulsje światłoczułe. Formy nagrania także były różne, wiązały się z różnego rodzaju rowkami, obrazami czy zapisem polaryzacji. Z uwagi na tak szerokie spektrum technologii, różne też są rodzaje degradacji materiału nagraniowego, wynikającej z pękania czy zrywania warstw materiału, chemicznego rozkładu, delaminacji czy też problemów związanych z utlenianiem warstwy, porostami na niej czy też jej deformacją.
Zachowanie i konserwacja nagrań dźwiękowych musi radzić sobie z wszystkimi wymienionymi powyżej czynnikami i, co nie powinno dziwić, wiąże się to z szeregiem poważnych wyzwań. Szereg specjalistów pracujących w Narodowym Laboratorium Lawrence Berkeley, w ścisłej współpracy z archiwistami biblioteki Kongresu skupiło swoje wysiłki na tym zagadnieniu. Prace opisane w tym artykule pozwoliły na słuchanie szeregu kluczowych, historycznych nagrań. Nadal wiele nagrań pozostaje niemych, jednakże i ich problemy zostaną zaadresowane w przyszłości przez opisany zespół.
Uchwycić rowek
Sercem opisywanego podejścia jest technika nazywana metrologią optyczną, która łączy w sobie akwizycję cyfrowych obrazów i precyzyjną kontrolę ruchu obrazowanego przedmiotu. Następnym krokiem jest analiza numeryczna zebranych podczas ruchu obrazów. Z wykorzystaniem metrologii optycznej możliwe jest precyzyjne zmierzenie ruchów obrazowanego obiektu, w zasadzie z dokładnością limitu dyfrakcyjnego, i to bez żadnego mechanicznego kontaktu z powierzchnią! Dzięki temu można zgrać kształt rowków i digitalizować dźwięk. Co więcej, dzięki tej technologii, można uniknąć szeregu efektów wynikających z uszkodzenia czy degradacji materiału, z którego wykonane jest nagranie.
Metrologia optyczna jest już od dawna dobrze zdefiniowaną branżą przemysłu, z miriadami komercyjnych i naukowych aplikacji, ale fizycy zajmujący się cząsteczkami elementarnymi byli pierwszymi, którzy z niej skorzystali. We wczesnych latach 70. XX wieku wykorzystali oni metrologię optyczną do automatyzowanego skanowania klisz nagranych w komorze bąbelkowej. Z kolei grupa w Berkeley wykorzystała optyczną metrologię do badania kształtu i ułożenia podłóż silikonowych wykorzystywanych jako detektor pozytonów w eksperymencie ATLAS realizowanym w CERN w Wielkim Zderzaczu Hadronów. Olśnienie, że technikę tą można zastosować do najstarszych z nagrań, przyszło w momencie, gdy ktoś zauważył podobieństwo charakteryzacji własności podłóż silikonowych do procesu optycznego profilowania nośników dźwięku.
Pierwsze nagrania dźwiękowe wykorzystują zazwyczaj rowki do przechowywania informacji o dźwięku. Tego rodzaju "nagrania" są zrealizowane na cylindrach lub dyskach. Na dyskach rowki są zazwyczaj modulowane pionowo, prostopadle do powierzchni, z kolei na dyskach ruch rowków jest zazwyczaj poprzeczny. Późniejsze, stereofoniczne dyski charakteryzują się już rowkami o geometrii zmiennej w pionie i poziomie. Głębokość tych rowków wynosi zazwyczaj od kilku do kilkuset mikronów. Zmiana kształtu rowka skorelowana jest z amplitudą dźwięku i wynosić może od ułamków mikrona do setek mikronów. Długość rowka, jeśli by go rozwinąć, może liczyć ponad 100 metrów. Jak widać - kilka rzędów wielkości dzieli rozmiar nagrania i najmniejsze z odchyleń kształtu rowka, widoczne na nagraniu.
Aby uzyskać informacje pozwalające na ekstrakcję dźwięku z tego typu obiektów, posiadać trzeba doskonałą kontrolę nad głębią ostrości, zakresem ruchu i ułożeniem przedmiotu. Wszystkie wartości muszą być kalibrowane w czasie dokonywania akwizycji. Taki proces generuje gigabajty danych dla jednego nagrania. Jeszcze dekadę temu taki proces wymagałby niesamowicie zaawansowanych i wyrafinowanych komponentów, które teraz są standardem przemysłowym, dzięki czemu dostępne są komercyjnie.
Do digitalizacji zapisu z dysków i cylindrów wykorzystano szereg różnych strategii pomiarowych. Dla dysków wykorzystano techniki mikrofotografii, która pozwoliła na zebranie dostatecznie dużej ilości detali, które umożliwiły lokalizację krawędzi rowków. Poniższa ilustracja pokazuje typowy proces rekonstrukcji krawędzi. Dzięki wykorzystaniu odpowiedniego układu optycznego i specjalnego oświetlenia, możliwe było przeprowadzenie specjalnej analizy wielopikselowej umożliwiającej lokalizację krawędzi z dokładnością submikronową. Jak tylko krawędź zostaje wykryta, możliwa jest ekstrakcja dźwięku.
Rowki w nagraniach w kształcie dysku kodują dźwięki poprzez oscylację na boki. Obraz po lewej pokazuje, w jaki sposób wyglądają obrazy rowków zebrane z wykorzystaniem skanera optycznego dostępnego w Narodowym Laboratorium Lawrence Berkeley. Szeroki czarny pas to ścianki rowka, a biała linia to dolina rowka. Dla obszarów niezanieczyszczonych odległości pomiędzy obiema krawędziami białej linii są jednakowe, jednakże w rejonach zanieczyszczonych czy uszkodzonych brzegi te są przemieszczone albo odseparowane od siebie. Oprogramowanie umożliwiające analizę kształtów pozwala na oznaczenie tych uszkodzonych obszarów, a następnie 'naprawę' uszkodzeń dzięki cyfrowym zabiegom, takim jak na przykład interpolacja.
Obrazy rowków na płycie pozwalają na pewną redundancję, gdyż te same informacje zakodowane są w obu jego krawędziach. Zatem obrazując oba brzegi rowka, można uśredniać odległość pomiędzy brzegiem a doliną rowka w celu zwiększenia stosunku sygnału do szumu w dźwięku, ale także pozwala to efektywnie odnajdywać zanieczyszczenia czy uszkodzenia i efektywnie odzyskiwać dźwięk także z tych rejonów.
Fotografia cyfrowa nie jest w stanie uchwycić zmiennej głębokości rowka, który występuje w takim kształcie na nagraniach cylindrycznych, jednakże istnieje szereg technik pozwalających na trójwymiarowe profilowanie powierzchni w szeregu rozmaitych aplikacji. W opisywanym projekcie wykorzystano rodzaj mikroskopii konfokalnej. W typowym mikroskopie tego rodzaju obrazuje się źródło punktowe poprzez obiektyw i płytkę światłodzielącą na powierzchni, a następnie światło odbija się z powrotem do sprzężonego detektora. Przesuwając obiektyw w jego osi wchodzi on w płaszczyznę ostrości, co pozwala na ocenę jaka jest odległość pomiędzy nim a powierzchnią próbki. Mikroskop taki skanować może powierzchnię próbki rastrowo, co pozwala na konstrukcję trójwymiarowego obrazu topografii próbki.
W opisywanej aplikacji, zamiast poruszać obiektywem, wykorzystano mikroskop, który rozprasza światło źródła punktowego białego światła, dzieląc je na poszczególne kolory, co koduje głębokość rowka. Następnie dokonuje się detekcji odbitego światła za pomocą spektrometru. Na płaskiej powierzchni mikroskop ten ma rozdzielczość pomiaru głębokości wynoszącą około 50 nm, przy pomiarze obszaru o średnicy 3,5 µm. Zakres pomiaru wynosi aż 350 µm. System wykorzystuje 180 równolegle skanujących kanałów, oddalonych od siebie o 10 µm. Pozwala to na dokładne skanowanie nagranego rowka i jednoczesną, precyzyjną detekcję zanieczyszczeń i uszkodzeń na powierzchni nagrania.
Przy wykorzystaniu opisanej metody obrazowania i zbierania danych można digitalizować dźwięki w sensownym czasie. Na przykład, wykorzystując dwuwymiarową fotografię, typowe nagranie trwające 3 minuty, na 10 calowym dysku 78 rpm - jeden z najpopularniejszych standardów w tamtych czasach - zostaje zdigitalizowane w czasie około 15 minut. Wykorzystanie trójwymiarowej mikroskopii konfokalnej jest bardziej czasochłonne i pomiary zajmują od 20 minut do nawet kilku godzin, zależnie od oczekiwanej rozdzielczości, prędkości próbkowania sygnału i prędkości, przy jakiej zrealizowano nagranie. Czas obróbki numerycznej otrzymanych wyników jest, w każdym przypadku, krótszy niż czas pomiaru i jeszcze spada, wraz ze wzrastającą mocą obliczeniową dzisiejszych komputerów.
Wizją autorów tego opracowania jest zastosowanie metrologii optycznej do zastosowań poza szczególnymi przypadkami czy pojedynczymi artefaktami historycznymi. Warto by systematycznie digitalizować uszkodzone lub zagrożone zniszczeniem kolekcje nagrań, których nie da się odtwarzać konwencjonalnymi metodami. Maszyny tego rodzaju, umożliwiające skanowanie i optyczną digitalizację nagrań zostały zainstalowane w szeregu placówek, a plany są takie, żeby poszerzyć środowisko użytkowników tej technologii. Naukowcy, którzy opracowali tą technikę, wyrażają ogromną nadzieję, że wejdzie ona do standardowego repertuaru technik stosowanych przez archiwistów do zabytków tego rodzaju.
Co wyrzucisz to do Ciebie wraca
Opisany powyżej projekt rozpoczął się jako produkt uboczny pracy nad detektorami dla fizyki cząstek elementarnych. Aktualnie grupa pracuje nad projektowaniem i testowaniem nowej generacji detektorów. W latach 20. XXI wieku detektory te powinny już działać w nowym eksperymencie w ramach LHC. Do inspekcji tego układu wykorzystuje się elastyczne płytki drukowane obsadzone szeregiem sensorów. Brian Amadio zajmuje się badaniem działania tych elastycznych układów, skanując je z wykorzystaniem tej samej techniki, którą wykorzystuje się do skanowania starych nagrań. Okazuje się, że niezależnie od dziedziny, metody wymagające stosowania wielokrotnych pomiarów i akumulacji znacznych ilości danych mają dosyć podobne do siebie rozwiązania.
Procedura skanowania nagrań w obrazkach
Źródło:
http://scitation.aip.org/content/aip/magazine...+year+of+light&dm_i=1Y69,32WCT,E1O02P,B235X,1
Historyczne nagrania dźwiękowe pochodzą z późnego XIX i wczesnego XX wieku. Reprezentują one drobny fragment tamtych czasów, pokazując ogromny postęp technologiczny, jaki wtedy następował i miał nastąpić wkrótce potem. Nadciągała epoka informacji, a jednocześnie zmianie ulegał standardowy model życia, tradycyjne czynności zastępowane były innymi itp. W sferze nauki pojawiały się nowe specjalizacje, pierwsi antropologowie kultury, lingwiści czy etnolodzy i etnografowie adaptowali nową technologię (w postaci możliwości nagrywania dźwięków) jako narzędzie swojej pracy polowej. Ich wysiłek pozwolił na uchwycenie opisanego powyżej przejścia, poprzez nagrania z teatrów, kościołów, salonów czy nawet rozmów prowadzonych przy ognisku. Dzięki ich nagraniom można było je wielokrotnie przesłuchiwać, dzięki czemu medium to spotkało się z dużym zainteresowaniem ludzi i przyczyniło się do powstania nowego rodzaju sztuki. Heroiczni wynalazcy opracowujący różne metody zapisu dźwięku pozostawili po sobie swoje dźwiękowe notatki czy wyniki przeprowadzonych prób, dokumentujące ich pracę przyczyniającą się do powstania nowoczesnych technologii. Teraz nowoczesna technologia odwdzięcza się, umożliwiając zachowanie w trwałej postaci, nagrań zrealizowanych w tamtych czasach, a będących skarbem kultury i ważnym elementem międzynarodowego dziedzictwa kulturowego.
Aktualnie większość nagranych dźwięków przechowuje się w postaci cyfrowej, jednakże pierwsze nagrania są w pełni analogowe, zapisane na różnych powierzchniach. Są to różnego rodzaju folie, lakiery, powierzchnie metalowe, papierowe, szelak, wosk czy emulsje światłoczułe. Formy nagrania także były różne, wiązały się z różnego rodzaju rowkami, obrazami czy zapisem polaryzacji. Z uwagi na tak szerokie spektrum technologii, różne też są rodzaje degradacji materiału nagraniowego, wynikającej z pękania czy zrywania warstw materiału, chemicznego rozkładu, delaminacji czy też problemów związanych z utlenianiem warstwy, porostami na niej czy też jej deformacją.
Zachowanie i konserwacja nagrań dźwiękowych musi radzić sobie z wszystkimi wymienionymi powyżej czynnikami i, co nie powinno dziwić, wiąże się to z szeregiem poważnych wyzwań. Szereg specjalistów pracujących w Narodowym Laboratorium Lawrence Berkeley, w ścisłej współpracy z archiwistami biblioteki Kongresu skupiło swoje wysiłki na tym zagadnieniu. Prace opisane w tym artykule pozwoliły na słuchanie szeregu kluczowych, historycznych nagrań. Nadal wiele nagrań pozostaje niemych, jednakże i ich problemy zostaną zaadresowane w przyszłości przez opisany zespół.
Uchwycić rowek
Sercem opisywanego podejścia jest technika nazywana metrologią optyczną, która łączy w sobie akwizycję cyfrowych obrazów i precyzyjną kontrolę ruchu obrazowanego przedmiotu. Następnym krokiem jest analiza numeryczna zebranych podczas ruchu obrazów. Z wykorzystaniem metrologii optycznej możliwe jest precyzyjne zmierzenie ruchów obrazowanego obiektu, w zasadzie z dokładnością limitu dyfrakcyjnego, i to bez żadnego mechanicznego kontaktu z powierzchnią! Dzięki temu można zgrać kształt rowków i digitalizować dźwięk. Co więcej, dzięki tej technologii, można uniknąć szeregu efektów wynikających z uszkodzenia czy degradacji materiału, z którego wykonane jest nagranie.
Metrologia optyczna jest już od dawna dobrze zdefiniowaną branżą przemysłu, z miriadami komercyjnych i naukowych aplikacji, ale fizycy zajmujący się cząsteczkami elementarnymi byli pierwszymi, którzy z niej skorzystali. We wczesnych latach 70. XX wieku wykorzystali oni metrologię optyczną do automatyzowanego skanowania klisz nagranych w komorze bąbelkowej. Z kolei grupa w Berkeley wykorzystała optyczną metrologię do badania kształtu i ułożenia podłóż silikonowych wykorzystywanych jako detektor pozytonów w eksperymencie ATLAS realizowanym w CERN w Wielkim Zderzaczu Hadronów. Olśnienie, że technikę tą można zastosować do najstarszych z nagrań, przyszło w momencie, gdy ktoś zauważył podobieństwo charakteryzacji własności podłóż silikonowych do procesu optycznego profilowania nośników dźwięku.
Pierwsze nagrania dźwiękowe wykorzystują zazwyczaj rowki do przechowywania informacji o dźwięku. Tego rodzaju "nagrania" są zrealizowane na cylindrach lub dyskach. Na dyskach rowki są zazwyczaj modulowane pionowo, prostopadle do powierzchni, z kolei na dyskach ruch rowków jest zazwyczaj poprzeczny. Późniejsze, stereofoniczne dyski charakteryzują się już rowkami o geometrii zmiennej w pionie i poziomie. Głębokość tych rowków wynosi zazwyczaj od kilku do kilkuset mikronów. Zmiana kształtu rowka skorelowana jest z amplitudą dźwięku i wynosić może od ułamków mikrona do setek mikronów. Długość rowka, jeśli by go rozwinąć, może liczyć ponad 100 metrów. Jak widać - kilka rzędów wielkości dzieli rozmiar nagrania i najmniejsze z odchyleń kształtu rowka, widoczne na nagraniu.
Aby uzyskać informacje pozwalające na ekstrakcję dźwięku z tego typu obiektów, posiadać trzeba doskonałą kontrolę nad głębią ostrości, zakresem ruchu i ułożeniem przedmiotu. Wszystkie wartości muszą być kalibrowane w czasie dokonywania akwizycji. Taki proces generuje gigabajty danych dla jednego nagrania. Jeszcze dekadę temu taki proces wymagałby niesamowicie zaawansowanych i wyrafinowanych komponentów, które teraz są standardem przemysłowym, dzięki czemu dostępne są komercyjnie.
Do digitalizacji zapisu z dysków i cylindrów wykorzystano szereg różnych strategii pomiarowych. Dla dysków wykorzystano techniki mikrofotografii, która pozwoliła na zebranie dostatecznie dużej ilości detali, które umożliwiły lokalizację krawędzi rowków. Poniższa ilustracja pokazuje typowy proces rekonstrukcji krawędzi. Dzięki wykorzystaniu odpowiedniego układu optycznego i specjalnego oświetlenia, możliwe było przeprowadzenie specjalnej analizy wielopikselowej umożliwiającej lokalizację krawędzi z dokładnością submikronową. Jak tylko krawędź zostaje wykryta, możliwa jest ekstrakcja dźwięku.
Rowki w nagraniach w kształcie dysku kodują dźwięki poprzez oscylację na boki. Obraz po lewej pokazuje, w jaki sposób wyglądają obrazy rowków zebrane z wykorzystaniem skanera optycznego dostępnego w Narodowym Laboratorium Lawrence Berkeley. Szeroki czarny pas to ścianki rowka, a biała linia to dolina rowka. Dla obszarów niezanieczyszczonych odległości pomiędzy obiema krawędziami białej linii są jednakowe, jednakże w rejonach zanieczyszczonych czy uszkodzonych brzegi te są przemieszczone albo odseparowane od siebie. Oprogramowanie umożliwiające analizę kształtów pozwala na oznaczenie tych uszkodzonych obszarów, a następnie 'naprawę' uszkodzeń dzięki cyfrowym zabiegom, takim jak na przykład interpolacja.
Obrazy rowków na płycie pozwalają na pewną redundancję, gdyż te same informacje zakodowane są w obu jego krawędziach. Zatem obrazując oba brzegi rowka, można uśredniać odległość pomiędzy brzegiem a doliną rowka w celu zwiększenia stosunku sygnału do szumu w dźwięku, ale także pozwala to efektywnie odnajdywać zanieczyszczenia czy uszkodzenia i efektywnie odzyskiwać dźwięk także z tych rejonów.
Fotografia cyfrowa nie jest w stanie uchwycić zmiennej głębokości rowka, który występuje w takim kształcie na nagraniach cylindrycznych, jednakże istnieje szereg technik pozwalających na trójwymiarowe profilowanie powierzchni w szeregu rozmaitych aplikacji. W opisywanym projekcie wykorzystano rodzaj mikroskopii konfokalnej. W typowym mikroskopie tego rodzaju obrazuje się źródło punktowe poprzez obiektyw i płytkę światłodzielącą na powierzchni, a następnie światło odbija się z powrotem do sprzężonego detektora. Przesuwając obiektyw w jego osi wchodzi on w płaszczyznę ostrości, co pozwala na ocenę jaka jest odległość pomiędzy nim a powierzchnią próbki. Mikroskop taki skanować może powierzchnię próbki rastrowo, co pozwala na konstrukcję trójwymiarowego obrazu topografii próbki.
W opisywanej aplikacji, zamiast poruszać obiektywem, wykorzystano mikroskop, który rozprasza światło źródła punktowego białego światła, dzieląc je na poszczególne kolory, co koduje głębokość rowka. Następnie dokonuje się detekcji odbitego światła za pomocą spektrometru. Na płaskiej powierzchni mikroskop ten ma rozdzielczość pomiaru głębokości wynoszącą około 50 nm, przy pomiarze obszaru o średnicy 3,5 µm. Zakres pomiaru wynosi aż 350 µm. System wykorzystuje 180 równolegle skanujących kanałów, oddalonych od siebie o 10 µm. Pozwala to na dokładne skanowanie nagranego rowka i jednoczesną, precyzyjną detekcję zanieczyszczeń i uszkodzeń na powierzchni nagrania.
Przy wykorzystaniu opisanej metody obrazowania i zbierania danych można digitalizować dźwięki w sensownym czasie. Na przykład, wykorzystując dwuwymiarową fotografię, typowe nagranie trwające 3 minuty, na 10 calowym dysku 78 rpm - jeden z najpopularniejszych standardów w tamtych czasach - zostaje zdigitalizowane w czasie około 15 minut. Wykorzystanie trójwymiarowej mikroskopii konfokalnej jest bardziej czasochłonne i pomiary zajmują od 20 minut do nawet kilku godzin, zależnie od oczekiwanej rozdzielczości, prędkości próbkowania sygnału i prędkości, przy jakiej zrealizowano nagranie. Czas obróbki numerycznej otrzymanych wyników jest, w każdym przypadku, krótszy niż czas pomiaru i jeszcze spada, wraz ze wzrastającą mocą obliczeniową dzisiejszych komputerów.
Wizją autorów tego opracowania jest zastosowanie metrologii optycznej do zastosowań poza szczególnymi przypadkami czy pojedynczymi artefaktami historycznymi. Warto by systematycznie digitalizować uszkodzone lub zagrożone zniszczeniem kolekcje nagrań, których nie da się odtwarzać konwencjonalnymi metodami. Maszyny tego rodzaju, umożliwiające skanowanie i optyczną digitalizację nagrań zostały zainstalowane w szeregu placówek, a plany są takie, żeby poszerzyć środowisko użytkowników tej technologii. Naukowcy, którzy opracowali tą technikę, wyrażają ogromną nadzieję, że wejdzie ona do standardowego repertuaru technik stosowanych przez archiwistów do zabytków tego rodzaju.
Co wyrzucisz to do Ciebie wraca
Opisany powyżej projekt rozpoczął się jako produkt uboczny pracy nad detektorami dla fizyki cząstek elementarnych. Aktualnie grupa pracuje nad projektowaniem i testowaniem nowej generacji detektorów. W latach 20. XXI wieku detektory te powinny już działać w nowym eksperymencie w ramach LHC. Do inspekcji tego układu wykorzystuje się elastyczne płytki drukowane obsadzone szeregiem sensorów. Brian Amadio zajmuje się badaniem działania tych elastycznych układów, skanując je z wykorzystaniem tej samej techniki, którą wykorzystuje się do skanowania starych nagrań. Okazuje się, że niezależnie od dziedziny, metody wymagające stosowania wielokrotnych pomiarów i akumulacji znacznych ilości danych mają dosyć podobne do siebie rozwiązania.
Procedura skanowania nagrań w obrazkach
Źródło:
http://scitation.aip.org/content/aip/magazine...+year+of+light&dm_i=1Y69,32WCT,E1O02P,B235X,1
Fajne? Ranking DIY
