Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator KOZAK. Czy warto?

larios 16 Lis 2017 22:46 198726 712
  • #121
    E8600
    Poziom 38  
    Nowa struktura siatki jest aby niskim kosztem podnieść pojemność i prąd kosztem trwałości niestety.
  • AdexAdex
  • #122
    Mario-1990
    Poziom 17  
    Co do kozaka to się nie wypowiem bo go nie miałem, natomiast miałem w moim seacie leonie 1.9tdi
    fabryczny akumulator przez 9 lat i kupiłem w serwisie VW nowy za 589 PLN i jak na razie 6 sezon zimowy czas zacząć. Gwarancji z reguły nie uznaje żaden sprzedawca jeżeli akumulator nie został założony u elektryka który sprawdził by ładowanie w naszym aucie,z takim czymś też się już spotkałem.
  • #123
    tino2003
    Admin grupy GSM
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Niektóre auto od nowości nie trzymają parametrów. Wystarczy pomierzyć łądowanie miernikiem na akumulatorze na włączonych światłach na wolnych obrotach.


    Tak się składa, że pisząc iż parametry wszelkie są poprawne to nie mam na myśli pomiarów i wartości jakie podają producenci lecz robiłem je sam a później elektronik samochodowy gdyż długi czas nie dawało mi to spokoju, że akumulatory tak szybko padają. Oczywiście gdybym taki akumulator powiedzmy w okresie zimowym co tydzień podładowywał na prostowniku to myślę, że kilka lat dłużej by działał, ale lubię spać spokojnie i nie martwić się czy rano gdy jest -30 auto mi odpali. :D

    enhanced napisał:
    A kupujesz na styk akumulator czy z dużym zapasem?


    Cały czas mam taki jaki był fabrycznie ani mniejszy ani też większy. W innych autach mam ciut większe, ale też nie przekłada się to na ich dużo dłuższą żywotność. Modeli też przerobiłem sporo od Boscha po Centrę i jakieś Kagery.
    Kozaki mam już w 3 samochodach i przy moim użytkowaniu nie ma najmniejszego sensu płacić 350 za Boscha jak za 200 jest Kozak którego po 2 a może max 3 latach i tak wymienię. :)
  • AdexAdex
  • #124
    E8600
    Poziom 38  
    Część osób myśli, że stopień naładowania akumulatora można określić na podstawie dorażnego pomiaru napięcia jest to mylące. Większość robi pomiar napięcia na wyłączonym silniku bez obciążenia. Tylko aerometr może powiedzieć czy elektrolit jest naładowany ale w nowych bezobsługowych akumulatorach jest to niemożliwe. Dawniej w samochodzie zamiast kontrolki miałeś normalny woltomierz na stałe co pozwalało określić stan akumulatora i zachowanie napięcia pod obciążeniem natomiast kontrolka mówi jedynie jest ładowanie lub jest z nim problem. Jeśli ktoś chce dbać o akumulator to niech kupi sobie i zainstaluje woltomierz na stałe wówczas taki pomiar może coś powiedzieć kiedy akumulator wymaga doładowania.

    Akumulator KOZAK. Czy warto? Akumulator KOZAK. Czy warto?

    Jeśli napięcie podczas odpalanie będzie przysiadać poniżej 10V akumulator należy doładować (analogowy woltomierz ma skalę od 9 V nie bez przyczyny). Przy mocnym rozładowaniu może nam spadać nawet do 5-6V wówczas musimy szybko szukać prostownika (2-3 godzinna trasa nie doładuje nam tak rozładowanego akumulatora do pełna). Zdrowy i naładowany do pełna akumulator powinien mieć 11-12 V podczas obciążenia rozrusznikiem. Takie spojrzenia od czasu do czasu na woltomierz w aucie i doładowanie go na czas na pewno wydłuży życie naszemu akumulatorowi. Kolejnym plusem takiego rozwiązanie jest kontrolowanie prawidłowego napięcia ładowania alternatora lub problemów z regulatorem napięcia. Woltomierz można dostać do gniazda zapalniczki samochodowej - dla tych co boją się przewodów lub są leniwi. :)
  • #125
    tino2003
    Admin grupy GSM
    E8600 napisał:
    Część osób myśli, że stopień naładowania akumulatora można określić


    Podejrzewam, że 99% użytkowników aut ze mną na czele ma w dalekim poważaniu jakie napięcie daje alternator i czy on poprawnie ładuje akumulator.
    Auta są naszpikowane elektroniką i baterie muszą się szybciej zużywać to jest normalne, ale zadziwia mnie jak piszą niektórzy iż nawet 8 lat jeżdżą na jednym akumulatorze.
  • #126
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    tino2003 napisał:
    Auta są naszpikowane elektroniką

    Akumulator jest używany TYLKO do podtrzymania pamięci i rozruchu, po rozruchu JEDYNYM źródłem prądu powinien być alternator.
    Czyli jak jeździsz to z akumulatora nie powinno być czerpana żadna energia.
  • #127
    tino2003
    Admin grupy GSM
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Czyli jak jeździsz to z akumulatora nie powinno być czerpana żadna energia.


    Lecz jak stoję to już owszem :D
  • #128
    Wlodek22
    Poziom 29  
    tino2003 napisał:
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Czyli jak jeździsz to z akumulatora nie powinno być czerpana żadna energia.


    Lecz jak stoję to już owszem :D

    Więc wyciągaj wnioski z napisanego.
    Rozładowany - źle bo się zasiarcza
    Rozruch na rozładowanym, źle bo za długo, więc przeciążenie
    Ładowanie po odpaleniu nadmierne - źle bo przeciążenie
    Do tego temperatury - latem wzmożone zasiarczenie rozładowanego, a zimą zamarzanie elektrolitu i rozsadzanie płyt.
    Wszystko przez to, że bilans jest ujemny i akumulator zamiast pracować na poziomie 80% naładowania i żyć długo, pracuje na 30% i "umiera" w dwa lata.
  • #129
    E8600
    Poziom 38  
    tino2003 napisał:
    zadziwia mnie jak piszą niektórzy iż nawet 8 lat jeżdżą na jednym akumulatorze

    To jest kwestia egzemplarza, kultury technicznej związanej z obsługą oraz prawidłowego ładowania przez alternator. Podobnie jest z eksploatacją samych silników cześć odpala silnik i od razu jedzie inni odpalają i odczekują 1-2 minuty aż silnik zostanie dobrze nasmarowany. Podobnie powinno się odczekać chwilę przed zgaszeniem szczególnie gdy auto ma turbinę aby mogła się schłodzić. Prawda, że auta mają więcej wyposażenia ale jest ono tak dobrane aby wystarczył prąd z alternatora do ich zasilenia.
    W autach nowych montowane są akumulatory najwyższej jakości tzw. pierwszy montaż dlatego potrafią 15 lat wytrzymać.

    Kolega wyżej dobrze zauważył mocno rozładowany akumulator po uruchomieniu silnika potrafi pobierać duży prąd co nie jest dla niego zdrowe (zamiast ładować się prądem 5-7 A ciągnie cały nadmiar z alternatora 30-50 A co wygina/uszkadza płyty).
  • #130
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    E8600 napisał:
    Kolega wyżej dobrze zauważył mocno rozładowany akumulator po uruchomieniu silnika potrafi pobierać duży prąd co nie jest dla niego zdrowe

    A niby skąd takie rozładowanie by się wzięło?
    Ze słuchania subwofera na postoju jedynie.
  • #131
    Wlodek22
    Poziom 29  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    E8600 napisał:
    Kolega wyżej dobrze zauważył mocno rozładowany akumulator po uruchomieniu silnika potrafi pobierać duży prąd co nie jest dla niego zdrowe

    A niby skąd takie rozładowanie by się wzięło?
    Ze słuchania subwofera na postoju jedynie.

    Czyli twoim zdaniem tylko bumm, cyk, cyk na - 30A to potrafi, a taka mała dioda LED - 30mA to już nie.
  • #132
    tino2003
    Admin grupy GSM
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Ze słuchania subwofera na postoju jedynie.


    Oglądanie filmów na 8 calowym LCD też daje radę :)
  • #133
    E8600
    Poziom 38  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    A niby skąd takie rozładowanie by się wzięło?

    W zimie mocne rozładowanie szczególnie w dieslu to norma innym przykładem jest odstawienie auta na miesiąc lub dwa. Przypominam zamontujmy woltomierz na stałe i kontrolujmy napięcie to będziemy wiedzieć kiedy akumulator wymaga prostownika.
    Kupując akumulator dobrą miarą jakości jest jego waga im cięższy tym ma więcej ołowi czyli lepszy. Akumulatory teoretycznie o tych samych parametrach potrafią się różnić wagą 2-4 kg.
  • #135
    E8600
    Poziom 38  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    Rozważny kierowca odpina kleme na ten czas, raz że auta nie dziobną dwa się nie rozładuje.

    Rozładować się rozładuje ale w mniejszym stopniu - proces samorozładowania szczególnie w niskich temperaturach zimą zachodzi szybciej.
  • #136
    Kwazor
    Poziom 31  
    Bzdura wierutna .
    Okres składowania ( aku 100% naładowany )
    5C 80% 18 miesiecy
    20C 50% 16 miesięcy
    40C 50% 7 miesięcy

    Dane dla akumulatorów AGM.

    A to że cieżej kręci to normalne bo raz gęsty olej 2 to akumulator trzeba obudzić ( zapalenie swiateł na 10 sekund przed rozruchem )
  • #137
    primabus
    Poziom 9  
    Wszyscy jadą teraz na Boscha.... dziwne. Ja mam w dwóch samochodach akumulatory Boscha i nic się nie dzieje z nimi. Może po prostu sprzedawcy wciskają inne marki? Albo Boscha jest tak dużo na rynku że przekłada się to na pozornie duże zwroty? Mogę to również porównać do sprzętu AGD też mam Boscha i nic się nie dzieje a sprzedawcy wciskali inne marki...
    Dobre jest to że jak ktoś wybrał inną markę.... poleconą przez sprzedawcę to sprzedawcy przystują do sprzedaży ubezpieczenia... i zaczynają mówić... "Bo wie Pan teraz to wszystko na dwa lata i się psuje...."
    Resztę znacie już sami
    Pozdrawiam :)
  • #138
    E8600
    Poziom 38  
    primabus napisał:
    Wszyscy jadą teraz na Boscha.... dziwne.

    Nic dziwnego im bardziej znana marka tym częściej jest podrabiana. Drugą sprawą jest to, że ludzie potrafią kupić akumulator w supermarkecie spożywczym, których nikt nie doładowuje. Ostatnio widziałem w Tesco wyprzedaż akumulator firmy Bosch - 65Ah w cenie akumulatora 45Ah. Ludzie myślą, że jak kupią większą pojemność to dłużej wytrzyma niestety nie jest to prawdą. Do jazdy miejskiej lepszy mniejszy akumulator niż większy od dedykowanego przez producenta.
  • #139
    kkknc
    Poziom 43  
    E8600 napisał:
    Ludzie myślą, że jak kupią większą pojemność to dłużej wytrzyma niestety nie jest to prawdą. Do jazdy miejskiej lepszy mniejszy akumulator niż większy od dedykowanego przez producenta.

    No dlatego że myślą to o tym wiedzą. Że większy będzie trwalszy. W przeciwieństwie niestety do ciebie.
    Może jakieś dowody na poparcie twojej teorii?
    Postaraj się tylko nie złamać podstawowych praw fizyki tłumacząc to. Powtórzę, podstawowych. Mechaniki kwantowej nie musisz w to mieszać.
  • #140
    marqqv
    Poziom 32  
    A jednak kozak to KOZAK ja jestem zadowolony jak przejadę tą zimę będę bardziej a następną to już będzie z niego prawdziwy KOZAK :D Tani a w swojej klasie cenowej daje radę . Po co firmy/znane nazwy jak coś tak prostego i taniego jest na rynku ze swoją mocą .

    Użytkownik 74Ah 720 A
  • #141
    E8600
    Poziom 38  
    kkknc napisał:
    Może jakieś dowody na poparcie twojej teorii?

    Założenie większej pojemności akumulatora np. 70Ah tam gdzie zalecane jest 55Ah naraża nasz akumulator na częste niedoładowanie szczególnie w jeździe miejskiej gdzie więcej razy odpalamy niż robimy kilometrów. Dlaczego większy akumulator może być niedoładowany? Bo nasz alternator i regulator nie jest przewidziany do większego akumulatora. Długoterminowo niedoładowana bateria szybko się starzeje i po 2 latach szukamy drugiej. Dlaczego do jazdy miejskiej lepiej mieć trochę mniej Ah niż zalecane (3-5Ah mniej)? Gdyż aby doładować do pełna akumulator potrzeba mniej czasu pracy silnika/przejechanych kilometrów (wiem ładunek ten sam ale większy prąd ładowania skróci nieznacznie ten czas). Jeden rozruch silnika wymaga ok 20 min pracy silnika aby akumulator odzyskał stracony ładunek na rozruch w jeździe miejskiej różnie to bywa czasem więcej razy odpalamy niż robimy kilometrów.

    Stary zmęczony alternator może wyzionąć ducha gdy dowalimy mu większy akumulator, który w stanie rozładowania potrafi pobierać duży prąd. Duży prąd nie jest zdrowy też dla akumulatora bo może uszkodzić płyty. Mocno rozładowany 70Ah akumulator będzie ciągnąć prąd 30-40A zamiast bezpiecznego prądu 7A.

    Odpalanie z kabli rozruchowych także nie jest zdrowe dla akumulatora - płyną wówczas bardzo wysoki prąd mogący uszkodzić płyty.

    Akumulator będzie służyć najdłużej gdy stale będzie doładowywany do pełna. Większy akumulator co najwyżej możemy wykorzystać jako napęd elektryczny hehe Hybryda.
  • #142
    kkknc
    Poziom 43  
    Miałeś przedstawić dowody, powtórzę dowody. A nie swoje wywody. Rodem z książek o polowaniu na czarownicę
    E8600 napisał:

    Założenie większej pojemności akumulatora np. 70Ah tam gdzie zalecane jest 55Ah naraża nasz akumulator na częste niedoładowanie szczególnie w jeździe miejskiej gdzie więcej razy odpalamy niż robimy kilometrów.

    Bzdura totalną, fizyka się kłania. Jeżeli pobrałem z akumulatora X energii to tyle samo muszę do niego włoży by ten brak uzupełnić. Nie zależnie czy mały czy duży. Pomijam dla uproszczenia kwestie sprawności procesu ładowanie. Bo jest taki sam jak dla małego jaki i dużego akumulatora.

    E8600 napisał:

    Dlaczego większy akumulator może być niedoładowany? Bo nasz alternator i regulator nie jest przewidziany do większego akumulatora.


    Kolejne smutne kawałki wiedzy, a raczej jej braku.....
    Czas na twoje dowody, nie wywody. Wejdziesz na stronę dowolnego wybranego przez siebie producenta alternatorów do samochodów i pokażesz w opisie że ten alternator jest do małych akumulatorów a ten do dużych. To samo pokażesz w sprawie regulatorów o których wspomniałeś. Ten regulator jest do dużego akumulatora, a ten do małego. Zgodnie z wywodami jakimi nas karmisz.

    E8600 napisał:
    Dlaczego do jazdy miejskiej lepiej mieć trochę mniej Ah niż zalecane (3-5Ah mniej)? Gdyż aby doładować do pełna akumulator potrzeba mniej czasu pracy silnika/przejechanych kilometrów (wiem ładunek ten sam ale większy prąd ładowania skróci nieznacznie ten czas).

    Nie skróci, czas ten sam. Fizyka się kłania ponowne. Zarówno ogólna jak i bardziej szczegółowa. Patrz budowa i działanie maszyn elektrycznych. Alternator też do nich należy.
    E8600 napisał:

    . Jeden rozruch silnika wymaga ok 20 min pracy silnika aby akumulator odzyskał stracony ładunek na rozruch w jeździe miejskiej różnie to bywa czasem więcej razy odpalamy niż robimy kilometrów.

    Zamontuj amperomierz do samochodu a potem pisz o tych 20 minutach. Liczy się bilans energetyczny auta. Jak będzie ujemnym to żaden akumulator nie da rady.

    E8600 napisał:

    Stary zmęczony alternator może wyzionąć ducha gdy dowalimy mu większy akumulator,

    Alternator się nie starzeje jak akumulator. Nowy akumulator pobiera znacznie mniej prądu z alternatora do podtrzymania stanu naładowania.

    E8600 napisał:
    Mocno rozładowany 70Ah akumulator będzie ciągnąć prąd 30-40A zamiast bezpiecznego prądu 7A.


    Kolejny zestaw mondrości ludowych. Wyładowana 70 czy też 55 pobiera tyle samo prądu. Podłącz do źródła które zapewni ci ładowanie CV. By się i tym bardzo prosto i szybko przekonać. W obydwu przypadkach zobaczysz około 50A. A teraz pokaż mi ogranicznik prądu, do tych twoich bezpiecznych 7A. I jak to się ma do wspomnianego przez ciebie większego prądu lądowania mniejszego akumulator. Czyż im mniejszy akumulator tym bezpieczniej przyjmuje większy prąd o którym wspominałeś wyżej?

    E8600 napisał:

    Odpalanie z kabli rozruchowych także nie jest zdrowe dla akumulatora - płyną wówczas bardzo wysoki prąd mogący uszkodzić płyty.

    To może pokażesz ma zdjęciu wygięte płyty od tego? Co?

    .
    E8600 napisał:
    Większy akumulator co najwyżej możemy wykorzystać jako napęd elektryczny hehe Hybryda.

    No jak byś tylko tyko zobaczył Stara 28 to chyba byś się "posrał" z wrażenie że jedna 16A prądnicą daje radę naładować 2 duże akumulatory, tak przeciętnie to pakowało się tam 165Ah ( bo najłatwiej mimo trudności dostępne) a skrzynka mogła zmienić i 220Ah, połączone równolegle. Do tego po drodze automat 12/24 które generował straty.
    W sprawnym układzie akumulator wykańczają cykle pracy który dla małego są większe i głębsze. Więc szybciej po prostu się zużywa. Dlatego większy będzie trwalszy.
    Nie wspomnę o tym co napisałeś w postach wyżej. Nawet mi się teraz nie chcę tego komentować, zestaw podobnych bzdur.
  • #143
    E8600
    Poziom 38  
    kkknc napisał:
    To może pokażesz ma zdjęciu wygięte płyty od tego? Co?

    Zdjęcia nie mam bo niewiele zostało znajomemu akumulator wybuch od palenia z kabli. Akumulator padnięty od kręcenia zimą a, że kable były grube to poszło pewnie ze 300A. Od tamtej pory dba o akumulator i nie liczy na kable. Ale sam zabieg nie jest zdrowy zarówno dla dawcy jaki biorcy energii.

    kkknc napisał:
    No jak byś tylko tyko zobaczył Stara 28 to chyba byś się "posrał" z wrażenie że jedna 16A prądnicą daje radę naładować 2 duże akumulatory

    Dane na prądnicy odnoszą się do danej prędkości obrotowej to kolega na fizyce nie uważał. Przy większej ilości obrotów rośnie napięcie i prąd dlatego tak archaiczny wynalazek jak prądnica był skuteczny w starych konstrukcjach.

    Jak sam kolega wspomniał chodzi o bilans energii. Jeśli włożymy większy i będzie on sukcesywnie niedoładowywany do pełna to pół roku z 70Ah zostanie tylko 55Ah wiec nie zawsze warto dopłacać. My tego oczywiście nie zauważymy bo auto w benzynie i na 35Ah akumulatorze będzie odpalać.
  • #144
    kkknc
    Poziom 43  
    Najpierw odpowiedz na zadane pytania w poście wyżej pokazując na to dowody. A nie tworzysz kolejne bzdury będące według ciebie prawdą.

    E8600 napisał:

    Zdjęcia nie mam bo niewiele zostało znajomemu akumulator wybuch od palenia z kabli. Akumulator padnięty od kręcenia zimą a, że kable były grube to poszło pewnie ze 300A

    A co ma głupota użytkownika który nie potrafi zadbać o akumulator i jego prawidłową konserwację i podłączenie.
    O grubości przewodów w tym wypadku nie wspomnę.
    Bo w tym wypadku pewne jest to że brak ci wiedzy i to podstawowej, a nie że poszło ponad 300A do akumulatora. Poczytaj o mieszance piorunującej.

    E8600 napisał:

    Dane na prądnicy odnoszą się do danej prędkości obrotowej to kolega na fizyce nie uważał. Przy większej ilości obrotów rośnie napięcie i prąd dlatego tak archaiczny wynalazek jak prądnica był skuteczny w starych konstrukcjach.

    No to przedstaw te dane prądnicy i nie zapomnij najważniejszego ogranicznik prądu w regulatorze. I porównaj z wykresem alternatora które chyba według ciebie jako uważającego na fizyce będzie wraz z prędkością obrotową dawał coraz mniejszy prąd i napięcie. Skoro tak prądnicę przedstawiłeś.

    E8600 napisał:

    Jak sam kolega wspomniał chodzi o bilans energii. Jeśli włożymy większy i będzie on sukcesywnie niedoładowywany do pełna to pół roku z 70Ah zostanie tylko 55Ah wiec nie zawsze warto dopłacać. My tego oczywiście nie zauważymy bo auto w benzynie i na 35Ah akumulatorze będzie odpalać.

    No to weź dowolne auto i udowodnij przez dowody a nie wywody jak bardzo duży akumulator będzie niedoładowany w stosunku do małego.
    Przypomnę dowody nie twoje teorie które t za wiedzę uważasz. Przypominam ci o pytaniach z poprzedniego postu.
  • #145
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    E8600 napisał:
    tam gdzie zalecane jest 55Ah

    Po pierwsze skąd możesz wiedzieć jaki akumulator przysługuje w danym modelu silnikowym samochodu, no skąd, masz katalogi?

    Po drugie większy znaczy lepszy niestety.

    Po trzecie nie się herezji , to porządne forum.
  • #146
    szwagros
    Poziom 32  
    E8600 napisał:
    Założenie większej pojemności akumulatora np. 70Ah tam gdzie zalecane jest 55Ah naraża nasz akumulator na częste niedoładowanie

    Niedoładowanie może pojawić się tylko wtedy, gdy bilans energii jest ujemny (czyli w czasie jazdy do akumulatora nie zostanie dostarczone tyle energii ile zostało zużyte na jego rozruch). Stąd wniosek, że wystąpienie niedoładowania nie zależy od pojemności akumulatora, a przy mniejszym spowoduje wcześniejsze pojawienie się problemu z rozruchem.
  • #147
    mczapski
    Poziom 39  
    Zdaje się, że jedyną motywacją kolegi E8600 jest pozyskiwanie punktów. Skoro tak uważa niechże w swoim pojeżdzie zamontuje akumulator motocyklowy (jako, że dyskusja o wielkościach samochodowych) i zobaczymy jaki będzie szczęśliwy. Chyba nie warto dawć pożywki i podtrzymywać taki poziom dyskusji.
  • #148
    Wlodek22
    Poziom 29  
    Proszę nie przeszkadzać!
    Ten mit jest wbrew pozorom bardzo żywy i często się przewija także na tym forum. Ci co wiedzą niech nie czytają, albo czytają i bawią się dobrze, a ci co nie wiedzą niech się uczą i myślą.
  • #149
    vodiczka
    Poziom 43  
    E8600 napisał:
    Założenie większej pojemności akumulatora np. 70Ah tam gdzie zalecane jest 55Ah naraża nasz akumulator na częste niedoładowanie
    kkknc napisał:
    No dlatego że myślą to o tym wiedzą. Że większy będzie trwalszy. W przeciwieństwie niestety do ciebie.
    kknc - przybij piątkę :)
    Natomiast koledze E8600 polecam proste doświadczenie:
    Dwa wiadra o pojemności 10 i 20l. Oba napełniamy do pełna a potem z obu wylewamy po 5 l wody.
    Ile wody trzeba wlać do każdego aby znów były pełne?

    Gwoli przemyślenia:
    Wiadro 20l po wylaniu 5l będzie zapełnione jeszcze w 75%.
    Wiadro 10l po wylaniu tej samej ilości wody będzie zapełnione tylko w 50%.
  • #150
    E8600
    Poziom 38  
    kkknc napisał:
    Bo w tym wypadku pewne jest to że brak ci wiedzy i to podstawowej, a nie że poszło ponad 300A do akumulatora. Poczytaj o mieszance piorunującej.

    Nie musisz mi tłumaczyć przyczyny bo jestem świadomy wydzielanie wodoru spowodowane zbyt wysokim prądem.

    Strumien swiadomosc... napisał:
    Po pierwsze skąd możesz wiedzieć jaki akumulator przysługuje w danym modelu silnikowym samochodu, no skąd, masz katalogi?

    To jest w większości zakodowane na naklejce w bagażniku. Tutaj znajdziesz jak odczytać te kody. Zakodowane jest także inne wyposażenie samochodu.
    Tutaj gdzie są naklejki w innych markach.
    Akumulator KOZAK. Czy warto?
    Tutaj masz dekoder kodów do VAGa.

    Strumien swiadomosc... napisał:
    Po drugie większy znaczy lepszy niestety.

    Nie zawsze gdyż producenci zawyżają dane i potrafią sprzedawać 60Ah z naklejką 74Ah.

    Nie zamierzam się kłócić jeśli koledzy wolą większe akumulatory to niech takie kupują. Ważna aby kupić świeży akumulator czyli taki co został wyprodukowany w tym lub poprzednim roku (można to odczytać z oznaczenia kodu producenta na akumulatorze). Nie kupujmy akumulatorów 3-4 letnich leżakowanych w sklepie.

    Mniejszy akumulator potrafi mieć identyczną wagę co ten teoretycznie o większej pojemności. Waga powinna być dla nas większym wyznacznikiem niż sama pojemność przy wyborze nowego akumulatora.