Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator KOZAK. Czy warto?

larios 03 Sty 2019 11:23 172251 712
  • #511
    ^ToM^
    Poziom 35  
    vodiczka napisał:


    ^ToM^ napisał:
    Nic się na to nie da poradzić, poza okresowym doładowywaniem, tak aby jego ładunek był zawsze jak najbliższy 100%.
    Najbliższy 100% to jednak nie to samo co naładowany w 100%. W dodatku wymaga doładowanie po każdej jeździe miejskiej, jeżeli poważnie traktować twoje słowa:
    ^ToM^ napisał:
    Akumulator w samochodach eksploatowanych w jeździe miejskiej jest permanentnie niedoładowany,


    No bo to prawda. Akumulator naładowany w 100% ma napięcie jałowe na poziomie 12,8 V. Zrób sobie test. Jak wrócisz samochodem do domu, zmierz po dobie "odstania" napięcie jałowe. Jeżeli będzie wynosić 12,8 V albo chociaż 12,7 V to będziesz sobie mógł wystawić dyplom, że Twój samochód uzupełnia początkowy ładunek akumulatora.
    Jednak w większości przypadków, to napięcie będzie na poziomie 12,3 V - 12,5 V, a to oznacza, że poziom ładunku jest na poziomie 60-80%.
  • Sklep HeluKabel
  • #512
    użytkownik arczi
    Poziom 9  
    Witam
    Odnośnie kozaków to chyba nie da się odpowiedzieć na pytanie czy są dobre, to chyba zależy od typu akumulatora. Po wyglądzie można podejrzewać że 40 i 45 Ah robi jenox i te mogą być średniosłabe.72 i 80Ah robi im inna firma itd.
    Rozmawiałem z panem ze sklepu to mówi że momentami ręce opadają. Ludzie przynoszą te aku im rozładowane i mówią że się zepsuł. Aku zniszczone a jak podszedł z miernikiem do auta to ładowanie 13,2v i to klasyka.Kupują ponad stan auta i sępią na naprawach i obsłudze technicznej.Bo rata za stare auto juz wysoka w kosmos to gdzie jeszcze przy nim coś robić i wydawać kase.
  • #513
    ^ToM^
    Poziom 35  
    użytkownik arczi napisał:
    Witam
    Odnośnie kozaków to chyba nie da się odpowiedzieć na pytanie czy są dobre, to chyba zależy od typu akumulatora. Po wyglądzie można podejrzewać że 40 i 45 Ah robi jenox i te mogą być średniosłabe.72 i 80Ah robi im inna firma itd.


    Myślę, że wszystkie robi je Autopart. Bo dziwnie podobne mają pojemniki i wieczka.
    W każdym razie i małe i duże ważą więcej niż odpowiedniki innych firm, typu Varta, Centra.
  • #514
    marianek70
    Poziom 20  
    Ja już przestałem wierzyć Panom ze sklepów.Oni mówia to co chce usłyszeć klient. Zawodowcy szybko wyczuwają, że klient ,,zielony'' w sprawach motoryzacji, a wtedy nie mają żadnych granic w opowiadaniu,,bajek''.
  • #515
    ^ToM^
    Poziom 35  
    marianek70 napisał:
    Ja już przestałem wierzyć Panom ze sklepów.Oni mówia to co chce usłyszeć klient. Zawodowcy szybko wyczuwają, że klient ,,zielony'' w sprawach motoryzacji, a wtedy nie mają żadnych granic w opowiadaniu,,bajek''.


    Oczywiście, ale to wszędzie się opowiada bajki klientom, obojętnie czy się kupuje akumulator, pralkę czy samochód. Tak już to jest.
    Wychodzi na to, że po akumulator należy się wybrać z własną wagą i woltomierzem. :)

    Z drugiej zaś strony trzeba zrozumieć sytuację sprzedawcy. Co on ma odpowiedzieć, jak klient pyta o jakiś akumulator: panie, ten będzie dobry?
    No przecież nie odpowie mu sprzedawca że zły. On chce sprzedać, a tamten chce kupić. Inną sprawą jest, iż tzw. specjaliści od akumulatorów - sprzedawcy sami nie wiedzą który jest naprawdę dobry, a który zły czy gorszy. Wynika to z tego, że producenci ukrywają część istotnych informacji, bojąc się aby np. nie zostały w necie wykonane przez kogoś zestawienia i akumulator jakieś producenta wyszedł gorzej w zestawieniu.
    Tak więc rzadko który w materiałach handlowych podaje wagę akumulatora, żaden nie podaje rezystancji wewnętrznej. Ukrywają, kodując datę produkcji, aby klient nie był w stanie ustalić, że akumulator ma już np. rok.
    Tak to już jest. Nie liczy się klient, tylko sprzedaż. :)

    Natomiast dobry sprzedawca będzie miał wagę, będzie miał woltomierz, będzie miał miernik impedancji. Pozwoli posprawdzać, pomarudzić i klient w końcu wyjdzie w przekonaniu, że kupił najlepszą baterię dla swojego pojazdu. Wiele jednak zależy od podejścia sprzedawcy, od tego jak chce obsłużyć klienta. Inną sprawą jest, że 90% klientów to wszystko co wymieniłem nie interesuje. Ich interesuje aby kupić najtańszą baterię, albo najlepszą za możliwie najmniej. Zdają się tu na opinię sprzedawcy, skoro się nie znają i własnej opinii nie mają.
  • #516
    vodiczka
    Poziom 43  
    ^ToM^ napisał:
    No bo to prawda. Akumulator naładowany w 100% ma napięcie jałowe na poziomie 12,8 V
    I co z tego? Przy napięciu na klemach w zakresie 14,2V-14,5 V nigdy nie naładujesz w 100% i dobrze bo zaszkodziłbyś akumulatorowi usiłując utrzymać go w stanie pełnego naładowania.
    Ja o uzupełnieniu ładunku zużytego na rozruch silnika a Ty o pełnym naładowaniu. Możemy tak w nieskończoność.
    Nigdy nie sugerowałem, że da się doładować aku do stanu "blisko 100%" po półgodzinnej jeździe :)
    Da się (nawet szybciej niż w 30 min) uzupełnić ładunek pobrany przez rozrusznik.
    ^ToM^ napisał:
    Jednak w większości przypadków, to napięcie będzie na poziomie 12,3 V - 12,5 V, a to oznacza, że poziom ładunku jest na poziomie 60-80%.
    W nowym akumulatorze będzie na poziomie 12,5-12,6V w rocznym lub starszym tak jak napisałeś. Im starszy tym bliżej 12,3V.

    ^ToM^ napisał:
    Inną sprawą jest, że 90% klientów to wszystko co wymieniłem nie interesuje.
    Mnie też :)
    Interesuje mnie by akumulator w moim samochodzie wytrzymał minimum 6 lat i jak dotychczas Centra mnie nie zawiodła od czasów PRL.
  • Sklep HeluKabel
  • #517
    kokoksik
    Poziom 10  
    Akumulator KOZAK. Czy warto?


    Może i ja dorzucę parę groszy o akumulatorze KOZAK KO740
    Kupiony w styczniu 2017r. Nie było z nim żadnych problemów, do dzisiaj.
    Po pierwszych delikatnych mrozach ( w grudniu) samochód zaczął mi dużej kręcić. Postanowiłem go wyjąć z samochodu i podładować i o to co zauważyłem
    Akumulator KOZAK. Czy warto?


    Akumulator KOZAK. Czy warto?



    Boczne ścianki napuchły akumulatora
    Gęstość elektrolitu we wszystkich celach po naładowaniu
    w granicach 1,20;1,18
    We wszystkich celach po prawie dwóch latach użytkowania nie brakowało wody.
    Co do oceny akumulatora:
    akumulator wytrzymał praktycznie bez problemowo okres gwarancji.
    Adekwatna cena do jakości
  • #518
    Wlodek22
    Poziom 28  
    kokoksik napisał:

    Co do oceny akumulatora:
    akumulator wytrzymał praktycznie bez problemowo okres gwarancji.
    Adekwatna cena do jakości

    Jak on w takich warunkach wytrzymał 2 lata, to nie może być złym akumulatorem.
    Mrozów właściwie jeszcze nie było, a ty go mimo to zamroziłeś. Choć być może to skutek jeszcze poprzedniej zimy.
    Gen popracuj nad sobą i samochodem.
  • #519
    użytkownik arczi
    Poziom 9  
    Witam
    Kokoksik mógłbyś podać więcej szczegółów, napięcie alternatora jaki przebieg i jaki sposób jeżdzony.
    Uważaj z tym złomem, ostrożnie z nim i nie próbuj go podładowywać a nawet używac
  • #520
    ^ToM^
    Poziom 35  
    Rzeczywiście wygląda na rozsadzony z mrozu, bo nie podejrzewam, że go tak przegrzałeś iż obudowa popłynęła na boki. Takie przypadki zdarzają się w UPSach.
    Jednak gęstość elektrolitu świadczy raczej o zasiarczeniu, więc w tej sytuacji mróz byłby bardziej podejrzany.
  • #522
    ^ToM^
    Poziom 35  
    kkknc napisał:
    To nie mróz starość.


    Mam 3 stare w garażu i nie cierpią na taką przypadłość. Coś jednak rozsadziło obudowę. Mróz, ciepło albo ciśnienie, lub kombinacja tych czynników. :)
  • #523
    E8600
    Poziom 37  
    Nie ma co wróżyć bo i tak nie zgadniemy (przyczyn może być kilka).
    Taki efekt może nawet przynieść palenie na kable rozruchowe gdy wyładowany akumulator dostaje strzała 100 - 200 A.
  • #524
    ^ToM^
    Poziom 35  
    kokoksik napisał:
    Postanowiłem go wyjąć z samochodu i podładować i o to co zauważyłem....

    Boczne ścianki napuchły akumulatora.
    Gęstość elektrolitu we wszystkich celach po naładowaniu w granicach 1,20;1,18.
    We wszystkich celach po prawie dwóch latach użytkowania nie brakowało wody.


    Gdyby był regularnie ładowany to żyłby i żył. Ponieważ alternator nie może skutecznie naładować akumulatora, więc trzeba go okresowo podładowywać. Najlepiej raz w miesiącu. Brak tego, powoduje powolne, pogłębiające się zasiarczenie i skrócenie okresu użytkowania. W skrajnym przypadku do roku.

    Informacja Volvo na temat eksploatacji akumulatora.
    battery-co..._pl_pl.pdf Download (1.24 MB)


    Dla samochodu osobowego zasady te same. Ładować możliwie często!
  • #526
    ^ToM^
    Poziom 35  
    Wlodek22 napisał:
    Tu macie jeszcze jeden przykład, tylko po rusku. Też wylął, żeby podładowac i też się zdziwił.
    https://www.drive2.ru/l/8662139/


    Jak widać mróz go załatwił. Sam to przyznał, choć był zdziwiony, że mróz może uszkodzić.
    "Но должен ли любой даже хороший аккумулятор замерзать до льда при морозах не ниже 20 градусов?"

    Wynika to z faktu, że nie wiedział, iż w rozładowanym akumulatorze "elektrolitem" jest woda. No cóż, woda zamarza tuż poniżej 0 °C. Dla rozładowanego akumulatora nie trzeba dużego mrozu aby go woda rozsadziła. Woda z elektrolitu zawarta w masie czynnej pod wpływem mrozu puchnie tą rozsadzając. Niestety, jest to nieodwracalne, gdyż ołów jest na tyle plastyczny, że po ustąpieniu mrozu nie wróci do swego pierwotnego kształtu i akumulator nadaje się jedynie do huty!

    Tabelka zamarzania:
    Akumulator KOZAK. Czy warto?Zamarza...jpg Download (29.81 kB)
  • #527
    kkknc
    Poziom 42  
  • #528
    ^ToM^
    Poziom 35  
    kkknc napisał:
    Scianki rozepchła temperatura. Akumulator był już uszkodzony. I tylko dogorywał.


    Z pewnością temperatura. Jednak tu akurat niska temperatura. Mróz niszczy rozładowany akumulator bardzo szybko. W ciągu jednej zaledwie nocy może być totalna destrukcja.
  • #529
    kkknc
    Poziom 42  
  • #530
    ^ToM^
    Poziom 35  
    kkknc napisał:
    Nie, niszczy je przeładowanie. Wystarczy że jedna cela siada. I reszta się gotuje.


    Efekt ostateczny w obu przypadkach jest taki sam. Tu nie rozstrzygniemy jak było naprawdę.
  • #531
    kkknc
    Poziom 42  
    Po mrozie inaczej wygląda. Bardzo rzadko obudowa jest cała. Do tego bardziej równomiernie wypchnięta.
  • #532
    Wlodek22
    Poziom 28  
    kkknc napisał:
    Nie, niszczy je przeładowanie. Wystarczy że jedna cela siada. I reszta się gotuje.

    To jeszcze wymyśl teorię na "Gęstość elektrolitu we wszystkich celach po naładowaniu
    w granicach 1,20;1,18"
    Oraz
    "We wszystkich celach po prawie dwóch latach użytkowania nie brakowało wody. "
    Proszę
  • #533
    kkknc
    Poziom 42  
    Nie muszę wymyślać. Wszystko dawno opracowane...
    Gęstość nie jest równa, akumulator na płytach Ca, i do tego rekombinacja gazów.
    Ma 3 komplety swoich od UPS. Czyli 12 ładnie je rozdeło. Dwa komplety to żelowe, jeden to normalne samochodówki. Wody nie brakuje w garażu mrozów nie ma a pięknie rozdęte. Z to trochę gorąco latem bo są pod sufitem. Nie chciałem by mi miejsce zajmowały.
  • #534
    Wlodek22
    Poziom 28  
    Wszystko jasne, choć nie wiele da się z tego zrozumieć. Pzdr
  • #535
    użytkownik arczi
    Poziom 9  
    Jak dla mnie ten aku skończył żywot, normalne zużycie. Moje dwa ostatnie aku też tak spuchły. Jeden miał aż 8lat drugi ok 6 może nie aż tak ale widać było gołym okiem brzuchy po bokach. Kiedyś nie puchły może to kwestia technologii. Poziom elektrolitu był prawidłowy, i moim zdaniem nie jeździły niedoładowane co zresztą nawet sugeruje ich długi żywot
  • #536
    marekwodniak
    Poziom 16  
    Dobrze ze spuchł w domu .Kolega wracał z Chorwacji i rozerwało mu aku w aucie .Szedł do stacji paliw po nowy 8 km.
  • #537
    ^ToM^
    Poziom 35  
    Malo ciasno jest w zbiorniku akumulatora. Puchną od mrozu, od przeładowania, ale też od zasiarczenia. Na podstawie wyglądu zewnętrznego trudno jest to ustalić, gdyż we wszystkich przypadkach obudowa wygląda podobnie.
    To poza tym nie jest aż tak ważne. Pewne jest jedno; akumulator jest zużyty i tylko w hucie mogą mu pomóc aby mógł znowu zadziałać :)
  • #538
    binges2
    Poziom 6  
    Witam
    pod koniec marca 2017 kopiłem pierwszego KOZAK 60Ah z data 45 tydzień 2016r
    po zakupie pojemność i rozruch w 100% (mierzone testerem)
    auto użytkowane głównie w mieście, nie garażowane, benzyna z LPG, instalacja elektryczna, rozrusznik i alternator w bdb stanie
    przebieg na tym aku to ~15tys km, tylko krótkie dystanse
    z akumulatorem nigdy nie było problemów, nawet w zimie, jeżdżony jest codziennie po Suwałkach gdzie są najnizsze temperatury a zimą są największe mrozy
    nigdy nie był doładowywany, teraz kupiłem prostownik Stef-Pol 305, naładowałem do pełna 10-12godz w temp. pokojowej, odczekałem i po nocy byly takie wyniki
    Kozak 60Ah 550A data produkcji 45/16r użytkowany od kwiecień 2017
    Pojemność 94% prąd rozruchowy 530Ah Rezystancja wewn. ~5,2mOhm

    (takie parametry trzyma już ok.tydzień, na początku bylo 96% i 540A)

    Niedługo będę miał na test drugiego KOZAK 60Ah, kupiony w tym samym okresie 2017roku ale auto użytkowane jest intensywnie w mieście i na trasie, auto z przebiegiem ponad 500kkm, akumulator działa w każdych warunkach bdb, nigdy nie zawiódł...
    Ponadto, pod koniec listopada 2018 kupiłem trzeciego KOZAK 60Ah ale dopiero teraz go zamontowałem - we wszystkich przypadkach po zakupie parametry były w 100%, ten ostatni miał date produkcji 34tydz 2018
    Ogólnie jestem bardzo zadowolony czyli bdb stosunek ceny do jakości.

    Tymczasem, przed zakupem tego trzeciego KOZAK, kupiłem Bosch S5 63Ah 610A z konca 2017 roku, czyli rocznego, który mial tylko 84% pojemności i 550A nawet po naładowaniu dobrym prostownikiem w ogóle nic sie nie zmieniło, odesłałem pomimo ze trzymał te parametry. Wkurzony tą sytuacja z Bosch kupiłem tego trzeciego KOZAK 60Ah...
    Na dniach będę kupował czwarty KOZAK 60Ah do kolejnego samochodu - jeżeli ktoś nie wierzy w to co napisałem to mogę zrobić zdjęcia paragonów i faktur z tych zakupów, porobić testy i zdjęcia akumulatorów...
  • #539
    marianek70
    Poziom 20  
    binges2 napisał:


    Tymczasem, przed zakupem tego trzeciego KOZAK, kupiłem Bosch S5 63Ah 610A z konca 2017 roku, czyli rocznego, który mial tylko 84% pojemności i 550A nawet po naładowaniu dobrym prostownikiem w ogóle nic sie nie zmieniło, odesłałem pomimo ze trzymał te parametry. Wkurzony tą sytuacja z Bosch kupiłem tego trzeciego KOZAK 60Ah...


    Wszystko ładnie opisane, tylko martwi mnie Twoja potężna wiara w odczyty testera(napisz jaki to model).
    Pisałem wcześniej, że najlepszym testerem jest własne sprawne auto jak odpala to po co czepiać się liczb z testera za 200 czy 500zł.Piszesz Bosch 84% pojemności moim zdaniem to i tak dużo.Dobry prostownik to rzecz względna lepszy jest odpowiedni.
  • #540
    binges2
    Poziom 6  
    marianek70 napisał:
    binges2 napisał:


    Tymczasem, przed zakupem tego trzeciego KOZAK, kupiłem Bosch S5 63Ah 610A z konca 2017 roku, czyli rocznego, który mial tylko 84% pojemności i 550A nawet po naładowaniu dobrym prostownikiem w ogóle nic sie nie zmieniło, odesłałem pomimo ze trzymał te parametry. Wkurzony tą sytuacja z Bosch kupiłem tego trzeciego KOZAK 60Ah...


    Wszystko ładnie opisane, tylko martwi mnie Twoja potężna wiara w odczyty testera(napisz jaki to model).
    Pisałem wcześniej, że najlepszym testerem jest własne sprawne auto jak odpala to po co czepiać się liczb z testera za 200 czy 500zł.Piszesz Bosch 84% pojemności moim zdaniem to i tak dużo.Dobry prostownik to rzecz względna lepszy jest odpowiedni.


    zapomniałem dodać, ze po 2 latach w tym KOZAK elektrolit byl czysty, prostownik Stef-Pol zrobił gęstość 1,28-1,29g
    tester ANCEL BT-101 z Alliexpres ktory mam juz z 2 lata,
    czyli dostaje 3 nowe aku KOZAK, wykonuje test w temp.pokojowej, wszystkie parametry zgadzają sie w 100% i ja mam czyms sie martwic?
    Przecież nie tylko dla mnie tak wyszło, juz kilku tu pisało, ze dane potwierdziły sie z etykietą na aku. a to że Bosch/Varta często zawyża swoje parametry to dowiedziałem sie i widziałem w wielu hurtowniach oraz na YT od mAkumulator i bardzo często właśnie wyniki były niższe o te 50A przy prądzie rozruchowym.
    Kiedy chciałem ruszyć i naładować tego rocznego Boscha używałem polskiego profesjonalnego automatycznego prostownika używanego w stacji ładowania akumulatorów - mój ojciec kiedyś tym sie zajmował, początek lat 90tych kiedy aku były sucho ładowane, nazwy prostownika nie pamiętam, jest tam ich kilka, ten miał wielkość telewizora 21" - jak masz jakieś wątpliwości to pojadę zrobię zdjęcie
    84% pojemności nowego aku to dla ciebie dużo? To jak chcesz kupić np. 1kg kiełbasy, gościówa przynosi Ci tylko 0,84kg a ty mimo to płacisz za ten 1kg....to wtedy dla ciebie jest wszystko OK?