Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternatywa dla Windows XP - która dystrybucja Linuxa?

16 Lut 2015 13:45 5691 38
  • Poziom 12  
    Witajcie,
    otóż mam coraz więcej problemów ze sterownikami do mojego starego komputera, który aktualnie posiada system Windows XP. Poszukuję takiej dystrybucji Linuxa, aby przede wszystkim:
    -interfejs i obsługa była zbliżona do Windowsa, przede wszystkim prosta,
    -była lekka, nawet lżejsza niż Windows XP, ponieważ ten komputer ma już z 11 lat,
    -nie było potrzeby ręcznego instalowania sterowników,
    -była darmowa.

    Mój komputer:
    -AMD Sempron 2500+,
    -Radeon 9550,
    -512MB RAM.
  • Poziom 9  
    Możesz sobie przetestować ubuntu bootując system z pendriva. Od wersji 12 chyba były już sterowniki "wbudowane".
    Pobierz sobie "unetbootin" oraz dystrybucje która Cie interesuje: http://releases.ubuntu.com/
    Zwróć uwagę zeby pobrać plik .iso. Obsługa unetbootin jest intuicyjna ale jeśli miał byś problemy to jest w sieci wiele poradników. Podczas uruchamiania wybierasz opcje Try Ubuntu without installing aby przetestować, jeśli Ci spasuje to na pulpicie jest ikona instalacji i instalujesz sobie.
  • Poziom 13  
    Appartus napisał:
    Możesz sobie przetestować ubuntu bootując system z pendriva. Od wersji 12 chyba były już sterowniki "wbudowane".
    Pobierz sobie "unetbootin" oraz dystrybucje która Cie interesuje: http://releases.ubuntu.com/
    Zwróć uwagę zeby pobrać plik .iso. Obsługa unetbootin jest intuicyjna ale jeśli miał byś problemy to jest w sieci wiele poradników. Podczas uruchamiania wybierasz opcje Try Ubuntu without installing aby przetestować, jeśli Ci spasuje to na pulpicie jest ikona instalacji i instalujesz sobie.


    Ubuntu ? Raczej odpada. Unity w Ubuntu jest zbyt ciężkie na taki komputer, a doinstalowywanie środowisk graficznych to raczej nie jest opcja dla kogoś nowego.

    Ja ze swoich doświadczeń mogę polecić LXLE - miałem go na dziadku o podobnych parametrach i sprawiał się dobrze.
    Zorin OS - bardziej przypomina Windowsa, jednak jest troszkę cięższy na zasobach.
    Z Lubuntu nie korzystałem, ale ma dobre opinie jako lekki system na starsze komputery.

    Wszystkie oczywiście można przetestować w trybie LiveCD bez konieczności instalacji na dysku.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Zorin OS9 Core rzeczywiście jest cięższy bo jest odpowiednikiem Xubuntu bo jest na modyfikowanym XFCE, ale Zorin OS9 Lite to nic innego jak Lubuntu. Wygląd jednak przypomina Windowsa 2000 i można go zmienić też w coś co przypomina OSXa. Można się pobawić także systemami z grafiką MATE która jest tylko trochę cięższa od LXDE. Tu proponuje Minta 17.1 MATE oraz Ubuntu 14.04.1 MATE. Wygląd Minta nie jest podróbką Windowsa, ale jest zbliżony bo takie ma zadanie Mint - kazde środowisko jest tak skonfigurowane aby przypominąło nienachalnie Windowsa. Ubuntu MATE jest skonfigurowany tak żeby wygladał jak z Gnome2. Nie kazdemu to pasuje.
  • Poziom 12  
    Ten komputer będą obsługiwali moi rodzice, więc odpada możliwość taka, że będą się specjalnie uczyli z poradników jak to robić. Dokupię z 1 lub 1,5gb RAM'u.
    painlust czy w tych Minta 17.1 MATE oraz Ubuntu 14.04.1 MATE są już niektóre programy użytkowe jak np: przeglądarka i czy trzeba ręcznie instalować sterowniki ?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Jeśli chodzi o Mint i Ubuntu to tak - wszystko co potrzebne do normalnego korzystania z komputera jest tzn. przeglądarka, program pocztowy, pakiet biurowy, kodeki, programy do odtwarzania muzyki/filmów. Inne zawsze można w prosty sposób doinstalować - przeważnie za pomocą kilku kliknięć.

    Sterowniki powinny również wszystkie być.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Jeśli chodzi o Minta to każda jego równoległa wersja (KDE, Cinnamon, XFCE i MATE) różni się tylko i wyłącznie środowiskiem graficznym. Zawiera te same oprogramowanie i jest to właściwie pełne oprogramowanie multimedialne. Z Ubuntu i jego wersjami jest inaczej. Wersje różnią się trochę oprócz środowiska oprogramowaniem np Lubuntu nie posiada pakietu biurowego, ale można go zainstalować podobnie jak w Androidzie ze sklepu który zwie się "Centrum oprogramowania". zresztą w OS ubuntupochodnych jest to tak proste jak w Androidzie. Standardowo przeglądarką internetową jest Firefox ale bez problemu można zainstalować Operę czy Midori. Chroma też ale tu polecam stronę Chroma a nie centrum oprogramowania. Jedyną wadą jeśli chodzi o stare komputery są kodeki w najnowszej wersji. Lepiej podobno jest z Debianem bo tu można zainstalować starsze wersje choćby flasha który to w nowej wersji bez względu na użyte środowisko czy przegladarkę po prostu wysyca słaby procesor.
  • Poziom 12  
    Z tej strony pobiorę:
    http://www.linuxmint.com/edition.php?id=173
    Wypale na płycie DVD obraz i będę mógł go używać jako livedvd oraz będę po przetestowaniu mógł zainstalować tego Linuxa na dysku twardym ?
    Dokupię jeszcze RAM'u i mam nadzieje, że będzie działał przyzwoicie.
  • Poziom 9  
    Jeśli to live CD to tak. Taniej, prościej i szybciej jest zamiast nagrywać na płytę zrobić bootowalnego pendrive choć z drugiej strony jeśli Twoja płyta główna może nie obsłużyć tej opcji ze względu na wiek ;)
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    W przypadku Linuxów na lekkich środowiskach RAM nie jest czymś czym powinieneś się martwić. 1GB to i tak sporo. Często 512MB starczy. Gorzej z zasobami procesora przy przegladarkach internetowych. Tu nawet zwiększenie RAMu do 2GB nie pomaga. Taki już jest współczesny internet.
  • Poziom 12  
    Już mi się podoba ten Linux, może nawet zainstaluje go na innym moim komputerze ;)
    Aczkolwiek jest jeden problem, czy jak zainstaluje tego Linuxa na dysku twardym to będzie działał płynniej, ponieważ jak go bootuje z pendrive to tnie okropnie, nawet bez wchodzenia w mozille. (w tej chwili już od 5 minut jest zawieszony).
    Co ciekawego na windows xp z przeglądarka k-meleon mogę nawet oglądać filmy w youtube bez jakiś widocznych dla oka ścinek, pod warunkiem, że nic innego nie robię.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Otwórz sobie monitor systemu i sprawdź utylizacje procesora. Prawdopodobnie osiąga blisko 100%. Przy tym procku to i tak sukces że filmy z YT jakoś chodzą.
  • Poziom 12  
    Ale dlaczego mam ścinki nawet bez włączania mozilli ?
    Na k-meleonie filmy działają płynnie, dzieje się tak ponieważ jest tam starsza wersja flash playera ?
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
  • Poziom 32  
    A co złego jest w XP ze chcesz się go pozbyć?

    Linux ze względu na problemy driver'owe nie jest realna alternatywa dla Windows XP (i nie chce tu dyskutować z fanboyami Linuxa).
    Przeinstaluj system, drivery, zainstaluj zżerający mało zasobów firewall (używam Kerio 2.1.5)i koniecznie rozbuduj RAM do chociaż 1GB (2 - 3GB lepiej).
    W tej chwili pisze właśnie z XP i Semprona 3300+ z wbudowana grafika Radeon Xpress 200 - nędza w porównaniu z twoja grafika - 1080p z YT (25fps) obciazenie CPU na poziomie 85% .
  • Poziom 12  
    Właśnie zamówiłem dodatkowo 1GB, więc będę miał 1,5GB. No właśnie, że przesiadka na Linuxa będzie raczej mało możliwa ze względu na mój procesor. Nie wiem czy na Linuxie mogę tak jak na Windowsie instalować powiedzmy wersje Mozilli firefox z 2010r. oraz starsze wersje flash player ?
  • Poziom 12  
    Przyznam, że ciekawe rozwiązania, coś jeszcze wycisne z tego komputera ;)
  • Poziom 32  
    quarhodron napisał:
    Przyznam, że ciekawe rozwiązania, coś jeszcze wycisne z tego komputera ;)


    Szczerze? Myślę ze w tej chwili jeśli chodzi o starszy sprzęt to trudno znaleźć coś bardziej efektywnego niż XP. Przy odrobinie posprzątania, doszczelnienia trudno znaleźć system zadowalający się relatywnie skromnymi wymaganiami sprzętowymi i oferujący zbliżoną responsywność oraz produktywność - cenie i szanuje Open Source oraz społeczność Linuxa ale niestety do tego by mieć sprawna maszynę potrzeba naprawdę całkiem niezłej mocy obliczeniowej bo CPU musi zastępować funkcjonalność HW (różne powody, czasem brak dokumentacji, czasem licencja a często zwyczajnie mnogość standardów)
  • Poziom 14  
    A może SparkyLinux lub Puppy?
  • Poziom 32  
    Od siebie polecę Debiana z LXDE albo Pointlinux :)
  • Poziom 13  
    Cytat:
    A co złego jest w XP ze chcesz się go pozbyć?


    Stracił wsparcie? Nie otrzymuje łatek? Utrzymywanie tego systemu na dysku to siedzenie na minie - nawet na głupim Exploit-DB w kilka minut znajdziesz 2 niezbyt fajne programy (nadpisanie uprawnień) wydane już po zakończeniu wydawania aktualizacji bezpieczeństwa. Z czasem tego będzie więcej.

    Cytat:
    Linux ze względu na problemy driver'owe nie jest realna alternatywa dla Windows XP (i nie chce tu dyskutować z fanboyami Linuxa).


    Owszem, Linux miewa problemy ze sterownikami - prym wiodą tu bardziej egzotyczne modemy USB, sieciówki i dźwięk - niemniej jednak nie wykraczają one poza analogiczne problemy na innych systemach. Z czasem szala zacznie przechylać się na niekorzyść Windowsa XP - z ww. powodu.

    Warto nadmienić, że nie jestem fanbojem pingiwnka - na co dzień pracuję na Windowsie 8.1, a Linuksa utrzymuję w charakterze drugiego systemu. Przez dekadę obcowania z tym systemem tylko kilkukrotnie miałem problemy ze sterownikami i tylko raz nie udało się ich rozwiązać z pomocą społeczności.

    Cytat:
    [...] niestety do tego by mieć sprawna maszynę potrzeba naprawdę całkiem niezłej mocy obliczeniowej bo CPU musi zastępować funkcjonalność HW (różne powody, czasem brak dokumentacji, czasem licencja a często zwyczajnie mnogość standardów).


    Nie wiem jak się do tego ustosunkować, bo nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji - mam wykorzystać procesor w charakterze drukarki? ;)
    Jasne - swego czasu pojawił się problem zamkniętych sterowników do kart graficznych. Zwolennicy open source rozpoczęli więc implementacje tychże metodą inżynierii wstecznej. Działało to... różnie. Od ładnych kilku lat zarówno AMD, jak i NVIDIA, wydają swoje autorskie sterowniki w formie co najmniej 2 paczek "linuksowych" - mimo wszystko drivery rozwijane przez społeczność osiągnęły już taki stopień zaawansowania, że w większości przypadków zaleca się stosowanie właśnie ich (chociaż uzasadnienie jest bardziej ideologiczne, niżeli czysto techniczne).

    ---

    W kwestii "lekkości" - Linux sam w sobie to tylko jądro, na dobrą sprawę - po ogarnięciu odpowiednich flag, sterowników, itd. - nie powinno być problemu z uruchomieniem go na przeciętnej maszynie do pisania (chociaż tu prym wiedzie konkurencyjny "diabełek" - NetBSD uruchomiono nawet na sterowniku od tostera). Rzućmy okiem:

    Alternatywa dla Windows XP - która dystrybucja Linuxa?

    Jak widać, to od nas zależy co i jak sobie z tych klocków poukładamy - dzięki temu można stworzyć wysoce wydajną maszynę w zasadzie na każdym sprzęcie. Tak, nawet na komputerze z 16-bitowym procesorem i kilkunastoma megabajtami RAM. To dlatego Linux jest tak często wykorzystywany w sektorze profesjonalnym (szczególnie serwery, urządzenia wbudowane i superkomputery).
    Większość dystrybucji "out of the box" dostarczana jest z kompletem "kobył software'owych" (Firefox, GIMP, GNOME/KDE...) - i to stąd biorą się wygórowane wymagania, a nie z powodu problemów technicznych.

    Autorowi polecam pozostanie przy Mint-cie, bo wtedy łatwiej będzie przeskoczyć np. na Debiana. System bez problemu ruszy na takim sprzęcie, choć oczywiście nie spodziewaj się fajerwerków np. przy dekodowaniu filmów HD na stronach.
    Alternatywnie można rzucić okiem na elementary OS - to także bardzo żwawa i ogarnięta dystrybucja.

    Miłośnikom "grzebania" polecam sklecenie czegoś z własnym zestawem oprogramowania, w oparciu o Archa/Debiana z przekompilowanym jądrem. W kwestii zużycia pamięci przez GUI - trzyczęściowy artykuł:
    https://l3net.wordpress.com/2013/03/17/a-memory-comparison-of-light-linux-desktops/

    + do tego trzeba dodać jeszcze sesję X11 oczywiście.
  • Poziom 32  
    krzaczor93 napisał:

    Stracił wsparcie? Nie otrzymuje łatek? Utrzymywanie tego systemu na dysku to siedzenie na minie - nawet na głupim Exploit-DB w kilka minut znajdziesz 2 niezbyt fajne programy (nadpisanie uprawnień) wydane już po zakończeniu wydawania aktualizacji bezpieczeństwa. Z czasem tego będzie więcej.


    Serio? Ujmę to najprościej jak się da - Embedded jest wspierany, marketingu nie kupuje, rozumu nic nie zastąpi.

    krzaczor93 napisał:

    Owszem, Linux miewa problemy ze sterownikami - prym wiodą tu bardziej egzotyczne modemy USB, sieciówki i dźwięk - niemniej jednak nie wykraczają one poza analogiczne problemy na innych systemach. Z czasem szala zacznie przechylać się na niekorzyść Windowsa XP - z ww. powodu.


    Najpierw Linux musi dorobić się jednego standardu zanim powstaną drivery - na razie każdy ciągnie kołdrę w swoja stronę, zasoby są podzielone, niesnaski na porządku dziennym a próba stworzenia systemu uniwersalnego który biega od mobile i embedded po rozlegle clustry serwerowe moim zdaniem jest z góry skazana na porażkę.

    krzaczor93 napisał:

    Warto nadmienić, że nie jestem fanbojem pingiwnka - na co dzień pracuję na Windowsie 8.1, a Linuksa utrzymuję w charakterze drugiego systemu. Przez dekadę obcowania z tym systemem tylko kilkukrotnie miałem problemy ze sterownikami i tylko raz nie udało się ich rozwiązać z pomocą społeczności.


    Chodziło mi to ze Linux to nie jest magiczna formula rozwiązującą każdy problem - by było jasne, ja lubię Linuxa i koncepcje otwarto źródłową - po prostu widzę ze to nie działa w tak uniwersalny sposób jak bywa to przedstawiane.
    Na codzień oglądam np Linuxa który zwyczajnie nie radzi sobie w urządzeniach embedded a jest forsowany z braku czegoś innego.
    Co do driverów - pisze nie tyle o tym czy są czy nie są ale o tym ze te co są często ograniczają się do robienia wszystkiego CPU nawet jeśli jest stosowny sposób na akceleracje zaimplementowany w sprzęcie - czasem nie bo nie, a czasem nie bo bo nie wiemy czy tak można.

    krzaczor93 napisał:

    Nie wiem jak się do tego ustosunkować, bo nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji - mam wykorzystać procesor w charakterze drukarki? ;)
    Jasne - swego czasu pojawił się problem zamkniętych sterowników do kart graficznych. Zwolennicy open source rozpoczęli więc implementacje tychże metodą inżynierii wstecznej. Działało to... różnie. Od ładnych kilku lat zarówno AMD, jak i NVIDIA, wydają swoje autorskie sterowniki w formie co najmniej 2 paczek "linuksowych" - mimo wszystko drivery rozwijane przez społeczność osiągnęły już taki stopień zaawansowania, że w większości przypadków zaleca się stosowanie właśnie ich (chociaż uzasadnienie jest bardziej ideologiczne, niżeli czysto techniczne).


    Klasycznym przykładem jest np akceleracja funkcji sieciowych, grafika to kolejny kamyczek do ogródka purystów, firmowe drivery NVidia czy AMD mimo poprawy (zwłaszcza NV) dalej są wolniejsze i mniej stabilne niż te na Windows.
    Zarządzanie poborem mocy praktycznie leży i kwiczy, głupie błędy powodują ze czasem pobór mocy rośnie 100 - 200%.
    Kibicuje Linuxowi ale moim zdaniem ciągle jest wiele rzeczy które trzeba poprawić by zbliżyć się do funkcjonalności desktopa opartego na Windows.

    krzaczor93 napisał:

    W kwestii "lekkości" - Linux sam w sobie to tylko jądro, na dobrą sprawę - po ogarnięciu odpowiednich flag, sterowników, itd. - nie powinno być problemu z uruchomieniem go na przeciętnej maszynie do pisania (chociaż tu prym wiedzie konkurencyjny "diabełek" - NetBSD uruchomiono nawet na sterowniku od tostera).



    Jak widać, to od nas zależy co i jak sobie z tych klocków poukładamy - dzięki temu można stworzyć wysoce wydajną maszynę w zasadzie na każdym sprzęcie. Tak, nawet na komputerze z 16-bitowym procesorem i kilkunastoma megabajtami RAM. To dlatego Linux jest tak często wykorzystywany w sektorze profesjonalnym (szczególnie serwery, urządzenia wbudowane i superkomputery).
    Większość dystrybucji "out of the box" dostarczana jest z kompletem "kobył software'owych" (Firefox, GIMP, GNOME/KDE...) - i to stąd biorą się wygórowane wymagania, a nie z powodu problemów technicznych.


    Co nie jest prawda bo puchnie sam kernel a Torvaldson zżyma się z tego powodu niemal regularnie... widzę na codzień embedded w których Linux wstaje 2 minuty - ręce mi opadają ze proste urządzenie potrzebuje 2 minut by zaoferować pełną funkcjonalność - jako ze dostawca urządzenia jest Intel to raczej nie jest to wina niewiedzy developerów.

    Dalej twierdze ze poprawnie skonfigurowany XP po doposażeniu system w bezpieczna przeglądarkę (wtyczki) i dobry firewall sprawdzi się lepiej na tak ograniczonych zasobach niż jakakolwiek dystrybucja Linuxa (poza szczególnymi kastratami ale wtedy trzeba liczyć się ze cześć aplikacji wymagających określonego środowiska może działać mniej stabilnie)

    Niestety czasy w których Linux bywał bardziej zasobooszczędny się skończyły (a nigdy nie był to system który w trybie desktop oferował wydajność porównywalną do Windows).
    To oczywiście moja prywatna opinia a OP zrobi co zechce.
  • Poziom 1  
    Ja polecam od siebie lxle :) na starym laptopie leży obok windowsa xp :)
    Zainstalujesz z pendrive, przy instalacji pokieruje Cie prosty "kreator" :)
    Przy firefoxie i okolo 10 kartach w tle (teraz :)) + muzyka + komunikator w tle
    ~380mb ramu :)
    Szybko sie przyzwyczaisz do obsługi tego systemu :)
    po instalacji wystarczy aktualizacja (znajdziesz w menu) okolo 300mb
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Też jestem za zostawieniem XP, nie pracować na koncie Administratora, firewall+antyspam+antywirus. Z Linuxów musisz sam spróbować, Unetbootin, nagrać sobie rożne dystrybucje na pendrive i uruchomić.
  • Poziom 9  
    Odświeżę.
    Może się przyda.
    W ostatnim okresie przywracałem do życia komputer z podobna konfiguracja.
    Na końcu zainstalowałem
    lubuntu-14.10-desktop-i386
    Jednak ramu jest więcej bo 1GB
    System obsługuje osoba która nie miała wcześniej do czynienia z linuksami. Jest zadowolona. System od miesiaca działa bezproblemowo, słuzy do przegladania internetu, prostej obróbki zdjęć, działa nawet stara 10 letnia drukarka laserowa. Na stronie HP były sterowniki.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe