Otóż napotkałem na taki problem.
Mam "zdobyczną" IBIZĘ z 1990 roku.
Ponieważ miała problemy z hamowaniem, wymieniłem nastepujące elementy:
- Klocki hamulcowe przód
- Tarcze hamulcowe przód
- Szczęki hamulcowe tył
- Bębny hamulcowe tył
- Tłoczki hamulcowe tył
Zadowolony uzupełniam płyn w zbiorniczku wyrównawczym, aby dokonać jego wymiany.
I tutaj klops. Płyn stoi i nie idzie dalej. Pompa, pomyślałem.
Wymieniłem pompę. Problem ten sam.
Zdemontowałem pompę, zalałem płynem. Kiedy ją naciskam, tryska z niej, że aż miło.
Dlaczego zatem płyn nie dochodzi do zacisków i tłoczków?
Na początek obstawiłem pęknięty przewód hamulcowy, ale nigdzie nic nie cieknie.
Na podłodze sucho. Teraz zastanawiam się, czy serwo nie umarło w jakiś sposób.
Pedał hamulca jest miękki. Kiedy nacisnę go bardzo szybko kilka razy, to twardnieje i wtedy samochód jakoś zahamuje.
Odkręcam przewody hamulcowe, wciskam pedał hamulca i ani kropla nie leci..
Może tłok popychający z serwa nie dochodzi do pompki?
Macie jakieś pomysły?
Mam "zdobyczną" IBIZĘ z 1990 roku.
Ponieważ miała problemy z hamowaniem, wymieniłem nastepujące elementy:
- Klocki hamulcowe przód
- Tarcze hamulcowe przód
- Szczęki hamulcowe tył
- Bębny hamulcowe tył
- Tłoczki hamulcowe tył
Zadowolony uzupełniam płyn w zbiorniczku wyrównawczym, aby dokonać jego wymiany.
I tutaj klops. Płyn stoi i nie idzie dalej. Pompa, pomyślałem.
Wymieniłem pompę. Problem ten sam.
Zdemontowałem pompę, zalałem płynem. Kiedy ją naciskam, tryska z niej, że aż miło.
Dlaczego zatem płyn nie dochodzi do zacisków i tłoczków?
Na początek obstawiłem pęknięty przewód hamulcowy, ale nigdzie nic nie cieknie.
Na podłodze sucho. Teraz zastanawiam się, czy serwo nie umarło w jakiś sposób.
Pedał hamulca jest miękki. Kiedy nacisnę go bardzo szybko kilka razy, to twardnieje i wtedy samochód jakoś zahamuje.
Odkręcam przewody hamulcowe, wciskam pedał hamulca i ani kropla nie leci..
Może tłok popychający z serwa nie dochodzi do pompki?
Macie jakieś pomysły?