Tak, to prawda; ale kolega piter253 w swoim wcześniejszym poście napisał "Koło alternatora jest delikatnie mniejsze, ale koło na wale jest większe niż poprzednie" stąd prosty wniosek że w jego przypadku zwiększył przełożenie, i na jeden obrót wału (koła napędowego) jego alternator (koło napędzane) wykonuje więcej obrotów.
Załóżmy że poprzednio było przełożenie 1:2 (częste przypadki przełożeń w samochodach), a obecnie 1:2,5; czyli ma wzrost prędkości obrotowej alternatora o 25%, i o tyle będzie mu przekłamywał we wskazaniach obrotomierz (wskazywał większe obroty niż rzeczywiste).
Dokładny współczynnik przekłamania (zawyżenia) można wyliczyć znając poprzednie przełożenie i obecne (po przeróbce). Do dokonania przeliczeń potrzebne są dane: średnice kół napędowego i napędzanego (mierzone na bieżni tych kół) przed wymianą (stare) i po wymianie (nowe).
Napęd przenoszony jest paskiem wielorowkowym, a więc koła nie posiadają zębów (dlatego potrzebne są średnice, a nie ilość zębów na kołach).
Dodano po 50 [minuty]:
Uzupełnienie do mojego poprzedniego postu - kolega Strumień świadomości świa. ma rację - nie znając budowy wewnętrznej alternatorów - ilości par biegunów ("pazurków" jak to kolega napisał) w obu alternatorach które mogą być różne, mój sposób obliczenia wynikły z przełożenia będzie błędny.
Jest on prawdziwy w przypadku gdy oba alternatory posiadają identyczną ilość par biegunów ("pazurków").
Dwa różne alternatory o różnej ilości biegunów będą wysyłały sygnał o innych częstotliwościach do obrotomierza przy tych samych obrotach.
Dlatego najbardziej dokładne/prawdziwe wyniki otrzymamy posługując się obrotomierzem kontrolnym, o którym pisałem we wcześniejszym poście.