Witam,
od 10 lat jestem posiadaczem kultowej konsoli Playstation 1 (model SCPH-7002). Przez 10 lat użytkowania jedyne co wymieniłem to laser. Z konsolą nie było problemów. Aż do przedwczoraj. Podłączam szaraka do prądu i nie reaguje, wydaje dziwny pisk. Podejrzewam, że jest to spowodowane awarią prądu którą miałem z tydzień temu (skoki napięcia, obniżenie napięcia; przykładowo lampy w pokoju ledwo się jarzyły.), wtedy też usłyszałem podobny pisk, po czym wszystko powyłączałem z prądu. Myślałem że nic się nie uszkodziło, aż podłączyłem konsolę. Tata wziął miernik, trochę pomierzył, bezpiecznik zdrowy, transformator też. Jak myślicie czy pobliski serwis elektroniczny jest w stanie to naprawić, czy lepiej kupić konsolę z uszkodzonym laserem za śmieszne pieniądze i przełożyć. (Chętnie zakupie zasilacz jak ktoś ma)
od 10 lat jestem posiadaczem kultowej konsoli Playstation 1 (model SCPH-7002). Przez 10 lat użytkowania jedyne co wymieniłem to laser. Z konsolą nie było problemów. Aż do przedwczoraj. Podłączam szaraka do prądu i nie reaguje, wydaje dziwny pisk. Podejrzewam, że jest to spowodowane awarią prądu którą miałem z tydzień temu (skoki napięcia, obniżenie napięcia; przykładowo lampy w pokoju ledwo się jarzyły.), wtedy też usłyszałem podobny pisk, po czym wszystko powyłączałem z prądu. Myślałem że nic się nie uszkodziło, aż podłączyłem konsolę. Tata wziął miernik, trochę pomierzył, bezpiecznik zdrowy, transformator też. Jak myślicie czy pobliski serwis elektroniczny jest w stanie to naprawić, czy lepiej kupić konsolę z uszkodzonym laserem za śmieszne pieniądze i przełożyć. (Chętnie zakupie zasilacz jak ktoś ma)