Witam mój problem wyglada nastepująco:
mam wzmacniacz McFun 4x200 Wat (max)
Podlaczylem go tak jak powinno byc i po wlaczeniu dioda sygnalizujaca prace wzmacniacza zapala sie na krotko i zaraz gasnie. Te blyski maja czestotliwosc 3/sek. W tym samym czasie w glosnikach slychac charakterystyczny dzwiek ("stukanie") z ta sama czestotliwoscia.
Dzwieku zero, i nic sie nie zmienia jak reguluje glosnosc.
(jak wszystko odlacze: glosniki i kable sygnalowe, to tylko dioda slabiej sie swieci, ale nadal impulsowo)
Co to moze byc ??? Pomóżcie.
mam wzmacniacz McFun 4x200 Wat (max)
Podlaczylem go tak jak powinno byc i po wlaczeniu dioda sygnalizujaca prace wzmacniacza zapala sie na krotko i zaraz gasnie. Te blyski maja czestotliwosc 3/sek. W tym samym czasie w glosnikach slychac charakterystyczny dzwiek ("stukanie") z ta sama czestotliwoscia.
Dzwieku zero, i nic sie nie zmienia jak reguluje glosnosc.
(jak wszystko odlacze: glosniki i kable sygnalowe, to tylko dioda slabiej sie swieci, ale nadal impulsowo)
Co to moze byc ??? Pomóżcie.
