Witam.
Mam dość nieduży japoński sedan i wymyśliłem sobie, by subwoofer 300W/1200W 4ohm w stosownej skrzynce połączyć do wzmacniacza Kenwood KAC-628 150W w mostku, przy czym głośnik z braku jakiejkolwiek innej możliwości siedziałby w bagażniku, a wzmacniacz pod fotelem pasażera. Zamontowałbym wszystko w bagażniku, tyle że napęd na 4 koła sprawia że podłoga bagażnika jest wysoko a dziura na narty z której korzystam uniemożliwia mi rozsądne umieszczenie wzmacniacza na tyle oparcia kanapy.
Ogólnie zainstalowanie gdziekolwiek w bagażniku nawet tak niewielkiego wzmaka ,bez drastycznego pogorszenia jego funkcjonalności jest raczej niemożliwe.
I teraz pytania
- czy taki układ - wzmacniacz ok 2,5-3m kabla od aku i głośnik 2,5-3m kabla od wzmaka jest akceptowalny?
- wzmacniacz jest zasadniczo niewielki, niespecjalnie mocny i przy moich raczej niewielkich wymaganiach dotyczących ilości basu przypięty będzie przewodami ok 6mm2 - czy to realnie wystarczy przy tych max 3m kabla zasilającego?
- wreszcie kabel od wzmaka do głośnika - jaki przekrój, jakiś ekran? Chciałbym go poprowadzić tunelem gdzie prowadzone są jakieś inne kable. Czy takie 3m kabla lub sąsiedztwo innych kabli mogą mieć jakieś negatywne konsekwencje? Jeśli tak to czy można je jakoś wyeliminować?
- czy są jakieś wypróbowane sprawdzone patenty (jakieś zatrzaski, uchwyty) na przymocowanie skrzynki w bagażniku? boję się żeby przy dość sporych przeciążeniach jakie autko czasem generuje przy ruszaniu nie wyrzuciło mi tej skrzynki na zewnątrz, z drugiej strony bym w prosty sposób mógł skrzynkę wyjąć, gdy bagażnik będzie potrzebny
Dzięki z góry za pomoc i sugestie.
Mam dość nieduży japoński sedan i wymyśliłem sobie, by subwoofer 300W/1200W 4ohm w stosownej skrzynce połączyć do wzmacniacza Kenwood KAC-628 150W w mostku, przy czym głośnik z braku jakiejkolwiek innej możliwości siedziałby w bagażniku, a wzmacniacz pod fotelem pasażera. Zamontowałbym wszystko w bagażniku, tyle że napęd na 4 koła sprawia że podłoga bagażnika jest wysoko a dziura na narty z której korzystam uniemożliwia mi rozsądne umieszczenie wzmacniacza na tyle oparcia kanapy.
Ogólnie zainstalowanie gdziekolwiek w bagażniku nawet tak niewielkiego wzmaka ,bez drastycznego pogorszenia jego funkcjonalności jest raczej niemożliwe.
I teraz pytania
- czy taki układ - wzmacniacz ok 2,5-3m kabla od aku i głośnik 2,5-3m kabla od wzmaka jest akceptowalny?
- wzmacniacz jest zasadniczo niewielki, niespecjalnie mocny i przy moich raczej niewielkich wymaganiach dotyczących ilości basu przypięty będzie przewodami ok 6mm2 - czy to realnie wystarczy przy tych max 3m kabla zasilającego?
- wreszcie kabel od wzmaka do głośnika - jaki przekrój, jakiś ekran? Chciałbym go poprowadzić tunelem gdzie prowadzone są jakieś inne kable. Czy takie 3m kabla lub sąsiedztwo innych kabli mogą mieć jakieś negatywne konsekwencje? Jeśli tak to czy można je jakoś wyeliminować?
- czy są jakieś wypróbowane sprawdzone patenty (jakieś zatrzaski, uchwyty) na przymocowanie skrzynki w bagażniku? boję się żeby przy dość sporych przeciążeniach jakie autko czasem generuje przy ruszaniu nie wyrzuciło mi tej skrzynki na zewnątrz, z drugiej strony bym w prosty sposób mógł skrzynkę wyjąć, gdy bagażnik będzie potrzebny
Dzięki z góry za pomoc i sugestie.