Witam
Samochód pokazał mi brak ładowania (kontrolka). Niestety nie dojechałem do domu ponieważ samochód zgasł a odpalić się już nie dało po trasie. Zgasł mimo, że nie powinien.
Po wsadzeniu naładowanego akumulatora mam problem z odpalaniem - kontrolki i wskaźniki wariują. Czasem nie chce kręcić rozrusznik.
Dzisiaj jakimś cudem mi odpalił. To znaczy za trzecim podejściem na świeżym akumulatorze. Ładowania nie ma nadal nawet jeśli go wkręcam na 4-5tys. obrotów.
Podejrzewać alternator? Może jakiś przewód?
Przewody z grubsza obejrzałem i wyglądają OK.
Trochę zmyliło mnie te migotanie kontrolek. Myślałem, że jakiś przewód nie ma styku.
Pozostaje alternator czy szukać gdzie indziej problemu? Czy idę dobrym tropem?
Samochód pokazał mi brak ładowania (kontrolka). Niestety nie dojechałem do domu ponieważ samochód zgasł a odpalić się już nie dało po trasie. Zgasł mimo, że nie powinien.
Po wsadzeniu naładowanego akumulatora mam problem z odpalaniem - kontrolki i wskaźniki wariują. Czasem nie chce kręcić rozrusznik.
Dzisiaj jakimś cudem mi odpalił. To znaczy za trzecim podejściem na świeżym akumulatorze. Ładowania nie ma nadal nawet jeśli go wkręcam na 4-5tys. obrotów.
Podejrzewać alternator? Może jakiś przewód?
Przewody z grubsza obejrzałem i wyglądają OK.
Trochę zmyliło mnie te migotanie kontrolek. Myślałem, że jakiś przewód nie ma styku.
Pozostaje alternator czy szukać gdzie indziej problemu? Czy idę dobrym tropem?