Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Utleniony przewód w skrzynce na zabezpieczeniu przedlicznikowym

22 Lut 2015 16:13 1284 11
  • Poziom 10  
    Witam wszystkich. Posiadam zasilanie linią powietrzną do budynku. Od przyłącza do skrzynki leci miedź. Dalej bardzo inteligentny instalator (35 lat temu) założył przewód aluminiowy i połączył z licznikiem. Skrzynka jest na zewnątrz. Problem polega na tym że średnio co 6 lat utlenia się aluminium na bezpieczniku w skrzynce i nie mam fazy. Poprzednim razem zapaliła się izolacja, poszedł dym ze skrzynki a ja nie chcąc pożaru zerwałem plombę, zerwałem palącą izolację, wykręciłem bezpiecznik -na wszelki wypadek i zadzwoniłem do elektrowni przedstawiając sytuację. Przyjechał Pan elektryk, pokiwał głową, zarobił przewód, założył plombę. Za wykonaną usługę elektrownia wystawiła rachunek na ~46 PLN. Obecnie znowu nie mam fazy, plomby nie ruszałem, co mam zrobić żeby znowu nie płacić? Czy wymiana przewodu aluminiowego leży w mojej gestii. Pozdrawiam.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 31  
    W warunkach przyłączenia (nie ważne jak starych) masz określoną granicę własności i kto i za co odpowiada. Podejrzewam, że jest to w Twojej gestii.
    Odszukaj i sam sobie odpowiesz. :wink:

    Dodano po 2 [minuty]:

    tomek3119 napisał:
    Dalej bardzo inteligentny instalator (35 lat temu) założył przewód aluminiowy

    Nie obrażaj starych elektryków, to taki był system a nie elektrycy.....:D
    A aluminium na przyłączu to nic takiego. Wszystko zależy od przekroju.
  • Poziom 10  
    Witam jeszcze raz.Nie chciałem nikogo obrazić ale mając materiały mógł założyć miedź, wiedząc że konstrukcja skrzynki nie zapewni szczelności .Przecież starsza osoba na wsi i tak się nie zna. To tyle jeśli chodzi o historie.Zgodnie z sugestią przejrzałem umowę stoi tam jak byk że granicą własności jest ,,ZACISK PRZYŁĄCZA NA BUDYNKU''.Wychodzi na to że muszę się złapać za portfel, chyba że coś źle zrozumiałem.
    Jest tam jeszcze jeden punkt którego nie rozumiem,,NAPRAWA ,REMONT I KONSERWACJA URZĄDZEŃ ELEKTROENERGETYCZNYCH NIE BĘDĄCYCH WŁASNOŚCIĄ SPRZEDAWCY OBCIĄŻA ODBIORCĘ.czy to oznacza że jestem właścicielem licznika ,przewodów ,skrzynki bezpieczników i muszę zapewnić konserwację na własny koszt ?.Pozdrawiam
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 31  
    tomek3119 napisał:
    .Wychodzi na to że muszę się złapać za portfel, chyba że coś źle zrozumiałem.

    Dobrze zrozumiałeś.
  • Poziom 43  
    tomek3119 napisał:
    Nie chciałem nikogo obrazić ale mając materiały mógł założyć miedź,

    Wtedy z miedzią były pewne problemy. Jesteś pewien, że miał przewody miedziane w cenie do przyjęcia przez odbiorcę?
  • Moderator - Elektryka
    Dobrze zrozumiałeś - to całe ustrojstwo co się upaliło nie jest własnością dostawcy energii tylko właściciela obiektu.

    Gdyby tenże właściciel przez minione 35 lat chociaż raz wezwał elektryka aby pomierzył instalację, to zalążki tego uszkodzenia by wykrył.
    Pomijając, że przez 35 lat zgodnie z prawem mierzyłby 7 razy, a więc ryzyko obecnego uszkodzenia byłoby 7x mniejsze.

    I to nie dotyczy osób starszych na wsi - młode wilki z miasta mają to tak samo w d*pie.
    To niech teraz płacą i cieszą się, że akurat upalił się tylko przewód fazowy.

    tomek3119 napisał:
    Jest tam jeszcze jeden punkt którego nie rozumiem,,NAPRAWA ,REMONT I KONSERWACJA URZĄDZEŃ ELEKTROENERGETYCZNYCH NIE BĘDĄCYCH WŁASNOŚCIĄ SPRZEDAWCY OBCIĄŻA ODBIORCĘ.czy to oznacza że jestem właścicielem licznika ,przewodów ,skrzynki bezpieczników i muszę zapewnić konserwację na własny koszt ?

    Dokładnie tak.
    Z wyjątkiem samego licznika, który jest własnością dostawcy i został Ci udostępniony na podobnych zasadach co dekodery i routery dostawców innych mediów za 1PLN plus VAT.
  • Poziom 10  
    vodiczka napisał:

    Wtedy z miedzią były pewne problemy. Jesteś pewien, że miał przewody miedziane w cenie do przyjęcia przez odbiorcę? .

    W 80 -tym roku był przenoszony licznik do nowego budynku. Instalacja wymagała wykonania nowego przyłącza a także położenia nowego przewodu( ok15m w miedzi),założenie skrzynki przedlicznikowej,położenia nowego przewodu( ok 2 m w alu)oraz zainstalowanie licznika.Jak sam widzisz kolego nie był to koszt powalający nie do przyjęcia.


    W związku z pełnym rozwiązaniem problemu chciałbym podziękować wszystkim kolegom za pomoc .Pozdrawiam
  • Poziom 12  
    Pomiędzy przewód aluminiowy a styki a może inne przewody miedziany należy dać podkładkę AlCu. Domyślam się że dochodzi do korozji elektrochemicznej na styku z miedzią.
  • Moderator
    tomek3119 napisał:

    W 80 -tym roku był przenoszony licznik do nowego budynku. Instalacja wymagała wykonania nowego przyłącza a także położenia nowego przewodu( ok15m w miedzi),założenie skrzynki przedlicznikowej,położenia nowego przewodu( ok 2 m w alu)oraz zainstalowanie licznika.Jak sam widzisz kolego nie był to koszt powalający nie do przyjęcia.


    Więc zrozum, że przewody miedziane w tym roku nie były dostępne na rynku, gdyż poufne zarządzenie Rady Ministrów zabroniło ich stosowania. Coś jeszcze?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Witam. Dziękuję wszystkim kolegom za rozwiązanie problemu, a także za wyjaśnienie niuansów prawnych związanych z tematem. Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Moderator
    Dla ciekawskich wyjaśnię jeszcze przyczyny niedoborów miedzianych przewodów w latach osiemdziesiątych. Otóż po wprowadzeniu stanu wojennego, kiedy Polska została obłożona sankcjami przez Reagana i embargiem handlowym, skurczył się nagle strumyk dewiz płynący do kraju. Nie mieliśmy czego eksportować na Zachód!
    Jednym z nielicznych materiałów strategicznych, którego sankcje nie objęły, była surowa miedź nierafinowana w kęsach, natomiast embargo dotknęło przewody, kable i inne wyroby z miedzi, ale cóż z tego! Eksportować ich nie mogliśmy, ale krajowe zakłady... nie miały z czego produkować, bo miedzi w kraju nie było!

    Paradoks, prawda? Głogów, Legnica i okolica pracowały pełną parą, ale cóż z tego! Cała miedź z hut szła na eksport!
    Zachód nie objął jej sankcjami, bo uzyskanie miedzi z rudy wiązało się z dużymi szkodami dla środowiska, jednak jej przerób z kęsów wolał wykonywać już w swoich fabrykach. Tak to sprzedawaliśmy miedź za bezcen, a w swoje, krajowe instalacje ładowano aluminium, licząc, że kiedyś będzie lepiej.
    Tak to było.