Auto ma instalacje lpg. Na gazie jeździ bez problemu,
Na benzynie odpala normalnie, po wcisnieciu gazu do konca dławi sie. jak zimny dość znacznie. Jak ciepły da se jechac. jak nie wciska sie gazu do konca to jest nawet OK.
Pierwszym podejrzanym była pompa paliwa. Została wymieniona, bez efektu.
Auto ma 3,5 bara cisnienia paliwa na wejsciu do listwy wtryskowej. wydajnosc tez wydaje sie byc wystarczajaca. około 1l na 15s
Lambda zachowuje sie dosc dziwnie na benzynie.
po dodaniu gazu, jak zejdzie na jałowe to jest długo bodata 900mV, dopiero po chwili faluje. (na gazie ok)
podczas przyspieszania od 1000 do 3000tys uboga, na wysokich obrotach wszystko wraca do normy.
Wartosc przeływomierza rosnie równo wraz z obrotami.
Niby wszystko OK, a jest zle.
Ktos ma jakis pomysł?
Na benzynie odpala normalnie, po wcisnieciu gazu do konca dławi sie. jak zimny dość znacznie. Jak ciepły da se jechac. jak nie wciska sie gazu do konca to jest nawet OK.
Pierwszym podejrzanym była pompa paliwa. Została wymieniona, bez efektu.
Auto ma 3,5 bara cisnienia paliwa na wejsciu do listwy wtryskowej. wydajnosc tez wydaje sie byc wystarczajaca. około 1l na 15s
Lambda zachowuje sie dosc dziwnie na benzynie.
po dodaniu gazu, jak zejdzie na jałowe to jest długo bodata 900mV, dopiero po chwili faluje. (na gazie ok)
podczas przyspieszania od 1000 do 3000tys uboga, na wysokich obrotach wszystko wraca do normy.
Wartosc przeływomierza rosnie równo wraz z obrotami.
Niby wszystko OK, a jest zle.
Ktos ma jakis pomysł?