logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ford Escort 1.6 16V - Słabe/brak wspomagania (zapchałem uszczelniaczem...)

ha_andrzej 23 Lut 2015 06:46 1620 10
REKLAMA
  • #1 14467814
    ha_andrzej
    Poziom 9  
    Witam!

    Sytuacja jest beznadziejna, a próby znalezienia podobnego problemu nie dały rezultatów, stąd, nie ukrywam, moja rejestracja tutaj. Spoiler dla ciekawskich zdradza jak doszło do tak absurdalnego stanu rzeczy.

    Kupiłem uszczelniacz do chłodnicy w proszku (zdjęcie poniżej) i wsypałem go do płynu wspomagania kierownicy zamiast do zbiornika wyrównawczego płynu chłodzącego. Zorientowałem się gdy wsiadłem do auta i okazało się, że wspomaganie nie działa (działało tylko na jakichś delikatnych obrotach). Działania, jakie do tej pory podjąłem:
    1. Opróżniłem układ jak się dało (odkręciłem wąż powrotu płynu, wsadziłem go do butelki, pokręciłem do oporu w prawo i w lewo kilka razy, aż przestało kapać)
    2. Zalałem nowym płynem. Zamknąłem układ, odpaliłem, na postoju działał malinowo. Lżej się kręciło niż na starym płynie podczas jazdy.
    3. Przejechałem się kawałek, po kilkuset metrach wspomaganie przestało działać (działa jedynie na delikatnym zakresie obrotu kierownicą - tak do ~120 stopni w każdą stronę).

    I teraz pytanie. Co z tym syfem można zrobić? Da się to rozpuścić tak, żeby nie uszkodzić węży, uszczelek itd? Czy próbować wypłukać skoro jednak przez chwilę wspomaganie działało? Czy olej napędowy (czytałem w kilku miejscach, że spokojnie można nim przepłukać układ wspomagania) da radę to rozpuścić? Jak udzielone rady nie pomogą to jakie elementy zacząć sprawdzać?

    Uszczelniacz, który wsypałem:
    Ford Escort 1.6 16V - Słabe/brak wspomagania (zapchałem uszczelniaczem...)

    Spoiler:
    Dałem ciała, bo sprawdziłem który to zbiornik w nieoficjalnym źródle (aukcja w Internecie) - ktoś sprzedawał (albo jeszcze sprzedaje) zbiornik od płynu do wspomagania pod tytułem zbiornik wyrównawczy płynu chłodzącego i niestety nie poszukałem potwierdzenia, a że ciecz miała różowawy kolor w tym zbiorniku jak borygo, to od razu stwierdziłem, że to musi być to... tak, powinienem pamiętać gdzie co lać, ale nigdy nie pamiętam, dlatego za każdym razem jak czegoś brakuje to sprawdzam po prostu w książce serwisowej co to jest patrząc po zbiornikach. Tym razem nie chciało mi się iść po książkę...
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #3 14467876
    ha_andrzej
    Poziom 9  
    Dość pocieszająco brzmi "żywot pompy", ale nie wiem czy nie nadinterpretuję... Wymiana pompy powinna załatwić sprawę pod warunkiem, że wydobędę cały piasek z układu?
  • REKLAMA
  • #4 14467905
    robert_d_g
    Poziom 23  
    Nie masz gwarancji że nie został uszkodzony rozdzielacz w listwie kierowniczej, płukanie ropą to raczej nie jest rozsądne rozwiązanie, najlepiej byłoby to skonsultować z zakładem zajmującym się regeneracją hydraulicznych układów wspomagania
  • #5 14468403
    marcias
    Poziom 16  
    Myślę, że najłatwiejszym i w sumie najtańszym rozwiązaniem przy takim samochodzie jakim jest Ford Escort (mega tanie części), będzie wymiana kompletnego wspomagania na używany zestaw.
  • #6 14469179
    ha_andrzej
    Poziom 9  
    Z tego co widzę to najdroższa jest maglownica - czy można stwierdzić że ta sytuacja nie powinna jej zaszkodzić? Gdyby tak było, byłbym spokojniejszy o finanse.
  • #7 14469241
    marcias
    Poziom 16  
    Niestety nikt nie może Ci tego zagwarantować. Możesz spróbować ją rozłożyć i zobaczyć w jakim stanie jest listwa. Podzwoń po ludziach i popytaj o komplet, może uda się dostać za dobre pieniądze całość.
  • REKLAMA
  • #9 14473992
    ha_andrzej
    Poziom 9  
    Dziś przepompowałem parę razy płyn przez bandaż o różnej gramaturze i nie zatrzymało się na nim ani ziarenko tego piasku. Wydaje mi się jednak, że zdiagnozowałem z grubsza co się fizycznie dzieje tylko nie wiem gdzie.

    Jak samochód postoi dłuższą chwilę (~pół godziny) to wspomaganie działa bardzo dobrze, tylko nie do końca płynnie (minimalne przeskoki, jakby właśnie ten piasek sporadycznie gdzieś wpadał). Po dłuższej chwili układ zapycha się i wspomaganie działa słabo (ale troszkę działa). Wnioskuję, że piasek na stojąco gdzieś opada i pod wpływem ciśnienia podnosi się i zapycha przepływ, ponieważ nie może się przez coś przecisnąć. Nie wiem czy to dobre wnioski, ale jeśli tak to pewnie wystarczy wypłukać ten syf z układu, bo wygląda na to, że nic się jeszcze nie zepsuło.

    Pomysł jest taki - oddać mechanikowi, powiedzieć co jest na rzeczy, niech zdemontuje wszystko, przeczyści i zamontuje.

    Co o tym myślicie? Jakich cen się spodziewać, zakładając, że wystarczy zdemontować, wyczyścić i zamontować elementy wspomagania?
  • #10 14474236
    marcias
    Poziom 16  
    Jeśli mechanik jest normalny i nie robi charytatywnie to pewnie ta zabawa w rozkręcanie i czyszczenie będzie droższa od wymiany całego zestawu... ale co ja tam wiem, jak czasem słyszę ile ludzie biorą za niektóre naprawy to naprawdę zastanawiam się za co oni jedzenie kupują.
  • #11 14494576
    ha_andrzej
    Poziom 9  
    No i po kłopocie. Wyglada na to, że wymiana pompy załatwiła sprawę. 40zł pompa 120zł robocizna (rzekomo trzeba było zdemontować kolektor wydechu - pierwsze słyszę, ale trudno, za niewiedzę się płaci). Dziękuję wszystkim za udział w dykusji!
REKLAMA