Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Politechnika Gdanska, Poznanska czy ZUT ?

23 Feb 2015 08:31 1494 14
  • User removed account  
    Czy Twoje urządzenia IoT są bezpieczne? [Webinar 22.06.2021, g.9.00]. Zarejestruj się za darmo
  • Level 22  
    Przedmioty kierunkowe na pierwszym roku (pewnie od drugiego semestru) są na tyle ogólne, że nic specjalnego nie wniosą. Zresztą po drugim roku i tak się wszystko wyrówna się względem tego samego kierunku na każdej innej uczelni. Więc na to (kierunkowe na I roku) bym nie zwracał uwagi.
    Jeśli mam być szczery to ZUT bym odradzał. Według mnie kolejność to:
    1. Poznań
    2. Gdańsk
    3. ZUT
    Główny powód - wielkość uczelni - im większa tym większe pieniądze, co przekłada się na bazę sprzętową i ogólnie laboratoryjną, a to bardzo dużo daje.
  • User removed account  
  • Level 22  
    nor222 wrote:
    uwazasz ze im wyzej uczelnia w rankingach to trudniej ja skonczyc ?

    Na pewno jest to powiązane, ale jednocześnie mogę powiedzieć, że ci co mają chęci i wiedzą co chcą studiować, radzą sobie bez większych problemów. Na kierunkach technicznych (inf. ele.) na pierwszym roku najwięcej osób odpada na matematyce i pochodnych przedmiotach.
    Ci co przechodzą przez pierwszy rok, zazwyczaj utrzymują się już do końca.
    nor222 wrote:
    nawet sporo laborek

    O niczym to nie świadczy - często jest tak, że przy dużej liczbie laboratoriów, część to prowizory. Znam przypadek z Polskiej uczelni, gdzie przedmiot z cyklu "technika cyfrowa" robiony jest na AVR - zgroza, a na innym wydziale tej samej uczelni robią tak jak trzeba - na FPGA.
  • Level 12  
    Mi się wydaje, że nie ma sensu patrzeć całościowo na uczelnię, bo wydziały to są zupełnie inne jednostki. Z mojego doświadczenia na elektrycznym na ZUCie na pewno nie brakuje pieniędzy ani sprzętu, a w moim kole naukowym miałem więcej dla siebie pieniędzy niż koledzy ze wszystkich innych uczelni w Polsce. Co z tego, że gdzieś tam na jakimś wydziale byłej akademii rolniczej jest lipa i z wykładami i ze sprzętem i ZUT jako tako jest niżej w rankingu? Nie ma to absolutnie żadnego związku z wydziałem elektrycznym, który ma się dobrze, a z tego co obserwuję mimo skończenia uczelni jest lepiej i lepiej. Nie namawiam na ZUT, tylko nie rozumiem takiego gadania "zut to szczerze bym odradzał". Byłeś? Widziałeś? To nie odradzaj. Najwyżej poleć albo opowiedz o tym, co sam kończyłeś.

    Pozdrawiam
  • User removed account  
  • Level 12  
    Nie wiem, ponieważ jestem już absolwentem, niedawnym, ale jednak absolwentem, a program przedmiotów po moim roczniku ulegał dosyć sporym zmianom ze względu na radę programowo-przemysłową na wydziale, która zresza wykładowców oraz prezesów/kierowników/właścicieli firm "branżowych" i która to pracuje nad optymalnym tokiem nauczania.

    Pozdrawiam
  • User removed account  
  • Level 12  
    Nie pamiętam dokładnie, nie chcę kłamać. Nie bywałem często na uczelni, więc nie wiem dokładnie, jak to wyglądało... wydaje mi się, że 30-40 osób zaczęło pisać pracę, ale ile się obroniło, to nie wiem... ze 120 na początku.
  • Level 22  
    Notorious16 wrote:
    Byłeś? Widziałeś? To nie odradzaj. Najwyżej poleć albo opowiedz o tym, co sam kończyłeś.

    Rozmawiam z ludźmi (pracownikami) różnych uczelni i wiem jak to wygląda od tej strony i nie wmawiaj mi że taki ZUT (wydz. elektryczny - !?!) ma większe fundusze niż odpowiadające mu wydziały w np. Poznaniu.
    Kończyłem elektronikę (spec. Systemy Sterowania) , ale na mojej uczelni nie ma specjalności RiA więc nie ma sensu jej tu podawać. Zresztą tak jak wspomniałem nadal z nimi współpracuję więc nie chcę tego mieszać.
    Notorious16 wrote:
    moim kole naukowym miałem więcej dla siebie pieniędzy niż koledzy ze wszystkich innych uczelni w Polsce

    Nie ma to nic wspólnego z funduszami wydziału/katedry bo fundusze na koło przydziela komisja ogólno-wydziałowa, działa tu zasada "dobry pomysł/projekt=dobre pieniądze" i tyle.
    Notorious16 wrote:
    Nie bywałem często na uczelni, więc nie wiem dokładnie, jak to wyglądało...

    Nie bywał kolega często na uczelni, w wszystko wie...
    Notorious16 wrote:
    30-40 osób zaczęło pisać pracę, ale ile się obroniło, to nie wiem... ze 120 na początku.

    Bardzo słaby wynik, u mnie rozpoczęło I rok ok. 45 osób (trzeba mieć na uwadze, że po I roku odpada średnio 10-20%), inż. obroniło niecałe 30. Magisterkę skończyło ok. 25 osób, a obroniło ponad 15 (niestety reszta tuż po studiach rozjechała się po Polsce/świecie i po wgryzieniu się w pracę nikt już nie myśli o obronie).
    Chcesz dobrą uczelnię, proszę: AGH, PW, PŁ (tu słyszałem ostatnio, że dużo się robi), z tych co były tu wymieniane tylko(!) Poznań można tu dopisać. Osobiście uważam, że o poziomie uczelni nie świadczy jej pozycja w rankingu bo ta jest po prostu nieobiektywna.
    Dobra uczelnia to taka, która ma fundusze nie tylko na dydaktykę, ale głównie na sprawy naukowe (tam jest dopiero duża kasa). Ponieważ to rozwój naukowy pracowników wymusza rozwój wydziału/katedry, a jak uczelnia idzie tylko w dydaktykę to niestety pracownicy stoją w miejscu (kupowanie sprzętu to nie wszystko).
    I jeszcze jedna uwaga, obecnie fundusze na rozwój dydaktyki biorą się głównie ze wsparcia i programów unijnych, te kończą się po 2-5 latach i wtedy dopiero widać na co uczelnię stać.
    Więc porównanie Poznania i Szczecina to dla mnie żart, no i jeszcze jedno - Poznań ma niebo lepsze warunki gospodarcze (więcej dużych firm), więc odpowiednie gałęzie przemysłu zapewniają łatwiejsze znalezienie dobrej pracy.
  • Level 12  
    Również mam znajomych ze wszystkich uczelni w sumie w Polsce i z tego, co rozmawialiśmy, to naprawdę mój wniosek jest taki, że jak chcesz się nauczyć, to nauczysz się wszędzie, a faktycznie więcej możliwości może daje Polibuda w Warszawie.

    Nie zamierzam się tutaj licytować, ile może Poznań, a ile Szczecin, ani nie chce mi się wypisywać, co ma Szczecin, a czego nie ma, odezwałem się tylko na "zdecydowanie bym odradzał" i "porównania to jakiś żart".

    Piszesz o słabym wyniku, a pewnie jakby trzeba było w drugą stronę, to byś napisał, że Pozńań jest świetny, widać jak duże są tam wymagania, skoro tylko 1/3 doszła do celu... jestem tego pewny.

    Jest więcej firm, pewnie, że tak, ale tutaj też jest co robić. "Niebo lepsze warunki gospodarcze". Ykhm... :) Nieeeebooo lepsze.... albo mi się wydaje, albo nie wychodziliśmy w tej rozmowie poza granice tego kraju.

    Pan z Poznania? Będę mocno zdziwiony, jeżeli nie.
  • Level 22  
    Notorious16 wrote:
    Pan z Poznania? Będę mocno zdziwiony, jeżeli nie.

    Nie jestem z Poznania, co więcej bliżej mam do Szczecina niż do Poznania. Prawda jest taka, że północna Polska stoi w miejscu jeśli chodzi o dobrą pracę dla elektronika (pojedyncze firmy to niestety za mało, informatycy mają nieco lepiej), niewielkim wyjątkiem jest tu Gdańsk/Gdynia. Poznań, czy nawet Wrocław (i dalej na południe i do centrum) jest znacznie lepiej i nie próbuj przekonywać, że jest inaczej.
    Notorious16 wrote:
    Poznań jest świetny, widać jak duże są tam wymagania, skoro tylko 1/3 doszła do celu... jestem tego pewny

    A można wiedzieć skąd masz te dane? 1/3? Chyba mieszasz kolego fakty, bo ja pisałem o swojej macierzystej uczelni.
    Do tego czytaj dokładniej i ze zrozumieniem, z tego co napisałeś to u Ciebie jedynie rozpoczęło pisać pracę inżynierską ok.30%, a u mnie samego inżyniera OBRONIŁO ok.60%, a magistra OBRONIŁO ok. 30%.

    PS. Konwersacja chyba schodzi troszkę z tematu. Rozumiem, że kolega studiował na ZUT i jest zadowolony - dlatego poleca, jak najbardziej to szanuje. Jednak ja, z dzisiejszą świadomością, wybierał bym dużą uczelnię w maks. rozwiniętym regionie Polski. Wiem, że nie zawsze się tak da, ale na dzisiejszy moment osobiście poszedł bym studiować do Poznania - ale to tylko moje zdanie ;)
  • Level 12  
    Ogólnie chyba nie jest ciekawie jeżeli chodzi o elektroników. Cały czas powtarzam, ze nie chodzi mi o wywyższanie jakiejś uczelni i podejrzewam, że Poznań jest faktycznie lepszy, chciałem tylko zwrócić uwagę, że te "Zdecydowanie" itp. są pisane chyba też trochę przesadnie.

    Co do elektroniki jako "ciekawostkę" mogę powiedzieć, że jeżeli ktoś lubi podróże to w Szczecinie na pewno znajdzie fajną pracę, bo jest dużo firm serwisujących elektronikę morską. Z tego co słyszałem praca ciekawa i bardzo dobrze płatna, jedynie tak jak pisałem - podróże.

    "Piszesz o słabym wyniku, a pewnie jakby trzeba było w drugą stronę, to byś napisał, że Pozńań jest świetny, widać jak duże są tam wymagania, skoro tylko 1/3 doszła do celu... jestem tego pewny." - to jest pełne zdanie i proszę się wstrzymać z tymi tekstami o czytaniu ze zrozumieniem, jeżeli samemu się nie rozumie, co się czyta.

    Z mojej strony koniec tematu.

    ps. wniosek do kolegi. Najlepiej walić prosto na Poznań. Najlepiej to tej fabryki Volkswagena. Oczywiście tej pracującej. :)
  • User removed account  
  • Level 12  
    Jak uważasz kolego, ciężko powiedzieć. Ja byłem na dziennych, ale na uczelni rzadko bywałem, nie bo mi się nie chciało, tylko właśnie robiłem inne rzeczy "w kierunku", bo wykłady to w większości strata czasu, na pewno w porównaniu do konkretnych projektów czy sensownych praktyk/pracy, ale z drugiej strony dobrze jest mieć w razie czego wolny czas na projekty na uczelnię i sprawozdania, bo niektóre tematy są warte tego, aby przysiąść i wgryźć się w problem w każdym szczególe. Magistra na 100% odradzam w formie dziennej, absolutna strata czasu, czy w ogóle jest sens go robić, też mam wątpliwości, ale to już inny temat. A co do dziennych, to gdybym miał wybrać jeszcze raz, to miałbym dylemat...

    Pozdrawiam