Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Suzuki Swift 1.0 99r - Samochód nagle przestał odpalać.

23 Lut 2015 18:36 1305 7
  • Poziom 6  
    Sytuacja wygląda tak, że przejechałem 40 km. Po ok 10 godzinach chciałem wrócić i samochód już nie odpalił. Przy próbie odpalenia rozrusznik w ogóle nie kręci, gasną kontrolki i słychać pojedyncze puknięcie w rozruszniku. Udało się wziąć go na popych i jakoś wróciłem do domu. Jakoś bo początkowo światła świeciły słabo, przy niskich obrotach silnik gasnął, radio się wyłączało i światła bladły. Przy zmianie świateł z mijania na drogowe i z powrotem nie było płynności tylko chwilka ciemności + wyłączenie się radia. Z wielkością przejechanej trasy sytuacja zaczęła się poprawiać nie mniej jednak szału nie było. Po powrocie nie mogłem go odpalić. Za co się najpierw brać i gdzie szukać usterki? Rozrusznik, automat, akumulator?
  • Poziom 30  
    Akumulator do sprawdzenia/naładowania oraz alternator.

    Wydaje mi się, że po prostu nie masz w samochodzie ładowania.
  • Poziom 25  
    Najpierw należy włączyć myślenie połączone z analizowaniem problemu. A potem wymienić padnięty akumulator i cieszyć się jazdą
  • Poziom 6  
    Nie pisałem co zrobiłem, żeby nie sugerować. Wyciągnąłem akumulator i sprawdziłem areometrem poziom elektrolitu i w 5 celach był znikomy. Może to żaden wyznacznik ale daje do myślenia. Generalnie od kilkunastu tygodniu podczas włączania co jakiś czas nie chciał wejść na obroty i dopiero do przegazowaniu go było ok. Jutro chciałem podłączyć od kolegi aku i sprawdzić. Wiadomo wcześniej jeszcze się chciałem zapytać osób, które się lepiej ode mnie znają.
  • Poziom 30  
    Aerometr nie służy do sprawdzania poziomu elektrolitu tylko jego gęstości, w sprawnym naładowanym akumulatorze powinna wynosić okolo 1,28.
  • Poziom 6  
    Zmieniłem aku i odpala ładnie ale są nowe komplikacje. Przy próbie podłączenia klemy zaczął iskrzyć i następował samozapłon. Postukałem w automat i jest ok. Widocznie się zablokował. Teraz mam takie pytanie. Czy zablokowany automat pobiera prąd z akumulatora? Dlaczego po wyłączeniu silnika nie było zwarcia tylko dopiero po zmienieniu akumulatora na nowy (stary podładowałem wcześniej żeby podjechać do sklepu i zrobić wymianę). A, ze mało mi problemów to jeszcze coś się tłucze (trajkocze, tyrta nie wiem jak to nazwać). Co mogło się coś stać przez to ze odpaliłem auto na popych?
  • Poziom 30  
    Nie, odpalenie na popych nie ma nic do tego.


    Wydaje mi się, że po prostu automat dokonał żywota, skoro coś tyrta to możliwe, że bendix się nie cofnął i obraca się razem z silnikiem.
  • Poziom 6  
    Wymontowałem rozrusznik, a następnie automat z niego. Chyba był źle włożony albo coś się w nic poprzestawiało, bo jak ponownie go założyłem to już pracuje wszystko elegancko!