Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oszukanie potencjometru i niechciany dryft temperaturowy diody.

25 Lut 2015 00:17 1302 8
  • Poziom 11  
    Witam,
    Potrzebuje pomocy.

    Oszukanie potencjometru i niechciany dryft temperaturowy diody.

    Na stworzonym przeze mnie schemacie znajduje się potencjometr przepustnicy samochodu i mój "patent" na zniwelowanie usterki przepustnicy składający się z dwóch diod i dwóch rezystorów R1 i R2.

    Dla niewtajemniczonych w dziedzinie motoryzacji:

    Czym jest potencjometr przepustnicy?:
    TPS (czujnik położenia przepustnicy) jest połączony z osią przepustnicy i wysyła liniowy sygnał napięciowy do sterownika silnika o aktualnym otwarciu przepustnicy. Ok. 0.5V całkowicie zamknięta, ok. 4.5 całkowicie otwarta.

    Co widzi sterownik silnika?:
    Po każdym włączeniu stacyjki sterownik przyjmuje najniższą wartość jaka do niego dotrze z TPS jako 0% otwarcia przepustnicy. Wartość na bieżąco jest monitorowana. Jeśli pojawi się napięcie niższe niż poprzednie to zostanie przyjęte jako 0%.

    Na czym polega usterka?:
    Oś przepustnicy ma luz w korpusie z racji zużycia. Po przekręceniu stacyjki mamy zaadaptowane 0%, ale po odpaleniu silnik zasysa klapę przepustnicy przekręcając przy tym oś a co za tym idzie potencjometr na wartość 1-2% do następnego wyłączenia stacyjki - oto cały problem.

    Poradziłem sobie amatorsko tak jak na schemacie i sposób ten spełnia swoje zadanie dobrze, ale nie bardzo dobrze. Mianowicie chodzi o dryft temperaturowy użytych diod. Wraz ze wzrostem temperatury spada napięcie ich przewodzenia i co za tym idzie zwiększa się napięcie na wyjściu całego układu. Po rozgrzaniu silnika mamy 1-2%. Zgaszenie i ponowne odpalenie załatwia sprawę.

    Czy moglibyście mi podpowiedzieć jaką diodę zastosować, by była dość stabilna na zmiany temperatury, albo by napięcie jej przewodzenia rosło wraz z temperaturą? A może macie jakieś inne stabilne rozwiązanie?

    Pozdrawiam,
    K
  • Poziom 25  
    Co to za schemat?! Wynika z niego, że źródło zasilania jest zwarte do masy!
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Witam
    Proponowałbym taki układzik. Ustala on początkowe napięcie
    z TPS'a, regulowane stosunkiem rezystorów R2 i R3.
    Warunek jest taki, że musi być ono co najmniej takie jak napięcie przy
    występującej anomalii.
    W zamierzeniu wpinany powinien być równolegle do wyjścia TPS'a.
  • Poziom 11  
    Dziękuje za odpowiedź, zabiorę się w wolnym czasie do zlutowania układu. Z mojego rozumowania wynika, że odporność na zmiany napięcia od temperatury zależy tu właściwie tylko od dzielnika napięcia, bo dryft diody przy takim wzmocnieniu wzmacniacza jest pomijalny, prawda?

    Pozdrawiam,
    K
  • Poziom 21  
    Jest on po prostu kompensowany przez wzmacniacz. W praktyce może zajść
    potrzeba zastosowania filtra na zasilaniu i/lub odsprzęgania wzmacniacza
    z racji pracy w trudnych warunkach ( zakłucenia od układu zapłonowego), ale być może
    obejdzie się bez. Praktyka pokaże :-)
  • Poziom 11  
    Witam ponownie,
    Prototyp już zrobiony i na ciepłym silniku puki co działa - zobaczymy jak ostygnie.
    Zastosowane elementy (z odzysku:)):
    Wzmacniacz operacyjny lm2904D
    dioda 1n4148
    R2 9k 0,25%
    R3 1k 0,25%
    dodatkowo rezystor 100k między wyjście, a masę.
    Wszystko zapakowane do aluminiowej obudowy po kondensatorze. Obudowa podłączona do masy.

    Pozdrawiam,
  • Poziom 11  
    Witam po przerwie!
    Układ działa bardzo dobrze i na zimnym i na ciepłym silniku, jest bardzo stabilny. Spełnia swoje zadanie w 100%! Dziękuje koledze PREDAT za pomoc, należy się jakaś butelka!:)
    Pozdrawiam,
    K
  • Poziom 21  
    Ciesze się bardzo!
    Największą nagrodą dla mnie jest radość z przydatności mojej rady :-)
  • Poziom 11  
    Problem rozwiązany.