Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

gruszka turbiny 2.8 hdi - uszkodzona gruszka zaworu turbiny; co dalej?

26 Lut 2015 21:51 2913 6
  • Poziom 19  
    Witam !
    Jak w temacie: Jumper'03- 74kW uszkodzona gruszka zaworu turbiny (waste gate).
    Objaw jest taki, że po zdemontowaniu gruszki oraz odłączeniu cięgła od turbiny,cięgło gruszki nie wykazuje pozycji spoczynkowej.
    Zostaje w tej pozycji w którą ją przestawiliśmy, a chyba powinno zawsze powracać do pozycji maksymalnie wysuniętej.
    Tak czy Nie ?
    Szukam w necie ale występuje tylko z turbo. może ktoś ma jakieś własne spostrzeżenia?
  • Poziom 31  
    Dokładnie . Ma powracać.Pewnie pękła wewnątrz sprężyna.
  • Poziom 19  
    Do zdobycia za rozsądną cenę w okolicach Warszawy?
    Regeneracja....używka ?
    Jakby co proszę o info na PW
  • Poziom 32  
    Regeneracja raczej nie, jeżeli już do używka lub nowa. Ceny sprawdź sam.
  • Poziom 19  
    No dobra jeszcze jutro poszukam.
    Dziękuję, na razie.
  • Poziom 19  
    Udało mi się rozruszać cięgło gruszki WG.
    Może rozwinę temat.
    Citroen Jumper trafił w moje ręce w celu zdiagnozowania usterki silnika.
    Silnik zachowuje się następująco:
    -po uruchomieniu pracuje normalnie
    -po podniesieniu temp. silnika oraz kilku krotnym podniesieniu >2500 obr/min wchodzi w tryb awaryjny i dymi lub gaśnie i zawiesza się na minutę.
    Wywala błąd P0101 - przepływomierz, chociaż wykazuje zmiany wartości podczas pracy silnika.
    -znalazłem uszkodzoną rurę plastikową między przepływką a wlotem do turbiny.
    Jakieś 30% zasysanego powietrza nie przechodziło przez przepływomierz.
    Po zamontowaniu nowej rury nieznacznie się polepszyło.
    Fachowcy od turbin twierdzą, że dłuższa praca silnika z zaburzeniami/lewym powietrzem na dolocie turbiny powoduje przegrzanie turbiny i spadek jej sprawności.
    Czy ktoś ma jakieś sugestie co z tym zrobić.
  • Poziom 19  
    Temat przepływomierza dzisiaj się wyjaśnił!
    Po przeczytaniu podobnych postów i artykułów na temat usterek silników HDI (szczerze polecam zamieszczony post na forum: Samochody mechanika -> usterki w silnikach hdi) postanowiłem jeszcze przemyć przepływomierz gdyż jak wiadomo "tonący brzytwy się chwyta ".
    I tu następuje zwrot akcji, którego nie wymyśliłby sam Hitchcock.
    Między wyjściem z filtra powietrza a przepływomierzem tkwiły kalesonki dziecięce, które (tu mi brakuje przymiotników określających jakość uszczelnień) powodowały że silnik ledwo dyszał.
    Odpowiedź na pytanie skąd się wzięły kalesonki w rurze dolotowej pozostawiam forumowiczom.
    Pozdrowienia.