Auto ma benzynę i sekwencję ale gaz chyba nie ma nic do rzeczy.
Nowy akumulator nawet wymieniony na gwarancji o wiele lepszy niż powinien być.
Zimny pali zawsze od pierwszego.
Ciepły od razu po zgaszeniu też.
Problem jest wtedy jak odpalę rano i pojadę 0,5km albo 20km bez znaczenia i zostawię auto na 5-20min. No tak żeby silnik nie wystygnął bo zimny pali.
To przekręcam kluczyk i nie odpala mi wcale samochód a rozrusznik kręci.
Czasami odpali ale bardzo ledwo, ledwo jakby na bardzo wolnych obrotach załapał ale jak załapie to potem już działa.
A wystarczy drugi raz przekręcić stacyjkę i od strzała całkiem normalnie jakby nigdy nic odpala. Czasami ale to rzadkość za 3 razem.
Boję się autem jeździć aby gdzieś w środku lasu nie zostać na lodzie.
Co jest przyczyną? Chce to naprawić bo przedtem nie było sytuacji aby kiedykolwiek nie odpaliło mi auto.
Co to może być?
Świece, kable no po prostu wszystko to tam nowe i oryginalne mam. Bak pełny.
dziękuję
Nowy akumulator nawet wymieniony na gwarancji o wiele lepszy niż powinien być.
Zimny pali zawsze od pierwszego.
Ciepły od razu po zgaszeniu też.
Problem jest wtedy jak odpalę rano i pojadę 0,5km albo 20km bez znaczenia i zostawię auto na 5-20min. No tak żeby silnik nie wystygnął bo zimny pali.
To przekręcam kluczyk i nie odpala mi wcale samochód a rozrusznik kręci.
Czasami odpali ale bardzo ledwo, ledwo jakby na bardzo wolnych obrotach załapał ale jak załapie to potem już działa.
A wystarczy drugi raz przekręcić stacyjkę i od strzała całkiem normalnie jakby nigdy nic odpala. Czasami ale to rzadkość za 3 razem.
Boję się autem jeździć aby gdzieś w środku lasu nie zostać na lodzie.
Co jest przyczyną? Chce to naprawić bo przedtem nie było sytuacji aby kiedykolwiek nie odpaliło mi auto.
Co to może być?
Świece, kable no po prostu wszystko to tam nowe i oryginalne mam. Bak pełny.
dziękuję