Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz lampowy - jaki zrobić? Proszę o rady

atlas of cloud 20 Dec 2015 08:37 13236 130
Bosch
  • #91
    jdubowski
    Tube devices specialist
    Radiowiec 2 wrote:
    Bo moze źle poprowadziłeś żarzenie. Uziemiamy w żarzeniu ZAWSZE koniec który jest BLIŻEJ KATODY. Jeśli jest odwrotnie to pozamiatane.


    Nie demonizowałbym tego problemu - najważniejsze by żarzenie nie wisiało w powietrzu, było uziemione jakkolwiek.
    Przewody żarzenia warto prowadzić skręcone ze sobą.
  • Bosch
  • #92
    Radiowiec 2
    Level 31  
    Kolego Dubowski. Ja nie demonizuje tematu tylko podpowiadam jak to jest opisane w podręcznikach. Tak budują wzmacniacze klasycy. Uziemiony koniec żarzenia bliżej katody, wejściowe kable ekranowane jak opisałem wcześniej i stabilizowane napięcie anodowe. Poza tym zauważyłem jeszcze jedna rzecz, mianowicie nie wiem czy Ty to zauważyłeś ale siatka druga ma za duże napięcie. Ta lampa w układzie kiedy siatkowe drugie jest większe jak połowa napięcia anodowego zaczyna pracować jak trioda a nie o to przecież chodzi. Napięcie Us2 nie powinno być większe dla klasycznego układu jak połowa napięcia ( no dwie trzecie) anodowego. Inaczej lampa po prostu szumi i pomimo że wzmacniacz ryczy ja megafon kolejowy ,ale to odbija się na jakości. Najlepiej zastosować napięcia podane przez producenta w katalogu lampy. Te średnie wartości i wtedy będzie dobrze. Nie ma co wyważać otwartych drzwi. Budowę wzmacniacza zaczyna się od zasilacza. Dobrze zaprojektować ,dobrze prąd wyprostować i można dalej się bawić. Puszczenie pełnego anodowego na siatkę druga to błąd. Nie do tej klasy wzmacniacza. :D
  • #93
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Radiowiec 2 wrote:
    Tak budują wzmacniacze klasycy. Uziemiony koniec żarzenia bliżej katody, wejściowe kable ekranowane jak opisałem wcześniej i stabilizowane napięcie anodowe.

    Klasycy symetryzują żarzenie i nie stosują stabilizacji napięcia anodowego, tylko filtrację filtrem LC. To przecież najstarsze, najdłużej funkcjonujące rozwiązania zasilania dla stopni lampowych - a więc klasyczne.
    Stabilizacja napięcia anodowego to stosunkowo nowy wymysł.

    Natomiast co do uziemiania końca żarzenia bliżej katody - powiem szczerze, że nie wiem jak to zrobić biorąc pod uwagę iż lampy żarzone pośrednio mają katody cylindryczne zaś włókno żarzenia znajduje się w środku tegoż cylindra. Który koniec włókna jest w takim przypadku bliżej katody?
    Właśnie dlatego stosuje się symetryzację (czasem nawet przy pomocy potencjometru) lub lepiej żarzenie DC.
  • #94
    jdubowski
    Tube devices specialist
    Radiowiec 2 wrote:
    stabilizowane napięcie anodowe.


    To rzadko kiedy.

    Radiowiec 2 wrote:
    Poza tym zauważyłem jeszcze jedna rzecz, mianowicie nie wiem czy Ty to zauważyłeś ale siatka druga ma za duże napięcie. Ta lampa w układzie kiedy siatkowe drugie jest większe jak połowa napięcia anodowego zaczyna pracować jak trioda a nie o to przecież chodzi.


    Ta teoria nieco dziwna - popatrz na dowolny schemat z tą lampą i zaznaczonymi napięciami.

    Radiowiec 2 wrote:
    Inaczej lampa po prostu szumi


    Szumy lampy końcowej to kwestia pomijalna.

    Radiowiec 2 wrote:
    Najlepiej zastosować napięcia podane przez producenta w katalogu lampy. Te średnie wartości i wtedy będzie dobrze. Nie ma co wyważać otwartych drzwi. Budowę wzmacniacza zaczyna się od zasilacza. Dobrze zaprojektować ,dobrze prąd wyprostować i można dalej się bawić.


    Święta racja.

    Artur k. wrote:
    Natomiast co do uziemiania końca żarzenia bliżej katody - powiem szczerze, że nie wiem jak to zrobić biorąc pod uwagę iż współczesne lampy żarzone pośrednio mają katody cylindryczne zaś włókno żarzenia znajduje się w środku tegoż cylindra. Który koniec włókna jest w takim przypadku bliżej katody?


    Ja to zrozumiałem w sensie "przy katodzie, a nie przy transformatorze"...

    Artur k. wrote:
    lub lepiej żarzenie DC.


    Zgoda, ale żarzenie lampy końcowej pradem stałym to przesada.
  • #95
    Artur k.
    Admin of Audio group
    jdubowski wrote:
    Ja to zrozumiałem w sensie "przy katodzie, a nie przy transformatorze"


    Można też tak to rozumieć, jednak to rozwiązanie ma pewną wadę - część prądu żarzenia popłynie przez obwód masy i podniesie jej potencjał. Trzeba byłoby odpowiednio poprowadzić połączenia by ten problem zminimalizować. Dlatego lepiej jest zastosować symetryzację i problem z głowy.

    jdubowski wrote:
    Zgoda, ale żarzenie lampy końcowej pradem stałym to przesada.

    To prawda. Jednak w przypadku lamp żarzonych prądowo aż się prosi o takie rozwiązanie bez względu na to czy to lampa końcowa, czy nie. Ja zawsze załatwiam ten problem przy pomocy LM317 - rozwiązanie proste i skuteczne.
  • #96
    Radiowiec 2
    Level 31  
    Panowie. To może zastosować rozwiązanie ( wcale nie najdroższe) z odbiorników komunikacyjnych? Oprócz żarzenia prądem stałym symetrycznie poprowadzonym można zastosować przy każdej lampie odsprzęgacze , czyli kondensatory do masy po 47 nF na każdej nodze i po temacie. Pisałem o Turandocie, ale mam odbiornik komunikacyjny wysokiej klasy i tam pracuje zrobiona wręcz na identycznym schemacie taka sama końcówka Fendera i odprzęgnięta właśnie poprzez kondensatory przepustowe dla żarzenia no i zasilana prądem stałym. Może to jest jakieś rozwiązanie. W końcu EL 84 plus ECC 83 to nie taki znowu majątek do kupienia. Dwie podstawki, regulacja barwy plus moc kilkanaście ( w porywach) Watów... Co Wy na to? :D
  • Bosch
  • #98
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Nigdzie nie dawaj żadnych kondensatorów. Koledze Radiowcowi pomyliły się zastosowania zresztą nie pierwszy raz.

    Kondensatory owszem stosowało się, ale w radiostacjach wojskowych, gdzie lampy były żarzone napięciem/prądem z przetwornicy, a więc o wysokich częstotliwościach. Dodatkowo same lampy pracowały przy w.cz. Kondensatory po prostu zwierały do masy zbędne składowe zmienne o wysokich częstotliwościach.
    Tutaj nic Ci to nie da, a już na pewno nie pojemność rzędu 47nF, tu masz częstotliwość 50Hz, ew. 100Hz, kondensator 47nF będzie miał reaktancję odpowiednio prawie 70kR albo 35kR przy takich częstotliwościach. Równie dobrze może go tam nie być.
    Przy 50Hz trzeba pojemności rzędu kilku tysięcy uF, tyle że wówczas zrobisz po prostu zwarcie i kondensator wystrzeli, bo tu masz tylko składową zmienną.

    Rozwiązanie bez sensu. Zastosuj tak jak pisałem symetryzację żarzenia i porządnie (zgodnie ze sztuką) poprowadź masy.
  • #100
    jdubowski
    Tube devices specialist
    atlas of cloud wrote:
    gdy dotykam masy przewodu pisk ustaje


    Jakiej "masy przewodu"? Idzie o ekran?

    atlas of cloud wrote:
    gdzie dodatkowo je uziemić aby ten przydźwięk znikł


    A ten ekran przewodu nie jest połączony z masą?

    atlas of cloud wrote:
    myślałem o podłączeniu masy do bolca ochronnego


    Tak - to dobry pomysł, nie tylko ze względu na przydżwięk, również w trosce o bezpieczeństwo.

    BTW - zdjęc się nie doczekamy?
  • #101
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Absolutnie nie podłączaj masy do bolca ochronnego w gniazdku! To wcale nie jest taki dobry pomysł, zwłaszcza gdy nie wiadomo jakiego typu jest instalacja w domu.

    Z opisu wynika, że źle poprowadziłeś masę, a więc popraw to i nie kombinuj.
  • #104
    atlas of cloud
    Level 12  
    1.U mnie ciężko z materiałami metalowymi za to drewna mam pod dostatkiem
    2.Przewody ekranowane znajdą swoje miejsce po świętach jak tylko będzie zastrzyk pieniędzy
    3.Tutaj brak wytłumaczenia
    4.Zamiast lampy ECC83 którą zastąpiłem 6n1p oczywiście po zmienieniu pewnych wartości elementów
    5.Patrz punkt 3
  • #105
    398216 Usunięty
    Level 43  
    atlas of cloud wrote:
    U mnie ciężko z materiałami metalowymi za to drewna mam pod dostatkiem
    To nie dziw się, ze masz kłopoty z poprawną pracą wzmacniacza. Blacha na obudowę, to nie jest element dekoracyjny, ale niezbędny dla poprawnej pracy wzmacniacza (zwłaszcza lampowego!) - o masie słyszałeś?
    atlas of cloud wrote:
    Przewody ekranowane znajdą swoje miejsce po świętach jak tylko będzie zastrzyk pieniędzy
    To po świętach (tak przy okazji - Wesołych Świąt!) sprawdź o ile się zmniejszy przydźwięk.
    Wiesz do czego na lampę wejściową, która pracuje na bardzo małych sygnałach wejściowych, zakłada się kubek ekranujący?
  • #106
    jdubowski
    Tube devices specialist
    atlas of cloud wrote:
    1.U mnie ciężko z materiałami metalowymi za to drewna mam pod dostatkiem


    Folia aluminiowa do celów kuchennych i klej rozwiązują ten problem.

    atlas of cloud wrote:
    4.Zamiast lampy ECC83 którą zastąpiłem 6n1p oczywiście po zmienieniu pewnych wartości elementów


    To nie zmienia nic w kwestii braku kubka.
  • #107
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Kubek, kubkiem. I bez kubków da się zrobić prawidłowo pracujący wzmacniacz, przecież tu nie ma wejść o wysokiej czułości.

    Problemem jest przede wszystkim to, że wszystkie kable idą skręcone ze sobą jak leci w jednej wiązce.
  • #111
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Czym się to różni to ja wiem, nie wiem jednak co Ty pod tym pojęciem rozumiesz bo sprzężenia lokalne na tym schemacie:
    Wzmacniacz lampowy - jaki zrobić? Proszę o rady
    są i to aż dwa.

    Nie wiem co chcesz zrobić, więc pytam...
  • #112
    atlas of cloud
    Level 12  
    A można wskazać gdzie one są i które elementy je realizują wiem że sprzężenie zwrotne polega na odprowadzeniu sygnału wyjściowego na wyjściowy wyróżnia się dwa główne rodzaje sprzężenia dodatnie i ujemne oraz cztery podgrupy
  • Helpful post
    #113
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Rezystory katodowe powodują sprzężenie zwrotne.
    Działa to tak:
    Gdy wzrasta prąd płynący przez lampę, wzrasta spadek napięcia na rezystorze katodowym. Siatka lampy polaryzowana jest automatycznym minusem i właśnie spadek napięcia na rezystorze katodowym wyznacza spoczynkowe ujemne napięcie siatki. Gdy wzrośnie napięcie na rezystorze katodowym (na skutek wzrostu prądu lampy), o dokładnie taką samą wartość zmieni się napięcie ujemne (w stronę wartości ujemnych) na siatce lampy - lampa zostanie "przytkana" w efekcie czego prąd lampy zmaleje.
    Gdy prąd lampy maleje sytuacja jest odwrotna - spadek napięcia na rezystorze katodowym zmniejsza się, lampa się "otwiera" i wzrasta jej prąd.
    To lokalne ujemne sprzężenie zwrotne stabilizuje punkt pracy lampy. W układzie z automatyczną polaryzacją siatki, występuje zawsze. Tylko w układzie ze stałą polaryzacją siatki nie ma lokalnego sprzężenia zwrotnego.

    Pojęcie sprzężenia zwrotnego jest dość szerokie - w układzie wielostopniowym (np. 6 stopni) lokalne może być sprzężenie obejmujące np. tylko dwa stopnie - wówczas jest lokalne.
    Globalne obejmowałoby całość, jednak globalne sprzężenie zwrotne nie oznacza iż obejmuje ono np. stopień końcowy i przedwzmacniacz. Takich rozwiązań nie ma. Są natomiast rozwiązania mieszane gdzie mamy sprzężenie zarówno globalne, jak i kilka lokalnych.
    Wszystko zależy co chcemy osiągnąć i jak rozpatrujemy urządzenie.
  • #115
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Nie do końca.To zależy co chcesz osiągnąć. To co masz, to są sprzężenia stałoprądowe. Natomiast sprzężenie zwrotne dla prądów przemiennych można łatwo wprowadzić poprzez usunięcie kondensatorów włączonych równolegle z rezystorami katodowymi. Można też dobrać głębokość sprzężenia dla prądów przemiennych poprzez włączenie szeregowo z kondensatorami rezystorów.
    Ujemne sprzężenie zwrotne (bo tylko o takim można mówić w tym przypadku) ma swoje zalety, ale ma też wady.
    Jak pisałem - wszystko zależy od tego jaki miałby być cel objęcia tego układu pętlą sprzężenia zwrotnego i co miałoby być tą pętlą objęte.
  • #117
    jdubowski
    Tube devices specialist
    atlas of cloud wrote:
    Sprzeżenie stałoprądowe i prądów przemiennych które daje lepsze efekty przy wzmacniaczu audio ?


    Jedno i drugie jest potrzebne, zwykła polaryzacja automatyczna siatki jest oparta o sprzężenie stałoprądowe...
  • #118
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Przede wszystkim każde robi co innego. Sprzężenie stałoprądowe służy głównie do stabilizacji punktów pracy tranzystorów i lamp, natomiast sprzężenie zmiennoprądowe służy do ustalania parametrów wzmacniacza przy sygnałach przemiennych.
    W układach lampowych często lokalne sprzężenie zwrotne dla prądów przemiennych jest likwidowane, dlatego że skutkiem ubocznym jego zastosowania jest spadek wzmocnienia, które i tak w przypadku lamp duże nie jest.

    Jak pisałem - wszystko zależy co chcemy osiągnąć.
  • #119
    atlas of cloud
    Level 12  
    Witam
    Po dłuższym okresie w końcu udało mi się zrobić ch-kę przenoszenia oraz wykonałem podstawowe pomiary:
    Ua bez obciążenia =352V
    Ua z obciążeniem =264V
    Us2=262,8V
    Spadek napięcia na transformatorze głośnikowym = 30V
    Spadek napięcia Rk PL84 = 19 V
    Spadek napięcia Rk 6N1P = 2,7 V
    Ia=0,08A=80mA
  • #120
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Nie wiem co Ty zmierzyłeś, ale charakterystyka częstotliwościowa to na pewno nie jest. Pomijając już, że oś X powinna być w skali logarytmicznej, zaś na osi Y jakieś konkretne wartości albo napięcia wyjściowego albo wzmocnienia, to w życiu nie widziałem cofającej się charakterystyki częstotliwościowej. U Ciebie się cofa i to jeszcze z takim wywijaskiem, tylko nie bardzo wiadomo przy jakiej wartości częstotliwości ponieważ oś X jest źle wyskalowana...
    Nie robiłeś czasem tego pomiaru z podłączonym głośnikiem?

    W ogóle całość jest źle zrobiona, bo nie możesz przyjmować różnych punktów w różnych setkach. Przyjąłeś 10, 20, 40, 60Hz (swoją drogą czemu tak?), a potem 100, 200, 400, 800Hz i potem znów inaczej - 1, 5, 8 kHz.