Witam,
mam problem z zawieszeniem, to znaczy każdy najazd na nawet niewielką nierówność to mocne uderzenie i efekt "jakby za chwilę miało odpaść koło".
Byłem u mechanika, nie stwierdził żadnych wycieków z amortyzatorów, sprężyny całe, luzów brak w zawieszeniu, pojechałem do stacji kontroli, pojazd przeszedł całe badanie zawieszenia, luzy, ocena amortyzatorów - szarpaki, trzepaki, płyta..i efekt taki że diagnosta nie widzi problemu który mógłby powodować tę kiepską pracę zawieszenia przy wybieraniu nierówności.
Prawdę mówiąc teraz nie wiem co zrobić, czy np. wybite poduszki/łożyska amortyzatorów mogły by powodować takie efekty? Bo nie wiem czy coś takiego wykaże badanie na stacji kontroli, być może amortyzatory są kiepskie, pomimo że mieszczą się w granicach normy.
Co można by w tej sytuacji poradzić?
Dziękuje za cenne uwagi
mam problem z zawieszeniem, to znaczy każdy najazd na nawet niewielką nierówność to mocne uderzenie i efekt "jakby za chwilę miało odpaść koło".
Byłem u mechanika, nie stwierdził żadnych wycieków z amortyzatorów, sprężyny całe, luzów brak w zawieszeniu, pojechałem do stacji kontroli, pojazd przeszedł całe badanie zawieszenia, luzy, ocena amortyzatorów - szarpaki, trzepaki, płyta..i efekt taki że diagnosta nie widzi problemu który mógłby powodować tę kiepską pracę zawieszenia przy wybieraniu nierówności.
Prawdę mówiąc teraz nie wiem co zrobić, czy np. wybite poduszki/łożyska amortyzatorów mogły by powodować takie efekty? Bo nie wiem czy coś takiego wykaże badanie na stacji kontroli, być może amortyzatory są kiepskie, pomimo że mieszczą się w granicach normy.
Co można by w tej sytuacji poradzić?
Dziękuje za cenne uwagi