Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Którą piłę spalinową wybrać? Stihl i Husqvarna

05 Mar 2015 02:13 45777 10
  • Level 8  
    Witam pięknie wszystkich! :D
    W najbliższym czasie planuję kupić piłę spalinową. A im więcej czytam na ten temat tym więcej ogarnia mnie wątpliwości. Po kilku godzinach studiowania przeróżnych informacji i opinii dotyczących pilarek spalinowych doszedłem do wniosku, że wolę zapłacić raz, a porządnie. Sprzęt będzie używany głównie przy pracach domowych (np przygotowywanie drewna na zimę). Obecnie mam krajzegę, ale cięcie drewna jest na niej dość żmudne i mozolne. Tnę głównie dębinę i dość szybko tępi się nóż. Spośród firm oferujących w swojej sprzedaży piły spalinowe wybrałem dwie: Stihl i Husqvarna. Pod zastanowienie wziąłem dwa modele:
    http://www.stihl.pl/Produkty-STIHL/Pilarki-%C...rolnictwa-i-ogrodnictwa/21903-120/MS-271.aspx
    http://www.husqvarna.com/pl/products/chainsaws/450-e-series/
    Być może uznacie, ze wydatek prawie 2000zł na piłę, która nie będzie wykorzystywana zbyt często, jest przesadą, ale ja już kilkakrotnie przekonałem się na własnej skórze, że tanie kupowanie jest z perspektywy czasu drogie :D
    Przeczytałem sporo pozytywnych opinii o powyższym modelu Husqvarny. Zalecają jedynie wymianę łańcucha na oregon. Niektórym użytkownikom nie podoba się też ten plastikowy napinacz łańcucha. Warto zaznaczyć, że do sklepu i serwisu Husqvarny mam bardzo blisko. Ostatnio podjechałem zapytać o kosiarkę spalinową. Nigdy nie przypuszczałbym, że spotkam się z tak miłą i fachową obsługą. Nie mogę natomiast w opisie odnaleźć informacji czy w zestawie jest prowadnica i jaką ma długość. Jest podana tylko zalecana długość. Chyba że przeoczyłem gdzieś ten zapis.
    Co do Stihla to prezentuje się naprawdę elegancko. Parametry techniczne też świetne. Jest mocniejsza od Husqvarny o 0,24 KM. Z dostępem do serwisu też nie będzie problemu.
    Którą wybrać???
    Z góry dziękuję za podpowiedzi, sugestie oraz zainteresowanie tematem.
    Pozdrawiam!!! :D
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Level 15  
    To prawda że jak łańcuchy to OREGON, a jak tniesz dębinę to po cięciu tym łańcuchem sam zrozumiesz dla czego :) wszyscy w mojej miejscowości tną STIHLEM, użytkują te piły nie tylko na potrzeby własne tzn zapasy na zimę ale też jeżdżą z nimi na regularną wycinkę, byłem zszokowany jak zobaczyłem te piłki w akcji! ja mam 7 kilową DOLPINĘ z dobrym łańcuchem na długim mieczu i zawsze po cięciu nia jestem umordowany a piłki STIHLA sąsiadów choć mniejsze i z krótszym mieczem szarpały dębinę jak Reksio szynkę ;D widząc to czułem się jak facet z młotem w ręku podczas operacji plastycznej ;D u mnie kupują piły do 800zł i wierz mi, nikt nie ma dla nich litość i te podstawowe modele sprawują się wybornie!
  • Level 11  
    Dokładnie tak jak kolega wyżej pisze. Ja mam u siebie do prac przydomowych tj. cięcie drewna na zimę, oraz wyrób gałęziówki w lesie, oraz różne roboty budowlane przy domu Stihl MS230 oraz MS250, prowadnice chyba 35cm, I idą jak wściekłe.
    t1o9m8e6k wrote:
    Być może uznacie, ze wydatek prawie 2000zł na piłę, która nie będzie wykorzystywana zbyt często, jest przesadą, ale ja już kilkakrotnie przekonałem się na własnej skórze, że tanie kupowanie jest z perspektywy czasu drogie

    Sąsiad z naprzeciwka ma pilarkę firmy "KRZAK", i jak rzępoli, to cała okolica go słyszy, a piła to jakby za karę musiała pracować, i to przy cięciu nie grubego materiału. Raz mieliśmy wspólne cięcie u znajomego, to stwierdzam, że choć jego naklejka pokazywała więcej KM, to nawet polotu do mojej 230 nie miała. Jedyne co miała więcej, to zużytego paliwa... :) I tak jak kolega napisał, w dłuższej perspektywie to wychodzi drożej bo paliwa więcej idzie, a i oleju dwa razy więcej, bo mieszankę Stihl i Husqvarna potrzebują 1:50, a "KRZAKI" 1:25. O częstotliwości usterek w "KRZAKACH" nie wspomnę, bo może to nie są poważne usterki, ale zawsze coś... To gaśnie, to odpalić nie chce, to na obroty nie wchodzi.... Ech... A Stihl? Jak to mówią, lejesz i jedziesz... :D No i tak nie kopci jak "KRZAKI". A co do wyboru między tymi dwoma Firmami. Uważam, że poziom jest jednakowo wysoki, ale ja jakoś wolę Stihla... :)
  • Level 38  
    "Krzak'a" mam (NAC) który pracuje już 5 rok i co rok obskakiwał po kilkadzięsiąt metrów drzewa u nas + podobnie u sąsiada. Az sam sobie swoją kupił i od 2 lat nie narzeka. Obudowa cała aluminiowa a nie tak jak w chińskiej husqvarnie z plastiku. Do tej pory chodzi i się nie psuję a kosztowała 350zł w castoramie. Husqvarna to już chiński plastikowy szajs i sam "zatarłem" chyba 4 sztuki w tym jedną wykaszarkę. W serwisie (była gwarancja) okazało się że popękały pierścienie które się w środku rozleciały. Stare Husqvarny były nie do zarznięcia (mam małą husqvarnę 25 letnią) ale to nowe pozostawiają wiele do życzenia. Tym bardziej że kupując piłę za 2k nie mamy żadnej gwarancji że pochodzi ona dłużej niż 1-2 lata bo tyle mniej więcej wynosi gwarancja na Husqvarnę czyli tyle ile na pierwszego lepszego "Krzaka" z supermarketu .
  • Level 15  
    bearq wrote:
    "Krzak'a" mam (NAC) który pracuje już 5 rok i co rok obskakiwał po kilkadzięsiąt metrów drzewa u nas + podobnie u sąsiada. Az sam sobie swoją kupił i od 2 lat nie narzeka. Obudowa cała aluminiowa a nie tak jak w chińskiej husqvarnie z plastiku. Do tej pory chodzi i się nie psuję a kosztowała 350zł w castoramie. Husqvarna to już chiński plastikowy szajs i sam "zatarłem" chyba 4 sztuki w tym jedną wykaszarkę. W serwisie (była gwarancja) okazało się że popękały pierścienie które się w środku rozleciały. Stare Husqvarny były nie do zarznięcia (mam małą husqvarnę 25 letnią) ale to nowe pozostawiają wiele do życzenia. Nie wgłębiałem się w ich dokładną budowę mimo tego że kilka już rozebrałem ale ciekaw jestem co tam jest takiego że kosztuje ona 2k bo chyba nie płacimy za ten plastik z każdej strony.


    Nie gloryfikowałbym tak faktu aluminiowych korpusów, plastik plastikowy nie równy a skoro kolega tyle ciął to ja zadam pytanie- ile koledze poszło korpusów plastikowych???...no właśnie, u mnie rzucają te piły bo się odłożyć nie chce i nic sie nie dzieje, co do pierścieni w "husarach" słyszałem o takich przypadkach
  • Level 38  
    Poszły dwa korpusy w dwóch piłach, jedna rzucona z 15cm na gałąź a w drugiej jak pękł to nie mam pojęcia.
  • Level 15  
    bearq wrote:
    Poszły dwa korpusy w dwóch piłach, jedna rzucona z 15cm na gałąź a w drugiej jak pękł to nie mam pojęcia.


    Okej, nie mam podstaw twierdzić że kłamiesz :) czy z pośród tych felernych pił jedna z nich była którąś z bohaterek naszego wątku? jeszcze byśmy dodali trochę łyżki dziegciu do beczki miodu w której jak na razie "kąpiemy" stichla ;)
  • Moderator of Cars
    Ja mam tą Husqvarnę 450. Plastikowego napinacza się nie obawiaj - rewelacja, nie musisz targać ze sobą klucza. Zastąpiła wysłużoną 340, która w sumie też się nie zepsuła, tylko zużyła, po prawie 15 latach użytkowania. Plastikowy karter silnika to też zaleta - maszyna jest lżejsza. A zbiorniki i osłony każda piła ma plastikowe - może oprócz staroci.
  • Level 38  
    AUTOGRZEBOLOG wrote:
    bearq wrote:
    Poszły dwa korpusy w dwóch piłach, jedna rzucona z 15cm na gałąź a w drugiej jak pękł to nie mam pojęcia.


    Okej, nie mam podstaw twierdzić że kłamiesz :) czy z pośród tych felernych pił jedna z nich była którąś z bohaterek naszego wątku? jeszcze byśmy dodali trochę łyżki dziegciu do beczki miodu w której jak na razie "kąpiemy" stichla ;)

    Czasami mam do czynienia z "4" która od jakiś 7 lat działa bardzo dobrze i złego słowa nie powiem. Mimo tego nadal twierdzę że w tej chwili jakoś tych pilarek gwałtownie spadła a kupno takiej za 2k do domu mija się z celem.
  • Level 13  
    danielk102 wrote:
    Raz mieliśmy wspólne cięcie u znajomego, to stwierdzam, że choć jego naklejka pokazywała więcej KM, to nawet polotu do mojej 230 nie miała. Jedyne co miała więcej, to zużytego paliwa... :) I tak jak kolega napisał, w dłuższej perspektywie to wychodzi drożej bo paliwa więcej idzie, a i oleju dwa razy więcej, bo mieszankę Stihl i Husqvarna potrzebują 1:50, a "KRZAKI" 1:25. O częstotliwości usterek w "KRZAKACH" nie wspomnę, bo może to nie są poważne usterki, ale zawsze coś... To gaśnie, to odpalić nie chce, to na obroty nie wchodzi.... Ech... A Stihl? Jak to mówią, lejesz i jedziesz... :D No i tak nie kopci jak "KRZAKI". A co do wyboru między tymi dwoma Firmami. Uważam, że poziom jest jednakowo wysoki, ale ja jakoś wolę Stihla... :)


    Z drugiej jednak strony Stihl i Husqvarna zaleca własne firmowe oleje po ~37zł za litr a chińczyk "dobrej jakości olej do silników dwusuwowych" czyli w praktyce 15zł za litr.
    Stihl 230 ma 2.7KM co odpowiada chińskim pilarkom o pojemności 45-50cm^3.
    Chińczyki mają niższą prędkość obrotową, co w połączeniu z większą pojemnością daje odczuwalny większy hałas o bardziej basowym brzmieniu. Z tłumikami też bywa różnie. Chińczyki dostępne w Polsce mają bardziej uniwersalną konfiguracje - z prowadnicami obecnie 45 do niedawna nawet 50cm. 35cm prowadnica Sthila w polskich warunkach daje mu zazwyczaj przewagę. Zazwyczaj.
    Nie twierdzę że chińczyk jest lepszy od Stihl i Husqvarna te produkty mają po prostu różny target i cenę.