Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Budowa hybrydowego comba gitarowego

Mechanik192 12 Sep 2015 18:48 4866 56
  • #31
    Mechanik192
    Level 10  
    Nie wiem czy dobrze mierzę...
    Napięcie na nóżkach R9 i R8 jest 0.1mV. Nie mam pojęcia dlaczego tak mało, ale jeśli to coś nam daje, no to wychodzi, że prąd jest 0.3mA dla Q1 i Q2. No chyba że coś robię źle...

    Jeśli mam być szczery to pierwszy raz próbowałem mierzyć prąd spoczynkowy... Odpaliłem wzmacniacz z odłączonymi głośnikami, poczekałem chwilę aż tranzystory się nagrzeją (a nie grzeją się prawie w ogóle, oprócz Q3, ale ten jest ledwo letni). Nie podaję sygnału, mierzę multimetrem na zakresie 200mV DCV napięcie (a raczej chyba jego spadek) na nóżkach R8 i R9.

    Wiele bym dał, żeby mieć oscyloskop... ;P
  • Helpful post
    #32
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    Napięcie na nóżkach R9 i R8 jest 0.1mV. Nie mam pojęcia dlaczego tak mało

    Dlatego tak mało, ponieważ pomiędzy bazami tranzystorów mocy są dwie diody. Spadek napięcia na nich jest zbyt niski aby mógł spowodować przepływ większego prądu przez te tranzystory. Te zniekształcenia przy niskiej głośności są spowodowane prawdopodobnie zbyt niskim prądem spoczynkowym. Polaryzacja tranzystorów za pomocą diod jest prostym rozwiązaniem, ale nie umożliwia żadnej regulacji tego prądu.

    Dodano po 18 [minuty]:

    Wstaw sobie zamiast tych diod, układ polaryzacji na tranzystorze według rysunku poniżej. Ustaw potencjometr na największą rezystancję a następnie wyreguluj prąd tak aby na rezystorze R8 lub R9 wystąpił spadek napięcia powiedzmy 6mV, co odpowiada prądowi nieco poniżej 20mA i sprawdź czy zniekształca. Ten dodatkowy tranzystor powinien być przykręcony do radiatora w pobliżu tranzystorów mocy.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Budowa hybrydowego comba gitarowego
  • #33
    Mechanik192
    Level 10  
    Zrobię zakupy i popróbuję.
    Nawiasem ciekawe, widziałem wykonania tego wzmacniacza w internecie, ktoś również zastosował, dokładnie wg schematu 1n4007 i grało to to.

    Jako człowiek, który zna tylko podstawy fizyki i elektroniki (i to też z resztą z dziurami), chciałbym zapytać tak przy okazji czy dobrze to rozumiem... To co tutaj się dzieje, to to, że na tranzystorach końcowych jest za mały prąd spoczynkowy, więc kiedy dodaję do tego słaby sygnał wejściowy, to ten prąd nie wzrasta na tyle, aby "prawidłowo" je odtykać? A co za tym idzie, przy za słabym sygnale (właściwie to sygnał jest dobry, ale prąd w układzie zły) mam "przerwania" w emisji sygnału na głośnik?
    Jeśli tak to działa, to przypomina mi to trochę niskiego człowieka (sygnał), któremu, żeby gdzieś dosięgnął (do odetkania tranzystora), daje się za niski stołek (za niski prąd spoczynkowy).

    Niestety, bliżej mi chyba do muzyka niż elektronika, więc wiele rzeczy czasem mam problem ogarnąć i staram się to tłumaczyć sobie "na chłopski rozum".
  • #34
    SlawekKedra
    Level 43  
    To Twoje wytłumaczenie tych zjawisk można w dużym uproszczeniu uznać za poprawne na początkowym etapie znajomości elektroniki.
  • #35
    Mechanik192
    Level 10  
    Pocieszające.

    Wykonałem regulator wg twojego schematu. Bez zmian, kręcenie peerkiem nie daje nic, ani jeśli chodzi o prąd spoczynkowy, ani, w dalszej konsekwencji, w brzmieniu.
    Z dalszych obserwacji - podłączyłem gitarę elektryczną bezpośrednio do wzmacniacza. Równocześnie słyszę jakby "kanał czysty" i ciszej, siarczący, sygnał zniekształcony. Mam na myśli, że to zniekształcenie ma charakter przydźwięku, a nie zniekształcenia sygnału, ponieważ nie ma na nim ujmy, tylko pojawia się dodatkowa jakby jakaś harmoniczna.
  • #36
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    Wykonałem regulator wg twojego schematu. Bez zmian, kręcenie peerkiem nie daje nic

    Ten schemat jest poprawny i działać musi. Możesz wkleić jakieś zdjęcia jak to jest zrobione? Musi być gdzieś jakiś błąd.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Zmierz też napięcie pomiędzy kolektorem i emiterem tego dodatkowego tranzystora w obu skrajnych położeniach potencjometru.
  • #37
    Mechanik192
    Level 10  
    Wiem, nie do końca estetycznie, trochę wstyd, ale nie miałem pomysłu jak to umieścić nie rozbebeszając całej głównej płytki. A akurat miałem połamaną płytkę montażową, to kawałek się znalazł.
    Jutro pomiary.

    Budowa hybrydowego comba gitarowego Budowa hybrydowego comba gitarowego Budowa hybrydowego comba gitarowego Budowa hybrydowego comba gitarowego
  • Helpful post
    #38
    SlawekKedra
    Level 43  
    Tranzystor masz niepoprawnie podłączony. Kolektor tego tranzystora jest w środku a nie baza. Emiter jest we właściwym miejscu. Zamieniony jest kolektor z bazą.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Tam jest chyba jeszcze jeden babol który trzeba sprawdzić. Ze zdjęcia wynika że ten dodatkowy układ polaryzacji włączony jest zamiast jednej z diod a miejsce po drugiej jest puste. Wynika stąd, że czerwony przewód (Y) nie łączy się bezpośrednio z bazą Q2/kolektorem Q3, a powinien się łączyć. To też sprawdź.
  • #39
    Mechanik192
    Level 10  
    Faktycznie, pomieszałem nóżki, mea culpa. Niedługo poprawię i wtedy pomierzę. W gruncie rzeczy nie wiem jak ja to zrobiłem :D

    Co do miejsca po diodzie, to tego nie widać, bo zapomniałem zrobić zdjęcia od spodu, ale jest tam przylutowany jumperek w izolacji. Czyli układ polaryzacyjny jest wpięty XY w punkty po D1, a za D2 wstawiłem jumper, więc sygnał idzie przez ścieżkę i jumper tam gdzie trzeba. ;)

    Tak z ciekawości... A nie można by było wstawić po prostu za D1 peerka a D2 zostawić? Ewentualnie dać jeszcze w szereg między peerkiem a diodą opornik?
  • #40
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    a za D2 wstawiłem jumper, więc sygnał idzie przez ścieżkę i jumper tam gdzie trzeba. ;)

    Ok.
    Mechanik192 wrote:
    A nie można by było wstawić po prostu za D1 peerka a D2 zostawić?

    Nie
    Mechanik192 wrote:
    Ewentualnie dać jeszcze w szereg między peerkiem a diodą opornik?

    Nie

    Miałeś szczęście że nie zamieniłeś emitera z kolektorem. Po takiej zamianie z tranzystorów mocy zostałby tylko pył i gruz;)
  • #41
    Mechanik192
    Level 10  
    No. To Q1 do wymiany, bo właśnie z głupoty chyba go spaliłem :D Cierpliwość jest cnotą, jak powiadają...
    Wykonałem układ jak na rysunku poglądowym, wpiąłem.
    Ustawiony PR na środek... I tu się kończy moja "mundrość", bo zamiast pomierzyć i ustawić prąd spoczynkowy, podpiąłem od razu gitarę.
    Zbyt śmiało kręciłem PRem i tak: na początku były zniekształcenia, więc kręciłem w tą, w którą było ich mniej. Już zaczęło brzmieć pięknie, czysto, ale słucham, że coś brumi w tle... I nagle coś cyknęło i w głośnikach pojawiło się samo buczenie.

    Q1 nagrzał się tak, że gdy dotknąłem śrubki, to się poparzyłem. Mam nadzieję że nic więcej nie sfajczyłem, chociaż wzmacniacz jest tak prosty i tani w budowie, że nawet wymiana wszystkich podzespołów trudna nie będzie...
    Człowiek uczy się na błędach. Przez całe życie i głupi umiera.

    Kupię nowego TIPa po weekendzie i będę modził dalej. Tak sobie myślę, że może dla bezpieczeństwa powinienem dać w tym układziku zamiast 470 to trochę więcej... :P

    Budowa hybrydowego comba gitarowego
  • #42
    SlawekKedra
    Level 43  
    Q2 się nie grzał?
    To jest dziwne że tylko jeden się grzał. Coś jeszcze musiało być nie tak.
    Mechanik192 wrote:
    Tak sobie myślę, że może dla bezpieczeństwa powinienem dać w tym układziku zamiast 470 to trochę więcej... :P

    Możesz dać trochę więcej ale nie wiem czy to jest potrzebne, ponieważ nie zmierzyłeś prądu spoczynkowego przy potencjometrze ustawionym na maksymalną oporność, co odpowiada minimalnemu prądowi spoczynkowemu.
  • #43
    Mechanik192
    Level 10  
    Wymieniłem Q1, nic się nie zmieniło (tak ustawiłem peerek z powrotem na środek). Bezpiecznik na zasilaniu V+ się pali. Nie wiem... mam jeszcze zapasowy Q2, ale strzelałbym chyba w któryś z trzech pozostałych, albo w Q3 albo któryś z BD135.
  • #44
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    Wymieniłem Q1, nic się nie zmieniło

    Uszkodzony był?
    Mechanik192 wrote:
    (tak ustawiłem peerek z powrotem na środek)

    W jakim celu?
  • #45
    Mechanik192
    Level 10  
    Q1 wymieniłem, bo wywnioskowałem, że skoro coś się sfajczyło, a Q1 był gorący jak diabli, to pewnie jemu coś dolega. Ale widocznie nie jemu.
    Peerka ustawiłem na pozycję z której odpalałem wzmacniacz i żadne elementy się przy niej nie grzały. Postanowiłem z tej pozycji "startować" z następnymi ustawieniami, bo przez dłuższy czas przy niej wzmacniacz działał stabilnie (ale nie poprawnie).
  • #46
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    Ale widocznie nie jemu.

    Ok, ale to co robisz powinno mieć jakiś sens i kolejność. Jeśli już wymieniłeś ten tranzystor z tego powodu że się grzał, to dla dalszego działania jest istotne czy uległ on rzeczywistemu uszkodzeniu, czy też nie. Jest to istotna informacja.

    Mechanik192 wrote:
    Postanowiłem z tej pozycji "startować" z następnymi ustawieniami, (...)

    Nie wydaje Ci się że lepiej jest ''startować'' od ustawienia przy którym jest najniższy prąd spoczynkowy?
  • #47
    Mechanik192
    Level 10  
    Chwilowo temat zawieszony - dostałem dużo zleceń do warsztatu i na razie mam na czym grać, jednak temat jeszcze powróci.
    Przepraszam za te przerwy, dużo niestety zrobiła też przeprowadzka...
  • #48
    Mechanik192
    Level 10  
    Witam znów po dłuższej przerwie.
    Przeprowadzka sprawiła, że musiałem złożyć niesprawne combo do kupy w celu przetransportowania i tak stało sobie ono potem pod stertą innych gratów czekając na lepsze dni.

    Do rzeczy: wymieniłem profilaktycznie wszystkie tranzystory z wyjątkiem pary BC558. Prawdopodobnie spalony był BD135 i któryś z TIP14x, ale już nie wnikam.
    Ustawiłem regulator prądu na najwyższą oporność (najniższy prąd spoczynkowy) i odpaliłem wzmacniacz.
    Wszystko było stabilne przez pierwsze 15 minut więc nie zmieniając prądu spoczynkowego sprawdziłem, czy wzmacniacz wykonuje swoją pracę względnie poprawnie. Podłączyłem głośnik i sygnał wejściowy, wzmacniacz znów działa. Zniekształcenia są potworne, ale nie dziwota.

    W najbliższym czasie (prawdopodobnie po weekendzie) zabiorę się, tym razem "jak książka pisze", za pomiar i regulację prądu spoczynkowego i zdam relację.

    ------

    Zarysuję może też od razu dalszy plan/pomysł, jaki mam na kontynuację projektu.
    Przede wszystkim, oprócz docelowej roli użytkowej, cały wzmacniacz ma posłużyć jako prototyp.
    Założenia: tani i prosty w konstrukcji wzmacniacz gitarowy o dużej mocy wyjściowej. I już.

    -- Generalnie, kiedy uda mi się już ustabilizować pracę stopnia końcowego i dojść do wniosku, że konstrukcyjnie wszystko gra i bucy, wówczas zajmę się przeróbką zasilania - wstawię nowy transformator o podobnych lub takich samych parametrach, prawdopodobnie użyję tych samych diod prostowniczych. Wymiana transformatora motywowana jest tym, że ten egzemplarz który mam jest walnięty i ma poluzowany ten rdzeń - niemiłosiernie toto terkocze i poza tym jest większe od współczesnych modeli o takich parametrach.
    -- Filtr pewnie będzie też ten sam, za to stabilizator z Eltrona też pójdzie weg, a wstawię prostszą konstrukcję opartą o stabilizator L200. Układ sterowania wskaźnikiem (który aktualnie nie działa z powodu bliżej nieokreślonej awarii, pewnie któraś z diod się spaliła) zbuduję również nowy w oparciu bodajże o któryś radmorowy.
    -- Preamp planuję lampowy, na jednej lampie 12AX7 lub 12AU7, zasilany niskim napięciem (18-3x wolt), gdzieś wyżej wrzucałem schemat.
    -- Jakieś wodotryski typu booster/dopałka, może pogłos sprężynowy itd to dojdzie później, kiedy wersja bazowa będzie gotowa.
  • #49
    Mechanik192
    Level 10  
    Znów była przerwa.
    Pojawił się problem. Brak reakcji na regulację prądu. Cały czas 0mV spadku na R8/9.
    Z ciekawości podłączyłem jakieś rozpoznawalne źródło napięcia - czyt muzykę z komórki przez jack. "Pierdzi" i to tyle z tematu. Co ciekawe, kiedy muzyka gra dalej a wyłączam zasilanie, wzmacniacz gra przez chwilę coraz głośniej i coraz czyściej po czym "wypycha" głośnik ze stukiem i ucicha.
    Jest to wszystko o tyle dziwne, że kiedy ostatni raz odpalałem go w czerwcu to działał lepiej i reagował na peerka...
    Jestem totalnie zdezorientowany.
  • #50
    SlawekKedra
    Level 43  
    Jeśli nic się nie dymi i nie grzeje nadmiernie, to pomierz napięcia na wszystkich wyprowadzeniach tranzystorów i wpisz je w schemat.
    poniżej schemat w postaci łatwiejszej do "czytania".
    Budowa hybrydowego comba gitarowego
  • #51
    Mechanik192
    Level 10  
    Wyniki w załączniku. Na TIP41 wyniki podobne.

    Edit
    Kręcenie peerkiem daje na R9 różnicę 0.3-0.0mV w 1/3 zakresu obrotu. Poza tym można powiedzieć że układ regulacji zachowuje się trochę jak jumper...
    Okazuje się że coś nie tak mam z kablami, bo po wyjęciu płytki z radiatorem z chassisa zniekształcenia zmalały do takich jakie były przy pierwszym sukcesywnym odpaleniu. Kable są z odzysku i być może któryś ma gdzieś przerwę lub coś ułożyłem z jakąś zwarą.

    Co by nie było źle z montażem, sam prąd spoczynkowy nie daje się ustawić.
  • #52
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    sam prąd spoczynkowy nie daje się ustawić.

    Podmień rezystor 2k7 na 2k2, ten przy tranzystorze BD135 i sprawdź ponownie ten prąd
  • #53
    Mechanik192
    Level 10  
    Podmieniłem - pomogło o tyle, że maksymalny woltaż na R8 możliwy do osiągnięcia przy maksymalnym położeniu peerka wzrósł do 0,5mV.
    Ostatecznie spróbowałem stopniowo zmniejszać wartość tego rezystora. Doszedłem do 2k2+1k równolegle, czyli ok 680ohm. Da się teraz spokojnie ustawić te 6mV na R8, choć już przy 4mV w spoczynku dźwięk nie jest zniekształcany. Tranzystory trzymają temperaturę (delikatnie ciepłe, ledwo zauważalnie, choć z racji późnej pory nie rozkręcałem głośności, a tylko tak żeby słyszeć wyraźnie - tak więc nie dziwota że się nie grzeją).

    Przyczyną totalnego braku napięcia było niedomykanie się obwodu. Są jakieś luzy na R8, R9 lub na którymś TIPie. Jutro będę poprawiał luty.

    Jutro będę jeszcze testował - na chwilę obecną zapowiada się bardzo dobrze. Kliknąłbym "pomógł" raz jeszcze, ale mechanika forum ogranicza tylko do trzech razy.

    Nie zamykam tematu, ponieważ jest to pierwsza faza projektu - teraz przyjdzie czas na preamp, a w planach jest to układ na 12AU7, jak już na pierwszej stronie tematu wspomniałem.
  • #54
    Mechanik192
    Level 10  
    Wow, minęło ponad dwa lata od ostatniego postu...
    Projekt wzmacniacza rozwinął się nieco, miał swoje lepsze i gorsze okresy (tzn praca szła lepiej lub gorzej). Życie przebiega burzliwie i na ponad rok odłożyłem hobby do piwnicy. Ostatnio jednak znów zacząłem grać, co nakłoniło mnie do dokończenia dzieła.

    Co się działo w międzyczasie:
    -- ustabilizowałem działanie końcówki mocy: https://www.youtube.com/watch?v=qPH1akVJzwU
    -- zaprojektowałem, na bazie schematu "ponoć-matampa" własną, rozbudowaną wersję lampowego preampu, oraz rozwiązałem problem zasilacza, wszystko z uwzględnieniem cięcia kosztów
    -- spaliłem znów końcówkę mocy
    -- projekt był zawieszony z powodów... ogólnie życia
    -- wróciłem do prac

    Teraz po kolei:
    Preamp podpatrzyłem ze znalezionego schematu rzekomo Matampa GTO. Swego czasu na jednej grupie na facebooku podparłem się pomocą kilku ludzi, zrobiłem drobne modyfikacje i dostosowałem całą linię sygnału do tego, by dodać funkcjonalności do konstrukcji bazowej. Tzn:
    - dodałem mikser wejść z malutkim przedwzmacniaczykiem tranzystorowym, który na razie nie został wypróbowany
    - zmieniłem, z oryginału, przełączniki Depth i Drive (u mnie Gain) na potencjometry.
    - dodałem punkty pomijania niektórych sekcji lub przełączania "wariantów". W ten sposób symulować mam zamiar dwa kanały, mając tylko dwie lampy 12au7 (ecc82).
    - dodałem "booster", czyli zwykłe przełączenie układu drugiej katody na inną parę rezystora i kondensatora w celu mocniejszego wysterowania tej sekcji
    - dodałem wyjścia na pętlę efektów i inne bajery typu pogłos sprężynowy i cyfrowe tremolo... tych jeszcze nie zbudowałem, bo zmagam się z uruchomieniem całej bazowej części preampu

    Zasilanie rozwiązałem dość pokrętnie, ale osiągnąłem zamierzony efekt (widoczny na dolnej części zamieszczonego schematu).
    - usunąłem stabilizator z Eltrona
    - zbiłem +40V na +12V za pomocą układu LM2576 HV-ADJ
    - tymi 12V zasilam żarniki lamp, mikser wejść, będą z niego zasilane przekaźniki oraz tremolo i pogłos
    - z 12V zasilam też przetwornicę, tzw. "nixie power supply", opartą na układzie 555. Kompaktowe rozwiązanie dające mi na wyjściu, o ile dobrze pamiętam faktycznie zmierzone 180V, które doprowadzam do anod lamp.

    Wiem, 180V to nie >300, ale niektórzy bawią się w przestery lampowe zasilane na 12-20V. Lepsze więc takie 180 niż 20, a jak już wypróbowałem, przynajmniej drugi stopień przedwzmacniacza brzmi(ał) miodnie.

    Pardon za jakość wykonania - większość to przewody z odzysku, radiatorki z kapsli od butelek akurat w miarę spełniają swoją rolę, przynajmniej na tę chwilę. Traktuję ten projekt jako prototyp, jak uda się już wszystko ugruntować, to kiedyś może zrobię to ładniej i lepiej.

    Budowa hybrydowego comba gitarowego Budowa hybrydowego comba gitarowego Budowa hybrydowego comba gitarowego Budowa hybrydowego comba gitarowego
    Budowa hybrydowego comba gitarowego

    Okej, teraz przejdźmy do gorszej części sprawozdania :)
    PROBLEMY
    1. LM2576 się dość mocno grzeje, choć nie dziwi mnie to za bardzo - jest jednak mocno obciążony wieloma odbiornikami. Gdy dojdą przekaźniki i efekty będę musiał zbudować drugi taki układ, aby jeden zasilał przetwornicę, a drugi żarniki i pozostałe elementy.
    2. jak wspomniałem, spaliłem końcówkę. Znów. Już działała bardzo ładnie. Zacząłem więc uruchamiać - z tego co się oczytałem, od ostatniej triody. Podłączyłem więc ostatnią triodę, podpiąłem sygnał tuż przed nią i wypróbowałem. Następnie podpiąłem całą drugą lampę i wpiąłem się w wyjście pętli efektów przed drugim stopniem. Brzmiało cudnie - ciepłe, pełne i klarowne brzmienie, do tego głośne jak diabli.
    Schody się zaczęły z tego co pamiętam (to było półtora roku temu) z drugą (pierwszą w łańcuchu) lampą i jej drugą triodą. Długo nie mogłem dojść czemu nie działa, ostatecznie wyszło na to, że podpiąłem ją odwrotnie, katodą w anodę i właśnie wtedy spaliłem końcówkę. Gdy zorientowałem się, w czym tkwił błąd i go poprawiłem, przy następnym odpaleniu wzmacniacza (mam naturalnie dwustopniowe załączanie zasilania dwoma przełącznikami, najpierw na zasilacz, a potem do preampu) usłyszałem głośne stuknięcie, potem chwilkę buczenia i od tamtej pory znów końcówka jest sfajczona.
    Podejrzewam, że gdzieś uwolniłem duże napięcie zebrane na kondensatorach na początku układu i gdy "dupnęło" w końcówkę to się spaliła przez przepięcie... ale ja się nie znam, ja tu tylko lutuję kabelki :)

    Dziś po czasie rozstawiłem sprzęt i w ramach przypomnienia sobie na czym stoję posprawdzałem co i jak. Zastałem po sobie znów ominięty pierwszy stopień (gniazdo wejściowe podpięte tuż przed drugą lampą), drugi działa dobrze o tyle, że zarówno sygnał wpięty przed nim jak i tuż przed końcówką brzmi tak samo - pierdzi i jest zniekształcony w ten sam niemal sposób. Podejrzewam więc że nic mu nie jest.
    Zapewne w najbliższym czasie zrobię zakupy, zapas tranzystorów do końcówki i będę dłubał dalej.

    Moje pytanie na chwilę obecną: czy jest jakiś sposób, żeby zabezpieczyć końcówkę przed takimi przygodami? Jakiś bufor tuż przed nią? Bezpieczniki na szynach zasilania?


    Przepraszam za długość i dziękuję za uwagę. Jak coś się z tego dalej urodzi to dam znać ;)
  • #55
    SlawekKedra
    Level 43  
    Przylutuj oporniki 100 Ohm pomiędzy kolektory tranzystorów mocy a napięcia zasilające wzmacniacz mocy, to ograniczy prąd tranzystorów mocy do około 0,8A w najgorszym przypadku. Oczywiście nie będzie możliwe głośne granie w takiej konfiguracji ponieważ rezystory te będą się palić.

    Dlaczego masz na tym schemacie odwrotnie włączone potencjometry pomiędzy pierwszą a drugą połówką pierwszej lampy?
  • #56
    Mechanik192
    Level 10  
    Niby może działać, ale są w tym rozwiązaniu pewne problemy:
    - combo strasznie trudno się rozbiera, więc w razie przepalenia wymiana takiego rezystora może być upierdliwa
    - ograniczy to osiągi wzmacniacza, co wydaje mi się bez sensu - buduję go po to, by miał te ~150W i potrafił sobie poradzić z koncertami w barach bez nagłośnienia na przody, a w taki sposób robię krok w tył w tej kwestii.

    Napisałeś, żebym zrobił tą modyfikację w celu ograniczenia prądu na szynach zasilających. Na nich już mam bezpieczniki, aktualnie oryginalne 3.15A z Eltrona. Może po prostu powinienem w takim razie zmniejszyć ich wartości, dając mniejszą na - i większą na + z powodu kilku odbiorników?
    Albo:
    - na szynie ujemnej dać mniejszą wartość
    - na dodatniej dodać drugi bezpiecznik, za bezpiecznikiem 3.15 i rozgałęzieniem na odbiorniki, a przed końcówką

    To rozwiązanie też, wydaje mi się, ma swoje wady. Nie będę ograniczał prądu, ale w ten sposób wzmacniacz będzie mógł być rozkręcony na więcej, niż pozwala mu na to konstrukcja, więc jeśli będę grał na rozkręconym mocno masterze, będzie palił bezpieczniki (zamiast tranzystorów), co również nie będzie umożliwiało bezproblemowego grania. Nie mniej jednak łatwiej by było wymieniać bezpieczniki w gniazdach niż rozkręcać za każdym razem całe combo...

    Bardziej myślałem o tym, jak by można było zabezpieczyć końcówkę przed dostawaniem zbyt mocnych sygnałów z preampu. Jakiś ogranicznik za potencjometrem master czy coś.

    Co do potencjometrów widocznie błąd przy tworzeniu schematu, bardziej rysowałem to dla siebie i po to, by pamiętać gdzie co jest. I tak potem jeszcze rozkminiam nóżki potka przy lutowaniu. Poza tym działać będzie, tylko odwrotnie będzie się kręcić ;)
  • #57
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    - ograniczy to osiągi wzmacniacza, co wydaje mi się bez sensu

    Bo też ja nie pisałem że to jest do normalnego użytkowania. Te oporniki można wykorzystać jedynie po to aby uniknąć popalenia tranzystorów podczas uruchamiania czegoś, np. przedwzmacniacza.

    Do normalnej pracy mogłyby być bezpieczniki ale one nie gwarantują w 100% zabezpieczenia.