Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Budowa hybrydowego comba gitarowego

Mechanik192 07 Mar 2015 18:44 4875 56
lampy.pl
  • #1
    Mechanik192
    Level 10  
    edycja po czasie: w dalszej części, jeśli ktoś szuka wyniku transplantacji bebechów Eltrona zawiedzie się, gdyż nie doszła ona do skutku.

    Witam

    Jestem w trakcie prac nad projekcikiem. Ów projekcik polega na usunięciu ze starego, niesprawnego comba gitarowego całej zawartości i wstawienie tam własnego układu wzmocnionego stopniem końcowym pochodzącym z Eltrona 100U.

    Udało mi się rozebrać oba wzmacniacze i wyciągnąć z nich "bebechy". Po przeglądzie kabli powstały pewne wątpliwości. Mianowicie:

    1 - do czego służy płytka TW-2 i czy jest ona częścią stopnia końcowego? Z tego co zauważam na biurku i w schemacie, to jest ambiwalentna - z jednej strony ma gniazdo na kamerę pogłosową, z drugiej jednak się okazuje, że związane z nim są tylko dwa elementy na niej. Reszta zawartości jest "w bliskim sąsiedztwie" diód prostowniczych itd. Odłączenie TW-2 nasuwa wątpliwości, co zrobić z połączeniami z pinów 2 i 3, idącymi z zasilania. Brak pomysłu na to wskazuje mi intuicyjnie, że chyba TW-2 powinno zostać. Ale czy dobrze rozumuję?

    2 - budując nowy preamp rozumiem, że powinienem wpiąć go pod pin 4 w TW-2? Można traktować go w kategoriach jako takiego "gniazda input"?

    3 - R1, czyli potencjometr wzmocnienia sumy, inaczej master volume. Jest pinem 2 podłączony do pinu 15 na TW-1. To nie jest problematyczne. Z drugiej strony jednak jest podłączony do "czwórki" na TW-3, który już ewidentnie jest przedwzmacniaczem. Gdzie w takim razie podpiąć "ten koniec" potencjometru?

    4 - Zasilanie. Wiem, że moduł zasilający wytwarza około 18V, ale skąd je pobrać? Z pinów 2 i 3 z płytki TW-2? Jeśli tak, to który to jest plus, a który minus?

    5 - W pierwszym stopniu wzmacniacza mam zamiar umieścić jakiś przester gitarowy, może Big Muffa, który jest zasilany na 9V. Zwykły dzielnik napięcia między zasilaniem a uziemieniem wystarczy?
    I w tej sprawie druga rzecz, czy na tej samej zasadzie mogę zasilić drugi stopień? Chciałbym wstawić tam przedwzmacniacz na jakiś dwóch lampkach. Czy zasilanie 18V z Eltrona będzie odpowiednie? Oczywiście dobrałbym sobie taki wymagający odpowiedniego napięcia, ale czy inne parametry nie będą sprawiały problemów?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam.
  • lampy.pl
  • #2
    D214d3k
    Level 39  
    1 powrót z pogłosu.
    4 zasilanie przedwzmacniaczy 18V.
    2, 3 40V z zasilacza do stabilizatora napięcia dla przedwzmacniaczy (2 masa).
    5 wejście sygnału do dzielnika wskaźnika wysterowania.
    6 wyjście sygnału do wskaźnika.
    Jeśli nie potrzebujesz przedwzmacniaczy to tnij wszystko.
    14 i 15 na płycie końcowej wejście audio.

    Mechanik192 wrote:
    1 - do czego służy płytka TW-2 i czy jest ona częścią stopnia końcowego? Z tego co zauważam na biurku i w schemacie, to jest ambiwalentna - z jednej strony ma gniazdo na kamerę pogłosową, z drugiej jednak się okazuje, że związane z nim są tylko dwa elementy na niej. Reszta zawartości jest "w bliskim sąsiedztwie" diód prostowniczych itd. Odłączenie TW-2 nasuwa wątpliwości, co zrobić z połączeniami z pinów 2 i 3, idącymi z zasilania. Brak pomysłu na to wskazuje mi intuicyjnie, że chyba TW-2 powinno zostać. Ale czy dobrze rozumuję?


    Płytka TW2 zawiera stabilizator napięcia zasilania przedwzmacniaczy 18V i układ starowania wskaźnikiem wysterowania.

    Mechanik192 wrote:

    2 - budując nowy preamp rozumiem, że powinienem wpiąć go pod pin 4 w TW-2? Można traktować go w kategoriach jako takiego "gniazda input"?


    Nie można tam jest wyjście zasilania przedwzmacniaczy.

    Mechanik192 wrote:
    3 - R1, czyli potencjometr wzmocnienia sumy, inaczej master volume. Jest pinem 2 podłączony do pinu 15 na TW-1. To nie jest problematyczne. Z drugiej strony jednak jest podłączony do "czwórki" na TW-3, który już ewidentnie jest przedwzmacniaczem. Gdzie w takim razie podpiąć "ten koniec" potencjometru?


    Z jednej strony ślizgacza jest masa z drugiej wchodzą zsumowane sygnały przedwzmacniaczy najnormalniejszy układ. Ze ślizgacza sygnał idzie na wejście stopnia końcowego. Koniec potencjometru podepniesz do wyjścia swojego przedwzmacniacza.

    Mechanik192 wrote:
    4 - Zasilanie. Wiem, że moduł zasilający wytwarza około 18V, ale skąd je pobrać? Z pinów 2 i 3 z płytki TW-2? Jeśli tak, to który to jest plus, a który minus?


    2 masa, 4 +18V wyjście zasilania przedwzmacniacza.

    Mechanik192 wrote:
    5 - W pierwszym stopniu wzmacniacza mam zamiar umieścić jakiś przester gitarowy, może Big Muffa, który jest zasilany na 9V. Zwykły dzielnik napięcia między zasilaniem a uziemieniem wystarczy?


    Nie wystarczy. Trzeba tak jak tu zrobić stabilizator, filtrowanie .. .
  • #3
    Mechanik192
    Level 10  
    Dzięki wielkie za odpowiedź.

    Z TW2 dobrze się w takim razie domyślałem. Bardzo dziękuję za wykaz wyprowadzeń, co prawda z częścią domysły były słuszne, ale sprawa z 4-ką bardzo wiele mi wyjaśniła :) Gniazdo pogłosu już wycharatałem i podobnie zrobię z R201 i C201, bo nie mają teraz już żadnego zastosowania.

    Z potencjometrem teraz też już wszystko kumam, nie ogarniałem dlatego, że wydawało mi się że pin 4 z TW2 jest wejściem i w związku z tym umiejscowienie potencjometru wydawało mi się strasznie dziwne.

    Co do zasilania - skoro mam stabilizację na TW2, to rozumiem że z pinu 4 wyprowadzę tylko zasilanie na preamp, a żeby zasilić wbudowanego w combo fuzza będę musiał zbudować drugi stabilizator, jakby podobny do TW2, ale z napięciem wyjściowym 9v, wpięty równolegle do pinów 2 i 3, tak?

    Jeśli będę chciał wbudować więcej efektów, to powinienem oddzielnie dawać im z osobna własny stabilizator, czy wystarczy im jeden i równoległe wpięcie w niego? Na mój gust to by trzeba było robić każdemu z osobna, bo jak np wpinam kilka efektów podłogowych do tego samego zasilacza, to zazwyczaj wytwarzają się duże brumy...
  • #4
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    Co do zasilania - skoro mam stabilizację na TW2, to rozumiem że z pinu 4 wyprowadzę tylko zasilanie na preamp,

    Tak, ale pobór prądu przez ten preamp nie może przekroczyć 50mA dla tego zasilacza z wartościami elementów jak na schemacie.

    Mechanik192 wrote:
    a żeby zasilić wbudowanego w combo fuzza będę musiał zbudować drugi stabilizator, jakby podobny do TW2, ale z napięciem wyjściowym 9v, wpięty równolegle do pinów 2 i 3, tak?

    Tak, to jedna z możliwości. Inną możliwością jest zmodyfikować trochę istniejący zasilacz na TW2 aby można było z niego pobrać większy prąd i do jego wyjścia podłączyć jakieś stabilizatory 9V np. na układach typu 7809.
    Mechanik192 wrote:
    Jeśli będę chciał wbudować więcej efektów, to powinienem oddzielnie dawać im z osobna własny stabilizator, czy wystarczy im jeden i równoległe wpięcie w niego?

    Trudno powiedzieć czy jeden stabilizator byłby wystarczający w tym przypadku. Teoretycznie tak.
    Mechanik192 wrote:
    Na mój gust to by trzeba było robić każdemu z osobna, bo jak np wpinam kilka efektów podłogowych do tego samego zasilacza, to zazwyczaj wytwarzają się duże brumy...

    Może to być spowodowane niską jakością zasilacza a nie samym faktem że do niego jest podpiętych kilka efektów.
  • #5
    Mechanik192
    Level 10  
    Dziękuję jeszcze raz za odpowiedzi.

    Spróbowałem odtworzyć schemat stabilizatora TW2 w LTSpice i go zmodyfikować. W załączniku jest zmodyfikowany schemat - zamiast R209 wstawiony jest jumper a w miejscu T202 zamiast BC628 jest 2n5089.

    Według symulacji w LTSpice wychodzi, że tak zmodyfikowany stabilizator da mi na 4 wyjściu około 32.5V. Mam jednak wątpliwości, czy podzespoły, szczególnie Zenerka i tranzystory nie dostaną po tyłku lub się nie popalą? Nie ufam sobie na tyle. Dlatego pytam.

    Kondensatory chyba będą za małe, przy wahaniach rzędu 3-4V 50Hz na wejściu na wyjściu wychodzą one dalej w amplitudzie około 0.25V. Przy elektrolitycznych C205 i C203 zmienionych z 220u na 470u już zrobiło się przyjemniej, przy ww. odchyłach amplituda na wyjściu zmniejszyła się do około 0.15V, co nie powinno mieć już wpływu na działanie przedwzmacniacza.

    -------------------------
    Poza stabilizatorem wymyśliłem, że przedwzmacniacz zrobię na razie skromny, zasilany tymi planowanymi 32V, na jednej triodzie 12AX7. Mam sporo schematów preampików i stompboxów lampowych i tam generalnie na mniejszych napięciach wstawiano 12AU7, które mają mniejszy gain. Większe napięcie (~30V) powinno chyba wystarczyć żeby się ładnie AX "otwarła"?

    -------------------------
    I ostatni pomysł - zamiast bawić się w budowanie stabilizatorów na dziwne napięcia - nie lepiej byłoby po prostu kupić stabilizowanego tatarka na 9v i wstawić go pomiędzy włącznik sieciowy a transtformator Eltrona? Efekt ten sam co bym się wpiął z efektem w gniazdko.
  • #6
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    tak zmodyfikowany stabilizator da mi na 4 wyjściu około 32.5V.

    Sprawdź jaki maksymalny prąd możesz z niego pobrać.

    Mechanik192 wrote:
    nie lepiej byłoby po prostu kupić stabilizowanego tatarka na 9v i wstawić go pomiędzy włącznik sieciowy a transtformator Eltrona?

    można tak zrobić
  • lampy.pl
  • #7
    Mechanik192
    Level 10  
    Póki co jeszcze nie uporałem się z umieszczeniem całej końcówki mocy w obudowie wzmacniacza. Z resztą czuję się wykluczony spod powiedzenia "elektryka prąd nie tyka" bo nie uznaję się za fachowca, co sprawia, że mam obawy przed uruchomieniem tej machiny.

    Spróbowałem zmierzyć amperaż na wyjściu ze stabilizatora w LT Spice. Nie wiem tylko, czy dobrze to zrobiłem. Tak jak mówiłem, woltaż wychodzi na ~32.3V kiedy output "wisi".
    Wedle chłopskiego mojego rozumienia prawa Ohma, po wpięciu na końcu rezystora 1pOhm jako elementu obciążającego zasilacz, na którym mierzę prąd, napięcie spadło blisko 0V a pojawiło się natężenie... ale jakoś nieprzyjemnie niskie. Jak widać na załączniku, 108mA. No chyba że wystarczy?

    Tym 32V / 108mA chcę zasilać preampik na jednej lampie 12AX7 lub 12AU7, w załączniku. Normalnie był on przeznaczony do montażu w obudowie podłogowej, ale nie widzę przeciwwskazań, aby ten układ użyć jako preampu. Tylko czy zasilanie wyszło mi dobre? No i pozostaje kwestia, ile w rzeczywistości mi wyjdzie tego zasilania, bo w LT Spice niektóre komponenty dobierałem w pewnych granicach podobieństwa, bo nie mam oryginałów w bazie danych...

    EDYCJA
    Obliczyłem jeszcze raz na wszelki wypadek maksymalny amperaż na wyjściu, za pomocą obliczenia rezystancji wewnętrznej źródła zasilania (ogniwa). Wyszło 110mA, czyli zbliżona wartość.
    Wydaje mi się, że częściowo to może być winą tego, że w symulacji używam innego tranzystora sterującego, o innych parametrach.
    Dzisiaj prawdopodobnie uda mi się złożyć wzmacniacz tak, aby go odpalić (mam nadzieję że transformator dobrze podłączyłem i mnie to nie zabije). Wówczas sprawdzę ile faktycznie mi wychodzi na wyjściu tego stablizatora.
  • #8
    Mechanik192
    Level 10  
    Przepraszam za podwójny post, problem trochę się przekształcił.
    Ze stabilizatorem rozwiązałem sprawę, już wiem jak go przerobić aby uzyskał odpowiednie parametry.

    Skompletowałem wszystkie elementy i zamontowałem je w obudowie. Uziemiłem wszystko razem w sposób następujący (na wszelki wypadek dodaję schemat, bo są jego dwie różne wersje z innymi numeracjami pinów):

    W pinie 14 płytki TW1 łączą się:
    - ekran inputu (kabla idącego do pinu 15)
    - masa głośników
    - kabel "wychodzący" z uziemieniem

    Ten ostatni dalej łączy się kolejno "po drodze" z:
    - kablem idącym od pinu 12 w transformatorze (uziemienie zasilacza)
    - masą płytki TW2 (pin 2 będący połączony również minusem wskaźnika)

    Wszystko to idzie do podkładki uziemiającej obudowę i w tymże punkcie łączy się z kablem od bolca uziemiającego (kabel sieciowy). Kabel sieciowy został sprawdzony, nie ma przebić.

    Po podłączeniu wzmacniacza do prądu w pozycji włącznika na OFF jest wszystko ok, cicho.
    Gdy włącznik jest na pozycji ON żarówka wskaźnika świeci ładnie, ale transformator bzyczy, tyrka, buczy, trudno mi to nazwać... wytwarza podobny dźwięk do pracującego filtra akwariowego. Jednostajny.

    Podejrzewam, że problem zaistniał podczas montażu transformatora. Wówczas oberwał mi się kabel od bodajże 6 albo 3 pinu transformatora. Z racji że nie jestem doświadczonym elektrykiem nie bardzo wierzę w to, że poprawnie sprawdziłem piny za pomocą ohmomierza i mogłem wpiąć 230V tam gdzie nie trzeba...
  • #9
    SlawekKedra
    Level 43  
    Napięcie sieciowe jest doprowadzane do pinu 3 i 6. Według schematu uzwojenie pierwotne nie ma żadnych odczepów, więc jeśli transformator w ogóle działa to uzwojenie sieciowe jest podpięte prawidłowo. Buczenie może być spowodowane zbyt słabo skręconym rdzeniem.
  • #10
    Mechanik192
    Level 10  
    Czyli rozumiem że jeśli żarówka świeci i nie przepala się, podobnie jak nie przepala mi bezpieczników, oraz jeśli na punktach zasilania (±40V oraz pin 4 na TW2) wytwarza mi się odpowiednie napięcie, to znaczy że transformator pracuje poprawnie i muszę skręcić rdzeń?
    Nie wiem jak rdzeń mógł się poluzować. Jedyne co ruszałem to łapy mocujące cały karkas, tylko po to żeby włożyć całość w inną obudowę. Jak więc mogę to poprawić?
  • #11
    SlawekKedra
    Level 43  
    Jeśli transformator wytwarza właściwe napięcia to jest logiczne że podłączony jest prawidłowo.
    Mechanik192 wrote:
    Jedyne co ruszałem to łapy mocujące cały karkas, tylko po to żeby włożyć całość w inną obudowę. Jak więc mogę to poprawić?

    Musisz najpierw ustalić czy buczą tylko blachy rdzenia czy też buczenie pochodzi z jakichś elementów obudowy do których przymocowany jest transformator.
    Nie wiem jak ten konkretny transformator jest zrobiony, prawdopodobnie w rogach rdzenia znajdują się śruby służące do skręcenia rdzenia które należałoby mocniej skręcić.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Jeśli to elementy obudowy brzęczą to trzeba jakoś inaczej zamocować transformator, np przez jakąś podkładkę gumową lub coś w tym rodzaju
  • #12
    Mechanik192
    Level 10  
    Ok, z transformatorem dam sobie jakoś radę. Niestety nie ma śrub zaciskających rdzeń - jest on złapany za pomocą 4 spłaszczonych drutów. Słabe zdjęcie, ale nic lepszego na poczekaniu w internecie nie znalazłem:
    https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=t...tAk0ctm8kA73yQHtonld4xJl_1VgCN5kpxgXAmX4M7NAP
    Prawdopodobnie dorobię obejmę która będzie ściskała rdzeń dodatkowo, a pod łapy mocujące dam gumowe podkładki na śruby.

    Pojawił się inny problem. Chciałem pomierzyć napięcia na stabilizatorze. Odpaliłem wzmacniacz - transformator sobie troszkę buczał. Po zaciśnięciu drutów już nie tak bardzo. Złapałem za multimetr i go nastawiałem, gdy zaczęła być wyczuwalna woń, jakby coś się "smażyło". Natychmiast wyłączyłem całość.

    Spalił się bezpiecznik B2 (3,15A na linii zasilającej +40). Wymieniłem na nowy i odpaliłem znów. Już przy włączeniu się spalił, kiedy dostał "strzała". Wiem, że Eltrony mają tendencję do pykania, strzelania, walenia w głośniki, wypychania ich przy włączaniu do sieci. Jednak pierwszy raz spotykam się z przypadkiem spalenia bezpiecznika na dzień dobry, tym bardziej, że nie palił się on, gdy bebechy siedziały w oryginalnej obudowie.
    Nie bardzo wiem co z tym zrobić. :/
  • #13
    SlawekKedra
    Level 43  
    Jeśli pali się bezpiecznik na linii +40V to oznacza że coś tą linię nadmiernie obciąża. Jeśli do tej linii jest podłączona końcówka mocy i stabilizator, to trzeba albo jedno albo drugie odłączyć i w ten sposób sprawdzić co jest powodem
  • #14
    Mechanik192
    Level 10  
    Podejrzewam, że winny jest stabilizator, w którym wymieniłem elektrolity z 220uF/40V na 1000uF/50V. Ale jeszcze się upewnię i dam znać.

    Edit:
    Odłączyłem pin 3 ze stabilizatora, aby odciąć od niego zasilanie. Bezpiecznik się przepalił.
    Chciałem odpiąć listwę pinową od stopnia końcowego, jednak okazało się, że skończyły mi się bezpieczniki 3.15A.

    Mam przeczucie, że źle coś podłączyłem do końcówki mocy.

    Edit 2:
    Znalazłem jeszcze jeden bezpiecznik. Odłączyłem listwę - nie przepaliło.
    Podłączyłem z powrotem pin 3 TW2 - czyli +40 stabilizatora. Nie przepaliło.
    Oznacza to, że coś jest nie tak w końcówce mocy, na TW1 albo poza nim w tranzystorach.
    Będę dalej dochodził, o co chodzi, po weekendzie.
  • #15
    D214d3k
    Level 39  
    Jeśli zwiększyłeś ilość kondensatorów filtrujących zwiększyło się obciążenie zasilacza w czasie startu. Poczytaj dłużej elektrodę to wyczytasz "fajnie, że dodałeś kondensator i cieszysz się lepszym basem, ale teraz przeprojektuj na większą obciążalność zasilacz". Jak już tak kopiesz w tym cacku, to zbierz opinie jak pracuje a zwłaszcza załącza się bez obciążenia (czy jest to dopuszczalne) i jeśli dostaniesz opinię, że nic złego się nie dzieje, dorób opóźnione załączanie głośnika. Na to startowe walnięcie po głośnikach też musi ciężko zapracować zasilacz :).
  • #16
    Mechanik192
    Level 10  
    Napiszę trochę wg tego co mi moja intuicja podpowiada.

    W tym momencie nie mam załączonego głośnika. Jeśli chodzi o stabilizator - nie dodałem kondensatora, a zmieniłem na większą pojemność i woltaż - i faktycznie, może to obciążać zasilacz. Problem w tym, że to nie stabilizator pali bezpiecznik, tylko końcówka mocy, co już napisałem w poprzednim poście.
    Po podłączeniu tylko i wyłącznie stabilizatora (z końcówkę odpiąłem z listwy pinowej) bezpiecznik się nie pali, co jest też teoretycznie domyślne - bo stabilizator sam nie obciąża na tyle, a stabilizator+końcówka już tak.
    Ale - po podłączeniu samej końcówki, bez stabilizatora, bezpiecznik się spalił - co oznacza, że seryjny układ końcówki mocy (który nie jest jedynym obciążeniem zasilacza w oryginalnym Eltronie) daje zbyt duże obciążenie na zasilacz nawet bez towarzystwa stabilizatora, a co dopiero z.

    Gdybym rozebrał seryjnego Eltrona i odpiął stabilizator i preampy do niego podłączone, to została by mi sama część zasilająca i końcówka mocy. Wówczas po odpaleniu wg mojego chłopskiego rozumu bezpiecznik spalić się nie powinien, bo zasilacz będzie obciążony mniejszą ilością urządzeń.
    Ta sama sytuacja jest aktualnie w moim układzie - stabilizator jest odłączony a końcówka podłączona. I pali bezpiecznik. Co oznacza że sama końcówka daje zbyt duże obciążenie, co jest działaniem niepoprawnym.
    Z racji, że zawartość listwy pinowej, idącej do końcówki mocy, w dużej części przelutowywałem z powodu demontażu i montażu, mogłem gdzieś się walnąć i spowodować jakiegoś bubla. Nie bardzo wiem jednak jakiego... I dlatego muszę jeszcze raz wszystko dokładnie przejrzeć.

    Mam kilka podejrzeń:
    - niepoprawnie podłączone tranzystory mocy coś mogły popalić
    - przez przypadek podłączyłem +40 i -40 na odwrót lub nie w tych punktach
    - ma to jakiś związek z faktem, że nie ma aktualnie podłączonego głośnika i wskaźnika wysterowania

    Najbardziej mnie martwi ewentualność, że sfajczyłem TW1. Mam nadzieję, że to nie nastąpiło...
  • #17
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Wiele podejrzewasz, a powinieneś po prostu najpierw sprawdzić gdzie jest babol w połączeniach, a potem same tranzystory w końcówce.
    Schemat w ręce i po kolei...
    Sposób sprawdzania tranzystorów - też jest opisany - trzeba poszukać.
  • #18
    Mechanik192
    Level 10  
    Poszukam, aktualnie jestem poza warsztatem. Póki co teoretyzuję, bo może z dyskusji wyjdą jakieś dodatkowe wskazówki, które pomogą mi w łatwym rozwiązaniu problemu.
    Jak wrócę do pracowni to będę sprawdzał.
    -----------------
    EDIT

    Sprawdziłem dokładnie pinout na listwie i numerki pinów wg schematu. Zastanawiające jest, że są zupełnie inne, ale tak czy inaczej uporządkowałem je i wiem już co i jak.
    Wygląda na to że wszystko na listwie jest zlutowane dobrze. Prawdopodobnie w którymś z tranzystorów mocy podłączyłem bazę i emiter na odwrót. Nie lubię tego typu obudowy...
    Jest możliwość, że coś się zjarało na samej płytce przy okazji takiego błędu?
    Nie będę się pierdziakał z tym, tylko jutro idę do elektronicznego, zaopatrzę się w nowy zapas bezpieczników, zestaw czterech 2n3055 i zlutuję tranzystory od nowa.

    Czy szkodliwym może być, że mam nieobciążony zasilacz TW2? Pin 4 (+32V do preampu którego jeszcze nie ma) wisi sobie luzem, za to pin 2 (masa zasilacza) i pin 3 (wejściowe +40V) są podłączone.
  • #19
    SlawekKedra
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    Czy szkodliwym może być, że mam nieobciążony zasilacz TW2?

    Brak obciążenia zasilacza nie może być powodem nieprawidłowej pracy czegokolwiek.
  • #20
    Mechanik192
    Level 10  
    Zamontowałem nowe tranzystory 2n3055, upewniając się, czy aby na pewno są one podłączone poprawnie. Są. Sytuacja się nie zmieniła - końcówka pali ten sam bezpiecznik. Podłączenie wskaźnika wysterowania nic nie zmieniło. Bezpiecznik pali się po mniej-więcej sekundzie pracy, co wydaje mi się, że oznacza, że obciążenie jest nieznacznie za wysokie.

    Padło podejrzenie, czy "zagubionego" wyprowadzenia z transformatora nie podłączyłem w złym miejscu, a był to problem z wyprowadzeniem nr 12 na schemacie, ale fakt, że nie pali mi bezpiecznika na wejściu sieciowym oraz że poprawnie działa żarówka podświetlająca wskaźnik, świadczy o tym, że transformator działa poprawnie.

    Z moich podejrzeń pozostała sprawa źle podłączonego zasilania (odwrotnie +40 i -40), która sprawiłaby, że końcówka stawiałaby większy opór (ergo, obciążała układ zasilający) z powodu "zapartych pod prąd" półprzewodników (diod, elektrolitów).
    Z tym że gdybym podłączył odwrotnie + z -, to na stabilizatorze powstałoby odwrotne napięcie i można by było traktować masę jako dodatnią, a w związku z tym zastanawiałoby mnie, czemu nie popaliło tranzystora stabilizującego. A nie popaliło, bo na wyjściu stabilizator daje ładne 32V...

    Wkrótce sprawdzę biegunowość podłączenia zasilania... Szukam jeszcze jakiś furtek, co może być z tym jeszcze nie tak?
  • #21
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Mechanik192 wrote:
    co może być z tym jeszcze nie tak?

    Źle podłączona para sterująca (zamienione nóżki), uszkodzenie tranzystora tej pary, błąd w połączeniach.
  • #22
    Mechanik192
    Level 10  
    Połączenia sprawdziłem, upewniłem się kilkukrotnie, że przewody pomiędzy obiema parami 2n3055 a płytką TW1 są połączone poprawnie. Tranzystory wymieniłem wszystkie na nowe.
  • #23
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Cudów nie ma. Jeśli połączenia są poprawne, a wszystkie elementy sprawne - musi działać.
    To końcówka która po poprawnym złożeniu startuje "od kopa" - jedyne co to ewentualnie trzeba ustawić prąd spoczynkowy... No właśnie - czy tam nie ma uszkodzenia? Piszesz, że pali się po sekundzie - jest (małe) prawdopodobieństwo, że uszkodzony tranzystor regulacyjny, peerek, albo coś w tym układzie powoduje otwarcie tranzystorów i w konsekwencji spalenie bezpiecznika w zasilaniu.
    Po tym jednak co przeczytałem dotychczas w Twoich postach - szukałbym własnej winy - musi być coś nie tak połączone, coś nie sprawdzone, albo ominięte w sprawdzaniu.
    Powtórzę raz jeszcze (wiem, że może to być przez Ciebie odebrane niemiło) - "Cudów nie ma. Jeśli połączenia są poprawne, a wszystkie elementy sprawne - musi działać".
    Pozdrawiam J.
  • Helpful post
    #24
    SlawekKedra
    Level 43  
    Trudno bedzie dojść co jest nie tak, ponieważ jeśli układ działał a po przełożeniu nie działa, to jest jasne że coś zostało namotane i prawdopodobnie układ rzeczywisty nie dokładnie odpowiada temu co jest na schemacie. Możemy jednak spróbować.
    Ponieważ kompletnego układu nie da się pomierzyć z powodu palenia się bezpiecznika, trzeba będzie go trochę rozmontować.
    Odlutuj wszystkie tranzystory końcowe oraz wylutuj z płytki T109 i T110.
    Następnie połącz na płytce drucikiem punkt do którego była wlutowana baza T109 z miejscem w którym łączą się R121 i R122.
    Teraz włącz wzmacniacz i jeśli nic się nie dymi, zmierz napięcia względem masy na wszystkich wyprowadzeniach T101, T102, 103, 104, 105, 106.
  • #25
    Mechanik192
    Level 10  
    Witam po dłuższym czasie.

    Projekt poszedł na bok z braku czasu, teraz do niego powróciłem.
    Dokładnie przestudiowałem treść (nie stan, tylko rozmieszczenie) płytki końcówki mocy (TW1) i stabilizatora (TW2). Rozrysowałem sobie schemat.
    Dwa dni zajęło mi wybebeszenie calusieńkiej końcówki, wszystkich kabli, zasilania, wszystkiego co było w obudowie. Następne dwa zajęło mi odtworzenie od nowa okablowania od zera.

    Do rzeczy.
    Z ogromną uwagą odtworzyłem cały wzmacniacz (w sensie to co miałem) i problem się powtórzył. Znów palił się ten sam bezpiecznik 3.15A. Aż oświeciło mnie (w pewnym sensie) i zrobiłem niezwykle trywialną rzecz: wywaliłem otwartą oprawkę bezpiecznika (kawałek płytki z czterema blaszkami, kurczę... jak rączki ludzika lego) i zamontowałem oprawkę z Eltrona, tą zamkniętą, zakręcaną.
    Problem palącego się bezpiecznika zniknął, jak ręką odjął.

    Jednakże stabilna praca końcówki (a przynajmniej jej zasilania) nie jest finiszem zmagań. Aktualnie można powiedzieć, że mam Unitrę WM 100 w customowej obudowie. Problem w tym, że podłączyłem do potencjometru źródło dźwięku i nic się nie dzieje (tak, mam podłączony głośnik, moc podejrzewam że 20W, 4ohm, jakiś taki stary samochodowy, aktualnie nie mam nic innego). Jest cisza totalna, słychać tylko buczenie źle wytłumionego transformatora.

    Mimo odkręcenia potencjometru do połowy na pinach głośnika nie występuje żadne napięcie, wskazówka wysterowania pokazuje 0.

    Jak żyć? Gdzie szukać?
    Z góry dzięki za odpowiedzi. Najlepiej te sensowne.
  • #26
    wojtek 9007
    Level 39  
    Witam - na schemacie jest błędne połączenie ( te przewody się mijają )

    Dodano po 57 [sekundy]:

    Budowa hybrydowego comba gitarowego
  • #27
    Mechanik192
    Level 10  
    Może i tak, tylko że to co jest na płytkach, tego nie ruszałem. Po prostu wypiąłem z TW1 listwę i przelutowałem na nowo cały pinout, podobnie uczyniłem z wyjściami TW2 i płytki z mostkiem prostowniczym.
    Błąd jest raczej w schemacie, a nie w egzemplarzu, który przed całą operacją działał jako sprawny Eltron w brzydkim stanie wizualnym.

    Budowa hybrydowego comba gitarowego

    Wiem, nie jest jakoś super estetycznie, ale trudno jest z ograniczonym budżetem i dostępem do części zaadaptować taką obudowę pod zupełnie inny bebech, gdzie nie gdzie są kombinowane rozwiązania montażowe, trochę kabli jest dosztukowanych niestety, nie mówiąc już niezgodności kolorów w stosunku do kanonu :/. Mimo to wszystko jest jednak należycie odizolowane i poukładane w w miarę uporządkowany sposób, przynajmniej wiem gdzie co jest.

    Skrzynia jest zbudowana tak, że pod całą przednią częścią chassisu znajduje się półka na której się on opiera, przez to nie mogłem zamontować tam niczego pod spodem. Byłem w związku z tym zmuszony umieścić radiatory 2n3055 w parach "na kanapkę", patrz zdjęcie poniżej.

    Budowa hybrydowego comba gitarowego

    Co do aktualnego problemu:
    Mam kilka podejrzeń - najcięższe to to, że coś jest spalone od wcześniejszych prób z trefną oprawką bezpiecznika.
    Lżejsze jest takie, że gdzieś mam zwarę sygnału z masą i mi go zeruje.

    Generalnie coś się dzieje chyba jednak w końcówce (TW1). Wskaźnik wysterowania nie bez powodu przecież wskazuje martwe zero, bez podrygów... Potwierdzenie mam w głośniku, który nawet nie syczy.
  • #28
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Zakładasz, że połączenia są prawidłowe na zasadzie - "tak zrobiłem jak było". A próbowałeś coś pomierzyć? Nie...
    Na chwilę obecną podłączasz zasilanie i stwierdzasz :Nie działa."
    To za mało by móc cokolwiek zasugerować...
  • #29
    Mechanik192
    Level 10  
    Witam po raz kolejny.

    Jaki był problem z końcówką Eltrona, to już wiem. Nie napiszę jaki, bo aż wstyd taką głupotę wspomnieć.
    Tak czy siak, postanowiłem pozbyć się tej końcówki zostawiając jedynie zasilacz i stabilizator (ten ostatni chyba też wkrótce zmienię, ale zobaczymy).

    Doszedłem do wniosku że Eltron owszem, to jest fajny, stosunkowo prosty wzmacniacz o dużej wytrzymałości, ale mimo wszystko stosunkowo złożony. A im więcej elementów, tym więcej może się zepsuć.
    Wybebeszyłem wyżej wspomniane części i wstawiłem własnej roboty trywialnie prosty wzmacniacz na TIP-ach (tzn wykonany przeze mnie z gotowego schematu). Przewidywana moc to 150W przy 4ohm. Udało się odpalić "maszynę" od pierwszego razu. Efekt (nagrany jedynie po to, żeby zdalnie pochwalić się przyjacielowi) słyszalny/widoczny w linku poniżej:
    https://www.youtube.com/watch?v=OoIenNr082A

    Jestem bardzo zadowolon, wzmacniacz ma potężnego kopa i podejrzewam że osiąga przewidywaną moc (nie mam teraz jak tego sprawdzić). Do tego nie grzeje się prawie w ogóle, przynajmniej jak na razie, kiedy pracował na nie za wysokim procencie mocy. Ponadto nie ma już tego problemu co przy końcówce Eltronowej - nie ma strzału w głośnik i szumów.

    Pojawiły się jednak kolejne problemy. Nazwałbym je pierwszymi, bo tamten rozdział z Eltronem to już przeszłość.
    Po pierwsze, szczególnie przy małym sygnale wejściowym, wysokie tony ulegają zniekształceniu. Rozumiałbym niskie - oznaczałoby to, że któryś elektrolit jest za mały lub walnięty. Ale tutaj wysokie. Im głośniej gra, tym zniekształcenia są mniejsze, do momentu kiedy kolumienka na której testuję nie wytrzymuje sygnału i zaczyna pierdzieć.
    Po drugie, wskaźnik nie działa, aczkolwiek muszę jeszcze sprawdzić diody prostownicze w jego aplikacji. Nie wykluczone, że podłączę go w ogóle oddzielnie, poza płytką stabilizatora.

    Są może jakieś pomysły, o co chodzi z tymi zniekształceniami? Budowa hybrydowego comba gitarowego
  • #30
    SlawekKedra
    Level 43  
    Jaki jest prąd spoczynkowy tranzystorów mocy?