Witam. Kilka dni temu zakupiłem Golfa III 2.0 V8 z instalacją gazową. To moje pierwsze autko w benzynie, poprzednio miałem tylko z diesla.
Mój problem jest taki, że dziś rano po przejechaniu kilku kilometrów i przy odpowiedniej temperaturze Golfik nie przełączył się na gaz. Nie jestem do końca pewny ale zrobił to chyba dopiero w momencie kiedy wpadłem w dziurę. Pomyślałem sobie, czyli coś nie styka. Zatrzymałem się na stacji, napełniłem LPG i odpalam, na benzynie ok, przełączył się na gaz i od razu zgasł. I tak kilka razy. Tak jak napisałem, nie miałem nigdy kontaktu z benzyną i gdy otworzyłem maskę to tylko posprawdzałem czy nic się nie poluzowało. Zrobiłem z 3km, przełączyłem na gaz i zgasł. Odpaliłem auto ponownie i wtedy na benzynie zaczął falować i strzelać z tłumika. Dodam, że wymieniałem 2 dni temu olej i filtr powietrza. Jak odczepiłem wtyczkę od przepływomierzu, auto jakby zaczęło równiej pracować. Odpaliłem jeszcze raz i na wyższych obrotach przejechałem się po dziurawej drodze. Rezultat, auto delikatnie faluje, przełącza się na gaz i nie gaśnie.
Pytanie co to może być?
-przepływomierz
-silniczek krokowy
-nieszczelny układ ciśnieniowy
?
Edit:
Posiedziałem trochę przy aucie i wnioski takie:
Na benzynie odpala normalnie, wydaje mi się, że troszkę nierówno pracuje silnik. Startuje lecę 80-100km/h i dopiero gdy zejdę z biegu przerzuca się na gaz. Obroty spadają, auto nie reaguje na pedał gazu, ręcznie przełączam na bene, szarpnie autkiem i normalnie leci. Teraz gdy auto pracuje na benzynie i odczepię kostkę od przepływomierzu to auto gaśnie.
Ktoś rzeźbił w rurze i ze względu, że dziś niedziela to dopiero jutro polecę na szrot szukać podobnej. (połatałem ją, była nieszczelna)
Pęknięta rurka, która wchodzi do serwa. Tak samo dopiero jutro ją poszukam. Skleiłem ale dalej ucieka przez nią powietrze.
Miejsce do którego wchodzi rurka
Widok komory silnika, może pomoże wam w udzieleniu mi pomocy.
Kontaktowałem się z poprzednim właścicielem i mówił, że działo mu się podobnie i winą była nieszczelność na wężu od gazu w miejscu zaznaczonym na zdj. wyżej, sprawdziłem to miejsce dokładnie, dokręciłem i nic nie pomogło. Wiadomo jak to osoba, która pozbywa się auta, prawdy nie powie..
Mój problem jest taki, że dziś rano po przejechaniu kilku kilometrów i przy odpowiedniej temperaturze Golfik nie przełączył się na gaz. Nie jestem do końca pewny ale zrobił to chyba dopiero w momencie kiedy wpadłem w dziurę. Pomyślałem sobie, czyli coś nie styka. Zatrzymałem się na stacji, napełniłem LPG i odpalam, na benzynie ok, przełączył się na gaz i od razu zgasł. I tak kilka razy. Tak jak napisałem, nie miałem nigdy kontaktu z benzyną i gdy otworzyłem maskę to tylko posprawdzałem czy nic się nie poluzowało. Zrobiłem z 3km, przełączyłem na gaz i zgasł. Odpaliłem auto ponownie i wtedy na benzynie zaczął falować i strzelać z tłumika. Dodam, że wymieniałem 2 dni temu olej i filtr powietrza. Jak odczepiłem wtyczkę od przepływomierzu, auto jakby zaczęło równiej pracować. Odpaliłem jeszcze raz i na wyższych obrotach przejechałem się po dziurawej drodze. Rezultat, auto delikatnie faluje, przełącza się na gaz i nie gaśnie.
Pytanie co to może być?
-przepływomierz
-silniczek krokowy
-nieszczelny układ ciśnieniowy
?
Edit:
Posiedziałem trochę przy aucie i wnioski takie:
Na benzynie odpala normalnie, wydaje mi się, że troszkę nierówno pracuje silnik. Startuje lecę 80-100km/h i dopiero gdy zejdę z biegu przerzuca się na gaz. Obroty spadają, auto nie reaguje na pedał gazu, ręcznie przełączam na bene, szarpnie autkiem i normalnie leci. Teraz gdy auto pracuje na benzynie i odczepię kostkę od przepływomierzu to auto gaśnie.
Ktoś rzeźbił w rurze i ze względu, że dziś niedziela to dopiero jutro polecę na szrot szukać podobnej. (połatałem ją, była nieszczelna)
Pęknięta rurka, która wchodzi do serwa. Tak samo dopiero jutro ją poszukam. Skleiłem ale dalej ucieka przez nią powietrze.
Miejsce do którego wchodzi rurka
Widok komory silnika, może pomoże wam w udzieleniu mi pomocy.
Kontaktowałem się z poprzednim właścicielem i mówił, że działo mu się podobnie i winą była nieszczelność na wężu od gazu w miejscu zaznaczonym na zdj. wyżej, sprawdziłem to miejsce dokładnie, dokręciłem i nic nie pomogło. Wiadomo jak to osoba, która pozbywa się auta, prawdy nie powie..