Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel

Ami 09 Mar 2015 04:33 3264 28
  • #1 09 Mar 2015 04:33
    Ami
    Poziom 12  

    Witam,

    Mam piekarnik Whirlpool AKP407/IX. Posiada on podłużny wentylator chłodzący płytę sterownika i panel sterowania. Gdy naprawiałem piekarnik pierwszy raz po ok 10 latach użytkowania, wentylator był mocno zakurzony i choć z oporami to jeszcze pracował, został wyczyszczony i nasmarowany tak by pracował bez oporów.

    Ostatnio, po kolejnych 3 latach, robiąc coś przy piekarniku zauważyłem, że wentylator wręcz trudno obrócić za pomocą ręki - a potem, że w czasie pracy piekarnika nie chłodzi on panelu sterowania (co nie dziwne). Nie był jednak zakurzony. W związku z tym mam trzy pytania:

    1. Smar jaki użyłem ostatnio (niestety nie pamiętam, albo litowy albo grafitowy) "wygrzał się" i nie spełnia już swojej funkcji. Jaki smar polecacie, by po przesmarowaniu działało to tak samo długo jak oryginalnie?

    2. Czy w konstrukcji tego wentylatora są magnesy stałe, które po takim czasie (rzędu 15 lat, piekarnik używany często) "padają" na skutek nagrzewania/chłodzenia i wentylator i tak trzeba wymienić na nowy?

    3. W przypadku 2, czy dostępne są do tego modelu wentylatora (481936118475) same nowe silniki? Nie wiem bowiem jaki numer katalogowy użyć przy poszukiwaniach. Zdjęcie wentylatora jest np. tutaj.

    Pozdrawiam,
    Ami

    0 28
  • Pomocny post
    #2 09 Mar 2015 08:04
    zdanek15
    Poziom 26  

    Jedyny magnes , który tam występuje to ten na wirniku i raczej wątpię żeby się rozmagnesował.Zupełnie nie znam tego modelu , więc to co piszę to tylko hipotezy, a swoją drogą cena jest kosmiczna.Tam zapewne są łożyska ślizgowe takie jak z mosiądzu(to jest jakiś inny metal) i po wyczyszczeniu należy je gotować w oleju przez jakieś 30 min, bo samo posmarowanie nic nie daje.

    0
  • #3 09 Mar 2015 10:41
    Ami
    Poziom 12  

    O... o gotowaniu łożysk zaraz poczytam, nic o tym nie słyszałem. A możesz mi podpowiedzieć w jakim oleju i w jakiej temperaturze gotować te łożyska? Podczas gotowania materiał pojemnika ma znaczenie (alu/stal/inny)?

    Ewentualnie - czy ktoś wie jak rozebrać występujący w tym modelu silnik wentylatora chłodzącego (cały wentylator rozbierałem, ale silnika nie)? Bo chyba nie można gotować np. w oleju samochodowym całego silnika razem z uzwojeniami...

    1
  • #4 09 Mar 2015 17:34
    zdanek15
    Poziom 26  

    A czy ktoś mówił o gotowaniu całości? Chodzi tylko o łożyska.

    0
  • #5 09 Mar 2015 20:46
    Ami
    Poziom 12  

    Domyślam się, że nie całości... Nie wiem jednak jak wyjąć te łożyska, co będzie potrzebne, jak to zrobić? Macie może jakieś podpowiedzi w tym temacie?

    0
  • #6 10 Mar 2015 23:51
    zdanek15
    Poziom 26  

    To może zrób jakieś bardziej szczegółowe zdjęcia.Bo nie sądzę żeby każdy miał taki piekarnik?

    0
  • #7 11 Mar 2015 23:14
    Ami
    Poziom 12  

    Proszę bardzo. Wentylator chłodzący w tym modelu piekarnika to: Plaset 55217 (22W). Nie mam teraz do niego dostępu, ale ze zdjęć historycznych i dostępnych na sieci wybrałem kilka ujęć.

    Czy łożyska, które trzeba wyjąć i wygotować w oleju są w elementach zaznaczonych na zdjęciach jako A, czy może wewnątrz silnika (B), tudzież na granicy silnika i elementu z łopatkami (C)?

    Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel

    Pozdrawiam,
    Ami

    0
  • #8 11 Mar 2015 23:21
    zdanek15
    Poziom 26  

    No to przecież na 1 zdjęciu jak odkręcisz 2 śruby to na dzień dobry masz dostep do łożyska , a poza tym to coś mi się wydaje że te sruby scalaja całość i po odkręceniu silniką wyjdzie wirnik???? A.A.iC

    0
  • Pomocny post
    #9 11 Mar 2015 23:38
    machefi
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Trzynastoletni wentylator ma na pewno zużyte tulejki łożyskowe i nic tu nie pomoże wysycanie ich zagotowanym olejem. Luzy pomiędzy osią wirnika a łożyskiem muszą być już znaczne, nie ma co zastanawiać się tylko wymieniać wentylator na nowy.Cena z linka oczywiście zabójcza, ale można poszperać w internecie i poszukać tańsze, przy odrobinie inwencji twórczej można przystosować silnik od innego wentylatora, np. Link. Tak nawiasem mówiąc lulejki łożyskowe wykonane są z fosforobrązu B101.

    0
  • #10 11 Mar 2015 23:52
    zdanek15
    Poziom 26  

    machefi napisał:
    Trzynastoletni wentylator ma na pewno zużyte tulejki łożyskowe i nic tu nie pomoże wysycanie ich zagotowanym olejem. Luzy pomiędzy osią wirnika a łożyskiem muszą być już znaczne, nie ma co zastanawiać się tylko wymieniać wentylator na nowy. Tak nawiasem mówiąc tulejki łożyskowe wykonane są z fosforobrązu B101.

    Warto spróbować, zanim się wyda kasę!

    0
  • #11 12 Mar 2015 17:35
    Ami
    Poziom 12  

    Drodzy koledzy, dziękuję za rady - rozumiem, że A,A i C to miejsca gdzie spodziewacie się łożysk. Spróbuję, kupować będę w drugiej kolejności.
    Czy miejsce C także gotować w oleju?

    0
  • #12 12 Mar 2015 19:49
    skryn
    Admin grupy AGD

    Ami napisał:
    kupować będę w drugiej kolejności.
    Czy miejsce C także gotować w oleju?

    Jak lubisz syzyfowe prace, to OK.
    Syzyf tego nie zrozumiał, ale dał przesłanie.
    Gotować, to można wodę w czajniku, ale nie panewki silnika.
    Spróbujesz, zrozumiesz po czasie.

    0
  • #13 14 Mar 2015 07:06
    Ami
    Poziom 12  

    Koledzy, jeszcze raz dziękuję za rady. Bez podpowiedzi nie wpadło by mi do głowy by do rodziny zabrać olej silnikowy i stary garnek :) Kiedyś już ten wentylator czyściłem, ale zupełnie nie pamiętałem po kilku latach czego się tam spodziewać - także dzięki Wam dodatkowo naprawa była bezstresowa :) Teraz pozostało wykonać kilku (nasto) miesięczne testowanie. :)

    Gdyby ktoś potrzebował, na pierwszym zdjęciu jest rozłożony wentylator oraz jego silnik. Widać na nim dwie mosiężne tulejki w kształcie koralików, które spełniają rolę łożyska. Były zapieczone "na amen" - jednak chwila WD40 + kombinerki i się ładnie rozruszały. Potem doczyszczenie w spirytusie i gotowanie 30 min. w oleju silnikowym Castrol Edge 5W30 fully synthetic w temp między 90 i 100 st C. Mocno dymiło, olej z bursztynowego zrobił się czarny, przypalony. Tulejki mosiężne zaś z "miedzianych" zrobiły się jasno szare i tłustawe w dotyku (drugie zdjęcie). Wentylator śmiga na nich aż miło. Aha - po stronie wentylatora przeciwnej względem silnika jest "łożysko" plastikowe, osadzone na pomarańczowej gumce. Tam poprzednio nałożony smar litowy był nadal "w formie", ale go też wymieniłem na nowy.

    Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel

    Pozostał chyba jeden problem: Wentylator przez te zatarte łożyska musiał nie pracować już długi czas i w efekcie mocno się grzać (widać po mocno przyciemnionej osłonie uzwojeń) - jednak o dziwo się nie spalił. Martwi mnie stan uzwojenia silnika - opór zmierzony na zaciskach uzwojenia to 147.5 Ohm (po odpięciu od układu). Może ma więc zwarcia miedzy niektórymi zwojami, bo choć godzina późna, wychodzi mi, że przy 22W i 230V, opór powinien być rzędu 2.4 kOhm... A może się mylę bo tu prąd zmienny a i może jeszcze coś innego gra tu rolę? Dziwne to, bo wentylator ładnie pracuje i dmucha jak należy.

    Pozdrawiam

    0
  • #14 14 Mar 2015 15:21
    skryn
    Admin grupy AGD

    Jak tu wielbłąda przewlec przez ucho igielne...?
    Odwieczne pytanie.
    Masz niesamowite zaparcie hobbystyczne, gdzie wkład pracy przewyższa koszt nowej części.
    Ale Polak tak ma od urodzenia; i w genach...

    0
  • #15 14 Mar 2015 17:13
    Ami
    Poziom 12  

    Ja tam nie narzekam :) Przy okazji czegoś się nauczyłem (te porowate tulejki to dla mnie nowość). A czas, w którym i tak bym nie pracował (1.5h wieczorkiem), został przekuty w oszczędność (a czy krótkotrwałą - zobaczymy). Administratorów poproszę zaś o niezamykanie tematu - zaprę się i zdam relację za czas jakiś :).


    A czy kolega skryn wie może jaką oporność ma uzwojenie silnika od oryginalnego zamiennika tego wiatraka chłodzącego, o którym dywagujemy?

    0
  • Pomocny post
    #16 14 Mar 2015 18:13
    skryn
    Admin grupy AGD

    Ami napisał:
    A czy kolega skryn wie może jaką oporność ma uzwojenie silnika od oryginalnego zamiennika tego wiatraka chłodzącego, o którym dywagujemy?

    Nie mam zielonego pojęcia.
    Ale łatwo obliczyłbym z podstawowego prawa Ohma, znając moc silnika... :)

    0
  • #17 16 Mar 2015 00:39
    Ami
    Poziom 12  

    No właśnie, zniechęca kolega do prób, a czyta posty chyba pobieżnie. Trzy posty wyżej podano moc (22W) i napięcie zasilania (230V). Czy ja się w takim razie w podanych tam obliczeniach pomyliłem, że silnik choć wykazuje jedynie 147 Ohm to pracuje najwyraźniej normalnie?

    1
  • #18 16 Mar 2015 09:05
    esem
    Poziom 17  

    Olej ma migrować w porach fosforobrązu B101. Czyli robimy roztwór oleju (np. silnikowego ale lepszy "10" maszynowy) z benzyną ekstrakcyjną 50%/50%. Nasączamy łożyska. Benzyna odparuje i olej zostaje i ma możliwość migrowania po porach i tym samym smarowania.
    Gotując zapiekasz pory i całą ideę szlag trafia.

    0
  • #19 16 Mar 2015 10:14
    Ami
    Poziom 12  

    No cóż. Dzięki za dodatkowa wiedzę - przyda się na przyszłość.

    Szkoda, że już po fakcie - na innych forach też ludzie pisali o gotowaniu, a przy braku doświadczenia w temacie można pomyśleć, że 100 stC krzywdy takiemu łożysku nie zrobi... jeśli się zapiekły to powinno niedługo wyjść w praniu. Zresztą pewnie były i wcześniej nieco zatarte/zapieczone, bo łożysko musiało trzeć i grzać się zanim zupełnie się zacięło.

    A takie nasączanie w temperaturze pokojowej jak długo prowadzić? Też ok 30 min, czy może dłużej?

    @skryn: I jak tam z obliczeniami? Czy moje są błędne? :)

    0
  • #20 23 Mar 2015 11:07
    Ami
    Poziom 12  

    Na razie wiatrak pracuje, zdarzyło mu się początkowo popiskiwać ale efekt ten po kilku użyciach piekarnika zaczął wyraźnie ustępować. Potrzebne są dłuższe testy.

    W międzyczasie zgłębiłem nieco bardziej temat tych łożysk, zarówno czytając co się dało, jak i rozmawiając z dobrym specjalistą od tribologii z Politechniki Wrocławskiej. Otóż:

    1. materiał B101 nie jest porowaty - jedynie na jego powierzchni wytwarza się mikrowgłębienia (kieszonki olejowe), które zmniejszają tarcie nawet o 15-60% i ułatwiają smarowanie, rozprowadzanie oleju itp. (przykładowy artykuł na ten temat po polsku, a tu ciekawe omówienie łożysk z B101)

    2. odporność termiczna rozważanych tulejek została oszacowana na minimum 60-70stC na podstawie warunków, w których pracowały przez lata. Trudno jednak określić temp. maksymalną bez ich niszczenia - zależy ona bowiem od bardzo wielu czynników i procesu produkcyjnego strzeżonego przez producentów.

    3. ze względu na pkt.2, gotowanie istotnie mogło zmienić strukturę wewnętrzną materiału tulejek, ale nie jest to pewne. Co zaś zaszło na powierzchni, że trwale zszarzały? Także trudno określić, choć sadza jaka wytworzyła się przy przypalaniu oleju ma korzystne właściwości smarne.

    4. wykonanie nowych tulejek z B101 we "własnym" zakresie (tzn. nie kupienie u producenta) może być skuteczne, ale jest to mało prawdopodobne. Działanie łożysk mocno bowiem zależy i od ścisłej, złożonej kontroli podczas wytopu materiału, jak i jego dalszej obróbki. Istotne znaczenie ma nawet, ponoć nietrywialne, ułożenie kryształów w materiale łożyska. Wytwarzanie/dobór takiego łożyska było by czymś w rodzaju loterii.

    5. kieszonki olejowe w takich łożyskach niekiedy wytwarza się przez wyładowania elektryczne, co potencjalnie mogło by być wskazaniem na możliwość wykonania jakichś nowych kieszonek we własnym zakresie (impulsowe wyładowania z drutu przewleczonego przez łożysko), ale czy to cokolwiek by pomogło i czy miało by sens, trudno określić (zgodnie z prawami Murphy'ego zapewnie nie)

    Podsumowując zebrane informacje:
    Konia z rzędem temu, kto sprawdzi czy łożyska w tańszych zamiennikach tych wiatraków są porównywalnej jakości co oryginały. :) Jeśli zależy nam by bez eksperymentowania wiatrak po naprawie pracował jak oryginał, lepiej kupić mało używany/nowy oryginalny. Albo po prostu zatarte łożysko wyczyścić w temp. pokojowej i dać nieco oleju maszynowego na wałek przed założeniem, a potem co jakiś czas (rok?) wyczyścić i naoliwić znowu.

    Długoterminowe efekty poprzednich działań będę opisywał w miarę upływu czasu.

    0
  • #21 13 Kwi 2015 15:57
    zdanek15
    Poziom 26  

    Czyli mimo wszystko wydaje mi się ze pomogłem, Oczywiście nie chodzi mi o "POMÓGŁ" ale skoro działa to niech działa :D
    I oczywiście nie jestem najmądrzejszy ale...
    "Nasycanie (impregnacja) olejem odbywa się albo przez zanurzenie (w odpowiednio długim czasie) tulejki w gorącym oleju"
    http://www.tribologia.org/ptt-old/l50l/l50ll.htm

    0
  • #22 14 Kwi 2015 08:57
    zdanek15
    Poziom 26  

    esem napisał:
    Olej ma migrować w porach fosforobrązu B101. Czyli robimy roztwór oleju (np. silnikowego ale lepszy "10" maszynowy) z benzyną ekstrakcyjną 50%/50%. Nasączamy łożyska. Benzyna odparuje i olej zostaje i ma możliwość migrowania po porach i tym samym smarowania.
    Gotując zapiekasz pory i całą ideę szlag trafia.

    Ale ja nie mówiłem o frytkach tylko o gotowaniu w logicznej temperaturze rzędu 70 stopni, Ale i tak zadziałało i cieszy mnie to :D

    0
  • #23 14 Kwi 2015 09:03
    esem
    Poziom 17  

    A skąd ta informacja, iż 70deg to logiczna temperatura??? Gotowanie łożysk świadczy o braku logiki...

    0
  • #24 14 Kwi 2015 13:56
    Ami
    Poziom 12  

    Koledzy, 70stC wydaje się być całkiem dobrą temperaturą do tej impregnacji olejem (choć mogło by być i 80stC). Zebrałem już chyba wszystkie dane na temat tego wentylatora, w tym o materiale łożysk (od ich producenta) i silniku - i 70stC ma uzasadnienie. Ale opiszę to wieczorkiem. I widzę zdanek15, że dotarliśmy niezależnie do materiałów tego samego autora :)

    0
  • #25 15 Kwi 2015 17:25
    zdanek15
    Poziom 26  

    Ami napisał:
    Koledzy, 70stC wydaje się być całkiem dobrą temperaturą do tej impregnacji olejem (choć mogło by być i 80stC). Zebrałem już chyba wszystkie dane na temat tego wentylatora, w tym o materiale łożysk (od ich producenta) i silniku - i 70stC ma uzasadnienie. Ale opiszę to wieczorkiem. I widzę zdanek15, że dotarliśmy niezależnie do materiałów tego samego autora :)

    Robiłem to wielokrotnie w mikserze, malakserze i sokowirówce i wiadomo że działa? Tylko że kolega przesadził z temperaturą.

    0
  • #26 16 Kwi 2015 08:45
    esem
    Poziom 17  

    Temperatura 70-80deg jest temperaturą graniczną pracy łożyska samosmarownego a nie temperaturą nasycania (wypełniania) por w łożysku porowatym.
    Błędem jest smarowanie smarami a nie olejami. Zalecany jest "10" maszynowy ew. do maszyn do szycia. W ostateczności to co mamy pod ręką z rzepakowym spożywczym włącznie.

    0
  • #27 16 Kwi 2015 19:27
    zdanek15
    Poziom 26  

    Ludzie !!!Czy wy jesteście normalni??? Mnie chodziło o gotowanie łożysk w oleju samochodowym i to rzadkim i nie o gotowanie w stanie ekstremalnym tylko logicznym czyli około 70/80 stopni. Nasycanie łozysk olejem jadalnym jest zabujstwem dla łożyska bo za parę tygodni wytrąci sie takie białe coś i zatrze sie wszystko. Tak moja ŚP Babcia załatwiła maszynę do szycia. Olej jadalny działa jak klej.

    0
  • #28 16 Kwi 2015 20:15
    skryn
    Admin grupy AGD

    Pogadalim, popilim; a tera pora zamknąć smoka.
    Amen!

    0
  • #29 30 Kwi 2015 07:28
    Ami
    Poziom 12  

    Witam, poniżej kontynuacja "zaparcia hobbystycznego" :)

    1.) Łożyska

    Okazało się, że rozważane łożyska nie są zrobione z brązu B101 (jego właściwości były wyżej). Podaję podsumowanie informacji uzyskanych między innymi od jednego z producentów łożysk takich jak stosowane w rozważanym wentylatorze oraz z dodatkowych źródeł.

    Są to samosmarujące tuleje baryłkowe (kuliste), spiekane/prasowane z proszków miedzi z dodatkami Sn(7-11%), Fe(0-20%), C(0-3%) (ang. sintered sleeve bearings with additional lubricant depot).

    Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel

    Taki materiał istotnie jest jak gąbka i nasączony olejem (do 20% masy tulejki) oddaje go tam gdzie akurat jest naciskany. Zazwyczaj tulejki nasączane są mineralnym olejem parafinowym "Antykol TS-120", jednak niekiedy zastępuje się go innymi olejami mineralnymi jak i syntetycznymi. Technolog polskiego producenta takich łożysk zamiennie na potrzeby "dopełnienia" proponował np. SAE30 (10W30).

    "Fabrycznie" tulejki nasączane są olejem próżniowo (olejowa impregnacja próżniowa, podciśnienie zasysa olej do porów), jednak technolog producenta polecał także uzupełnianie oleju w tulejkach metodą kąpieli w gorącym oleju. Ze względu na to, z czego zrobione są tulejki, ich struktura bez problemu wytrzymuje temperatury do 600-800stC (w trakcie produkcji m.in. są azotowane przez 10-30h w temp 550-580stC). Ograniczenia temperatury impregnacji wynikają jedynie z właściwości użytego oleju - chodzi o to by się nie przypalił. Olej mineralny rozpada się, bowiem, przy ok 90-100stC, a syntetyczny potrafi wytrzymać do 200stC. Dobrą metodą będzie więc podgrzewanie naczynia z olejem i łożyskami w kąpieli wodnej przez ok 30-40min, tak by nie przekroczyć 100stC. 70stC jest więc uzasadnioną bezpieczną temperaturą dopełniania.

    Co ciekawe, tulejki tego typu "lubią" pracować w podwyższonych temperaturach, gdyż wyższa temperatura polepsza w ich przypadku smarowanie (olej jest szybciej uwalniany). Jednak wyższa temperatura i szybsze uwalnianie oleju to krótsza żywotność łożyska między uzupełnieniami oleju. Przy 50-60stC (jak w omawianym wentylatorze), żywotność łożysk to ok 2500-4000h. Całkiem dobrze zgadza się to z niezależnym oszacowaniem, iż wentylator typowo pracuje ok. 5-8h. tygodniowo przez 40 tygodni w roku (przy prędkości obwodowej ok. 0,48m/s) - daje to ok. 12 lat bezobsługowej pracy (patrz wykres 11 z pracy [1], obszar zaznaczony na czerwono). Przy 100stC było by to już tylko 90h pracy między uzupełnieniami oleju.




    Technolog producenta stwierdził też, że podwyższona temperatura ani tarcie o wałek nie powodują "zapiekania" się porów/kanalików w tych tulejkach.

    Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel

    Interesujące jest też to, że w przypadku przypalenia oleju wydziela się sadza (podczas mojej próbnej impregnacji łożysk nie doszło do zapłonu oleju, jedynie mocno zbrązowiał, wiec sadzy powinno być niedużo), a wcześniej pojawiły się sugestie, że ta sadza może mieć korzystny wpływ na proces smarowania, gdyż dodatek grafitu, obniża łączne tarcie i zużycie elementów nawet trzykrotnie w stosunku do czystego oleju (w przemyśle stosuje sie w tym celu jako dodatki do oleju do 3% jego wagi proszki grafitu, MoS2, PTFE) [4,5,6]. Jednak sadza to bardzo drobnokrystaliczna postać grafitu i np. w silniku samochodowym jej dodatek do oleju, póki sadza sie nie zmieli, zwiększa zużycie trących elementów oraz wartość współczynnika tarcia o ok 5% dla olejów mineralnych i 10% dla olejów syntetycznych [3]. Inaczej zachowują się materiały porowate, gdzie fullerenopodobne i grafenopodobne nanocząstki mogą stopniowo uwalniać sie z porów poprawiając smarowanie. Ale tu raczej z takimi wyrafinowanymi postaciami węgla nie mamy do czynienia i pogorszenie zapewne wystąpi - jednak 5% można chyba tu przeboleć. A jak się sadza "zmieli" to może będzie normalnie :) Może dlatego na początku z wentylatora popiskiwało a teraz już jest w miarę cicho (pomijając powtarzające się lekkie terkotanie przez ok. minutę po kilkudniowym postoju).

    Jednak co najważniejsze - takie oryginalne, nowe tulejki, już nasycone olejem są w miarę łatwo dostępne od producentów w cenie znikomej w stosunku do ceny nowego wentylatora :) Polecam np. http://efor-poland.pl/,, http://www.ppueuromet.pl/product1.htm (szczególnie ten pierwszy). Wystarczy znać nazwę tulejek i niezbędne wymiary (jak na załączonym przekroju).

    Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel

    Można dostać w paczce po 25szt lub przy dobrych wiatrach nawet parę sztuk. Warto też rozważyć zmianę osi silnika na taką by pasowały łożyska o bardziej standardowej średnicy wewnętrznej 3 lub 4mm. Po wymianie łożysk na nowe, ponieważ stare wyglądają na mechanicznie w pełni sprawne, planuję spróbować je wymyć w myjce ultradźwiękowej by zobaczyć czy się dadzą wymyć i ew. mieć na zapas.

    2.) Silnik

    Silnik wykorzystany w tym wentylatorze to asynchroniczny jednofazowy silnik indukcyjny zwartobiegunowy (ang. C-frame shaded-pole squirrel-cage motor, single phase AC induction squirrel cage motor), w którym widoczne dodatkowe obejmy z grubego miedzianego drutu na statorze to dodatkowe uzwojenia rozruchowe. Na zdjęciu poniżej widać opisane elementy innego silnika tego typu.

    Piekarnik Whirlpool AKP407/IX, wentylator chłodzący panel

    Zmierzona wcześniej oporność uzwojenia rozważanego silnika równa 147,5 Ohm jest właściwa. Podana przez producenta moc 18-22W to bowiem moc czynna, a silnik z racji swej konstrukcji ma sprawność jedynie rzędu 50% i zużywa do 44W (moc pozorna). Zmierzyłem, iż podczas pracy, zasilany napięciem 230W pobiera od 160mA do 190mA - czyli, że raczej nie ma zwarć w uzwojeniu i jest w pełni sprawny. Producent bardzo podobnych silników do zastosowania w piekarnikach, podaje maksymalną temp. pracy 60st C i ocenia ich żywotność na 5-10 tys. godzin, co przy spodziewanym przebiegu 320h rocznie daje od 15 do 30 lat [7]. Jest to niezbyt efektywny silnik, ale o relatywnie prostej konstrukcji i przez to bardzo wytrzymały.

    Jest więc szansa, że wentylator wytrzyma jeszcze raz tyle ile dotąd wytrzymał - zarówno elektrycznie jak i mechanicznie (łożyska). Trzeba jedynie łożyska co kilka lat kontrolować i dopełniać olejem. Mam nadzieję, że się to komuś przyda :)

    Pozdrawiam,
    Ami

    P.S. Poniżej dla dociekliwych wybrane prace, do których się odwoływałem:

    [1] Zbigniew Ławrowski, Bezobsługowe łożyska ślizgowe, Oficyna Wyd. Politechniki Wrocławskiej, Wrocław 2001
    http://www.dbc.wroc.pl/Content/1473/lawrowski_bezobslugowe.pdf

    [1a] H.M. Wiśniewska-Weinert, Nowoczesne technologie prasowania i spiekania wyrobów z proszków spiekanych stosowanych w przemyśle motoryzacyjnym i lotniczym – w świetle badan literaturowych, Kompozyty z siarczkowymi nanocząstkami grafenopodobnymi, Open Access Library, vol. 9, no. 15, 2012
    http://www.openaccesslibrary.com/vol15/2.pdf

    [2] Antykol TS-120; http://naftochem.pl/index.php?action=view&ID=144&genius=W

    [3] Andrzej Mruk, Wpływ obecności sadzy w oleju silnikowym na jego właściwości tribologiczne, Wydawnictwo Politechniki Krakowskiej, 2008
    https://suw.biblos.pk.edu.pl/resources/i1/i0/i0/i1/r1001/MrukA_WplywObecnosci.pdf

    [4] Andrzej Młynarczak, Preparaty eksploatacyjne stosowane w olejach smarowych, Akademia Morska w Gdyni
    http://zeszyty.am.gdynia.pl/artykul/Preparaty...sowane%2520w%2520olejach%2520smarowych_60.pdf

    [4a] Badanie własności fizykochemicznych i tribologicznych wytypowanych wyrobów siarczkowymi nanocząstkami grafenopodobnymi, Kompozyty z siarczkowymi nanocząstkami grafenopodobnymi, Open Access Library, vol. 9, no. 15, 2012
    http://www.openaccesslibrary.com/vol15/9.pdf

    [5] M. Lijewski, H. Wiśniewska-Weinert, Stefan Szczepanik, Tomasz Wiśniewski
    "Właściwości samosmarnych łożysk z proszku brązu z modyfikowaną powierzchnią nanocząsteczkami smaru MoS2", Tribologia, vol. 43, no. 4, 2012, pp. 141-150
    http://t.tribologia.eu/trib/artykul/2014-12-18-Tribo-12v43n4_p141-150.pdf

    [6] S. Krawiec, M. Krawiec, Wpływ modyfikacji oleju mineralnego proszkami smaru stałego na charakterystyki tribologiczne skojarzeń stalowych, Górnictwo Odkrywkowe, 2009
    https://www.infona.pl/resource/bwmeta1.element.baztech-article-BSL2-0019-0039

    [7] http://www.ebmpapst.com/media/content/product...otors_1/capacitor_motors/Capacitor_motors.pdf

    0