Witam,
Renault Megane Scenic 1.6 16V (silnik K4M), grudzień 1999 (model przejściowy).
Czasami, ale nie zawsze, pojawia się dokuczliwy objaw: na luzie obroty spadają do ok 600obr/.min, silnikiem trochę szarpie. Gdy dodam gazu (ale nie do końca) - wszystko przez chwilę jest OK, potem obroty zaczynają powoli spadać, silnik tak jakby zaczyna powoli dusić się pomimo wciśniętego gazu. Nigdy nie zgaśnie, ale obroty spadną do ok. 600 i potem dusi się na takich obrotach. ALE - gdy gaz mam wciśnięty do dechy - wszystko jest OK, silnik wchodzi na wysokie obroty i na nich pozostaje.
Podczas jazdy objawia się to tym, że do ok. 90% zakresu pedału gazu auto po chwili przyspieszania zaczyna zwalniać, bo silnik zaczyna się dusić. Zawsze to mija gdy gaz docisnę do dechy - wówczas auto znowu przyspiesza elegancko i przy wciśniętym do dechy nigdy nie zacznie się dławić. Gdy natomiast choćby nieco odpuszczę gaz - po chwili zaczyna się dusić i zwalniać.
Innymi słowy: silnik chodzi nierówno na wolnych obrotach, po wciśnięciu pedału gazu dusi się po chwili (ale tylko gdy gaz nie jest do dechy), natomiast przyspiesza bez żadnych złych objawów gdy gaz jest wciśnięty do dechy.
Objaw sam się pojawia i sam znika. Czasem po 15 minutach jazdy, czasem dopiero na następny dzień.
Żadnej diagnostyki jeszcze nie robiłem.
Z góry dziękuję za wszelkie porady i pomysły.
Renault Megane Scenic 1.6 16V (silnik K4M), grudzień 1999 (model przejściowy).
Czasami, ale nie zawsze, pojawia się dokuczliwy objaw: na luzie obroty spadają do ok 600obr/.min, silnikiem trochę szarpie. Gdy dodam gazu (ale nie do końca) - wszystko przez chwilę jest OK, potem obroty zaczynają powoli spadać, silnik tak jakby zaczyna powoli dusić się pomimo wciśniętego gazu. Nigdy nie zgaśnie, ale obroty spadną do ok. 600 i potem dusi się na takich obrotach. ALE - gdy gaz mam wciśnięty do dechy - wszystko jest OK, silnik wchodzi na wysokie obroty i na nich pozostaje.
Podczas jazdy objawia się to tym, że do ok. 90% zakresu pedału gazu auto po chwili przyspieszania zaczyna zwalniać, bo silnik zaczyna się dusić. Zawsze to mija gdy gaz docisnę do dechy - wówczas auto znowu przyspiesza elegancko i przy wciśniętym do dechy nigdy nie zacznie się dławić. Gdy natomiast choćby nieco odpuszczę gaz - po chwili zaczyna się dusić i zwalniać.
Innymi słowy: silnik chodzi nierówno na wolnych obrotach, po wciśnięciu pedału gazu dusi się po chwili (ale tylko gdy gaz nie jest do dechy), natomiast przyspiesza bez żadnych złych objawów gdy gaz jest wciśnięty do dechy.
Objaw sam się pojawia i sam znika. Czasem po 15 minutach jazdy, czasem dopiero na następny dzień.
Żadnej diagnostyki jeszcze nie robiłem.
Z góry dziękuję za wszelkie porady i pomysły.