Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Podłączenie silnika asynchron. pracującego jako prądnica do sieci.

Sprajcior 14 Mar 2015 21:36 7599 70
lampy.pl
  • #61
    tob53
    Level 21  
    Nadal realizuje się nowe elektrownie wodne z generatorami asynchronicznymi, czy są to małe moce nie mnie oceniać, te w EW Dobrzeń maja po 800kW.
  • lampy.pl
  • #62
    marek_ka
    Level 26  
    retrofood wrote:
    Silnik podłączony do sieci!
    A synchronizację to se odłóż na półkę, synchronizacja następuje samoczynnie, gdyż maszyna ma wirnik klatkowy, dopasowujący swoje prądy w klatce do bieżącej prędkości obrotowej.
    Prądnicę kręci się z prędkością synchroniczną i synchronizuje np. na żarówki. Następnie załącza silnik.
    Chodzi o ochronę zabezpieczeń prądowych. Jeśli ktoś ma w instalacji bezpieczniki które palą się przy załączeniu silnika asynchronicznego bez obciążenia, należy zastosować układ synchronizujący.
    Jeśli bezpieczniki są przewymiarowane można olać synchronizację i robić tak jak napisał kolega.
  • lampy.pl
  • #63
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    marek_ka wrote:
    retrofood wrote:
    Silnik podłączony do sieci!
    A synchronizację to se odłóż na półkę, synchronizacja następuje samoczynnie, gdyż maszyna ma wirnik klatkowy, dopasowujący swoje prądy w klatce do bieżącej prędkości obrotowej.
    Prądnicę kręci się z prędkością synchroniczną i synchronizuje np. na żarówki. Następnie załącza silnik.
    Chodzi o ochronę zabezpieczeń prądowych. Jeśli ktoś ma w instalacji bezpieczniki które palą się przy załączeniu silnika asynchronicznego bez obciążenia, należy zastosować układ synchronizujący.
    Jeśli bezpieczniki są przewymiarowane można olać synchronizację i robić tak jak napisał kolega.


    Co Ty chcesz synchronizować i gdzie? Jaką prądnicę? My tutaj mamy silnik, którego charakterystyka przy zwiększaniu obrotów, przechodzi w zakres pracy prądnicowej i to wszystko! W uzwojeniach stojana przez cały czas płynął prąd pobierany z sieci, zarówno czynny jak i bierny, a teraz bierny jest nadal pobierany, natomiast czynny jest oddawany do sieci! Częstotliwość jest stała i wyznacza ją sztywność sieci!
  • #64
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    marek_ka wrote:
    należy zastosować układ synchronizujący.

    Wreszcie .
    retrofood wrote:
    Częstotliwość jest stała i wyznacza ją sztywność sieci!

    Oczywiście dla tego ta synchronizacja nie polega tak jak w przypadku prądnicy synchronicznej , gdzie załączamy wskaźniki częstotliwości po jednej i drugiej stronie . Tu problemem jest kierunek wirowania pola silnika już synchronicznego, a co najgorsze to włączenie go do sieci generatorowej skąd pobierze wzbudzenie . A dlaczego, bo "szarpnięcie " (prąd rozruchu prądnicy ) w instalacji będzie duże około 7-8 razy prąd znamionowy prądnicy . Dlatego w pierwszym moim poście pisałem i przygotowaniu instalacji i zabezpieczeń na taką ewentualność. Dlatego w w nowoczesnych układach prądnic asynchronicznych stosuje się układy tyrystorowe a w starych kondensatory . Podobny problem jest z wyłączeniem się układu z zasilania od sieci, do wyłączającej się prądnicy musimy przyłożyć obciążenie zaraz po odłączeniu . Nie będę tu odkrywał Ameryki w małych elektrowniach wiatrowych i wodnych bardzo popularne są prądnice asynchroniczne bo są prostsze w obsłudze , mogą się koledzy podowiadywać .
    retrofood wrote:
    W uzwojeniach stojana przez cały czas płynął prąd pobierany z sieci, zarówno czynny jak i bierny, a teraz bierny jest nadal pobierany, natomiast czynny jest oddawany do sieci!

    Nie, energia bierna nie będzie pobierana bo właśnie ta sama bateria którą wykorzystaliśmy do rozruchu po włączeniu skompensuje nam cos fi .
  • #65
    jekab
    Level 23  
    Krzysztof Reszka wrote:
    marek_ka wrote:
    należy zastosować układ synchronizujący.

    Wreszcie .
    retrofood wrote:
    Częstotliwość jest stała i wyznacza ją sztywność sieci!

    Oczywiście dla tego ta synchronizacja nie polega tak jak w przypadku prądnicy synchronicznej , gdzie załączamy wskaźniki częstotliwości po jednej i drugiej stronie . Tu problemem jest kierunek wirowania pola silnika już synchronicznego, a co najgorsze to włączenie go do sieci generatorowej skąd pobierze wzbudzenie . A dlaczego, bo "szarpnięcie " (prąd rozruchu prądnicy ) w instalacji będzie duże około 7-8 razy prąd znamionowy prądnicy . Dlatego w pierwszym moim poście pisałem i przygotowaniu instalacji i zabezpieczeń na taką ewentualność. Dlatego w w nowoczesnych układach prądnic asynchronicznych stosuje się układy tyrystorowe a w starych kondensatory . Podobny problem jest z wyłączeniem się układu z zasilania od sieci, do wyłączającej się prądnicy musimy przyłożyć obciążenie zaraz po odłączeniu . Nie będę tu odkrywał Ameryki w małych elektrowniach wiatrowych i wodnych bardzo popularne są prądnice asynchroniczne bo są prostsze w obsłudze , mogą się koledzy podowiadywać .
    retrofood wrote:
    W uzwojeniach stojana przez cały czas płynął prąd pobierany z sieci, zarówno czynny jak i bierny, a teraz bierny jest nadal pobieranhy, natomiast czynny jest oddawany do sieci!

    Nie, energia bierna nie będzie pobierana bo właśnie ta sama bateria którą wykorzystaliśmy do rozruchu po włączeniu skompensuje nam cos fi .

    Koledze przyznaję tytuł mistrza świata w wyciąganiu absurdalnych wniosków
  • #66
    marek_ka
    Level 26  
    Po co bić pianę?
    Dywagować, będzie tak, a może nie będzie.

    Zainteresowane osoby niech sobie zrobią własne doświadczenia (ostatecznie bezpieczniki nie są drogie), a teoretycy którzy nigdy nie widzieli takich układów niech już dadzą spokój i nie mieszają.
  • #67
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    jekab wrote:
    Koledze przyznaję tytuł mistrza świata w wyciąganiu absurdalnych wniosków

    Pisanie nie bo nie też nie ma wielkiego poklasku.
  • #68
    Sprajcior
    Level 11  
    retrofood wrote:
    Jacek-od-palnika wrote:
    Rozkręciłem dziś asynchrona na tokarce drugą tokarką, podpiąłem do sieci, załączyłem, wyfrunęło zabezpieczenie.

    Zgodnie z oczekiwaniami prąd nie pasował do sieci.


    Nie pasował, bo nie miał prawa pasować, Silnik musi przejść do pracy prądnicowej z charakterystyki silnikowej. Najpierw musi być doprowadzony do warunków znamionowych.


    Wcale nie musi najpierw pracować jako silnik i jako silnik być załączany. Wystarczy, że będzie się kręcił w okolicach prędkości synchronicznej i osiągnie częstotliwość zbliżoną do tej z sieci. Czyli włączamy go bez obciążenia. a potem zwiększymy prędkość, aby otrzymać parametry znamionowe.

    Dodano po 12 [minuty]:

    retrofood wrote:
    szelton wrote:
    Cały ten temat to raczej jakaś ściema, bo wątpie czy jakikolwiek ZE pozwoli włączyć do sieci "urządzenie prądotwórcze" zbudowane metodą kowalsko-garażową


    To już nawet nie chodzi o pozwolenie. To nie ma najmniejszego sensu ekonomicznego! Sprawność takiej pseudo-prądnicy jest mizerna, ustabilizowanie jej pracy w takich warunkach zawodne, a za pobór energii biernej, no i za paliwo, zapłacić będzie trzeba. Owszem, silniki asynchroniczne w charakterze źródła mocy czynnej stosuje się w małych elektrowniach wodnych, ale tam da się ustabilizować obroty w rozsądnym okresie czasu, no i przede wszystkim takie rozwiązanie było kiedyś najtańszym dostępnym, w czasach bez elektroniki, więc takie stosowano, bo woda napływała za darmo.
    Planowanie dzisiaj inwestycji na podobnym poziomie technicznym, to porażka, albo prowokacja.


    To ciekawe, strasznie wąską wyobraźnie masz. To jak myślisz, bardziej prowokacja, czy porażka?

    Czy w silniku spalinowym nie da się ustabilizować obrotów w rozsądnym okresie czasu (cokolwiek autor miał na myśli)? Oczywiście, że się da.

    Krzysztof Reszka wrote:
    marek_ka wrote:
    Co więcej jak silnik zwolni i generator przejdzie do pracy silnikowej

    Bo ja bym miał pytanie, czy są jakieś niekorzystne zjawiska mogą wystąpić przy ruszaniu silnika (prądnicy ) i wyłączaniu jej. Ponieważ kolega to tak prosto opisał chcę dopytać.


    Tym postem to mnie rozbawiłeś na całego...


    marek_ka wrote:
    Jak wprowadzi się silnik na obroty bliskie synchronicznych i wstępnie zsynchronizuje z siecią to praktycznie nie występują udary prądowe. Następnie należy zwiększyć obroty. Silnik pracujący jako prądnica skutecznie kontroluje silnik spalinowy przed wzrostem obrotów. Oczywiście mówimy tu o pracy na sieć.
    Natomiast problemy to są z utrzymaniem stabilnych obrotów silnika spalinowego. Szczególnie na paliwie o zmiennym składzie typu biogaz.
    Przecież nie robi się tego dla idei tylko dla kasy, a prądnica wirująca z prędkością 3000obr/min (czy też 1500 dla 4p) zamiast 3065 obr/min to konkretne wymierne straty.



    I właśnie nie wiem jeszcze co z tym zrobić, bo zakres prędkości obrotowej 1530obr/min jest niewielki, a jak będzie mi skakać o 5-10 obr/min to strasznie niestabilna będzie ta praca.


    No nic, postaram się jak najszybciej przerysować schemat i go uzupełnić i wstawię, żebyście mogli zerknąć, a niektóre osoby to nawet prosiłbym o uwagi.
  • #69
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    Sprajcior wrote:
    Tym postem to mnie rozbawiłeś na całego..

    Ty też kolego, bo to kolejny wpis bez uzasadnienia .
    Widzę tu pełne zacięcie by doprowadzić to do końca nie ważne z jakim skutkiem.
  • #70
    marek_ka
    Level 26  
    Sprajcior wrote:
    zakres prędkości obrotowej 1530obr/min jest niewielki, a jak będzie mi skakać o 5-10 obr/min to strasznie niestabilna będzie ta praca.
    Automatykę sterowania silnikiem spalinowym lepiej jest oprzeć o pomiar prądu niż o pomiar obrotów.
  • #71
    Sprajcior
    Level 11  
    marek_ka wrote:
    Sprajcior wrote:
    zakres prędkości obrotowej 1530obr/min jest niewielki, a jak będzie mi skakać o 5-10 obr/min to strasznie niestabilna będzie ta praca.
    Automatykę sterowania silnikiem spalinowym lepiej jest oprzeć o pomiar prądu niż o pomiar obrotów.


    A z czego to wynika i jak to zrealizować, w prosty sposób? Poproszę o rozwinięcie.