Projekty zegarków binarnych nie są w tej chwili żadnym zaskoczeniem. Niemniej jednak warto od czasu do czasu na naszym forum zaprezentować jakiś projekt, choćby i dla celów edukacyjnych. Poniższy zegarek powstał w oparciu o mikrokontroler PIC18F24J11 w obudowie QFN z 28 wyprowadzeniami. Autor jak przyznał miał okazję do poćwiczenia swoich "umiejętności lutowniczych". Mikrokontroler posiada wbudowany zegar czasu rzeczywistego, który może być kalibrowany z użyciem zewnętrznego kwarcu. Aktualny czas jest wyświetlany w trybie binarnym na superjasnych diodach LED. Dwie diody pozwalają określić czy aktualnie wyświetlana jest godzina czy data. Pozostałe dziesięć reprezentują wartości liczbowe. Układ zasilany jest z baterii litowej CR2032, która pozwala na trzymiesięczną pracę urządzenia. Zegarek obsługuje się używając dwóch przycisków. Jak widać na załączonych zdjęciach zegarek nie posiada żadnej obudowy. Sam układ został zlutowany na PCB z czarną soldermaską, a zamiast paska użyto kolorowego przewodu taśmowego.
Ładna sprawa, w dodatku ciekawe zastosowanie przewodu taśmowego jako paska do zegarka Ciekawe tylko jak z wytrzymałością tego (czy zegarek nie wypnie się z taśmy i potrzaska).
Pozdrawiam
Ładna sprawa, w dodatku ciekawe zastosowanie przewodu taśmowego jako paska do zegarka ...
Dwa kanciaste złącza, kilka/kilkanaście godzin dziennie przylegajace do nadgarstka.
Jak dla mnie slaba perspektywa. Na pewno autor zrobi wrażenie w towarzystwie.
Być może offtopic, ale z ciekawości: czemu? Nie że chcę zmieniać kolegi zdanie, ale chciałbym się dowiedzieć, o ile można, czemu koledze się ten projekt nie podoba. Ja tam widzę dużo plusów- satysfakcja ze zrobienia, ciekawy gadżet nie tylko do pochwalenia się, ciekawie wyglądający pasek, no jedyny minus to to co podał kolega zayka, ma tu jednak dość dużo racji.
Pozdrawiam
Szkoda, że projekt powtarza wszystkie niedociągnięcia produktów dostępnych na rynku:
- tryb 12h - nie istnieje produkowany seryjnie zegarek binarny 24h nie-BCD (długo szukałem)
- brak automatycznej regulacji jasności (w ostrym słońcu prawie nie widać, w nocy wypala oczy)
Poza tym np. w moim modelu diody zapalają się dopiero po naciśnięciu guzika, co znacznie wydłuża czas pracy. Przy zaprezentowanym projekcie to nie ma znaczenia (łatwo wymienić baterię), ale u mnie wymiana wiąże się z utratą wodoszczelności.
Aby wytłumaczyć mój punkt widzenia posłużę się przykładem. Swego czasu były komputery IBM PC w wielkich, opasłych obudowach. Monitory z kartą Herkules z barwą miodową. Oszałamiająca prędkość procesora 16MHz. Myszki, karty dźwiękowe jeszcze nie istniały. System operacyjny uruchamiał się z dyskietki 5,1/4 cala. Na owe czasy było to coś. Był to szał pał.
Aby nie być gołosłowny, polecam film: https://youtu.be/gzdp6EyH4iY Dzisiaj co najwyżej można to przedstawić jako ciekawostkę w podboju technologi przez człowieka. Mając pod rękami klawiaturę już nie pierwszej młodości laptopa z dwoma rdzeniami i prędkością 2,2 GHz nie wyobrażam sobie nawet przejścia z powrotem do starego komputera.
Dlatego też mając do dyspozycji wspaniałe kolorowe wyświetlacze, ktoś robi zegar, który ja konstruowałem kilkadziesiąt lat temu. A mimo wszystko i tak wyświetlacz był 7-mio segmentowy, bo to większy komfort niż odczytywać binarnie. Ograniczeniem wtedy było tzw. zdobycie fajnego wyświetlacza. Dzisiaj przeglądasz internet i zamawiasz, taki jak potrzebujesz.
Oczywiście projektowało się na układach cyfrowych. Pomyłka kosztowała wykonanie nowej płytki. A płytki robili bardziej artyści niż elektronicy.
Podsumowując.
Uważałem i uważam to za prymitywizm i niedouczenie programisty, czy projektanta. Ktoś kiedyś tłumaczył to tym, że on wie która jest godzina, a inny nie wie. W takim razie proponuję wyświetlanie informacji w kodzie ósemkowym lub szesnastkowym. Ten pierwszy nawet programiści rzadko używają.
Szału to też nie będzie robić, ale przynajmniej nie będzie totalnym krokiem wstecz.
Co do kol. który długo szukał 12 godzinnego. ...
Z całym szacunkiem, ale programy się nie szuka, bo nie są to grzyby w lesie, ale programy się pisze. Na dodatek programy zegarów są najbardziej podstawowym programem liczników.
Ubolewam nad tym, że wygodnictwo prowokuje do sięgania po gotowe układy scalone, lub małe gotowe płytki w postaci modułów, które są kompletnymi zegarami. Oczywiście po to jest, aby tego używać. Jednak jak widać, ktoś napisze program zegara i wielkie HALO.
Jak dla mnie to:
ani to ładne
ani nie praktyczne
goła niezabezpieczona płytka
można sobie i innym tylko krzywdę zrobić.
Ponadto projekt kopiowany na 120 różnych odmian. Mam wrażenie jakbym widział jedno i to samo z małą różnica. W pierwszej wersji nie ma kokardki, a w drugiej jest. Och jakie to wspaniałe, bo już ma wyświetlany czas. Tak, ale to jest takie jak tamto. Nie, ten jest dużo lepszy, bo ma kokardkę, a w tamtym nic takiego nie było.
A tak serio to jaki jest sens zegara binarnego ?
To tak jak gdyby do GPS dodać wskaźnik wychyłkowy aby wskazywał kierunek jazdy . Ot - taki sobie miś .
A według mnie jest to fajna sprawa, bo wygląda o wiele bardziej interesująco niż inne zegarki, nawet te drogie. Jest po prostu nietypowe i ciekawe. I tak można się kłócić bezcelowo jeszcze dobre kilkadziesiąt postów, a więc skończmy bezsensowną kłótnię o rację
Ja chcę jeszcze zwrócić uwagę na czas pracy tego zegarka na baterii.
Te kilka diod LED ciągnie całkiem sporo prądu. Na ile starczy bateria? Na 1-2 dni?
Patrząc chłodnym okiem, to jest to bajer dla znudzonych gówniarzy i gadżeciaży, którzy mają już telefon wielkości cegły, najnowszą fryzurę i brodę bo ostatnio modna.
To zabawka dla tego typ środowiska ludzi.
Nie wierzę że jakikolwiek elektronik amator, nie mówiąc o zawodowcach będzie tracił czas na budowę tego urządzenia. Zawsze rodzi się pytanie, po co, w jakim celu marnować czas?
elektronik amator, nie mówiąc o zawodowcach będzie tracił czas na budowę tego urządzenia.
Też tak myślę. Nie ma w tym nic nowego.
Skoro jednak ktoś chce zabłysnąć w towarzystwie znajomością elektroniki i pochwalić się własnym dziełem, to na scenie YOUTUBE znalazłem kilka dość osobliwych zegarków. Jeden z nich nawet mi się spodobał. Ale cena ... dość zaporowa. Chyba jednak założę zegarek na rękę, który kupiłem w LIDL-u.
Natomiast tym osobom, które chcą się pochwalić zegarkiem binarnym, dobrze radzę nie chwalcie się tym, gdyż wygląda to bardzo tandetnie lub jak kto woli kiczowato.