Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

CPes40030 - Nie chłodzi, czujniki NTC wyglądają na sprawne

10 Mar 2015 20:39 2646 27
  • Poziom 11  
    Proszę o potwierdzenie iż jest jest to problem utraty czynnika w instalacji.

    Objawy:

    -lodówka nie chłodzi.
    -non-stop świeci się czerwona lampka alarmu.
    -czujniki NTC mają 7..10k.
    -cała instalacja ma temperaturę pokojową (chłodnica, przewody) za wyjątkiem samego agregatu - ten jest wyraźnie ciepły.
    -po włączeniu do sieci agregat zostaje załączony, pobór mocy jest początkowo 110-120W ale po kilkudziesięciu sekundach przy pracującym agregacie spada to 35-40W.

    Tak na logikę wszystko to się zgadza z hipotezę braku czynnika w instalacji.

    Co myślicie?

    Domyślam się iż czynniki ulotnił się z powodu nieszczelności...

    Czy jest jakieś najczęściej spotykane miejsce/odcinek w instalacji gdzie nieszczelność najczęściej powstaje?
    Mam podejrzenie iż jest to miejsce jak na załączonym zdjęciu...
    CPes40030 - Nie chłodzi, czujniki NTC wyglądają na sprawne

    Czy zatem ma sens poszukanie firmy która zawita do mojej lodówki i napełni instalację czynnikiem R600g?

    Pytam bowiem jeśli standardem takiej usługi jest napełnienie bez próby ustalenia miejsca nieszczelności - taka usługa to raczej strata kasy (bo przecież za niedługi czas czynnik ponownie się ulotni).

    Jak to jest z takimi usługami?

    Czy polecacie jakąś firmę z Warszawy na Ursynowie?
  • Poziom 42  
    warped napisał:
    Domyślam się iż czynniki ulotnił się z powodu nieszczelności...

    Na to wygląda.
    Czy podczas uruchomienia robiłeś próby organoleptyczne? Chodzi mi o sprawdzenie palcami zmian temp rurek.
    Tłoczna, ta cieńsza (jeśli są różnice) idąca do skraplacza, powinna stawać się ciepła/gorąca.
    Ostateczną diagnozę można wykonać tylko dzięki pomiarom ciśnienia.
    Może być gdzieś blokada przepływu?
    Układ od "otwierania" i sprawdzania szczelności. Wtedy wszystko wyjdzie.
    Nie wiem ile warta jest dla Ciebie ta lodówka, ale porządna diagnoza i naprawa może kosztować ponad 200-300 zł.
    Jak wyjdzie dziura w parowniku to naprawa chyba traci sens.
  • Specjalista AGD
    Najczęściej rozszczelnia się na łączeniu kapilary(miedzianej) z rurką parownika chłodziarki (aluminiowej ). Sprawdź czy tylnia ściana w komorze chłodziarki ugina się pod naciskiem dłoni.
  • Poziom 42  
    iskrownik napisał:
    Sprawdź czy tylnia ściana w komorze chłodziarki ugina się pod naciskiem dłoni.

    Słuszna uwaga.
    Układy z R600a chodzą na ok. 0.5 Bar próżni po stronie ssącej. Minimalna nieszczelność powoduje zasysanie powietrza i wilgoci. Katastrofa.
    Jakakolwiek diagnoza, poza wzrokową (może coś się wypatrzy), bez podłączenia manometrów nie ma sensu.
  • Poziom 11  
    jack63 napisał:
    iskrownik napisał:
    Sprawdź czy tylnia ściana w komorze chłodziarki ugina się pod naciskiem dłoni.

    Słuszna uwaga.
    Układy z R600a chodzą na ok. 0.5 Bar próżni po stronie ssącej. Minimalna nieszczelność powoduje zasysanie powietrza i wilgoci. Katastrofa.
    Jakakolwiek diagnoza, poza wzrokową (może coś się wypatrzy), bez podłączenia manometrów nie ma sensu.


    Doradzono mi aby w pierwszym kroku sprawdzić czy jest to problem:
    -utraty wydajności sprężarki
    -utraty czynnika spowodowanego nieszczelnością

    Ponoć mogę lekko przepiłować rurkę do uzupełniania czynnika i:
    1.jeśli wystąpi wyraźne zassanie (jak rozumiem rurka jest po stronie ssącej i dla r600 jest tam 0.5bara) - to problem jest w sprężarce która niestety straciła wydajność.

    2.jeśli będzie cisza to znaczy iż jest nieszczelność.

    Przypadek 1 to wymiana agregatu. Czy taka podmiana ma sens?

    Przypadek 2 to znalezienie nieszczelności + uzupełnienie.

    Zakładając 2 - zastanawiam się od czego zacząć...

    Dowiedziałem się że czasem nieszczelność zdarza się w "bocznym parowniku czy jakoś tak" (ponoć biegnie przy drzwiach??). Jeden z fachowców zasugerował iż można dać by-pass tego odcinka, napełnić ponownie i modlić się aby to tam było miejsce nieszczelności...
    Koszt: 250zł za: by-pass, wymianę filtra, napełnienie czynnikiem. Bez gwarancji.

    Z innego postu w tym wątku dowiedziałem się iż najczęściej pada łączenie kapilary(miedzianej) z rurką parownika chłodziarki (aluminiowa).
    Aktualnie nie jestem w domu - więc nie mogę sprawdzić czy tylna ścianka chłodziarki się ugina czy nie. Sprawdzę wieczorem i odpiszę.

    Zakładając hipotetycznie że się ugina - czy dogrzebanie się to tego łączenia jest rozsądnie możliwe (bez demolki połowy lodówki) i czy zaproszony fachowiec będzie mógł to naprawić?

    Mógłbym ewentualnie sam tam pogrzebać - tylko nie wiem dokładnie gdzie jest to miejsce. Cięcie komory na ślepo trochę ryzykowne...
    Czy może mi ktoś opisać gdzie jest ta złączka np. patrząc od przodu na komorę chłodziarki? (na dole, po środku, itp).

    Rozumiem że trzeba będzie ciąć tylną plastikową ścianę komory chłodziarki?
    Tylko od którego miejsca zacząć?

    Dodano po 3 [godziny] 50 [minuty]:

    Ok - wróciłem do domu i włączyłem lodówkę po całej nocy wyłączenia.

    Co zaobserwowałem:
    1.wystartowała z poborem 110-130W.
    2.skraplacz zrobił się ciepły przy stronie łączącej z zgregatem i letni na całej powierzchni.
    3.parownik chłodziarki na tylnej ściance wyraźnie zimny. Pojawił się lód z kropel wody które tam były.
    4.twardość tylnej ścianki komory gdzie jest parownik jest wysoka - tzn praktycznie nie jestem w stanie zauważalnie go ugiąć.

    Wróciłem do lodówki po 15min - i zrobiło się tak jak w oryginalnym poście:
    1.chłód z parownika znikł (jest woda, był przez chwilę lód)
    2.skraplacz przybrał temperaturę otoczenia
    3.agregat stał się wyraźnie ciepły
    4.pobór mocy spadł do 28-32W
    5.twardość tylnej ścianki komory gdzie jest parownik jest wysoka - tzn praktycznie nie jestem w stanie zauważalnie go ugiąć.

    No co mam o tym sądzić?

    Dlaczego przez kilka minut lodówka wydawała się pracować OK?
  • Specjalista AGD
    Po tych objawach można stwierdzić że najprawdopodobniej blokuje się układ( wytrąciła się parafina z oleju lub nastąpił rozkład izobutanu , powstało trochę H2O i przymarza końcówka kapilary) Bez wkłucia się w rurkę serwisową wampirem i bez wykonania pomiaru ciśnienia odparowania można tylko gdybać.
    Spróbuj zrobić taki teścik. Watomierz posiadasz to już jest dobrze :) Jeśli urządzenie pracowało daj mu odpocząć ze 3 godziny z otwartymi drzwiami chłodziarki. Potem odpal sprężarkę i obserwuj pobór energii. Gdy nastąpi spadek do poziomu ok 40 W, weź suszarkę do włosów i grzej pas parownika ( na szerokości ok 10 cm od góry komory) z wyczuciem tak aby temperatura podgrzewanego miejsca nie przekroczyła ok 60 stopni. Jeśli pobór energii wzrośnie w czasie do pół godziny od początku grzania masz blokadę układu.
  • Poziom 11  
    iskrownik napisał:
    weź suszarkę do włosów i grzej pas parownika ( na szerokości ok 10 cm od góry komory) z wyczuciem tak aby temperatura podgrzewanego miejsca nie przekroczyła ok 60 stopni.


    Sorki za być może lamerskie pytanie:
    Czy pas parownika to jedno z tych miejsc w komorze zamrażarki:
    CPes40030 - Nie chłodzi, czujniki NTC wyglądają na sprawne

    czy raczej to miejsce w komorze chłodziarki:
    CPes40030 - Nie chłodzi, czujniki NTC wyglądają na sprawne

    czy granica 60 stopni to problem: plastiku komory, czy raczej wpływu na izolację parownika czy też czynnik nie znosi więcej?
  • Specjalista AGD
    warped napisał:
    czy raczej to miejsce w komorze chłodziarki:
    CPes40030 - Nie chłodzi, czujniki NTC wyglądają na sprawne
    Ten obszar nad polem fioletowym, który zaznaczyłeś grzej.
  • Poziom 11  
    iskrownik napisał:
    warped napisał:
    czy raczej to miejsce w komorze chłodziarki:
    CPes40030 - Nie chłodzi, czujniki NTC wyglądają na sprawne
    Ten obszar nad polem fioletowym, który zaznaczyłeś grzej.

    Ok - chyba jest mały postęp...

    1.lodóweczka stała całą noc wyłączona z otwartymi drzwiami chłodziarki/zamrażarki
    2.rano około 9:20 włączyłem. Pobór 100-110W
    3.po kilku minutach obszar różowy stał się zimny a po 10 min mocno zimy i oszroniony. Wydawał też wyraźny dźwięk gotowania/wrzenia.
    4.Na zejście do 25-30W poboru musiałem poczekać aż 4h. W tym czasie chłodziarka nieźle wychłodzona (tak na oko miała 3-5C, ale zamrażarka tylko zimna - też około kilku stopni).
    5.Wróciłem z pracy i o 18:00 zacząłem grzać różowy obszar. Dość długo (10-15min). I nic. Pobór dalej 20-30W.
    6.Zrezygnowany pogrzałem też zamrażalnik. Nic.
    7.Po 30min różnych grzań zrezygnowany wyłączyłem lodówkę z prądu i zacząłem składać graty.
    8.Nagle po 10min spokoju usłyszałem z okolic różowego miejsca tak jakby coś puściło zaklinowany obieg i przez 10-20sec sporo dźwięków typu bulgotania i przepływu.
    9.Włączyłem lodówkę - pobór 100-110W. Po kilku minutach różowe miejsce wyraźnie stało się zimne. Lodówka wróciła do p.1.

    Czyli chyba problem w H2O które jest w obiegu, zamarza i blokuje układ.

    Czy tak?

    Co można z tym zrobić?
  • Specjalista AGD
    warped napisał:
    Co można z tym zrobić?
    Przepłukać układ gazem obojętnym( azot,argon) , wymienić filtr odwadniacz na większy, wytworzyć próżnię w układzie i utrzymywać ją tak z godzinę, jednocześnie można sobie podgrzać sprężarkę tak by przyśpieszyć parowanie H2O. Napełnić R600a w ilości podanej na tabliczce znamionowej i obserwować ciśnienie odparowania. Robota raczej na warsztat.
    warped napisał:
    Doradzono mi aby w pierwszym kroku sprawdzić czy jest to problem:
    -utraty wydajności sprężarki
    -utraty czynnika spowodowanego nieszczelnością

    Ponoć mogę lekko przepiłować rurkę do uzupełniania czynnika i:
    1.jeśli wystąpi wyraźne zassanie (jak rozumiem rurka jest po stronie ssącej i dla r600 jest tam 0.5bara) - to problem jest w sprężarce która niestety straciła wydajność.

    2.jeśli będzie cisza to znaczy iż jest nieszczelność.

    Przypadek 1 to wymiana agregatu. Czy taka podmiana ma sens?

    Przypadek 2 to znalezienie nieszczelności + uzupełnienie.

    Kto Ci takich głupot naopowiadał ?
  • Poziom 11  
    iskrownik napisał:

    Kto Ci takich głupot naopowiadał ?

    Oh - wiesz - to wyniki kompilacji mądrości z telefonów do 9 firm naprawiających lodówki. 4 z nich miały jako-takie pojęcie i zamiast proponować "śmietnik + nowa lodówka, ew. wymiana całego systemu" podjęły próby diagnozowania problemu.
    Zabawne że np. człowiek z autoryzowanego serwisu Liebherr kompletnie zdeprecjonował informacji o poborze mocy. Twierdził iż obserwacja poboru mocy jest kompletnie bez sensu.
    Obecnie znalazłem osobę która zgadza się z diagnozą H2O w obiegu i przed przyjazdem poleciła pozostawienie lodówki na 24-36h z otwartymi drzwiami + ponowna próba. Jeśli efekt będzie nadal - człowiek przyjedzie, wymieni filtr i napełni układ.

    Mam pytanie: czy 1h próżni + ew. podgrzewanie jest krytyczne?

    Pytam tylko dlatego że jak znam życie - podczas takiej naprawy u klienta fachowcy zazwyczaj nie mają czasu na takie profesjonalne podejście i zapewne pomijają ten etap.

    Jaki jest konieczne niezbędne minimum które koniecznie mam wyegzekwować od fachowca?
  • Poziom 42  
    Osobiście zacząłbym od założenia wampirka. Czynnik out. Próżnia z pomiarem. Jak OK to azot i czekamy na ew. spadek ciśnienia. Na azocie można na krótko(!) włączyć sprężarkę aby zaobserwować szybkość wyrównywania się ciśnienia -ew. przytkanie układu.
    Jak próby wyjdą OK to wlutowanie schroedera i dalej jw.
    "Kupa" roboty. Wg. mnie skórka nie warta wyprawki, a szanse że próby wyjadą źle są duże.
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    warped napisał:
    Twierdził iż obserwacja poboru mocy jest kompletnie bez sensu.
    Widocznie minął się z powołaniem :) Na podstawie poboru mocy czynnej można duuuużo wywnioskować .
    warped napisał:
    poleciła pozostawienie lodówki na 24-36h z otwartymi drzwiami
    Na podstawie tego co wcześniej napisałeś twierdzę że odwadniacz więcej wilgoci nie wychwyci.
    warped napisał:
    przed przyjazdem
    Poinformuj go że jest tam zawór bistabilny, by czasem nie zapomniało mu się wziąść odpowiedniego filtru.
    warped napisał:
    czy 1h próżni + ew. podgrzewanie jest krytyczne
    Lepiej jest dłużej odpompowywać syf ze środka układu, niż wkurzać się gdy po napełnieniu nastąpi blokada.
    warped napisał:
    zazwyczaj nie mają czasu na takie profesjonalne podejście
    Powodów jest wiele a najistotniejszy to ten że trzeba też zarobić na kolacje "u sowy" by inni mogli spokojnie pogadać o kupie kamieni....
    warped napisał:
    które koniecznie mam wyegzekwować
    Moja rada jest taka byś się nie wtrącał w to co robi.
    jack63 napisał:
    Na azocie można na krótko(!) włączyć sprężarkę
    Nawet włączenie na 3 sekundy przy 0,3 MPa w układzie w stanie statycznym, powoduje powstanie ciśnienia po stronie tłocznej grubo ponad 3MPa i odkształcają się płytki zaworowe w sprężarce( cienkie jak 3 żyletki). Izobutan ma zupełnie inne właściwości niż azot, w ten sposób raz przekombinowałem i uszkodziłem sobie sprężarkę.
  • Poziom 11  
    iskrownik napisał:
    Moja rada jest taka byś się nie wtrącał w to co robi.


    No i był dziś fachowiec który zadał parę pytań podważając teorię wilgoci w układzie z powodu rozkładu izobutanu.
    Stwierdził iż izobutan nie może rozłożyć się na wodę sam z siebie. Jeśli w układzie jest woda - tlen musiał być pobrany z zewnątrz. Zatem jest nieszczelność. Skoro jest nieszczelność - to problem powróci.

    Lodówka jest z zaworem bistabilnym. Zamrażarka jest zawsze w obiegu. Chłodziarka - tylko jak zawór załączy obieg.
    Ciekawe zatem jest to że kiedy obieg nie jest jeszcze zatkany wilgocią - chłodzi tylko chłodziarka. Zamrażarka praktycznie nie chłodzi.
    Dziwne to wobec faktu iż zamrażarka jest zawsze w obiegu....

    Ta obserwacja oznacza zdaniem fachowca iż w obiegu jest po prostu za mało czynnika.
    Problem nie jest związany z blokada wilgocią...

    Ustaliłem iż za 150zł może doładować czynnik.

    Warto?

    (wiem że są spore szanse iż to strata kasy - ale chyba same posty tutaj są warte inwestycji coby sprawdzić). Co myślicie?
  • Specjalista AGD
    warped napisał:
    Ustaliłem iż za 150zł może doładować czynnik.
    A w tej cenie wymieni filtr?
    warped napisał:
    Ta obserwacja oznacza zdaniem fachowca iż w obiegu jest po prostu za mało czynnika.
    Wpiął się chociaż wampirem w rurkę serwisową czy odbył wizytę jak ksiądz po kolędzie?
  • Poziom 11  
    iskrownik napisał:
    warped napisał:
    Ustaliłem iż za 150zł może doładować czynnik.
    A w tej cenie wymieni filtr?
    warped napisał:
    Ta obserwacja oznacza zdaniem fachowca iż w obiegu jest po prostu za mało czynnika.
    Wpiął się chociaż wampirem w rurkę serwisową czy odbył wizytę jak ksiądz po kolędzie?

    Było jak na kolędzie :-(

    Pytałem o filtr - ale stwierdził iż "wilgoć powodowała by iż filtr byłby zimy na dole" (o ile dobrze pamiętam co powiedział). Ponieważ nie jest zimny - nie ma co wymieniać...
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    warped napisał:
    Ponieważ nie jest zimny - nie ma co wymieniać...
    W takim razie musisz zmienić serwisanta.
  • Poziom 11  
    iskrownik napisał:
    warped napisał:
    Ponieważ nie jest zimny - nie ma co wymieniać...
    W takim razie musisz zmienić serwisanta.

    Qurczę - to jest jedyny który się zgodził i jednocześnie miał pojęcie o sprawie większe niż "jest dziura, lodówka jest nierozbieralna, nie podejmuję się".
    Temat filtra podejmowałem 2 razy. Konsekwentnie twierdził iż wobec objawów jakie zaobserwował wymiana jest zbędna.
    Może podsuniesz mi argumentację "nie do zbicia" - bo ja niestety za słabo się znam aby wygrać z nim taką polemikę :-(
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    Wymiana odwadniacza przy każdej ingerencji w układ to "świętość".
    warped napisał:
    wilgoć powodowała by iż filtr byłby zimy na dole"
    Jeśli filtr ma zanieczyszczenia mechaniczne to takie zjawisko może mieć miejsce, ale w przypadku wilgoci w obiegu zamarza tam gdzie dochodzi do rozprężania cieczy R600a, czyli tam gdzie się kończy kapilara a zaczyna parownik.
    warped napisał:
    Może podsuniesz mi
    Nie ma sensu to on powinien wiedzieć co ma robić... Ciężko mi uwierzyć że nie możesz znaleźć w stolicy osoby która by rzeczowo podeszła do uszkodzenia.
  • Poziom 11  
    Ok - był fachowiec.
    Oto co się działo.
    1.lodówka stała od 2 dni wyłączona z otwartmi drzwiami. Fachowiec przeciął rurkę serwisową. Spore nadciśnienie. Wyraźny zapach gazu. Czynnik schodził paręnaście sekund.
    2.Podłączył VAC i do niego pompę (był to aggregat od zwykłej lodówki) pod rurkę serwisową, włączył i trzymał tak długo aż - sprawdzając poprzez przytykanie palcem wylotu z pompy - pompa nic już nie wydalała (tzn. podciśnienie jakie wytworzyła w układzie lodówki było na poziomie wydajności pompy).
    3.Odłączył pompę, zważył butlę z R600 i podłączył pod VAC butlę.
    4.Kilkukrotnie dawkował czynnik ważąc butlę.
    5.Po osiągnięciu wagi - zacisnął rurkę szczypcami, odłączył VAC'a i zalutował rurkę serwisową.

    Włączyłem lodówkę:
    1.Pobór mocy 150-160W. Było max 80-100W.
    2.Chłdziarka szybko się zaszroniła w górnej części. Zamrażarka niestety nic. Zrezygnowany włączyłem superfrost.
    3.Bez radości sprawdziłem po 1h pracy:
    -chłodziarka wyraźnie zimna
    -zamrażarka stała się zimna. Boczne ścianki stały się też oszronione.
    -skraplacz gorący - ale tylko w około 20-30% powierzchni - w miejscu od strony agregatu. Idąc w stronę połączenia z komorą zamrażarki (jak rozumiem do parownika - temp staje się pokojowa).
    -agreat groący.

    4.Po 2h pracy:
    -chłodziarka mocno zimna. Temp 4,3C i spada
    -zamrażarka też coraz zimniejsza
    -agregat coraz bardziej gorący. Agregat, rurka od agregatu do skraplacza (i pobliski fragment skraplacza) teraz parzy.

    Co wy na to?

    Dodano po 39 [minuty]:

    Mały update:
    -po około 3h wydaje mi się iż przeskoczył zawór bistabilny.
    -zaraz potem pojawił się przerywany szum w okolicach zamrażarki.
    -temperarura zamrażarki spada. Po 3h jest -8C

    Załączam plik dzwiękowy: 0-31sec -rejestrowany z zewnątrz lodówki.
    32sec-do końca - z komory zamrażarki. Link

    Dodano po 53 [minuty]:

    Update po 4h:
    1.Chłodziarka doszła to wymaganej temp. Zgasł alarm.
    2.Zamrażarka doszła to -15C
    3.Ponownie przełączył się zawór bistabilny (tak myślę bowiem pojawiły się dźwięki w parowniku chłodziarki).
    4.Po około 10min dźwięki praktycznie ustały, pobór mocy spadł to 60W, temp. w zamrażalniku zamiast spadać zaczęła rosnąć. Po 15 min jest -11C.
    5.Skraplacz przybrał temp. praktycznie otoczenia. Jedynie agregat jest gorący.

    Zostawię lodówkę na parę godzin - muszę się pojawić w pracy....ale chyba nic tego nie wyjdzie?
  • Poziom 11  
    update po 10h:

    -objawy typowe dla zablokowanego układu (pobór 40-50W, parownik, skraplacz w temp.pokojowej, agregat gorący.)

    Zrobię jeszcze próbę z 24h przestoju + start z odłączonym sterowaniem zawora.

    Jaką nową lodówkę polecacie?

    Wybieram z 2 strategi:
    -tania z mechanicznym sterowaniem (WHIRLPOOL WBE3714TS)
    -droższa (Liebherr CUesf 4023)

    Różnica w cenie: 1200 vs 2200
  • Specjalista AGD
    Pokaż zdjęcia okolic sprężarki jak to z tyłu teraz wygląda.
  • Poziom 11  
    1.Po 10h wyłączyłem lodówkę.
    2.pozostawiłem z otwartymi drzwiami
    3.po około 2h samoistnie się odetkało i bulgotało dobre kilka minut.
    4.odłoczyłem zasilanie zaworu (na zdjęciu widać przerwę w kablu).
    5.włączyłem lodówę. Pobór 150W. Dojście do skraplacza + fragment skraplacza parzy.
    6.Morozi jak ta lala. Do czasu niestety. Czekam czy wystąpi blokada w sutuacji gdy kapilara od zamrażarki nie będzie używana...

    Załączam zdjęcie.
    Jeśli jest potrzebne inny widok - daj znać pls.

    CPes40030 - Nie chłodzi, czujniki NTC wyglądają na sprawne
  • Specjalista AGD
    Dodaj jeszcze z drugiej strony sprężarki.
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    Po zakończeniu( zalutowaniu) rurki napałniającej mogę stwierdzić że facet posiadał palnik do lutowania twardego i nie rozumie tego, dlaczego tak się boi wymiany tego odwadniacza??? Przecież w tym elemencie jest istota problemu...
    warped napisał:
    Podłączył VAC i do niego pompę (był to aggregat od zwykłej lodówki) pod rurkę serwisową, włączył i trzymał tak długo aż - sprawdzając poprzez przytykanie palcem wylotu z pompy
    Powiedz mi gdzie takiego gościa dorwałeś ;) ?
    warped napisał:
    Zrobię jeszcze próbę z 24h przestoju + start z odłączonym sterowaniem zawora.
    Nic to nie pomoże bo nie wymieniono filtru.
  • Poziom 11  
    Qurczę - no ręce opadają....

    Miałem już w swoim niekrótkim życiu naprawdę wiele sytuacji - gdzie konsekwencja w zrozumieniu i egzekwowaniu pozwoliła rozwiązać faktyczny problem a nie na rympał wymienić na nową połowę urządzenia.

    Koleś przez telefon mówił iż z definicji wymienia filtr.
    Przyjechał i po diagnozie stwierdził iż nie trzeba. 2x drążyłem.

    Tak czułem nosem że idzie na skróty....

    Po 9 telefonach do różnych fachowców w Warszawie widzę że w stolicy standard naprawy to "nowa lodówka".
    Raz na 5 zakładów pojawia się propozycja wymiany agregatu.
    Raz na 8 jest możliwość dodania czynnika.
    Zero na 9 kontaktów jest z wymianą filtra.

    No po prostu załamka :-(

    Generalnie trochę to smutne...

    Może ktoś z tego forum - czytając ten post - zasugeruje UCZCIWEGO fachowca w Warszawie?
  • Specjalista AGD
    warped napisał:


    Generalnie trochę to smutne...

    Może ktoś z tego forum - czytając ten post - zasugeruje UCZCIWEGO fachowca w Warszawie?

    Smutne jest to, że w Warszawie nie ma fachowców. Być może polecieli do ciepłych krajów?
    Temat jest patowy, bo serwisant z krwi i kości powiedział wszystko na ten temat (tu, na Forum); a że nie pojedzie do Ciebie, bo ma trochę za daleko...