Na wstępie witam szanowne grono elektro-techniko znawców.
Żebyście na dzień dobry nie wylali na mnie wiadra pomyjów, od razu odpowiadam - tak! przegrzebałem nie tylko zacne forum elektroda.pl ale również resztę internetów w celu odnalezienia przyczyny dziwnego zachowania się kuchenki.
Mikrofala - rzecz niby prosta, klika kluczowych elementów, które sprawdziłem na tyle ile mogłem w domowych warunkach.
Może od początku: maszyna nie grzeje i wydaje przy tym odgłos "buczenia"
1. Dioda HV - sprawdziłem za pomocą zwykłego miernika i bateryjki 9V - tak jak co drugi filmik na YT - wynik wskazuje na to że jest sprawna (w jedną stronę miernik pokazuje ok 6,8V, z drugiej strony 0V - wnioskuję, że OK)
2. Kondensator - pojemności stwierdzić nie mogłem (brak funkcji w mierniku), natomiast rezystancja między stykami rośnie i zatrzymuje się na ok 9,95MΩ, styki do obudowy nie mają zwarcia - na 90% jest ok
3. Magnetron - wizualnie brak jakichkolwiek uszkodzeń, nadpaleń, pęknięć, wygląda jak nowy tylko trochę zakurzony. Miedzy stykami ustrojstwa 0,03-0,05Ω, rezystancja obu pinów do obudowy ładnie rośnie do ∞ - zachowanie znowu książkowe (chyba)
4. Trafo - ciężko powiedzieć, ponoć wieczny, pada bardzo rzadko, nie skupiłem się na nim zbyt mocno, może mój błąd.
5. Pomiędzy trafem, a kondensatorem nie ma żadnego bezpiecznika.
Poprawiłem luty w końcówkach przy magnetronie i kondensatorze, co nie przyniosło poprawy. Załączam kilka zdjęć poglądowych, bo nie idzie mi wybitnie z tą piekielną maszyną. Może ktoś coś podpowie.

Żebyście na dzień dobry nie wylali na mnie wiadra pomyjów, od razu odpowiadam - tak! przegrzebałem nie tylko zacne forum elektroda.pl ale również resztę internetów w celu odnalezienia przyczyny dziwnego zachowania się kuchenki.
Mikrofala - rzecz niby prosta, klika kluczowych elementów, które sprawdziłem na tyle ile mogłem w domowych warunkach.
Może od początku: maszyna nie grzeje i wydaje przy tym odgłos "buczenia"
1. Dioda HV - sprawdziłem za pomocą zwykłego miernika i bateryjki 9V - tak jak co drugi filmik na YT - wynik wskazuje na to że jest sprawna (w jedną stronę miernik pokazuje ok 6,8V, z drugiej strony 0V - wnioskuję, że OK)
2. Kondensator - pojemności stwierdzić nie mogłem (brak funkcji w mierniku), natomiast rezystancja między stykami rośnie i zatrzymuje się na ok 9,95MΩ, styki do obudowy nie mają zwarcia - na 90% jest ok
3. Magnetron - wizualnie brak jakichkolwiek uszkodzeń, nadpaleń, pęknięć, wygląda jak nowy tylko trochę zakurzony. Miedzy stykami ustrojstwa 0,03-0,05Ω, rezystancja obu pinów do obudowy ładnie rośnie do ∞ - zachowanie znowu książkowe (chyba)
4. Trafo - ciężko powiedzieć, ponoć wieczny, pada bardzo rzadko, nie skupiłem się na nim zbyt mocno, może mój błąd.
5. Pomiędzy trafem, a kondensatorem nie ma żadnego bezpiecznika.
Poprawiłem luty w końcówkach przy magnetronie i kondensatorze, co nie przyniosło poprawy. Załączam kilka zdjęć poglądowych, bo nie idzie mi wybitnie z tą piekielną maszyną. Może ktoś coś podpowie.