Hej, zastanawiam się jak podpiąć panel słoneczny jako doładowanie akumulatora samochodowego?
Zastosowania mogą być różne, co nie powinno zmienić zasady, w moim przypadku chodzi o 2 rzeczy:
- zimuję w Hiszpanii (duuuużo słońca
i planuję zrobić z busa mobilne biuro. Przy krótkich przejazdach i mocnym poborze na postoju (laptopy, router, lodówka...) może się nie bilansować ładowanie z alternatora.
- zostawiam samochód na kilka miesięcy i bankowo po takiej przerwie nie odpali bez prostownika a akurat po przylocie nie chce się czekać godzinami.
Panele typu flex są już po 500zł (takie 12V 75W powinien wystarczyć), myśłę wrzucić go na dach, tylko jak podpiąć? Chyba przed regulatorem napięcia, ale może zalecicie jakieś zabezpieczenia itp?
Inny sposób, to układ: panel 12V-przetwornica 12V-230V - impulsowy prostownik elektroniczny (230V-12V). Ten ostatni sam ustala tryb pracy i przechodzi w stand by, choć układ trochę dziwaczny w sensie 2 krotnej zmiany napięcia, to nie spotkałem takiego urządzenia na 12V.
Temat może być przydatny i w Polsce, np dla kamperów - poprosze o opinie.
Zastosowania mogą być różne, co nie powinno zmienić zasady, w moim przypadku chodzi o 2 rzeczy:
- zimuję w Hiszpanii (duuuużo słońca
- zostawiam samochód na kilka miesięcy i bankowo po takiej przerwie nie odpali bez prostownika a akurat po przylocie nie chce się czekać godzinami.
Panele typu flex są już po 500zł (takie 12V 75W powinien wystarczyć), myśłę wrzucić go na dach, tylko jak podpiąć? Chyba przed regulatorem napięcia, ale może zalecicie jakieś zabezpieczenia itp?
Inny sposób, to układ: panel 12V-przetwornica 12V-230V - impulsowy prostownik elektroniczny (230V-12V). Ten ostatni sam ustala tryb pracy i przechodzi w stand by, choć układ trochę dziwaczny w sensie 2 krotnej zmiany napięcia, to nie spotkałem takiego urządzenia na 12V.
Temat może być przydatny i w Polsce, np dla kamperów - poprosze o opinie.
