Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie auto do 8 tys. zł, najlepiej z ocynkiem?

14 Mar 2015 18:49 17178 33
  • #1 14 Mar 2015 18:49
    2058683
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 14 Mar 2015 19:12
    2572752
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 14 Mar 2015 20:56
    2058683
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 14 Mar 2015 21:46
    web69
    Poziom 27  

    Nie ma to jak porady przez internet jak kupować samochód... Jesteś mechanikiem i pytasz jaki kupić? Kup lancię lybrę.

    3
  • #5 14 Mar 2015 22:31
    mirek791
    Poziom 13  

    Ocynk to nie wszystko, ważniejsza jest mechanika moim zdaniem
    Pozdr

    Dodano po 45 [sekundy]:

    Ocynk to nie wszystko, ważniejsza jest mechanika moim zdaniem
    Pozdr

    0
  • #6 14 Mar 2015 22:33
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Weź czerwony, czerwone są szybsze.

    Wszystkie Fiaty od Cinquecento począwszy są ocynkowane. Dziwne doprawdy kryterium. Trabant nie zardzewieje bo nie może, podobnie jak Renault Espace pierwszej generacji.

    2
  • #7 14 Mar 2015 22:44
    mirek791
    Poziom 13  

    Kup passeratti ja mam takie, nie rdzewieje

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ale sypie się co innego

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ale sypie się co innego

    0
  • #8 14 Mar 2015 22:46
    psilos1
    Poziom 31  

    wichurewicz napisał:

    Dziwne doprawdy kryterium.

    Nie widzę w tym nic dziwnego...co ma kupic zgniłą pięcioletnią mazdę 6 czy jakiegoś civica ktory trzyma się "na farbie"....sam jeżdzę piętnastoletnim golfem czworeczką bez śladu rdzy-auto moze nie wyszukane ale nie gnije...

    -1
  • #9 14 Mar 2015 22:54
    mirek791
    Poziom 13  

    Mozemi masz rację, ja tez kupiłem vw bo ładnie wyglądał w komisie,ale mechanika jest kosztowniejsza od blacharki

    0
  • #10 14 Mar 2015 23:22
    psilos1
    Poziom 31  

    mirek791 napisał:
    Mozemi masz rację, ja tez kupiłem vw bo ładnie wyglądał w komisie,ale mechanika jest kosztowniejsza od blacharki

    Kluczowym problemem jest "w komisie"...mam na stanie trzy VW -Firmowy Cadddy-lak w TDI prawie pół miliona na budziku jak dotychczas śmiga na 5w30 praktycznie bezawaryjnie."od święta"Tiguan 1.4 TSI 140hp -praktycznie nowy 23 tys km jak dotychczas bez problemów...no i do codziennego poruszania sie "czworeczka" w benzyniaku 1.6 8v która ma prawie 250 tys przebiegu i nie bierze oleju(ubytek 2-3 mm na bagnecie od wymiany do wymiany co 15tys km nie mozna nazwać "braniem oleju").Wszystkie trzy są u mnie od nowości-zadbane,"nie kręcone"przez złodziei z komisów, serwisowane na najlepszych dostępnych częściach i olejach.

    1
  • #11 14 Mar 2015 23:29
    2572752
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 15 Mar 2015 07:23
    wichurewicz
    Poziom 24  

    To fakt, taki VW Passat B6 to i ocynkowany i niemiecki a rdzewieje i psuje się na potęgę. No ale nie o tego typu autach rozmawiamy do kwoty 8 tysięcy.

    Skończy się to jakąś "okazją" typu A4 z dychawicznym i paliwożernym 1.6 + LPG, ale co kto lubi.

    2
  • #13 15 Mar 2015 07:51
    ladamaniac
    Poziom 37  

    Ta ochrona antykorozyjna w Audi jest przereklamowana. Moja B3 ma dopiero 26 lat i zaczynają pojawiać się pierwsze punkciki korozji.
    Tak na poważnie to A4 B5 jest dużo gorzej zabezpieczona antykorozyjnie, drogie zawieszenie, podobnie Passat. Zostaje Skoda.
    Albo B4...

    0
  • #14 15 Mar 2015 08:38
    robokop
    Moderator Samochody

    Za 8 tysięcy nie kupi żadnego z w.wym samochodów w zadowalającym stanie. Co najwyżej najsłabsze i najgorsze 1.6 na niemieckich tablicach. A 1.6, nawet w wersji 102KM nie jedzie - tylko się toczy. O 2 litrowych, czy 1.8 za takie pieniądze można pomarzyć.

    1
  • #15 15 Mar 2015 12:05
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    robokop napisał:
    Za 8 tysięcy nie kupi żadnego z w.wym samochodów w zadowalającym stanie. Co najwyżej najsłabsze i najgorsze 1.6 na niemieckich tablicach

    Dokładnie , wiec radze szukać z: peugeot 406, citroen xantia, lancia lybra ( tu już gorzej z blacha, ale jak jest z ciepłego kraju będzie bez rdzy) renault ( megane. scenic)

    0
  • #16 15 Mar 2015 14:12
    ss1895
    Poziom 9  

    Jeśli założyciel tematu nie chce audi 80 to nie wiem naprawdę co może być lepszego pod względem odporności na korozję.

    0
  • #17 15 Mar 2015 14:34
    2572752
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 15 Mar 2015 22:19
    2572752
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 16 Mar 2015 08:59
    strucel
    Poziom 28  

    Też mi się wydaje że 8tys to za mało na coś w przyzwoitym stanie .
    Jak coś nierdzewiejące z "przewaga dzięki technice" to może A2 - auto oszczędne z reguły dobrze wyposażone ale trochę mniejsze od tych co zaproponowałeś.

    0
  • #21 16 Mar 2015 11:41
    Mer_86
    Poziom 15  

    W kwestii ceny macie rację, do 8 tys. ciężko będzie znaleźć zadbany egzemplarz z silnikiem 1.8 lub mocniejszy. Bardziej celowałbym w wyśmiewany w poprzednich postach 1.6, w A4 B5 albo Passacie, do LPG 8-zaworowy. Fakt, schodzi na setkę 8-10 litrów, osiągi są niespecjalne, ale po wypowiedziach poprzedników przypomina mi się scena z Testosteronu "Na co wam te silniki, skoro po mieście i tak można jeździć 50 km/h":)
    Sam czymś takim jeżdżę na co dzień, połowa w mieście, połowa w trasie. Przebieg 270 tys. km i bez problemu silnik zrobi następne kilometry. Banalnie prosty w naprawie i dla tych co nie potrzebują wgniatania w fotel podczas wyprzedzania zza zderzaka ciężarówki w zupełności wystarczy:)

    Z tym przechwalonym ocynkiem na Audi, czy innych, też bym nie przesadzał, bo jeśli auto nie było nigdy bite i po kowalsku naprawiane, to rdzy się na nich nie znajdzie.

    Jak autor posta potrzebuje wygody i ma cierpliwość w poszukiwaniu usterek w elektryce, to może się pokusić o zakup jakiegoś wypasionego Francuza w tej cenie.

    0
  • #22 16 Mar 2015 21:22
    nioop

    Specjalista AGD

    mirek791 napisał:
    ...ale mechanika jest kosztowniejsza od blacharki


    Od kiedy ?
    W Audi za naprawę blacharską zapłacisz średnio 1500zł a za wymiane kompletnego silnika (z ceną silnika) 800-1000zł

    Ja osobiście celował bym w Audi A4 z silnikiem 1.6, może nie jest demonem szybkości ale za to jest diametralna różnica kosztów utrzymania w stosunku do 1.8 w tym modelu..


    Teoretycznie 300tys km nie powinno przekreślać auta, bo np 1.6 Audi to spokojnie połowa jego życia.. Z tym, że auta te mają już swoje lata i szczerze mówiąc to, że mają na liczniku tyle nie oznacza, że nie mają dwa razy więcej..
    Dodatkowo znaleść bezwypadkowe graniczy z cudem..
    Mimo wszystko jeżeli poświęcisz troche czasu to uda się jeszcze upolować "perełkę" w tych pieniądzach..

    robokop napisał:
    Za 8 tysięcy nie kupi żadnego z w.wym samochodów w zadowalającym stanie.


    strucel napisał:
    Też mi się wydaje że 8tys to za mało na coś w przyzwoitym stanie


    To ile kosztuje 20letnie A4 z silnikiem 1.8 według Was w zadowalającym stanie? 20, 30 czy 40 tys zł ? :] Ohh..
    8 tys zł powinno starczyć na naprawdę dobry egzemplarz naturalnie o ile uda się taki znaleść..

    A zawieszenie to bujda siana przez pseudo fachowców.. na tle 5 czy 10 letnich autach jest to tanie i proste w naprawach zawieszenie mające obecnie setki zamienników.. Przypominam także, że występuje ono tylko na przodzie.. Gdzie 80% jeżdzących aut ma wielowahaczowe zawieszenie z przodu i z tyłu.
    Najlepiej to chyba by było na sztywno zrobić, to by już nie miało wtedy co się zużywać.. :]

    0
  • #23 16 Mar 2015 21:40
    mirek791
    Poziom 13  

    Z całym szacunkiem, naprawa blacharska za 1500? Tzn. Co? Wymiana progów i reperaturek błotników, chyba niewiele więcej.

    -1
  • #24 16 Mar 2015 21:44
    Mer_86
    Poziom 15  

    nioop napisał:
    A zawieszenie to bujda siana przez pseudo fachowców.. na tle 5 czy 10 letnich autach jest to tanie i proste w naprawach zawieszenie mające obecnie setki zamienników


    Tu się w pełni zgadzam. Zestaw Lemfordera co prawda trochę kosztuje, ale zawieszenie faktycznie nie zużywa się tak szybko, jak zwykło się o tym pisać, a wcale nie założyłem wysokiej jakości zamienników. Za pierwszym razem wymiana zajęła mi trochę czasu. Ale jak już się wie, jak do tego podejść, to można cały przód ogarnąć na warsztacie w 1h.

    0
  • #25 16 Mar 2015 21:46
    mirek791
    Poziom 13  

    Poza tym mechanika to nie tylko wymiana silnika na inny, to już jest ostateczność. Policz sobie np. Amortyzarory, akumulator, opony, parę gumek w zawieszeniu, klocki hamulcowe i co Ci wyjdzie? Duzo więcej niż blacharka za 1500, tyle że z rdzą można jeździć, a bez hamulców i na slikach nie bardzo. Pozdr

    1
  • #26 16 Mar 2015 22:14
    Mer_86
    Poziom 15  

    Koledzy, sprostujmy coś:) Zarówno blacharka, jak i mechanika kosztują, niekiedy nawet krocie. Mam nadzieję, że autor postu liczy się z tym, że jeśli kupi auto za 8 tys., to dodatkowo 1/3 tej kwoty może wydać w niedługim czasie po zakupie na naprawę spodziewanych i niespodziewanych usterek. Jeśli ogarnia temat mechaniki, czy blacharki, to nie będzie to dla niego specjalnym problemem, ale jeśli nie, to proponuję przemyśleć budżet jeszcze raz;) Posiadanie auta i jego eksploatacja po prostu kosztują, a dyskusje o tym, czy wymiana błotnika, czy amortyzatorów jest droższa, mogą nie mieć końca.

    Do LPG w tym budżecie polecam Ci 1.6 8V (z tych aut, które wskazałeś). Może mieć 300 tys., jeśli poprzedni właściciel dbał o auto i wymieniał wszystko co trzeba na czas. Zawieszenia wielowahaczowego bać się nie musisz, ale u mechanika za darmo tego nie zrobisz. Proponuję też nie przywiązywać się do modelu, czy marki, tylko poszukać samochodu w dobrym stanie.

    1
  • #27 16 Mar 2015 22:43
    2572752
    Użytkownik usunął konto  
  • #28 16 Mar 2015 23:28
    yarecki16
    Poziom 17  

    morgy1234 napisał:
    Na razie pod uwagę brałem:
    Audi A4 B5 1,6(16v)-1.8-2.0
    VW Passat B5 1,6(16v)-1.8-2.0
    Skoda Octavia I 1,6(16v)-1.8-2.0

    Z tych 3 to chyba Skody bym poszukał, z silnikiem 1.6 100 koni w miarę te auto jedzie a silnik niezawodny. Nie było tam silników 1.6 16v. Zarówno 1.6 75 koni jak i 1.6 100 koni miały 8 zaworów w Octavii. Duży bagażnik i dobra odporność na korozję. W tych pieniądzach powinno się kupić coś sensownego.
    Na korzyść Octavii w stosunku do Passata i Audi przemawia większy bagażnik oraz prostsze w konstrukcji a co za tym idzie w naprawach zawieszenie. Za kwotę 2-3 wahaczy występujących w Passacie B5 zrobisz całe zawieszenie w octavii i może jeszcze na klocki wystarczy. Z drugiej strony nie ma tak demonizować tego zawieszenia, swoim passatem zrobiłem 100 tys km i wymieniłem dwa wahacze, tylko że ja mam B5 FL po 2000 roku które mają niby poprawione zawieszenie.
    Na niekorzyść Octavii pod względem Passata B5 przemawia ciasnota na tylnej kanapie.

    0
  • #29 17 Mar 2015 01:36
    piwkooo
    Poziom 23  

    yarecki16 napisał:
    Z drugiej strony nie ma tak demonizować tego zawieszenia, swoim passatem zrobiłem 100 tys km i wymieniłem dwa wahacze, tylko że ja mam B5 FL po 2000 roku które mają niby poprawione zawieszenie.

    Z tym się zgodzę w 100%.
    Mity o tym zawieszeniu pojawiły się w czasie, kiedy większość jeździła fabiami i escortami, gdzie zawieszenie robili 3 razy w roku tyle, że REGENEROWALI i koszt za PSEUDO naprawę zamykał się w 150-300zł.
    Potem tacy użytkownicy regenerowanego escorta, przesiadali się do 'ałdicy' i po wizycie u mechanika od zawieszeń brali kredyt na komplet zawieszenia ( jeszcze nie było chińskich kompletów za 500zł) a regenerację mało kto robił na aluminiowych wahaczach.
    Ja kupiłem A4 B5 i po roku od zakupu wszystkie wahacze, końcówki, drążki przód wymieniłem na lemfordera (1500 komplet) I CO ?
    Zrobiłem tym samochodem 100tyś.km w pięć lat i nic się nie posypało w zawieszeniu (przeglądy bez wkładki) i dodam, że na lato miałem koła 225/40R18!

    0
  • #30 17 Mar 2015 01:57
    yarecki16
    Poziom 17  

    Dobrze mówisz. Ludzie narzekają na te zawieszenia z kilku powodów:
    -kupili auto z przebiegiem 400-600 tys km ( ja mam prawie 400 tys i 6 z 8 wahaczy to oryginały fabryczne) i wszystko jest wybite
    -kupili auto od handlarza który przed sprzedażą założył najtańszy chiński komplet za 300 zł i ''Panie nic nie stuka nic nie puka'', tylko że po 5-15 tys km wszystko do wymiany
    -zamiast wymienić jeden czy dwa wahacze, i założyć wysokiej klasy zamienniki, najlepiej Lemforder lub TRW to wymieniają cały komplet na najtańszy zestaw - można powiedzieć zamienił stryjek siekierke na kijek, bo te oryginalne wahacze to mają najdłuższą żywotność. Gdy stuka jeden wahacz trzeba wymienić jeden lub dwa ( ten obok stukającego), i dalej jeździć. Jeden stukający wahacz robi taki hałas jakby całe zawieszenie było wybite dlatego często mechanicy też naciągają na wymianę całości.
    -kupili okazyjnie komplet Lemfordera za 1000 zł który okazał się być podróbą i padł po 8 tyś km.
    -ludzie nie mogą pojąć dlaczego do 20 letniego audi a4 o wartości 5-6 tys muszą włożyć 30-40% ceny w naprawę zawieszenia ( części + robocizna)

    Jak widzisz piwkoo w Twoim przypadku nie ma co narzekać - kupiłeś porządny zestaw zawieszenia za 1500 zł, założyłeś i jeździsz. Podziel ten koszt na 100 tys km. Gdybyś zakładał najtańsze komplety po 400 zł to zużyłbyś ich na tym dystansie na pewno więcej niż 3-4, może nawet 10. Rachunek jest prosty - a jeszcze trzeba dodać robociznę i geometrię.

    Co jak co ale w końcu te wielowahaczowe aluminiowe zawieszenie wywodzi się z klasy luksusowej tj z Audi A8, dlatego swoje musi kosztować ale daje dużo lepszy komfort jazdy i trzymanie się drogi niż auto z McPersonem, zresztą komfort jazdy Passatem w porównaniu do Octavii jest dużo lepszy dzięki temu zawieszeniu.

    0