logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jaki samochód kupić do 20 tys aby był mało awaryjny

MichalSG 16 Mar 2015 09:29 8919 36
REKLAMA
  • #1 14534126
    MichalSG
    Poziom 9  
    Niestety starego Forda Fiestę MK4 zjadła rdza i nie opłaca się już w nim wymieniać sprzęgła ani pompy płynu hamulcowego. Na kolejny samochód najlepiej 4/5 drzwiowy, o pojemności silnika do 1,5 i mało awaryjny mogę wydać 20'000 zł.
    Jaki polecacie? Czy wśród tych za kilka tysięcy też można znaleźć taki samochód?
  • REKLAMA
  • #2 14534162
    mlewan
    Poziom 20  
    Nie napisałeś jaki rodzaj paliwa, ale ja bym celował np. w Opla Corse.
  • REKLAMA
  • #3 14535039
    MichalSG
    Poziom 9  
    Tradycyjnie wolałbym z silnikiem benzynowym ponieważ nie wymaga takiej obsługi jak pozostałe typy silników. Chodzi oczywiście o Corsę D?
    Muszę przyznać, że Ford Fiesta był udanym zakupem. Kosztował ~16'000 zł, miał przebieg 58 tys, cztery lata od daty produkcji. Była też jakaś lakiernicza kosmetyka, ale nie rzucała się ona w oczy. Fakt, że mało się nim jeździło i nie zdążył jeszcze przekroczyć 90 tysięcy km. Dwa razy był wymieniany tłumik, raz silniczek krokowy. W zasadzie rzadko coś się psuło i były to drobiazgi.
  • #4 14537535
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Bierz Hondę.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #6 14537839
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Szczerze to ranking z d... wzięty.
  • #7 14537851
    nuder
    Poziom 11  
    Andrzej, czy możesz rozwinąć swoją myśl?
    Wiadomo skąd Dekra pochodzi i jaki marki będzie premiować... Z drugiej strony zaskoczony jestem pozycją Priusa.
  • #8 14619076
    enforces
    Poziom 17  
    Kup Fiestę MK7. Sam nią jeżdzę i jestem zadowolony. Kupiłem 2009 r w wersji sport za 23k
  • #9 14619561
    zed71
    Poziom 23  
    wg tego rankingu jezdzę najbardziej awaryjnym samochodem w zestawieniu - chevrolet/daewoo aveo/kalos
    i coś w tym jest: przy 120kkm musiałem remontować głowicę (winny był wtryskiwacz lpg- był przytkany i dawał za małą za mało gazu (naprawa kosztowała 1200zł - wypalony jeden zawór wylotowy) 2 razy wymieniłem klocki hamulcowe i raz wahacz z prawej strony (klocki po 30zł a wahacz za 80zł) a i 4 razy spaliła mi się zarówka. i to wszystko przy przebiegu prawie 170kkm ;) a reszta jest "fabryczna".
    sorry ale chyba nie bede zmieniał ;) samochodu bo już się przyzwyczaiłem do swego i z tą awaryjnością bedę zył ;)
  • #10 14622093
    MichalSG
    Poziom 9  
    enforces napisał:
    Kup Fiestę MK7. Sam nią jeżdzę i jestem zadowolony. Kupiłem 2009 r w wersji sport za 23k

    Bez przesady nie potrzebuje aż takiego wystawnego samochodu. Nawet nie musi mieć on radioodtwarzacza. Wystarczy, żeby jeździł i sporadycznie się psuł. Poprzedni samochód przejechał w ciągu prawie 14 lat 32k km więc nie miał w zasadzie kiedy się psuć.
  • #11 14627520
    Synthol
    Poziom 11  
    Do 20 tysięcy można poszukać Fiata Grande Punto np. z silnikiem 1.4 77 km z małym przebiegiem. Fiesta Mk6 też dobry samochód za rozsądną cenę, tylko przy tym modelu omijałbym silniki benzynowe 1.3.;)
  • #12 14643339
    tomek833
    Poziom 10  
    Jeśli małe auto mało awaryjne to polecam toyte yaris. Raporty dekry to se wsadźta ;) Jak się dba tak się ma. Najmniej awaryjne auta wg dekry itp są porsche... tylko, że tam ludzie naprawiają w ASO a nie jak polacy ople u kowala.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Michale. Pszeczytałem twój post ostatni. 2 tyś na rok tak ?? W takim razie najmniej awaryjnym autem i najbardziej ekonomicznym będzie TAXI.
  • #13 14643389
    Macosmail
    Poziom 35  
    MichalSG napisał:

    nie zdążył jeszcze przekroczyć 90 tysięcy km. Dwa razy był wymieniany tłumik,


    Przepraszam, ale dla mnie to abstrakcja :). Miałem kilka samochodów z przebiegami powyżej 250 tyś i tłumik zawsze był fabryczny.
    Wracając do tematu przy takich wymaganiach to jakikolwiek samochód segmentu B będzie dobry. Oczywiście z silnikiem benzynowym.
  • #14 14643430
    adam158
    Poziom 23  
    Nie wiem ile kolega jezdzi ,ale ja mam vito od nowości 2 lata i nawinałem 124000 km.
  • #15 14643528
    mirek791
    Poziom 14  
    Z tego co czytam, każdy chwalii to co ma, więc moim zdaniem kup Passata TDI. Żarty na bok, każdy samochód może być bezawaryjny, jeżeli na czas go serwisujemy w dobrym warsztacie. Możemy także kupić auto z czołówki Dekry z drugiej ręki po jakimś dziadku z małym przebiegiem, który z racji wyjazdów tylko do kościoła olej wymieniał raz na "ruski rok" i okaże się, że po jakimś czasie mamy problem. Nie ma złotej rady, samochód używany kupujemy zawsze z ryzykiem. Moim zdaniem czas bezawaryjnych i tanich w naprawie samochodów dawno już minął, epoka Audi 80, Golf 3, MB 200D, Astra I, Ferrari Testarossa - żart
  • #16 14689696
    MichalSG
    Poziom 9  
    Moje doświadczenia z Dacią są takie, że można dbać, ale np. jak źle przymocowane jest wygłuszenie silnika to nic nie pomoże. Jak chce się utrzymać ten element w dobrym stanie to co 8-10 tysięcy kilometrów trzeba zajeżdżać do serwisu na wymianę.
    Ostatnio trafiają mi się jakieś ople corsy, ale czy one są dobre nie wiem? Mamie marzy się Ignis, Aguila albo Mercedes a, ale wiadomo, że serwisowanie tego ostatniego zbyt drogo kosztuje. Jeszcze podobają jej się skody fabie.
    Im gorzej jeździ stary samochód i im większy wybór się robi to czuje się coraz większą presję.
  • #17 14689976
    pepe150
    Poziom 36  
    O mercedesie A - pierwszej generacji zapomnij. Żeby coś wymienić w silniku najlepiej jest go wyjąć, a to generuje dodatkowe koszty.
    Skoda Fabia z silnikiem 1.2 dużego przebiegu nie będzie miała, a do toczenia się wystarczy.
    Agila pierwszej generacji swoje lata ma, druga generacja widzę częściej Suzuki Splash niż Agilę (bliźniaki).
  • #18 14698485
    MichalSG
    Poziom 9  
    A może Honda Jazz 1,2?
  • #19 15566408
    MichalSG
    Poziom 9  
    Zakup Skody Fabia I z silnikiem 1.2 z nieco wyższym wyposażeniem okazał się złym zakupem. Akumulator nawet nowy wypala się dość szybko na postoju w samochodzie, który służy głównie do jeżdżenia po zakupy w sobotę. Fiesta IV lepiej znosiła takie użytkowanie ze względu na uboższe wyposażenie.
  • #20 15575439
    Kune
    Poziom 24  
    Przy takich wymaganiach pozostaje coś niezbyt skomplikowanego - może trojaczki C1/107/Aygo? Tam nie ma co się za bardzo psuć, nie ma tez zbyt wiele elektorniki, więc akumulator długo wytrzyma nieładowany.
  • #22 15586412
    adi890t
    Poziom 1  
    Dzień dobry ja bym polecił Volvo S60 kosztuje tak do 12Tyś. a jeżdże nim Już 12lat bez roboty
    pali 4,7l na 100km. Ma 163km .Forda Focusa bądź Toyotę Auris niestety nie polecę Forda ma ojciec
    wymienił połowe samochodu pasek i wogule a Toyotę Auris ma starszy brat i też nie poleca.

    Tu mas na allegro za 12tyś. allegropl/show_item.php?item=6106737237#thumb/2
  • #23 15586861
    Kune
    Poziom 24  
    adi890t napisał:
    Dzień dobry ja bym polecił Volvo S60 kosztuje tak do 12Tyś. a jeżdże nim Już 12lat bez roboty
    pali 4,7l na 100km. Ma 163km .Forda Focusa bądź Toyotę Auris niestety nie polecę Forda ma ojciec
    wymienił połowe samochodu pasek i wogule a Toyotę Auris ma starszy brat i też nie poleca.

    Tu mas na allegro za 12tyś. allegropl/show_item.php?item=6106737237#thumb/2


    Zaraz, ale którego Focusa ma ojciec? Bo zaraz okaże się, że MK1?? Za 20kpln to można myśleć o roczniku 2008+.
    Ja unikam tej marki, więc ciężko mi mówić coś więcej. Na pewno jest dużo flotówek i silnik 1.6TDCI ma problem z pompą, która puszcza opiłki do układu zasilania (analogiczny problem w Volvo i innych autach z tą jednostką, która jest produkcji PSA).
    Co do Aurisa, to większość to pewnie benzyny, ogólnie dość wdzięczne auto, miałem okazję użytkowania kilku firmówek, trochę specyficznie się jeździ tym samochodem, na tle innych modeli, ale można je polubić. Zadnych wiekszych awarii.

    PS. Nie wspominam nawet o tym super bezawaryjnym s60...
  • #24 15588200
    Mariano7
    Poziom 10  
    Temat dość stary, więc podejrzewam, że autor już nabył samochód, jednak wypowiem się, bo sam się borykałem kiedys z podobnym problemem.

    Radziłbym przyjrzeć się dobrze samochodom koreańskim - do 20 tys. można wyrwać naprawdę dobry rocznik i są to auta bezawaryjne, a w razie czego części oryginalne tańsze niż używane do VW czy Opla. Hyundai, Kia, Chevrolet - warto poszukać, popytać.
  • #25 15588512
    Kune
    Poziom 24  
    Mariano7 napisał:
    Temat dość stary, więc podejrzewam, że autor już nabył samochód, jednak wypowiem się, bo sam się borykałem kiedys z podobnym problemem.

    Radziłbym przyjrzeć się dobrze samochodom koreańskim - do 20 tys. można wyrwać naprawdę dobry rocznik i są to auta bezawaryjne, a w razie czego części oryginalne tańsze niż używane do VW czy Opla. Hyundai, Kia, Chevrolet - warto poszukać, popytać.


    Tak tylko w ramach ciekawostki.
    Jeśli chodzi o czesci eksploatacyjne to może jest ich dużo i nie ma problemu z dostępnością, ale jeśli chodzi o jakieś bardziej specyficzne rzeczy to ich NIE MA lub ceny są z kosmosu.
    Mnie ostatnio przećwiczyły dwie rzeczy:
    Antena elektryczna z KIA Sorento 2008 (w serwisie ponad 1000+, uzywek działających brak, zamienniki padają po miesiącu), oraz kamera cofania w KiaCeed - a musi się popsuć bo zbiera się woda (nowa chyba 1300, używek brak, zamienników brak). Więc warto mieć na uwadze, że jednak podaż części do marek europejskich jest zupełnie inna, gdzie można dostać każdą śrubkę.

    Co do samych aut, nie mam większej styczności, osobiście unikam, ale jak widać mają te auta dość dużą rzesze klientów.
  • #26 15589182
    zed71
    Poziom 23  
    Koreańczyków nie trzeba się bać- są to takie same auta jak inne. a co do części- trzeba tylko dobrze poszukać i się znajdzie - są sklepy wyspecjalizowane w autach z korei które sprowadzają części o wiele taniej niż aso ;)
  • #27 15589328
    Krnlmgr
    Poziom 17  
    Do 1.5 ropniak, proponuje renault clio III czy jakiś nissan bo też mają te gamy silników co francuzy.
  • #28 15590359
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Mało awaryjny @Krnlmgr
  • #29 15591266
    Krnlmgr
    Poziom 17  
    To czy będzie awaryjne to kwestia danej sztuki, z resztą już padło tu 'jak dbasz tak masz' i sam byś rozwinął a nie tylko "bierz honde" @andrzej20001
    Dodam ze niektóre modele hondy to istne imprezy dla rudego z okularnikami specjalnie tak zaprojektowanymi.
  • #30 15591286
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Krnlmgr napisał:
    awaryjne

    Czyli jeżdzące a nie stojace w warsztacie co 2-3 tygodnie bo coś tam znów padło.
    Mam 2 Hondy i przez 2,5 roku zmieniłem 3 żarówki plus oleje i filtry . Mówi ci to coś????? Czy sie naczytałeś ???? Mam gdzieś czy ktoś kupi czy nie pewnie nie bo trzeba wywachlować więcej siana za starsze auto . A dlaczego ??? Bo to jeździ.Podnieta rocznikiem i wyglądem jest przeważnie na raz.Potem refleksja.
REKLAMA