Witam.Temat jakich wiele ale na identyczny problem nie trafiłem.
Jak w temacie,Astra G 2.0 DTL 99 rok kombi.Przebieg 247 tyś (przebieg autentyczny) u mnie od 7 lat a autko znam od nowości.Zero jakichkolwiek większych napraw jak do tej pory.(jesienią przelewy i trójniki)
Wróciłem do domu normalnie,zgasiłem i rano już nie odpaliła.Pierwsza myśl zapowietrzył się,przelewy i trójniki wymieniane jesienią.Filtr czysty,bez czarnych smug.Na przewodzie mam od lat zamontowaną pomkę "gruszkę" więc przy terminowych wymianach filtra problemów z odpowietrzaniem nigdy nie było.Ale posprawdzałem.wychodzi że jest ok.Poluzowałem przewody wysokiego ciśnienia i podczas kręcenia pryska ropą więc jest ok.Kolejno podłączyłem przewód paliwowy (ten z gruszki) do bańki z czystym paliwem i pompa ciągnie.Ale autko nawet się nie odezwie.W końcu wyjście ostateczne-plak.Pali jak się psika i kręci.
Więc kilka pytań
pompa?
sterownik?
coś innego?
Czy ktoś się orientuje ile taka naprawa teraz wychodzi? (tematy na Elce sa już dość wiekowe) więc pewnie ceny też nieaktualne.
Czy jest tu ktoś z okolic Rybnika,Raciborza który byłby w stanie podjechać,podpiąć i zczytać błędy o ile będą jakieś?
Z czystej ciekawości podłączylem ELM i o dziwo wykrył i połączył się.na 2 programach blędów nie wykazuje.Wiem że to badziew do fiata (po to też go mam) dlatego szukam kto ma coś lepszego
Dodam że po włączeniu stacyjki wszystko gra,kontrolka świec gaśnie po chwili (swiece sprawne) check gaśnie ale podczas kręcenia się zapala.Po wyłaczeniu stacyjki i ponownym włączeniu znów gaśnie.
Co mi się jeszcz teraz przypomniało.Kilka tygodni temu (co najmniej kilka) podczas postoju na światłach na wolnych obrotach coś jakby zagrzechotało,jakby jakaś luźna obudowa,czy blacha,po dodaniu gazu ucichło i już się nie powtórzyło.Sprawdzałem w domu ale żadnej przyczyny nie znalazłem (ani nic luźnego).i juz też nigdy to się nie pojawiło?
Czyżby łańcuszek? przy tym przebiegu?
Może ktoś coś poradzi?
Z góry dziękuję
Jak w temacie,Astra G 2.0 DTL 99 rok kombi.Przebieg 247 tyś (przebieg autentyczny) u mnie od 7 lat a autko znam od nowości.Zero jakichkolwiek większych napraw jak do tej pory.(jesienią przelewy i trójniki)
Wróciłem do domu normalnie,zgasiłem i rano już nie odpaliła.Pierwsza myśl zapowietrzył się,przelewy i trójniki wymieniane jesienią.Filtr czysty,bez czarnych smug.Na przewodzie mam od lat zamontowaną pomkę "gruszkę" więc przy terminowych wymianach filtra problemów z odpowietrzaniem nigdy nie było.Ale posprawdzałem.wychodzi że jest ok.Poluzowałem przewody wysokiego ciśnienia i podczas kręcenia pryska ropą więc jest ok.Kolejno podłączyłem przewód paliwowy (ten z gruszki) do bańki z czystym paliwem i pompa ciągnie.Ale autko nawet się nie odezwie.W końcu wyjście ostateczne-plak.Pali jak się psika i kręci.
Więc kilka pytań
pompa?
sterownik?
coś innego?
Czy ktoś się orientuje ile taka naprawa teraz wychodzi? (tematy na Elce sa już dość wiekowe) więc pewnie ceny też nieaktualne.
Czy jest tu ktoś z okolic Rybnika,Raciborza który byłby w stanie podjechać,podpiąć i zczytać błędy o ile będą jakieś?
Z czystej ciekawości podłączylem ELM i o dziwo wykrył i połączył się.na 2 programach blędów nie wykazuje.Wiem że to badziew do fiata (po to też go mam) dlatego szukam kto ma coś lepszego
Dodam że po włączeniu stacyjki wszystko gra,kontrolka świec gaśnie po chwili (swiece sprawne) check gaśnie ale podczas kręcenia się zapala.Po wyłaczeniu stacyjki i ponownym włączeniu znów gaśnie.
Co mi się jeszcz teraz przypomniało.Kilka tygodni temu (co najmniej kilka) podczas postoju na światłach na wolnych obrotach coś jakby zagrzechotało,jakby jakaś luźna obudowa,czy blacha,po dodaniu gazu ucichło i już się nie powtórzyło.Sprawdzałem w domu ale żadnej przyczyny nie znalazłem (ani nic luźnego).i juz też nigdy to się nie pojawiło?
Czyżby łańcuszek? przy tym przebiegu?
Może ktoś coś poradzi?
Z góry dziękuję