Witam.
Wczoraj wieczorem stałem na zgaszonym silniku z 40 minut i miałem włączone radio oraz dmuchawę na drugi poziom, po próbie odpalenia samochodu usłyszałem dźwięk 'piii' ( taki jak przy otwartych drzwiach i nie wyłączonych światłach) i cyknięcie prawdopodobnie z okolic silnika (rozrusznik). Każda próba odpalenia auto powodowała tylko 'cyknięcie'. Autko odpaliłem na zapych.
Dodam, że 3 miesiące temu miałem identyczny problem.
Podjechałem do elektronika to odczytał na komputerze błąd słabego napięcia na akumulatorze - bodajże poniżej 7 V, tylko nie wiem czy błąd tyczył tego zdarzenie czy był zapisany z historycznego zdarzenia.
Ładowanie akumulatora w dobrych wartościach, napięcie akumulatora też okej, spadek napięcia podczas rozruchu także w normie.
Dodam, że odpalenie autka z rana nie jest idealne - musi zakręcić z 4 razy, ale każde kolejne jest dobre, obstawiam, że to nie jest wina akumulatora.
Wczoraj wieczorem stałem na zgaszonym silniku z 40 minut i miałem włączone radio oraz dmuchawę na drugi poziom, po próbie odpalenia samochodu usłyszałem dźwięk 'piii' ( taki jak przy otwartych drzwiach i nie wyłączonych światłach) i cyknięcie prawdopodobnie z okolic silnika (rozrusznik). Każda próba odpalenia auto powodowała tylko 'cyknięcie'. Autko odpaliłem na zapych.
Dodam, że 3 miesiące temu miałem identyczny problem.
Podjechałem do elektronika to odczytał na komputerze błąd słabego napięcia na akumulatorze - bodajże poniżej 7 V, tylko nie wiem czy błąd tyczył tego zdarzenie czy był zapisany z historycznego zdarzenia.
Ładowanie akumulatora w dobrych wartościach, napięcie akumulatora też okej, spadek napięcia podczas rozruchu także w normie.
Dodam, że odpalenie autka z rana nie jest idealne - musi zakręcić z 4 razy, ale każde kolejne jest dobre, obstawiam, że to nie jest wina akumulatora.