Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lenovo G510 - HDD Caddy powoduje bluescreeny

24 Mar 2015 22:09 1764 5
  • Poziom 37  
    Witam!

    Otóż posiadam laptop Lenovo G510 w poniższej konfiguracji:
    i3-4100M
    AMD R7 M265 2GB GDDR3
    1x8GB ram kingston 1600mhz Cl11 (już puściłem memtest i błędów brak)
    Crucial MX100 256GB w miejscu klasycznego HDD
    WD Blue 1TB w HDD Caddy zamiast napędu DVD
    System to Win7 X64.

    Otóż problem jest następujący. Podczas wyjazdu do meksyku laptop zaczął mieć problemy z uruchamianiem się.Błędy pokroju brak rejestru były normą.
    Wtedy dysk SSD znajdował się w HDD caddy. Po przełożeniu dysku SSD do głównego portu problemy ustawały.Jednakże dysk twardy mimo iż widoczny w Biosie nie był widoczny w systemie.

    Po powrocie natychmiast przystąpiłem do naprawy.
    Dysk SSD dla bezpieczeństwa poleciał do głównego portu a dysk HDD do ramki w zatoce DVD. Reinstalacja systemu gdyż od ciągłych błędów były liczne uszkodzenia.
    Ku mojemu zaskoczeniu dysk był widoczny w Windows więc uznałem iż problem zniknął.
    Jednak nie potrwało to długo.
    Laptop po tych zabiegach zawsze długo wyświetlał logo lenovo.System również potrafił ładować się bardzo długo.Jednak póki nie było błędów to nie przeszkadzało mi to.
    Potem jednak pojawiały się problemy z uruchomieniem.
    System startował dopiero za drugim razem po bluescreenie (bccode A).
    Teraz sytuacja pogorszyła się do tego stopnia iż laptop nie jest w stanie uruchomić systemu jeżeli wpięty jest HDD Caddy.
    Wyjęcie HDD Caddy tak jak podczas pobytu w meksyku natychmiastowo naprawia problem a sam system wczytuje się migiem.

    Miał ktoś podobny problem z tą ramką ?

    I czy ewentualnie są jakieś zamienniki w postaci przewodów SlimSata-Sata ?
  • Poziom 9  
    Hej,
    Kupiłem HDD caddy (na allegro od uzytkownika "aeranicf").
    Jako główny mam dysk ssd PLEXTOR PX-128M6 (128gb) a dodatkowo w kieszeni mam umieszczony dysk Samsung ST1000LM024 HN-M SCSI (1TB).
    Wszystko póki co działa poprawnie, laptop włacza się szybko, i nie łapie bluescreenów, dysk współpracuje dobrze. Kieszen mam od 3dni. Wczoraj (27.03) przewaliłem prawie 40gb danych na hdd i potem z powrotem na ssd, wszystko smiga dobrze.
    Moja konfiguracja g510:
    i5-4200M, 2x4gb Ramu, Zintegrowana grafa Intel 4600
    SYSTEM win 7 x64
  • Poziom 29  
    Dysk był włozony cały czas w przejściówkę czy go wyciągałeś?Wewnętrzne gniazda sata jak i inne np pamięci mają "durability" rzędu kilkudziesięciu góra kilkuset cykli (dla bardziej markowych) - nie są zaprojektowane do czestego rozłączania.
  • Poziom 9  
    Dysk jak włożyłem, tak cały czas siedzi. W przejściówce, a dokładnie w miejscu kieszeni DVD, wiec nie planuje go wyciągac :)
  • Poziom 37  
    Na początku(jak montowałem ramkę) dysk był przekładany parę razy.
    Wtedy był problem z wykrywaniem dysku twardego włożonego w adapter. Dlatego SSD poszedł do ramki (co miało potem okazać się fatalne w skutkach dla systemu operacyjnego).
    Po tym jak odkryłem iż wywalenie ramki naprawia problem to po prostu wstawiłem SSD do środka i nic nie było zmieniane do czasu powrotu do kraju.
    Po reinstalacji systemu dysk HDD był wykrywany będąc w ramce i wtedy też nic nie było grzebane.
    Dopiero od jakiegoś czasu kilka razy wyciągałem aby sprawdzić co jest nie tak z tą ramką.

    Co jest ciekawe. Doczytałem się że niektórzy uskarżali się na niską jakość lutowań/PCB w tych adapterach.
    No to rozebrałem ramkę,wziąłem lutownicę w dłoń i podgrzałem cynę w każdym z punktów lutowniczych od portów. To zaowocowało tym iż bluescreen pojawia się raz na 2-3 uruchomienia.

    W związku z tym mam takowy pomysł. Każdą linię SATA (kabel danych) pociągnę osobno za pomocą przewodów (z rozebranego na pojedyncze żyły kabla PATA). Jest to mozolna robota(punkty lutownicze są dosyć małe a moja ręka ma tendencję do drgań przy precyzyjnej robocie) więc na razie chciałbym wysłuchać innych opinii.
  • Poziom 29  
    Jako że alternatywą jest kupno nowego adaptera a próbując nic nie ryzykujesz ( o ile nie porobisz zwarć) to dobry pomysł.
    Kiedyś naprawiałem tasiemkę dysku od sony vaio którą właściciel rozerwał przy próbie wyjęcia dysku - zrobiłem mostki z kynaru, linie sygnałowe zmostkowałem skrętką też zrobioną z kynaru, wszystko działało bez problemu.