W Toyocie Corolli 2002 koleżanka ma następujący problem - próbowała dziś po pracy otworzyć samochód z pilota ( 3 przyciskowy, CHALLENGER) a tutaj niespodzianka;
nic się nie dzieje, dodatkowo dioda w pilocie miga non stop (także bez naciskania przycisków).
I tak - dioda w samochodzie miga sobie równomiernie. Kiedy się włączy pilota (znaczy wsadzi mu baterię) to ta dioda (w samochodzie) zaczyna migać nieregularnie. Odłączenie pilota - dioda wraca do równomiernego migania.
Dlaczego baterią ? Bo - jak wspomniałem - po włożeniu baterii led w pilocie miga non stop. Mikroprzełączniki w pilocie są ok. - żaden nie ma zwarcia na stałe.
Nie wiem na pewno jaki to autoalarm - ale wygląd pilota pasuje do Challenger ST 800 na przykład.
Podstawowy kłopot jest taki - jak wyłączyć alarm bez pilota ?
Dziś samochód zostawiła przed pracą - ale nie wiadomo co dalej - bo jak otworzy z kluczyka, to alarm się włączy i będzie migać kierunkowskazami chyba (syrenka jest odłączona ponoć) - i tak się nie da odjechać zapewne.
Czytałem o tym alarmie i podobno powinien tam być jakiś ukryty włącznik (koleżanka jednak nic o tym nie wie). Macie pojęcie czy i gdzie on może być ?
Pilot zapewne padł - czytałem o procedurze wprogramowania nowego - ale też potrzebny jest ten ukryty przycisk. Jednak to mniejszy kłopot, bo można ostatecznie jeździć nawet bez włączania alarmu.
Ważniejszy problem - jak go teraz wyłączyć ??
nic się nie dzieje, dodatkowo dioda w pilocie miga non stop (także bez naciskania przycisków).
I tak - dioda w samochodzie miga sobie równomiernie. Kiedy się włączy pilota (znaczy wsadzi mu baterię) to ta dioda (w samochodzie) zaczyna migać nieregularnie. Odłączenie pilota - dioda wraca do równomiernego migania.
Dlaczego baterią ? Bo - jak wspomniałem - po włożeniu baterii led w pilocie miga non stop. Mikroprzełączniki w pilocie są ok. - żaden nie ma zwarcia na stałe.
Nie wiem na pewno jaki to autoalarm - ale wygląd pilota pasuje do Challenger ST 800 na przykład.
Podstawowy kłopot jest taki - jak wyłączyć alarm bez pilota ?
Dziś samochód zostawiła przed pracą - ale nie wiadomo co dalej - bo jak otworzy z kluczyka, to alarm się włączy i będzie migać kierunkowskazami chyba (syrenka jest odłączona ponoć) - i tak się nie da odjechać zapewne.
Czytałem o tym alarmie i podobno powinien tam być jakiś ukryty włącznik (koleżanka jednak nic o tym nie wie). Macie pojęcie czy i gdzie on może być ?
Pilot zapewne padł - czytałem o procedurze wprogramowania nowego - ale też potrzebny jest ten ukryty przycisk. Jednak to mniejszy kłopot, bo można ostatecznie jeździć nawet bez włączania alarmu.
Ważniejszy problem - jak go teraz wyłączyć ??