Cześć.
Od dwóch tygodni jestem posiadaczem golfa III 1.6 ABU z instalacją gazową stag l plus
Auto aktualnie nie chce odpalić, normalnie zaparkowałem po jeździe a na następny dzień rozrusznik kręci iskra na świecy jest po wyjęciu przewodu paliwowego i przekręceniu kluczyków paliwo leci a mino to nie chce palić.
Rozrusznik kręci energicznie silnik niby łapie na ułamek sekundy ale jednak gaśnie i tak w kółko. Na zewnątrz czuć benzynę.
Akumulator ma rok, nowa kopułka z palcem, świece i przewody
Początkowo były problemy z odpalaniem na benzynie trzeba było długo kręcić żeby odpalił nieraz od razu zgaśł po odpaleniu a innym razem wskoczy pięknie na 1tyś obrotów ale wciśniecie pedału gazu powodowało że auto dusiło się i gasło lub obroty spadały niebezpiecznie nisko. Jeśli gaz wciskało się delikatnie i obroty przekroczyły 3 tyś chwile się na nich silnik potrzyma to później nie było już problemów. Auto też dziwnie wolno schodziło z obrotów podczas gazowania na postoju zatrzymywało się na sekundę na 1,5 tyś obrotów i jeszcze w wolniejszym tępię schodziły do 1 tyś. Dodam że auto mogłem jedynie odpalić bez wciśniętego pedału gazu wciśnięci gazu podczas odpalania (nawyk z poprzedniego auta) skutkowało bardzo długim kręceniem i odpaleniem z ledwością auta.
Jak myślicie Panowie w czym tkwi problem i jak go rozwiązać ?
Od dwóch tygodni jestem posiadaczem golfa III 1.6 ABU z instalacją gazową stag l plus
Auto aktualnie nie chce odpalić, normalnie zaparkowałem po jeździe a na następny dzień rozrusznik kręci iskra na świecy jest po wyjęciu przewodu paliwowego i przekręceniu kluczyków paliwo leci a mino to nie chce palić.
Rozrusznik kręci energicznie silnik niby łapie na ułamek sekundy ale jednak gaśnie i tak w kółko. Na zewnątrz czuć benzynę.
Akumulator ma rok, nowa kopułka z palcem, świece i przewody
Początkowo były problemy z odpalaniem na benzynie trzeba było długo kręcić żeby odpalił nieraz od razu zgaśł po odpaleniu a innym razem wskoczy pięknie na 1tyś obrotów ale wciśniecie pedału gazu powodowało że auto dusiło się i gasło lub obroty spadały niebezpiecznie nisko. Jeśli gaz wciskało się delikatnie i obroty przekroczyły 3 tyś chwile się na nich silnik potrzyma to później nie było już problemów. Auto też dziwnie wolno schodziło z obrotów podczas gazowania na postoju zatrzymywało się na sekundę na 1,5 tyś obrotów i jeszcze w wolniejszym tępię schodziły do 1 tyś. Dodam że auto mogłem jedynie odpalić bez wciśniętego pedału gazu wciśnięci gazu podczas odpalania (nawyk z poprzedniego auta) skutkowało bardzo długim kręceniem i odpaleniem z ledwością auta.
Jak myślicie Panowie w czym tkwi problem i jak go rozwiązać ?