Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa prostego prostownika 12V

xxdrago 29 Mar 2015 19:13 7695 56
  • #31
    Alemucha
    Poziom 28  
    Dokładnie tak. Też spodziewam się prądu góra 5-6A zależnego jeszcze od czasu i grubości + długości kabli przyłączowych. Tak więc będziemy jeszcze daleko od połowy In dla 2 drutów równoległych obecnie, co w zupełności wystarczy do akumulatorów z osobówek. Dla głębokich rozładowań zagrożenia przeciążeniem nie będzie (bo to tylko na początku), a dla płytkich temat znika sam bo wystarczy kilkanaście minut by odpalić i przejść na alternator, bez wchodzenia w górne obszary napięcia zasilania (związanego ze stanem bliskim jałowemu).
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #32
    xxdrago
    Poziom 12  
    Dziękuje za odpowiedzi, coś już przynajmniej sie douczyłem i wiem mniej więcej jak się za to zabrać. Ogólnie prostownik, prosty raczej do ładowania akumulatorów z motocykli niskiej pojemności około 5-20Ah, czasami jakiś większy z samochodu. Czyli z tego co rozumiem, mogę podpiąć mostek gretza -> akumulator, zaraz coś pójdę kombinować i zobaczę co z tego będzie. Do tego myślę(jak to będzie funkcjonowało), jakiś amperomierz i jakieś bezpieczniki.

    Pozdrawiam.
  • #33
    Alemucha
    Poziom 28  
    Z prosty -zrobiło się "prosty raczej", tylko czekać a będzie żelowy...:) i będzie bum!
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #34
    vodiczka
    Poziom 43  
    xxdrago napisał:
    Ogólnie prostownik, prosty raczej do ładowania akumulatorów z motocykli niskiej pojemności około 5-20Ah
    Do ładowania aku 5 Ah potrzeba prądu 0,5-1A uważaj waść co budujesz bo jak napisał kolega:
    Alemucha napisał:
    będzie bum!
  • #36
    xxdrago
    Poziom 12  
    Ok, ładowałem tym wynalazkiem i jeszcze wszystko śmiga. Ładowałem akumulator UPS i ładowanie było coś koło 14,7V(żelowy :P) i cały czas się podnosiło nawet było 15,4V. Podpiąłem rozładowany akumulator 12V i ładowanie wynosiło na początku 13,6V. Przydało by się jakoś ograniczyć napięcie, coś w rodzaju diody zelnera, ale nie ma chyba na taki duże natężenie. Te duodiody wydają sie skomplikowane...
  • #37
    bearq
    Poziom 37  
    Stosowanie prostownik na samym mostku gretza nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem ze względu na brak możliwości regulowania prądu ładowania. Ładowanie napięciem wyższym niż zalecane przez producenta (przyjmując 14,4V) doprowadza do stałego uszkodzenia akumulatora który wraz z takimi zabiegami wręcz lawinowo będzie tracił swoje parametry. Przez stosowanie tego typu prostowników zniszczyłem sobie kilka akumulatorów nie mając nawet o tym pojęcia i ciężko raczej było powiązać dość szybkie niszczenie akumulatorów z kilkukrotnym ładowaniem prostownikiem. Akumulator który wysiadł po 3 miesiącach wrócił z ekspertyzą "spłynięcie mas czynnych" i szybko sobie powiązałem fakt z ładowaniem tego akumulatora starym radzieckim prostownikiem.
    Polecam wykorzystać gotowy układ który można sobie samemu polutować za kilka złotych z automatycznym wyłączaniem ładowania po osiągnięciu żądanego napięcia oraz z regulacją prądu ładowania. Schematy jak i wzory płytek są łatwo dostępne.
  • #38
    amator2000
    Poziom 21  
    Tutaj są dokładnie opisane różne odmiany prostowników ...

    http://ea.elportal.pl/zasilacze.html

    Stonce polecam rys. 10.13
    :D


    Co do regulacji napięcia ładowania, to jeśli prostownik jej nie ma, to pozostaje tylko kontrolne podpięcie woltomierza do akumulatora, a regulację przeprowadzać drabinką rezystorów (lub lepiej żarówek 12V) wpiętych szeregowo pod uzwojenie PIERWOTNE trafa.

    Ale generalnie, to najlepiej skleić kit AVT 2715 i nie bawić się w odkrywanie koła na nowo.
  • #39
    xxdrago
    Poziom 12  
    A jakby zastosować jakiś potencjometr do regulacji napięcia przed trafo, tylko pewnie nie ma takich potencjometrów na taką w miarę dużą moc?
  • #40
    zdzisiek1979
    Poziom 37  
    bearq napisał:
    Stosowanie prostownik na samym mostku gretza nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem ze względu na brak możliwości regulowania prądu ładowania. Ładowanie napięciem wyższym niż zalecane przez producenta (przyjmując 14,4V) doprowadza do stałego uszkodzenia akumulatora który wraz z takimi zabiegami wręcz lawinowo będzie tracił swoje parametry. Przez stosowanie tego typu prostowników zniszczyłem sobie kilka akumulatorów nie mając nawet o tym pojęcia i ciężko raczej było powiązać dość szybkie niszczenie akumulatorów z kilkukrotnym ładowaniem prostownikiem. Akumulator który wysiadł po 3 miesiącach wrócił z ekspertyzą "spłynięcie mas czynnych" i szybko sobie powiązałem fakt z ładowaniem tego akumulatora starym radzieckim prostownikiem.
    Polecam wykorzystać gotowy układ który można sobie samemu polutować za kilka złotych z automatycznym wyłączaniem ładowania po osiągnięciu żądanego napięcia oraz z regulacją prądu ładowania. Schematy jak i wzory płytek są łatwo dostępne.


    Tak zaintrygowało mnie to niszczenie akumulatorów. Piszesz że po 3 miesiącach spłynęły masy bo ekspertyza. To ile razy go ładowałeś. Ja akumulatora nie ładuję od nowości czyli 4 lat. Prostownik to rezerwowe koło ratunkowe jak by się wyładował bo kierowca gapa i światła zostawił i już jęczy a nie kręci rozrusznik.
    Owszem wszystko jest możliwe. Mam najprostszy prostownik kupny chyba ok 90zł trafo cztery diody amperomierz i bezpiecznik na 12V i na pierwotnym. Więcej go razy pożyczałem niż użyłem. A użyłem go mniej niż 5 razy.
    Owszem w takim prostym prostowniku ważne jest by podłączyć prawidłowo to raz a dwa to go pilnować czyli wymaga nadzoru amperomierza i wyłączenia go jak spadnie prąd ładowania.

    Prostownik z regulacją prądu ma zastosowanie tylko wtedy kiedy ma się więcej akumulatorów różnej pojemności, zawsze można go odpowiednio dobrać do pojemności ustawieniem. Zaś nie wydaje mi się by zwykły kierowca potrzebował prostownik rzędu >10A z wyż. 6A standardowo starczy a nawet jak da 4 A realnie to tylko będzie dłużej ładował o jakie ~3 godziny.

    Największym problemem z trwałością to napięcie ładowania w samochodzie, i jakość producenta ( planowane postarzanie ).

    Dodano po 2 [minuty]:

    xxdrago napisał:
    A jakby zastosować jakiś potencjometr do regulacji napięcia przed trafo, tylko pewnie nie ma takich potencjometrów na taką w miarę dużą moc?

    Chyba prędzej opornica drutowa :D zaś jak już to zamiast opornicy żarówka zarazem masz wskaźnik załączenia.
  • #41
    vodiczka
    Poziom 43  
    zdzisiek1979 napisał:
    Największym problemem z trwałością to napięcie ładowania w samochodzie, i jakość producenta ( planowane postarzanie ).

    Pilnowanie napięcia alternatora to podstawa ale w planowane postarzanie niezbyt wierzę. Nowoczesne akumulatory są bardziej delikatne bo posiadają cieńsze płyty o bardziej rozwiniętej powierzchni aby w tą samą objętość wtłoczyć więcej Ah.
    Stary akumulator odchodził powoli i dostojnie. Z roku na rok kręcił coraz słabiej co wyraźnie było widać zimą. Współczesny potrafi długo "trzymać formę" i paść znienacka w środku lata bo dostał wewnętrznego zwarcia.
    zdzisiek1979 napisał:
    zaś jak już to zamiast opornicy żarówka zarazem masz wskaźnik załączenia.

    Żarówka ma jeszcze ten plus, że zimne włókno ma dużo mniejszy opór niż gorące. Żarówka w szereg z akumulatorem w pewnym zakresie "stabilizuje" prąd ładowania.
  • #42
    bearq
    Poziom 37  
    zdzisiek1979 napisał:
    Tak zaintrygowało mnie to niszczenie akumulatorów. Piszesz że po 3 miesiącach spłynęły masy bo ekspertyza. To ile razy go ładowałeś. Ja akumulatora nie ładuję od nowości czyli 4 lat. Prostownik to rezerwowe koło ratunkowe jak by się wyładował bo kierowca gapa i światła zostawił i już jęczy a nie kręci rozrusznik.
    Owszem wszystko jest możliwe. Mam najprostszy prostownik kupny chyba ok 90zł trafo cztery diody amperomierz i bezpiecznik na 12V i na pierwotnym. Więcej go razy pożyczałem niż użyłem. A użyłem go mniej niż 5 razy.
    Owszem w takim prostym prostowniku ważne jest by podłączyć prawidłowo to raz a dwa to go pilnować czyli wymaga nadzoru amperomierza i wyłączenia go jak spadnie prąd ładowania.

    Prostownik z regulacją prądu ma zastosowanie tylko wtedy kiedy ma się więcej akumulatorów różnej pojemności, zawsze można go odpowiednio dobrać do pojemności ustawieniem. Zaś nie wydaje mi się by zwykły kierowca potrzebował prostownik rzędu >10A z wyż. 6A standardowo starczy a nawet jak da 4 A realnie to tylko będzie dłużej ładował o jakie ~3 godziny.

    Największym problemem z trwałością to napięcie ładowania w samochodzie, i jakość producenta ( planowane postarzanie ).

    Tak po 3 miesiącach aku padł i poszedł na ekspertyzę w ramach gwarancji. Nie jestem w stanie powiedzieć ile był razy ładowany, ale był uszkodzony moduł który nie przełączał samochodu w stan "uśpienia" po zamknięciu i dość mocno rozładowywał akumulator.
    Dla kogoś kto ładuje raz na rok polecam zakup jakiejś ładowarki mikroprocesorowej za 60zł z lidla czy innego marketu.
  • #43
    CommonRail
    Poziom 27  
    Do szybkiego doładowania mam prosty i niezawodny prostownik. Trafo z UPSa, 14.7v drut 6mm na wtórnym, mostek z 4 diod MBR3045, ściemniacz na wtórnym, amperomierz i woltomierz. Na całość dmucha wentylator 12cm. Drugi juz "normalny" mikroprocesorowy z Lidla. Jak ktoś ma lepić swój własny i nie za bardzo wie co do czego, to lepiej kupić gotowy.
  • #44
    vodiczka
    Poziom 43  
    bearq napisał:
    Dla kogoś kto ładuje raz na rok polecam zakup jakiejś ładowarki mikroprocesorowej za 60zł

    Nie ma znaczenia jak często ktoś ładuje tylko jakim pradem/jak szybko chce naładować. :)
    Pamiętam "stary dobry" akumulator (Centra, czasy PRL) na wykończeniu. Gdy przy przy temp.- 3 miał problem z zakręceniem rozrusznika, wystarczyło podładować go prądem 4-5 A przez niecałe pół godziny. Dostał niewiele Ah ale elektrolit nieco się rozgrzał i po takim zabiegu odpalał bez problemu.
  • #45
    bearq
    Poziom 37  
    Do sporadycznych ładowań raz w roku nie opłaca się robić takiego prostownika, ponieważ składając go będzie on trochę kosztował do tego będzie stosunkowo prosty (chyba że rozszerzymy go o automatykę) oraz ciężki. Oczywiście jeśli ktoś chce to jak najbardziej polecam zrobić
  • #46
    xxdrago
    Poziom 12  
    bearq napisał:
    Do sporadycznych ładowań raz w roku nie opłaca się robić takiego prostownika, ponieważ składając go będzie on trochę kosztował do tego będzie stosunkowo prosty (chyba że rozszerzymy go o automatykę) oraz ciężki. Oczywiście jeśli ktoś chce to jak najbardziej polecam zrobić


    Ogólnie to zajmuje się naprawą starych motocykli(czasami trafi sie coś nowszego), sam dużo tego kupuje, lubię podłubać przy takich rzeczach, zazwyczaj potrzebny jest prostownik, te za stówę mnie nie fascynują. Chciałbym osiągnąć raczej coś topornego, nie do zajechania :P

    Czy przy zastosowaniu tyrystora BT151 mógłbym sobie regulować napięcie wyjściowe? Chodzi mi o zrobienie prostownika na 6v i 12v bo takie najczęściej stosuje.
  • #47
    bearq
    Poziom 37  
    Jeśli tak to jak najbardziej wykonaj sobie sam w własnym zakresie taki prostownik. Najlepiej jak byś odwinął trafo i zrobił odczep na 8-9V, nawinął resztę oraz dowinął nawet zwykłą linką około 9 zwoi do jakiś 16V. Prosty układ na tyrystorze z automatycznym wyłączaniem po naładowaniu i mamy super prostownik na długieee lata. Przełącznikiem przełączasz 6/12V i ładujesz. Jeśli chcesz to zrobić na jednym uzwojeniu to musisz dowinąć do jakiś 16V i regulować tyrystorem ale musisz się liczyć że przy ładowaniu akumulatora 6V prostownik będzie się trochę "gotował". To czy będzie stabilny wyjdzie w praktyce. BT151 będzie trochę za słaby i nawet przy małym prądzie bezie się gotował. Lepiej dołożyć i zakupić tyrystor z gwintem do bezpośredniego przykręcania do radiatora najlepiej z zapasem mocy.
  • #48
    Alemucha
    Poziom 28  
    xxdrago napisał:
    Czy przy zastosowaniu tyrystora BT151 mógłbym sobie regulować napięcie wyjściowe?
    W "prostownikach" nie reguluje się tyrystorem napięcia wyjściowego tylko włącza/wyłącza przepływ prądu ładowania. Napięcie pojawia się dopiero jako skutek tego załączania, na podłączonym akumulatorze. Przełączanie 6/12 -przełącznikiem tak jak pisze bearg. Tyrystory z gwintem są lepsze termicznie ale kosztują więcej. Na 151 pracuje większość regulatorów i oczywiście z radiatorem dają sobie świetnie radę. Mając twoje trafo bez przeróbek zniknie ci dodatkowo 1,5V przy regulacji na wtórnym. Dlatego czasem stosują tylko https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3005735.html
  • #49
    gimak
    Poziom 39  
    Z prostego pytania powstał temat rzeka. Uczonym zadam tylko jedno pytanie jak to ładowanie akumulatora wygląda w samochodzie, a wygląda całkiem prosto - alternator daje (powinien) napięcie ok. 14.4 V, a akumulator bierze tyle prądu ile potrzebuje. Koniec-kropka.
    A do autora tematu. Mam taki prostownik z trafo toroidalnego z napięciem (na wyjściu trafo) 11.6 V~, który składa się tylko z trafo i mostka 25A na radiatorze. Radiator jest konieczny, bo przy bardziej rozładowanym aku, jego temperatura dochodzi do 50*C. W moim przypadku nie ma mowy o przeładowaniu akumulatora, z prostej przyczyny - naładowany przestaje pobierać prąd, ale ładowanie do pełna trwa trochę dłużej.
    W Twoim trafo na wyjściu (jak piszesz) jest 13.1 V~ (w szczycie 18 V), wiec tu już przy długim ładowaniu może dochodzić do utraty wody z elektrolitu, więc jakaś kontrola napięcia (nie prądu) ładowanego akumulatora by się przydała.
  • #50
    Oprysk Stonki
    Poziom 29  
    Alemucha napisał:
    W "prostownikach" nie reguluje się tyrystorem napięcia wyjściowego tylko włącza/wyłącza przepływ prądu ładowania.

    Ty wiesz co ty piszesz? Cała regulacja prądu ładowania odbywa się własnie na regulacji napięcia wyjściowego prostownika, w tym przypadku regulator fazowy, a czy na tyrystorze czy na triaku o inksza inkszość.
    Owszem, są układy gdzie tyrystor wyłącza prostownik po uzyskaniu przez akumulator oczekiwanego napięcia końcowego, ale równie dobrze może to być i przekaźnik.
  • #51
    vodiczka
    Poziom 43  
    Oprysk Stonki napisał:
    Ty wiesz co ty piszesz? Cała regulacja prądu ładowania odbywa się własnie na regulacji napięcia wyjściowego prostownika, w tym przypadku regulator fazowy,
    Kolega wie co pisze. Dioda sterowana (pod tym pojęciem kryje się zarówno triak jak i tyrystor) zaczyna przewodzić prąd po osiągnieciu odpowiedniego chwilowego napięcia zasilania - patrz: kąt fazowy otwarcia. Steruje przepływem prądu przez obwód a napięcie (chwilowe lub średnie) na odbiorniku jest sprawą wtórną zgodnie z prawem Ohma - spadek napięcia jest proporcjonalny do natężenia płynącego prądu w obwodzie.
  • #53
    xxdrago
    Poziom 12  
    Budowa prostego prostownika 12V

    Schemat z pierwszego rysunku, funkcjonowałby przy tym w miarę fajnie? Jest prosty, a przerabianie tego transformatora, dla mnie to będzie jakaś udręka. Chciałbym jeszcze dorobić do tego zmianę napięcia, żebym mógł ładować akumulatory na 6V i 12V
  • #54
    Alemucha
    Poziom 28  
    xxdrago napisał:
    funkcjonowałby przy tym w miarę fajnie?
    Tak, po dowinięciu paru zwojów podobnym drutem lub nawet linką. Bo zabierze około 1,5V. Zenerkę możesz przełączać 15/7,5V. Rezystor dobierz bo jest do bani. O te 5A zenerki możesz zapytać autora. :)
  • #55
    xxdrago
    Poziom 12  
    Coś takiego sobie wyskrobałem:
    Budowa prostego prostownika 12V

    Nie wiem czy poprawnie ale mniej więcej tak chce,żeby to było zrobione :) Przed trafem jest jeszcze główny wyłącznik zasilania. Myślę jeszcze dołożyć przekaźnik, w razie złego podpięcia akumulatora. Jaki ten rezystor tam dać?

    W jednym miejscu sie pomyliłem z tymi ledami ma być na odwrót..
  • #57
    xxdrago
    Poziom 12  
    Budowa prostego prostownika 12V

    Ile powinnno być na amperomierzu, podczas zakończenia ładownia?