Witam!
Posiadam Fiata Punto I, 1997r. Benzyna - Gaz.
Od jakiegoś czasu mam taki problem, że na biegu jałowym nie trzyma mi obrotów i gaśnie. Objawia się to tak, że np. odpalam auto, dojeżdżam do świateł, skrzyżowania czy czegokolwiek po czym wciskam pedał sprzęgła, aby się zatrzymać a wskazówka obrotomierza zmierza do samego dołu i auto gaśnie. Dzieje się tak na ogół na zimnym silniku, rzadziej na ciepłym. Zarówno na benzynie jak i na gazie. Jeżeli uda mi się złapać lewą nogą sprzęgło a prawą zamiast na hamulec tylko trzymać gaz i na obrotach to nie zgaśnie. Dodam, że nie jest to regułą, że gaśnie, lecz często dość się to zdarza (kilka razy dziennie). Dodam, że po odpaleniu obroty są i się jakoś trzymają. Zdarza się to po zatrzymaniu na skrzyżowaniach czy gdzieś.
Rzeczy które były robione całkiem niedawno:
-czyszczenie silniczka krokowego
-wymieniona pompa paliwa
-nowe kable zapłonowe
-nowy parownik
Rzeczy które były robione kilka miesięcy temu:
-nowe świece
-jedna nowa cewka
-uszczelniacze, uszczelki, pierścienie w silniku oraz renowacja całej głowicy
-olej+filtr oleju
Dodam, że jakiś miesiąc może dwa miesiące temu miałem zaśniedziałe końcówki na alternatorze przez co nie działał alternator. Wszystko przeczyściłem delikatnie papierem ściernym i działa. Jednak teraz zauważyłem, że gdy zgaśnie mi auto i je odpalę to trzyma obroty jednak jak zapale światło, włączę wycieraczki czy szyby to widać jak obroty lecą w dół o 100-200 (nie wiem czy ma to znaczenie).
Posiadam Fiata Punto I, 1997r. Benzyna - Gaz.
Od jakiegoś czasu mam taki problem, że na biegu jałowym nie trzyma mi obrotów i gaśnie. Objawia się to tak, że np. odpalam auto, dojeżdżam do świateł, skrzyżowania czy czegokolwiek po czym wciskam pedał sprzęgła, aby się zatrzymać a wskazówka obrotomierza zmierza do samego dołu i auto gaśnie. Dzieje się tak na ogół na zimnym silniku, rzadziej na ciepłym. Zarówno na benzynie jak i na gazie. Jeżeli uda mi się złapać lewą nogą sprzęgło a prawą zamiast na hamulec tylko trzymać gaz i na obrotach to nie zgaśnie. Dodam, że nie jest to regułą, że gaśnie, lecz często dość się to zdarza (kilka razy dziennie). Dodam, że po odpaleniu obroty są i się jakoś trzymają. Zdarza się to po zatrzymaniu na skrzyżowaniach czy gdzieś.
Rzeczy które były robione całkiem niedawno:
-czyszczenie silniczka krokowego
-wymieniona pompa paliwa
-nowe kable zapłonowe
-nowy parownik
Rzeczy które były robione kilka miesięcy temu:
-nowe świece
-jedna nowa cewka
-uszczelniacze, uszczelki, pierścienie w silniku oraz renowacja całej głowicy
-olej+filtr oleju
Dodam, że jakiś miesiąc może dwa miesiące temu miałem zaśniedziałe końcówki na alternatorze przez co nie działał alternator. Wszystko przeczyściłem delikatnie papierem ściernym i działa. Jednak teraz zauważyłem, że gdy zgaśnie mi auto i je odpalę to trzyma obroty jednak jak zapale światło, włączę wycieraczki czy szyby to widać jak obroty lecą w dół o 100-200 (nie wiem czy ma to znaczenie).