Witam,nie znalazłem podpiwiedzi/podobnego tematu,jesli taki jest proszę o podpięcie,
My opel pali bardzo ładnie,po czym brzydko sie zachowuje, bo po 4-8sek gasnie tak jakby sie dławił, a wtedy odpalenie jest masakryczne bo musze go dosyć długo kręcić,gdy już załapuje mam wrażenie że zapalam starego jelcza na syberii po długim postoju, czy któś już przerabiał takowy problem? Zjawisko dzieje sie po 8 godzinach postoju, dodam jeszcze że dzieje sie tak dokładnie po umyciu silnika, ponieważ miałem awarie przewodu olejowego od turbiny i cały silnik był ..obrzygany, pozdrawiam
My opel pali bardzo ładnie,po czym brzydko sie zachowuje, bo po 4-8sek gasnie tak jakby sie dławił, a wtedy odpalenie jest masakryczne bo musze go dosyć długo kręcić,gdy już załapuje mam wrażenie że zapalam starego jelcza na syberii po długim postoju, czy któś już przerabiał takowy problem? Zjawisko dzieje sie po 8 godzinach postoju, dodam jeszcze że dzieje sie tak dokładnie po umyciu silnika, ponieważ miałem awarie przewodu olejowego od turbiny i cały silnik był ..obrzygany, pozdrawiam