Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pęknięty blok silnika ciągnika Ursus C-360

maxtor1234 01 Kwi 2015 16:51 3582 25
  • #1 01 Kwi 2015 16:51
    maxtor1234
    Poziom 12  

    Witam wszystkich.

    Zakleiłem blok w C-360 i jak się lekko nagrzeje to woda się sączy z tego klejenia. Mogę wlać do chłodnicy płyn uszczelniający do chłodnicy?

  • #2 01 Kwi 2015 20:20
    zbigniew125
    Poziom 23  

    Popraw klejenie, tak aby było dobrze, lub usuń pęknięcie inną metodą, natomiast sypanie proszku nie jest najlepszym sposobem. Ciągniki pracują w ciężkich warunkach, i potrzebne jest dobre chłodzenie silnika. Pozdrawiam.

  • #3 01 Kwi 2015 20:46
    Xantix
    Poziom 39  

    Pękniete bloki najlepiej naprawia się preparatem cx 80 do spawania na zimno. Spoina jest mocna i szczelna jak porządny spaw.

  • #4 01 Kwi 2015 21:09
    mirek791
    Poziom 13  

    Problem w tym że metal nagrzewając się ulega rozszerzaniu i klejenie "twardym" klejem dwuskładnikowym do metalu może nie wystarczyć. Jeżeli powierzchnia do sklejenia jest w miarę płaska to może spróbuj zrobić większą łatę, np. z grubej blachy i dopiero ją wkleić na kleju.

  • #5 01 Kwi 2015 21:16
    Xantix
    Poziom 39  

    Mi się zdaje że sam klej powinien starczyć. Zresztą mój sąsiad w C-330 miał pęknięty blok i skleił go POXILINĄ i już dość długo to działa i nic nie cieknie. Grunt to dobrze przygotować powierzchnię do klejenia.

  • #6 01 Kwi 2015 21:24
    mirek791
    Poziom 13  

    Każdy przypadek jest inny, nie ma jednej rady na rozwiązanie wszystkich problemów. Najlepiej by było zakołkować albo wymienić blok silnika, ale to trochę kłopotliwe. Jeżeli chodzi o klejenie z zastosowaniem kleju za 20 zł to na zasadzie "albo się uda albo nie" mała strata jak nie wyjdzie. Trzeba eksperymentować, zawsze to taniej niż kapitalka silnika, na jakiś czas pewnie wystarczy. Też mam C330, pytanie, czemu pękł Ci blok? Przegrzałeś, czy zamarzła woda w zimie?

  • #7 01 Kwi 2015 21:27
    bearq
    Poziom 35  

    Xantix napisał:
    Pękniete bloki najlepiej naprawia się preparatem cx 80 do spawania na zimno. Spoina jest mocna i szczelna jak porządny spaw.

    To po co są spawarki jak można wszystko zakleić klejem?...

    Takie rzeczy się TYLKO spawa ewentualnie kołkuje, wymienia cały blok i innej rady nie ma. Dolewanie specyfików do chłodnicy, klejenie czy inne cuda lepiej sobie odpuścić. Zdają egzamin tylko na chwilę. Za jakiś czas okaże się że blok nie nada się nawet do spawania a wtedy będzie lament bo nowy blok kosztuje 1.5k

  • #8 01 Kwi 2015 21:37
    SKM 1964
    Poziom 29  

    Bo pospawać blok żeliwny to trzeba umieć. Samo położenie spawu w miejscu pęknięcia nic nie da. Pogadaj ze starym spawaczem to może ci powie, ale sam tego nie wykonasz. :|

  • #9 01 Kwi 2015 21:40
    bearq
    Poziom 35  

    SKM 1964 napisał:
    Bo pospawać blok żeliwny to trzeba umieć.Samo położenie spawu w miejscu pęknięcia nic nie da.Pogadaj ze starym spawaczem to może ci powie ale sam tego nie wykonasz. :|

    Oczywiście że tak, kiedyś spawałem kilka rzeczy m.in bloki czy przetarte obudowy skrzyni. Praca bardzo żmudna ale jak na razie bez śladu. Na elektrodzie kiedyś opisywałem jak taki spaw wykonać

  • #10 01 Kwi 2015 22:11
    Xantix
    Poziom 39  

    @bearq bez przesady. Ja w ursusie skleiłem blok klejem (najpierw oczyściłem miejsce pękniecia do gołego metalu, odtłuściłem, odpyliłem i na to klej epoksydowy. I już 8 rok śmiga bezproblemu, bez żadnego lamentu czy wymiany bloku jaką sugerujesz.

  • #11 02 Kwi 2015 07:19
    seweryn7701
    Poziom 30  

    Natnij pęknięcia, odtłuść porządnie i kleje warstwami pierw nacięcia a potem zrób płaszczyznę.
    Zrobisz to w pół godziny góra jak się postarasz będziesz miał spokój dożywotnio.
    Szkoda się pipcyć spawarką i liczyć na szczęście. Dzisiejsze kleje lepiej zachowują się na żeliwie niż spaw z naprężeniami.

  • #12 02 Kwi 2015 08:22
    SKM 1964
    Poziom 29  

    Żeby spaw miał jak najmniejsze naprężenia i nie był popękany to można go przekuć podczas stygnięcia. Elektrody do spawania żeliwa na zimno w większości są z dużą zawartością miedzi lub niklu. :|

  • #13 02 Kwi 2015 09:27
    sq9mdy
    Poziom 10  

    Witam
    Zależy gdzie jest pękniecie, w moim przypadku było tak: Kiedyś miałem c360, który miał klejony blok za prądnicą. Niby wszystko cacy, ale podczas orki ciekła tam woda. Po wymontowaniu prądnicy, oczyszczeniu, wyskrobaniu kleju ukazało się pęknięcie jest na długości ok 5 cm, na moje szczęście w jednej linii. Na początku i końcu pęknięcia wywierciłem dziurkę 4mm, żeby podczas spawanie pękniecie nie postępowało dalej i całość pospawałem elektrodą EŻM. Należy używać małego prądu. Ja spawałem elektrodą 2,5 mm. Z tak naprawionym blokiem ursus chodził jeszcze 5 lat już zalany płynem. Potem został zamieniony na u385.... Jeszcze jedno tą samą metodą spawałem pół ramę w T25 i trzyma do dzisiaj.

  • #14 02 Kwi 2015 09:57
    azibik
    Poziom 32  

    Jest przemysłowy klej do klejenia Chestermetal. Sprawdzony.

  • #15 02 Kwi 2015 11:17
    seweryn7701
    Poziom 30  

    Wyleciał mi korbowód w 4011 razem z pompą wtryskową, zrobił dziurę na pół pięści.
    Zmniejszyłem trochę jego średnicę, wspawałem w dziurę w kilku miejscach a reszta klej. Trzyma ponad 20 lat!!! Postęp poszedł tak do przodu przez ten czas że dziś kupić klej który to załata jest chwilą.
    Zaklej to sam a nie nabijaj kabzy spawaczowi którego robota ma szanse na powodzenie może w 20-tu procentach.

  • #16 02 Kwi 2015 12:58
    bearq
    Poziom 35  

    Praca kosztuje, a tym bardziej spawacza który to potrafi zrobić więc nie widzę tutaj żadnego nabijania kabzy. Dobry spawacz zrobi to bez problemu i z pewnością że będzie to chodziło równie długo jak nieuszkodzony blok. Klej może i będzie trzymał, ale co dalej, wraz z grzaniem się silnika pęknięcie będzie się powiększało, klej tez po pewnym czasie na wskutek zmian temperatur będzie tracił swoje właściwości. Piszę o dobrym wykonaniu naprawy, a nie drutowaniu w stylu klejenia tego klejem.

  • #17 02 Kwi 2015 20:45
    zbigniew125
    Poziom 23  

    Dużo zależy od odlewu, czasami i największy spawacz będzie miał problem ze spawaniem. Dobrym sposobem i uważam wykonalne przez każdego ludka to szycie przez kołkowanie (oczywiście miejsca muszą być dostępne). Pozdrawiam.

  • #18 02 Kwi 2015 22:30
    seweryn7701
    Poziom 30  

    No właśnie. Blok 60-ki jest zrobiony z takiego dziadostwa że się w pale nie mieści i żaden spawacz nie da ci na to gwarancji. Pękać nic nie będzie bo bloki raczej nie maja do tego tendencji a nawet jeśli to jaki problem nawiercić otwory i zakołkować końce szczelin? Żaden.
    Jak dobrze zrobi klejem zapomni o tym do końca życia. Technika się zmienia jeszcze 20 lat temu klejenie można było nazwać szewcowaniem dzisiaj to technologia które w nie jednej dziedzinie wyprzedza spawanie elektrodami.
    Klej to i tyle. Szansa że klejem załatwisz to na wieki to najmniej 80%, że pospawasz może 20. Więc co jest lepszą alternatywą?

  • #19 29 Kwi 2015 12:28
    2510731
    Usunięty  
  • #20 30 Kwi 2015 12:55
    Bmash_pl
    Poziom 9  

    Moim zdaniem to właśnie klej dodatkowo pogrąży sytuacje,wiec odradzam a jeżeli już to uzupełnij jak radzi Przedmówca-płynem chłodniczym i nie powinno być żadnego problemu.

  • #21 30 Kwi 2015 13:50
    sebastian2242
    Poziom 11  

    Klejenie mija się z celem na dłuższą metę bo będzie pękać dalej.

  • #22 30 Kwi 2015 14:59
    seweryn7701
    Poziom 30  

    Blok raczej tendencji do pękania nie ma a jeśli jest ryzyko wystarczy końce nawiercić i przerwać pęknięcie.
    Płyn chłodniczy jak najbardziej ale to środek zapobiegawczy a nie lekarstwo. teraz trzeba naprawić to co zrobiła woda.
    Nie za bardzo rozumiem "pogrąży". Znaczy co wyżre dziurę, rozsadzi blok, wybuchnie po rozgrzaniu?
    60-ka to stary ciągnik i już ponad połowę swojego życia ma za sobą. Pchanie się w koszty jest głupotą.
    W swoim ciągniku kleiłem nie pęknięcie ale dziurę i trzyma ponad 20 lat więc to chyba o czymś świadczy. Kosztowało w tamtych latach flaszkę. Dziś za te pieniądze kupi bez problemu klej do metalu który załatwi to dożywotnio. Wiec po co fanzolić jakieś bzdury o "jednorodnym spoiwie" (spawaczem jestem ale takiego określenia w życiu nie słyszałem) cokolwiek to oznacza szczególnie na bloku silnika który jest zrobiony z śmieci.

  • #23 30 Kwi 2015 15:27
    2510731
    Usunięty  
  • #24 30 Kwi 2015 15:44
    seweryn7701
    Poziom 30  

    Czepiając się to jest spoina a nie spoiwo. Gwarantuję ci że spawając to z czego jest zrobiony blok 60-ki nie uzyskasz czystej spoiny. Nie mylić z ładnym licem.
    Nie mam jak zauważyłeś na myśli silikonu tylko specyfiku który jest od podstaw przeznaczony do takich właśnie napraw. Zgadzam się całkowicie z tobą co do czerwonego silikonu czy każdego innego uniwersalnego.
    60-ka to nie śmieć ale ze złomu i stalowych śmieci zrobiona. To z czego jest blok tego ciągnika zrobiony jest totalnie zanieczyszczone to miałem na myśli.
    Dla tego nie za bardzo rozumiem co miałeś na myśli w ostatnich trzech linijkach tekstu.
    Powiem ci tyle.... spawanie ryzykowne, drogie, czasochłonne z szansą na powodzenie może 20% a w razie niepowodzenia powiększa się zdezelowana powierzchnia.


    Klejenie to kilkanaście do kilkadziesiąt złotych, bez rozbierania do wykonania we własnym zakresie, do poprawy w każdym możliwym momencie nie przynoszące w razie niepowodzenia dodatkowych strat z szansą na powodzenie najmniej 80%.

    Po co dalsza dyskusja?

  • #25 30 Kwi 2015 15:52
    2510731
    Usunięty  
  • #26 30 Kwi 2015 17:24
    sztukowski
    Poziom 11  

    zbigniew125 napisał:
    Dużo zależy od odlewu, czasami i największy spawacz będziemiał problem ze spawaniem

    Dobrym sposobem i uważam wykonalne przez każdego ludka to szycie przez kołkowanie (oczywiście miejsca muszą być dostępne). Pozdrawiam.

    [/quote]

    Najlepsza metoda.Pracochłonna ale daje najlepsze efekty

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME