Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

BMW czyli żali słów kilka.

CommonRail 07 Apr 2015 23:21 16989 217
Optex
  • #121
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    diodabg wrote:
    Tu masz przykładowo jak ja bym to załatwił


    diodabg napisał:


    Wyceń ją według siebie !!!
    Ja np umawiam się że potrzebuje auto na dwa dni i w między czasie postaram się sprawdzić gdzie problem i będzie to kosztować 50 euro.
    Po 2 dniach klient odbiera auto mówię gdzie może być problem ale np nie jestem pewien jak zostawi auto to ja zmieniam części i ja są nie trafione diagnozy to nie kasuje go za dobre części tylko szukam dalej do skutku aż naprawie auto. Jak odbiera auto i chce spróbować sam ja kasuje 50 euro i jak diagnoza okazała się nie trafna to nic mu nie zwracam.


    Powiem ci że takie coś jest o D.... rozbić, albo się robi albo nie.
    Bo mieć auto na placu i z doskoku cos grzebać przez tydzień to by mnie qur..... ca skończyła.

    Po drugie może zrobimy konkurs na najbardziej debilny synonim skrótu bmw.

    Brudne Muły Widzę, Bardzo Mały Wacek, Boli Mnie Wszystko, Bardzo Mam Wyjeb.............
  • Optex
  • #123
    Oprysk Stonki
    Level 29  
    diodabg wrote:

    My jak idziemy do dentysty to mówimy że chcemy naprawić zęby to po oględzinach dostajesz ogólną wycenę

    No popatrz, córka dziś wróciła od dentysty! Miało być za trzy i pół stówy już z wypełnieniem i trzy wizyty a jest po ósmej wizycie i poszło 7 stów. I końca nie widać. Bo podobno coś tam nie chce się wytruć i ciągle ropa podbiega. A zdjęcie rentgenowskie robione dwi ewizyty temu wykazało, że dziwny ząb, zawsze lewa górna siódemka ma góra trzy kanały a tam jest ich cztery i zakręcone.
    Co mam dentyście powiedzieć, idź się bujaj?
    A z tym a klasą to zleciał pasek bo się rolka zatarła. Miałem klientowi powiedzieć z marszu "panie, pewnie kabelek się urwał, góra stówkę; no może dwie"? Ok, zadzwonię, powiem "panie, pasek pół stówy, rolka 7 dych, robota stówę" i co?
    Założę pasek i się okaże, że dalej lipa, bo coś w altku jest? A skąd się dowiem wcześniej jak tego do kupy nie poskładam?
    Kolego, nawet lakiernik który widzi co ma do pomalowania i jak rdza wyłazi nie poda ceny ostatecznej. Szacunkowej ceny nie poda żaden szanujący się fachowiec, bo klient zawsze cenę szacunkową traktuje jako ostateczną z możliwością negocjacji w dół.
  • #124
    diodabg
    Level 30  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Powiem ci że takie coś jest o D.... rozbić, albo się robi albo nie.
    Bo mieć auto na placu i z doskoku cos grzebać przez tydzień to by mnie qur..... ca skończyła.

    Nie mam miejsca pod domem żeby trzymać auto tydzień dla tego jest 2 dni ;-)
    Jak masz kolego czas to można robić odrazu ...

    Dlaczego debilny ? Może być ładny ...
    Bardzo Miły Wieczór ... ;-)

    Oprysk Stonki wrote:
    djęcie rentgenowskie robione dwi ewizyty temu wykazało, że dziwny ząb, zawsze lewa górna siódemka ma góra trzy kanały a tam jest ich cztery i zakręcone.

    Jak żeś Waść formę zalewał że wyszedł dziwny ząb ;-)

    Oprysk Stonki wrote:
    Kolego, nawet lakiernik który widzi co ma do pomalowania i jak rdza wyłazi nie poda ceny ostatecznej.

    A jak rdzy nie ma to cenę dostaniesz ? Czy też nie bo zupa może być za słona...

    Oprysk Stonki wrote:
    A z tym a klasą to zleciał pasek bo się rolka zatarła. Miałem klientowi powiedzieć z marszu "panie, pewnie kabelek się urwał, góra stówkę; no może dwie"? Ok, zadzwonię, powiem "panie, pasek pół stówy, rolka 7 dych, robota stówę" i co?

    Sprawdziłeś i wiesz a że masz doświadczenie to się zabezpieczasz że może nie wszystko a ty chciałeś żebym ja ci wyczarował cenę ... ;-)
  • #125
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Oprysk Stonki wrote:
    klient zawsze cenę szacunkową traktuje jako ostateczną z możliwością negocjacji w dół.

    Kolejna złota myśl. Powinna być podwieszona albo co.

    Na negocjacje jest kilka sposobów,
    Ok będzie rabacik , jak mi Pan załatwisz rabacik na na paliwo na pobliskiej stacji.....
    A czy mój warsztat wygląda jak targowisko....

    Albo klient odbiera auto zapłacił i nagle mu się przypomniały jakieś pierdoły , na ..... 5 minut.
    Typu nie działa tylna wycieraczka A3 lub podobne.
  • Optex
  • #126
    robokop
    Moderator of Cars
    No, a jak wycenisz wymianę świec żarowych? Kiedy gość Ci nie powiedział że uż sam próbował i jeden sztyft został zabetonowany nagarem w głowicy, a wkręcona jest sama końcówka? Albo naprawę kulejącego CDI/HDI, gdzie przy sekcji zwłok i cięciu głowicy nie widać przejścia alu głowicy/stal wtryskiwacza?
  • #127
    MobilTruck
    Level 31  
    pitool wrote:
    pomijając fakt że średnio raz w miesiącu na podnośniku stoją
    Hehe ...długo nie trwało .Dzisiaj wróciła do mnie "Beciunia",naprawdę wieźcie że nie wiele jej było trzeba żeby doprowadzić te E60 do dobrego stanu.Jakiś czas temu przy "obsłudze"(wymianie oleju i tylko filtra oleju bo powietrza i kabiny były dmuchane 8-O ) mowie ze amortyzatory ciekną,nie dość że dałem upust na częściach bo to jakaś tam rodzina i nigdzie taniej nie kupi,to dzisiaj dowiaduje się że w bagażniku leżą używane i aż w Krakowie po nie był.Mało tego,kończą się hamulce a jak wiadomo byle czego nie można tam założyć,to jeszcze miał pretensje że w hurtowni mu jakiś kamok oferowali za pół ceny co ja mu podałem,ręce opadają.
  • #128
    diodabg
    Level 30  
    robokop wrote:
    No, a jak wycenisz wymianę świec żarowych? Kiedy gość Ci nie powiedział że uż sam próbował i jeden sztyft został zabetonowany nagarem w głowicy, a wkręcona jest sama końcówka?

    Kurcze następny ;-)
    Będę Miał Wyrzuty i Bardzo Mnie Wkurzacie ... :-)
    Idę spać papapa
  • #129
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    pitool wrote:
    dzisiaj dowiaduje się że w bagażniku leżą używane i aż w Krakowie po nie był

    No kawałek, ale słuchaj są fora fascynatów i tam na prawdę można fioła dostać czytając ich wypociny.
    A dla Nich to świętość.
  • #130
    GarrutoSan
    Level 29  
    pitool wrote:
    pitool wrote:
    pomijając fakt że średnio raz w miesiącu na podnośniku stoją
    Hehe ...długo nie trwało .Dzisiaj wróciła do mnie "Beciunia",naprawdę wieźcie że nie wiele jej było trzeba żeby doprowadzić te E60 do dobrego stanu.Jakiś czas temu przy "obsłudze"(wymianie oleju i tylko filtra oleju bo powietrza i kabiny były dmuchane 8-O ) mowie ze amortyzatory ciekną,nie dość że dałem upust na częściach bo to jakaś tam rodzina i nigdzie taniej nie kupi,to dzisiaj dowiaduje się że w bagażniku leżą używane i aż w Krakowie po nie był.Mało tego,kończą się hamulce a jak wiadomo byle czego nie można tam założyć,to jeszcze miał pretensje że w hurtowni mu jakiś kamok oferowali za pół ceny co ja mu podałem,ręce opadają.


    Nie wiem o czym ma świadczyć fakt, że człowiek wraca do Ciebie z samochodem bez przerwy, a do tego narzeka..

    Może nie on jest zrzęda, a Ty mechanik kiepski?
    Sam się reklamujesz jako osoba, która w kółko musi naprawiać jeden samochód i to w bardzo krótkich odstępach czasu.

    Nie potrafisz zrobić raz, a dobrze?
    Przecież to rodzina. Tym bardziej.
  • #131
    diodabg
    Level 30  
    Kolego nie zrozumiałeś aluzji o kolejnym prezesie w BMW ;-)
    GarrutoSan wrote:
    Może nie on jest zrzęda

    A na nowe filtry powietrza i pyłkowy kasy nie ma i mówi wystarczy przedmuchać !
    Właściciel nie ma sianka na nowe amortyzatory ale ma sianko na podróżowanie 400 km i kupić używki.
    Hamulce też chce naprawiać zestawem wyprodukowanym w stodole !
    Gdyby nie rodzina to pewnie by pogonił tego Dziada z BMW... ;-)
  • #132
    MobilTruck
    Level 31  
    GarrutoSan wrote:
    Może nie on jest zrzęda, a Ty mechanik kiepski?
    Czytaj kolego ze zrozumieniem.Założyłbyś kiedykolwiek jakieś kamoki do prawie 300 konnego auta?gdzie nie wytrzymują dobrej klasy zamienniki?
    Inni klienci nie prędko wracają.
    diodabg wrote:
    Gdyby nie rodzina to pewnie by pogonił tego Dziada z BMW

    Dokładnie jak napisałeś kolego,choć wychodzę też z założenia że "pieniążki mi nie śmierdzą"
    i jak mam robić piec razy to samo a klient płaci to nie marudzę tylko naprawiam.
  • #133
    jhosef
    Level 16  
    diodabg wrote:
    My jak idziemy do dentysty to mówimy że chcemy naprawić zęby to po oględzinach dostajesz ogólną wycenę wycenę 3 do borowania, 4 najlepiej wyleczyć kanałowo, dwa korzenie do wyrwania i polecam jeszcze ultradzwiękowe usunięcie kamienia i to kosztuje tyle to tyle a to tyle. Zwykłe profensjonale podejście do kilenta na dodatek proste jak budowa cepa w Krużewnikach :wink:
    Chyba że wolisz iść do fachowca co oglądnie ci zęby i powie ci Panie widełki od 100zl do 5000zl i co robimy??? Pewnie nazwiesz go kanalią :wink:

    Jeśli pójdziesz do solidnego dentysty pokażesz mu paszczękę to jasno powie Ci ile to będzie kosztować. Jak dentysta Ci powie, że koronna x na zębie y będzie kosztować 800 plus kanałówka 400 to tyle będzie kosztować. Nawet jak coś będzie miał problemy to raczej nie zwiększy kwoty. A pamietajmy, że organizm ludzki może byc bardziej nieprzewidywalny od pojazdy mechanicznego.

    Mój bardzo osobisty dentysta tak też traktuje swoich podwykonawców.
    I jak przyszło do wymiany tarcz i klocków hamulcowych w bolidzie, a zobaczyłem że nie bardzo śruby chca współpracować - to poleciłem aby udała się do warsztatu jednak.

    W warsztacie powiedzieli 70 zeta ( to juz było pewien czas temu). Stwierdziłem, ze nie chce mi się walczyć dla takich kwot samodzielnie.
    Panowie w warsztacie niestety nawalczyli sie z w/w śrubami i krzyknęli 1XX zł. Na to ona, że nie zapłaci bo miało być 70 i jak ona mówi 70 to jest 70:)
    Panowie niestety musieli odpuścić.


    Ale wracając do sedna tematu. Tak ogólnie to takie podejście staje się domeną nie tylko posiadaczy BMW ale zachowaniem pewnego rodzaju "klasy średniej".
    Nie mówię, że dotyczy to całego przekroju tej klasy ale niestety mam wśród znajomych tego typu przedstawicieli. Nigdy nie polecę im zaprzyjaźnionych warsztatów bo nie chcę warsztatom robić przykrości.
    Trochę bym to określił jako negatywne rozwinięcie powiedzenia "płacę i wymagam"
    "bo ja tu przyszedłem i mnie należy itp itd.

    Ktoś wspomniał, ze na zachodzie marki typu BMW nie mają takiego "namaszczenia". Mają proszę Państwa. Np nowi obywatele niemieccy z pochodzenia tureccy maja zamiłowanie do tej marki w DE. Wożą się tym np po Berlinie też w pewien sposób szczególny. Może nie jestem najlepszym źródłem wiedzy w tym zakresie. Ale podczas urlopu w Berlinie ze znajomymi Niemcami wyrazili takie opinie. Mimo, że raczej lubują się w tej marce samochodów.


    Podobne odczucia, choć może lżejsze zaobserwowałem lata temu w Holandii.
  • #134
    Oprysk Stonki
    Level 29  
    jhosef wrote:

    W warsztacie powiedzieli 70 zeta ( to juz było pewien czas temu). Stwierdziłem, ze nie chce mi się walczyć dla takich kwot samodzielnie.
    Panowie w warsztacie niestety nawalczyli sie z w/w śrubami i krzyknęli 1XX zł. Na to ona, że nie zapłaci bo miało być 70 i jak ona mówi 70 to jest 70:)
    Panowie niestety musieli odpuścić.

    Bo nie potrafią szacować cen. Gdy się mnie ktoś pyta "ile to będzie kosztowało" i już nie mam możliwości się wykręcić zawsze i niezmienne odpowiadam "35 zł za każdą godzinę mojej pracy". I tyle.
    I nie ma uproś, że strzelę cenę ze standardu a później się męczę do północy z czymś po to, aby cenę utrzymać. Ja nie żyje po to, aby pracować, a pracuję po to aby żyć.
  • #135
    andrzej20001
    Level 43  
    Często podaję się też cenę " w najgorszym razie tyle i tyle" w razie potrzeby weryfikacji klamotów po demontażu i wstępnej naprawie.
  • #136
    GarrutoSan
    Level 29  
    pitool wrote:
    Dokładnie jak napisałeś kolego,choć wychodzę też z założenia że "pieniążki mi nie śmierdzą"
    i jak mam robić piec razy to samo a klient płaci to nie marudzę tylko naprawiam.


    To co tutaj napisałeś świadczy o tym, że pomimo, iż chwalisz się znajomością jakości części poszczególnych producentów, dalej zachowujesz się jak zwykły naciągacz.

    Nie potrafisz wytłumaczyć człowiekowi, że od tego zależy jego bezpieczeństwo. I pomimo, że na szali stoi Twoja reputacja i bezpieczeństwo członka Twojej rodziny, to i tak ślinisz się na kilka stówek.

    Jesteś idealnym materiałem na usterkę.

    Byłem świadkiem sytuacji, gdzie w USTRONIU, w warsztacie elektromechaniki pojazdowej, chłop chciał, aby założyli mu instalację "tak na szybko, na chwilę, za małe pieniądze".

    Klient został odprawiony z kwitkiem, bo właściciel nie będzie sobie szargał opinii.
    Zobaczy później ktoś coś takiego i zapyta: gdzie Ci to tak zamontowali? A no wiesz.. u M.. w Ustroniu.

    Nie, kolego. Dla prawdziwego fachowca nie ma druciarstwa. Dlatego tam w kolejce ustawiają się dziesiątki samochodów dziennie. Bo pracują tam ludzie, którzy znają się na rzeczy, a nie tylko na zliczaniu gotówki.
  • #137
    CommonRail
    Level 27  
    GarrutoSan wrote:
    Nie potrafisz wytłumaczyć człowiekowi, że od tego zależy jego bezpieczeństwo.


    Więc wytłumacz komuś w rodzinie, to zapożyczył się na 3 pokolenia w górę, wziął kredyt w zastaw domu i kupił wreszcie wymarzone bełemwu, a teraz zamiast porządnych klocków upi takie za 50zł, zamiast opon 265 założy 225 bo tańsze, zamiast dobrego oleju, wleje jakikolwiek z Lidla itd. Jak grochem o ścianę.
  • #138
    GarrutoSan
    Level 29  
    Oczywiście, że wytłumaczę dlaczego nie powinien tak postępować.
    A jeżeli moje argumenty do niego nie trafią, to nie podejmę się naprawy jego samochodu przy pomocy śliny i taśmy.

    Dlatego są serwisy i "serwisy".
    Takie działanie doprowadziło do tego, że mamy w kraju taką opinię o mechanikach. Nie inną.
    To samo tyczy się handlarzy. Klient chce po swojemu, to ma po swojemu.

    To odpowiedzcie mi Panowie: kto u Was na warsztacie rządzi? Wy, czy klient?
    Jak klient Wam powie, abyście kupowali narzędzia w sklepie po 2.99zł (bo w ten sposób zmniejszycie nakłady, co bezpośrednio przełoży się na obniżenie cen usług), to polecicie po nowe, tańsze narzędzia?

    To jak naprawiacie i co wkładacie do samochodów klientów, przekłada się bezpośrednio na Waszą renomę.

    Ja osobiście mam w rejonie 4 (cztery!) warsztaty, którym ufam, bo wiem, że właściciele pracowali na swoją renomę wiele lat i nie pozwolą sobie na uginanie się głupocie klienta.

    Prędzej Cię wyśmieją, niż podejmą się druciarstwa.

    Pozwolę swoją argumentację podeprzeć przykładem z komputerów..
    Kiedy ktoś pyta o OC lub wymianę podzespołów, to odmawia się pomocy osobie, która ma zasilacz NONAME o mocy 300W.

    Dlaczego?
    Dlaczego nikt tak chętnie nie podaje wskazówek dotyczących OC na zasilaczu 300W zrobionym z nitki?

    Bo nikt tutaj nikomu za to nie zapłaci i dlatego można powiedzieć prawdę.
    Ale jakby ktoś oferował opłatę, to nie jeden geniusz się podejmie.
  • #139
    ociz
    Moderator of Cars
    diodabg wrote:
    A na nowe filtry powietrza i pyłkowy kasy nie ma i mówi wystarczy przedmuchać !

    I w takim prostym przypadku nie potrafisz wytłumaczyć gdzie jest błąd w jego rozumowaniu? Że w ten sposób tylko zniszczy filtr i ten przestanie spełniać swoją rolę?
  • #140
    MobilTruck
    Level 31  
    GarrutoSan wrote:
    To co tutaj napisałeś świadczy o tym, że pomimo, iż chwalisz się znajomością jakości części poszczególnych producentów, dalej zachowujesz się jak zwykły naciągacz
    Nie,bo
    pitool wrote:

    Inni klienci nie prędko wracają

    I dają sobie wytłumaczyć że to czy tamto jest złej jakości.
    GarrutoSan wrote:
    Nie potrafisz wytłumaczyć człowiekowi

    Wiesz ,jeżeli ktoś służbowym autem jeździ wyłącznie do ASO,mało tego jest kierowcą z kilkunastoletnim stażem,to ja po 5 razy nie będę tłumaczył.
    GarrutoSan wrote:
    I pomimo, że na szali stoi Twoja reputacja i bezpieczeństwo członka Twojej rodziny, to i tak ślinisz się na kilka stówek.
    Nie znasz mojej reputacji w rodzinie więc proszę przeczep się do swojej,bo jakoś cała reszta tych nie przedłużających sobie przyrodzenia(czytaj BMW) krewnych wręcz z uśmiechem wjeżdża do mnie na plac.
    GarrutoSan wrote:
    To odpowiedzcie mi Panowie: kto u Was na warsztacie rządzi? Wy, czy klient?
    U mnie rządzi pieniążek,a głupota i wymądrzanie kosztują i to chyba nie tylko u mnie,a jeżeli sądzisz że
    GarrutoSan wrote:
    ślinię się na kilka stówek
    to odpowiem Tobie że nie zakładałem warsztatu i nie płace tych jałmużnych miesiąc w miesiąc tak sobie dla przyjemności,tylko żeby zostało mi w drobniakach np: na nowe tarcze ATE
    Bardzo emocjonalnie przeżywasz ten temat,i jestem wręcz przekonany że nigdy nie prowadziłeś samodzielnie żadnego warsztatu usługowego.
  • #141
    GarrutoSan
    Level 29  
    Quote:

    to odpowiem Tobie że nie zakładałem warsztatu i nie płace tych jałmużnych miesiąc w miesiąc tak sobie dla przyjemności,tylko żeby zostało mi w drobniakach np: na nowe tarcze ATE
    Bardzo emocjonalnie przeżywasz ten temat,i jestem wręcz przekonany że nigdy nie prowadziłeś samodzielnie żadnego warsztatu usługowego.


    I w tej chwili zmuszony jestem zakończyć rozmowę z Tobą, ponieważ ogół mojej wypowiedzi pociachałeś na kawałki i do każdego kawałka dorobiłeś ideologię.

    Bronisz swojej reputacji chwilę po tym, jak napisałeś, że naprawiasz krewnemu samochód taśmą i śliną, i wciąż musi wracać, bo coś mu się psuje..

    Drogi pitoolu, jestem w stanie się poświęcić i następną większą obsługę samochodu, zamiast wykonać u mechanika, do którego jeżdżą wszyscy mądrzy posiadacze Audi, wykonam u Ciebie.

    Wtedy sam będę miał zdanie na Twój temat, z doświadczenia, niewypełniony domysłami.
    Podaj tylko namiary na swój warsztat.

    P.S. Tylko nie montuj mi ATE, błagam...
  • #142
    MobilTruck
    Level 31  
    GarrutoSan wrote:
    Drogi pitoolu
    Oj tak,Tanio to tylko rodzinie
    GarrutoSan wrote:
    jestem w stanie się poświęcić i następną większą obsługę samochodu, zamiast wykonać u mechanika, do którego jeżdżą wszyscy mądrzy posiadacze Audi, wykonam u Ciebie
    Temat tyczy się " BMW czyli żali słów kilka"a nie klepania sobie miejsca na obsługę w renomowanym warsztacie po znajomości.Jak chciałbyś się umówić na obsługę to zapraszam na PW.
    GarrutoSan wrote:
    wszyscy mądrzy posiadacze Audi
    też ktoś coś wspominał
    yaro 65 wrote:
    Zauważam powolny proces zmiany marki ,
    BMW na AUDI .
  • #143
    diodabg
    Level 30  
    jhosef wrote:
    Jeśli pójdziesz do solidnego dentysty pokażesz mu paszczękę to jasno powie Ci ile to będzie kosztować. Jak dentysta Ci powie, że koronna x na zębie y będzie kosztować 800 plus kanałówka 400 to tyle będzie kosztować. Nawet jak coś będzie miał problemy to raczej nie zwiększy kwoty.

    Dokładnie tak jak piszesz nie chciałem się rozpisywać na ten temat bozaraz znowu jakiś kolega z wielkim ego nazwie mnie
    Dacomos wrote:
    Jesteś jak koło gospodyń
    Co to jest: tańczy, śpiewa, recytuje, daje d... i gotuje?
    - Kolo Gospodyń Wiejskich.

    :-)
    Oprysk Stonki wrote:
    No popatrz, córka dziś wróciła od dentysty! Miało być za trzy i pół stówy już z wypełnieniem i trzy wizyty a jest po ósmej wizycie i poszło 7 stów. I końca nie widać. Bo podobno coś tam nie chce się wytruć i ciągle ropa podbiega. A zdjęcie rentgenowskie robione dwi ewizyty temu wykazało, że dziwny ząb, zawsze lewa górna siódemka ma góra trzy kanały a tam jest ich cztery i zakręcone.
    Co mam dentyście powiedzieć, idź się bujaj?

    Partacz nie dentysta bo córcia była 8 razy a dopiero za 6-tym razem zrobił zdjęcie !!!
    Niech ten pseudo lekarz kupi sobie kozę i dwie świnki morskie i na nich się uczy a nie na naszych dzieciach ! Bo wygląda na to że 6 razy wiercił zęba i nie widział że są 4 kanały !
    Oddaj kasę dziadu i pójdę do innego...
    To tak samo jak by mechanik naprawiał stuki w silniku i za 6-tym podejściem skapnął się że nie ma oleju w silniku albo budowlaniec kładł 6 razy kafelki które spadają ze ściany bo tynk się rozlatuje i teraz trzeba tynkarza i trzeba zapłacić extra lub ginekolog sprawdzał czy kobieta jest w ciąży ale palcem zerkał 6 razy w złą dziurkę ;-) !!!
    GarrutoSan wrote:
    Takie działanie doprowadziło do tego, że mamy w kraju taką opinię o mechanikach. Nie inną.

    A kolega był gdzieś za granicą i zna opinie o innych mechanikach ?
    W Polsce to przynajmniej co 3 wie co robi i potrafi naprawić usterki...
    We Francji czy Irlandii to co 10 a reszta to wymieniacze którzy mają gdzieś wszystko i nawet po 20 latach ciągle są wymieniaczami że o ich prędkości pracy nie wspomnę ...
  • #144
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    diodabg wrote:
    Partacz nie dentysta bo córcia była 8 razy a dopiero za 6-tym razem zrobił zdjęcie !!!
    Niech ten pseudo lekarz kupi sobie kozę i dwie świnki morskie i na nich się uczy a nie na naszych dzieciach ! Bo wygląda na to że 6 razy wiercił zęba i nie widział że są 4 kanały !
    Oddaj kasę dziadu i pójdę do innego...


    O witam kol . dentysta jak widze wszystko wiedzący po kursie korespondencyjnym jak mniemam.

    Tacy są też klienci ''' mechanicy po kursie ''' przy piwie z kolegami nauczeni fachu.
  • #145
    diodabg
    Level 30  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    O witam kol . dentysta jak widze wszystko wiedzący po kursie korespondencyjnym jak mniemam.

    Tacy są też klienci ''' mechanicy po kursie ''' przy piwie z kolegami nauczeni fachu.

    Wow kolega adwokat widzę pewnie po kursie korespondencyjnym jak mniemam i pewnie kilka skrzynek piwa pękło podczas kursu ... ;-)
    Ten dentysta też pewnie po kursie i uczy się też jak my na błędach ale jeszcze chce za to kasę !
    Jak jakiś dentysta sadysta kiedyś będzie ci katował dziecko i za 6-tym razem zrobi dopiero zdjęcie to daj mu bonusa tak z 500 złotych i powiedz mu że ten bonus dzięki 'diodabg' to wróci tu i da mi plusik :-)
    A dla dziecka powiedz nie przejmuj się Będzie Mega Wypas z twoim ząbkiem...
    I nie myśl że napisałem to żeby było śmieszne ...
  • #146
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    diodabg wrote:
    Jak jakiś dentysta sadysta kiedyś będzie ci katował dziecko i za 6-tym razem zrobi dopiero zdjęcie to daj mu bonusa tak z 500 złotych


    O i tu włąśnie trafiłeś w sedno spraw. CO to jest 5 stów nic absolutnie q.... nic.
    Mam nie mam , dziś jest jutro nie ma.

    A ludzie by ci dokopali za 5 zł taka dziwna moda panuje na downpayment.
  • #147
    diodabg
    Level 30  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    O i tu włąśnie trafiłeś w sedno spraw. CO to jest 5 stów nic absolutnie q.... nic.

    Tu nie chodzi kolego o kasę ! W sumie to całkowicie nie trybie o co Tobie chodzi ?
    A chodzi o to żebyśmy wszyscy w każdym zawodzie robili dobrze ...
    Żeby pacan który kupi BMW czy jakiekolwiek inne auto nie robił na ulicy czy warsztacie z siebie idioty ...
  • #148
    GarrutoSan
    Level 29  
    diodabg wrote:
    A kolega był gdzieś za granicą i zna opinie o innych mechanikach ?


    Tak, byłem za granicą i znam opinie ludzi o innych mechanikach.
    W rodzinie mamy w sumie sześć samochodów pochodzących z zagranicy, które były odkupowane od członków rodziny. I żaden samochód nie jest sztruclem, który się rozpada od samego patrzenia.

    I co z tego, że za granicą są wymieniacze?
    Właśnie potwierdziłeś tezę na temat kombinatorstwa wśród polskich mechaników.
    Jak coś trzeba wymienić, to Niemiec wymieni, Francuz też, Holender też.
    A Polak? A Polak skasuje ja za nowe, ale włoży stare, przeczyszczone.
    Bo przecież Polak jest tak sprytny, że potrafi "naprawić', nie to co Niemiec, czy Francuz.

    I proszę mieć na uwadze, że nie czepiam się mechaników.
    Byłeś kiedyś przy przeglądzie samochodu w Niemczech?
    Ja byłem. I samochód utrzymywany "polskim druciarstwem" dostałby kwit na złom po pięciu minutach.

    Więc nie wiem kto jest sprytniejszy - Polak, czy Niemiec, czy może Francuz.
    Wiem natomiast, że najgorzej prowadzony samochód w Niemczech, który przechodzi przegląd, jest wart więcej, niż te polskie cukiereczki, które naprawia się taśmą i śliną, bo klient prosił..

    Ponieważ w tej konwersacji udział bierze mnóstwo mechaników, którzy nie potrafią obronić swojej pozycji argumentami (jedynie atakiem na innych), przyznam Wszystkim rację i życzę miłego dnia.

    Podsumuję swoje wypociny.

    Może i podchodzę do tego emocjonalnie, ale uważam, że lepiej być szczerym i robić dobra robotę, nawet, jeżeli oznacza to mniej klientów. W końcu jeżeli ktoś, kto jest szczery i naprawia dobrze, ma mało klientów, to ilu klientów może mieć ktoś, kto naciąga ludzi?
  • #149
    jhosef
    Level 16  
    Faktem jest, ze duża część aut nawet kilkuletnich z PL przeglądu niemieckiego mogłaby nie przejść:)

    Ja tam swoje auta staram sie prowadzić nienagannie. W miarę możliwości na oryginalnych częściach. Ale ogólnie bez jakiejś spiny. Uważam, że jest przyzwoicie zachowane jak na 8 letni samochód ale faktycznie nie wiem czy w DE przeglad by przeszedł - pewnie nei.
    A w PL na przeglądzie jest chwalony, że w fajnym stanie itp.

    GarrutoSan wrote:
    Jak coś trzeba wymienić, to Niemiec wymieni, Francuz też, Holender też.
    A Polak? A Polak skasuje ja za nowe, ale włoży stare, przeczyszczone.
    Nie chciałbym uogólniać ale taki strach jest. Jeśli nie znasz warsztatu to nie możesz mieć pewności jak cos zostało zrobione. A wielu z uczciwością i rzetelnością bywa na bakier.
    Czasem zerkam na program "będzie Pan zadowolony" i jestem momentami przerażony.

    Sam osobiście korzystam rzadko z warsztatów. Ale nie wynika to z oszczędności a zamiłowania do dłubania. Mam trochę narzędzi, w tym klucze dynamometryczne. I staram się robić zgodnie ze sztuką. Jak czegoś nie wiem to doczytam. Wynika to z braku zaufania oraz tego, ze sam wychowałem się właściwie w warsztacie. Od 5 roku życia praktycznie "pomagałem" tacie w jego warsztacie.

    Pewne rzeczy co zlecałem warsztatom kończyły się słabo. W szczególności nawet np zniszczeniem skrzyni automatycznej po fachowym montazu, czy montażu stabilizatora odwrodnie przez co blokował się z wahaczem...


    Znalazłem sobie jeden w końcu warsztat sumienny, któremu ufam - choć nie bezgranicznie. Ale mają duże obłożenie.

    Mam też wrażenie, że niektórym warsztatom tak sobie chce podejmować trudniejszych zadań - wymiana klocków, rozrządu - tak. Wymiana dyfra tylnego w Golfie Country Syncro - paaaaanie ile to roboty, to trzeba belke demontować - mówię, ze nie trzeba, to hamulce to to to tamto... no przeciwności obiektywnych miliony. Wkurzyłem się i po sobotniej, porannej kawie w 1,5 godziny wymieniłem sam, bez kanału, w zupełną pojedynkę.

    Co co podejmowania sie prac druciarskich - Panowie, czy warto?
    Raczej nie. Jak klient nie chce wydać to i tak sie nie zarobi. A w razie czego wstydu naje i opinie sobie można zepsuć.
  • #150
    GarrutoSan
    Level 29  
    jhosef wrote:
    ..Co co podejmowania się prac druciarskich - Panowie, czy warto?
    Raczej nie. Jak klient nie chce wydać to i tak się nie zarobi. A w razie czego wstydu naje i opinie sobie można zepsuć..


    Święte słowa. Święte.